logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: -ludzie
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
quote 2016-12-26 16:08
Ból, nawet ból z rozpaczy, zwiastujący "uszkodzenie duszy", ma sens tylko przez pierwszych kilka godzin. Później staję się mutantem, pomyłką natury, artefaktem, czymś zbędnym, traci sens. Sens nadają mu ludzie, którzy bohatersko go znoszą. Ale samo cierpienie nie ma w sobie sensu. Za dużo go w życiu widziałem, żeby mieć co do tego jakieś wątpliwości - Jan Dobrogowski.
Like Reblog Comment
review 2016-12-26 16:05
Ludzie na walizkach - Szymon Hołownia

Są historie, które warto poznać.

Są historie, które zmieniają sposób postrzegania świata.

Są historie, które mogą dać impuls do zmian.

I są historie, po których zaczynasz się zastanawiać nad sensem życia.

 

"Ludzie na walizkach" to wywiady przeprowadzone przez Szymona Hołowni z ludźmi po przejściach. Tak najłatwiej można opisać tą książkę. Przed każdym wywiadem jest kilka słów o danej osobie czy osobach. Później zaś zaczyna się wywiad, który jest ciekawy, smutny, a czasem nawet dający siłę do zmagania się z własnymi problemami. 

 

Pamiętam jeszcze, iż była taki kanał: religia.tv. Na nim Szymon Hołownia miał swój program, miał kilka programów, lecz jeden z nich nosił tytuł "Ludzie na walizkach. Spotykał się tam z ludźmi, którzy dużo przeszli, by opowiedzieli swoim cierpieniu, bólu, walce z nim. Mam wrażenie, iż ta książka jest zbiorem wywiadów z tamtego programu wybranych pewnie przez Hołownie. Możliwe, że się mylę, jednak to skojarzenie sprawiło, iż troszkę gorzej oceniam całą tą książeczkę.

 

Wywiady z książce nie są tylko z ludźmi, którzy wiele przeszli. Bowiem znajdziemy w niej wywiady z lekarzami. Przeważnie po każdym wywiadzie z osobą czy rodziną cierpiącą pojawiał się wywiad z lekarzem, który mógł się jakoś odnieść do wcześniejszej historii. Mógł też opowiedzieć o cierpieniu z medycznego punktu widzenia. 

 

Choć książka jest smutna, to daje również nadzieję. Bowiem jak się widzi, iż rodzice, którzy widzieli ogromne cierpienie swojego syna, a przez to sami przeżywali ból psychiczny, bowiem nie mogli mu pomóc, a pomimo tego nie poddali się, nadal mają nadzieję na lepszą przyszłość, to ciężko samemu inaczej nie spojrzeć na swoje życie, zauważyć w nim plusy, których wcześniej się nie dostrzegało.

 

Można by nawet stwierdzić, iż książka ta może być świetnym motywatorem do zmiany swojego życia. 

 

Nikt nie chce cierpieć, nikt nie chce czuć bólu, a jednak jest on wpisany w nasze życie i czasem nie mamy innego wyjścia jak z nim żyć bądź walczyć. Na szczęście świat idzie do przodu, medycyna potrafi walczyć nawet z ciężkim bólem. Jednak nadal są przypadki, gdy medycyna jest bezradna.

 

Nigdy nie rozumiałam stwierdzenia, iż "cierpienie uszlachetnia". Nadal go nie rozumiem, nie rozumiem gdy mówi to osoba, która nie ma pojęcia, czym jest prawdziwe cierpienie. Potrafię jednak zrozumieć, gdy mówią to osoby cierpiące, bo może to stwierdzenie ich jakoś motywuje, daje im siłę do życia? Jednak, czy cierpienie naprawdę uszlachetnia? Sprawia, iż jesteśmy lepsi? Czy nie jest jednak tak, iż chcemy, aby ból przestał istnieć? I czy jednak nie jest lepiej, gdy powstają nowe, lepsze metody na leczenie bólu i cierpienia?

 

Każdy z wywiadów jest inny. Pozostawia całkiem inne emocje. Trudno jest wybrać jeden najlepszy. Dlatego wybierać nie będę. Napiszę za to o kilku, które zapamiętałam. 

 

Wywiad pt. "Mądrość bólu" przeprowadzony z Janem Dobrowskim zapamiętam, bo dotyczył mody na tabletki jak również bólu - a raczej faktu, czy jest on prawdziwy czy urojony.Pojawiło się tam również pytanie o powstawanie bólu. Lecz najważniejszym dla mnie był fragment dotyczący kultury chrześcijańskiej i pojmowania w jej bólu. Pojawia się tam bardzo ważne zdanie, o którym często zapominamy:

 

Ludzie, którzy doświadczają bólu, pragną tylko jednego - żeby on się skończył, żeby mogli stawać się lepszymi ludźmi, dbając o swoje dzieci, pracując czy spotykając się ze znajomymi.

 

Drugim wywiadem, który też na pewno pozostaje w mojej pamięci jest "Pamięta pan Hioba" z Kazimierzem Szałatą. Ciekawa rozmowa, która porusza kwestie etyczne, moralne, tego, gdzie zaczyna się jakaś granica, a gdzie się kończy. Dużo w nim teoretyki, jednak po nim człowiek się naprawdę zaczyna zastanawiać nad tym, gdzie leżą pewne granice. W wywiadzie w tym również pojawia się zdanie, a raczej kilka zdań, które warto zapamiętać. One pojawiają się również na okładce. 

 

Pozostałe wywiady również zawierają zdania, fragmenty, które do cytowania są świetne. Ale najważniejsze to to, że każdy z tych zdań pozostaje w pamięci i sprawi, iż człowiek inaczej zaczyna patrzeć na wiele sfer życia. Dlatego też tak krótka książka jest tak bardzo wartościowa i dlatego też warto ją poznać i przeczytać. 

Like Reblog Comment
review 2016-09-11 10:23
Lektura szkolna, której nie przeczytałam w szkole.
Ludzie bezdomni - Stefan Żeromski

Dzisiaj będzie bardzo krótki post, bo niestety, ale dzisiejszego dnia mam dość. I to chyba dzięki tej lekturze. Nie mam pojęcia, dlaczego pomyślałam, iż ta książka mi się spodoba. Nie wiem. I chyba lepiej nie wiedzieć.

Przy "ludziach bezdomnych" wymęczyłam się niesamowicie. Chociaż muszę przyznać, iż początkowo byłam ciekawa dr Tomasza Judyma. Tak, początek (gdzieś do pamiętnika Joasi) mi się podobał. Natomiast później miałam coraz bardziej dość tej lektury.

Irytował mnie dr Judym, choć równocześnie mi imponował. Ciągle mam do niego mieszane uczucia. Joasię polubiłam. Wątek miłosny był, chociaż jak dla mnie mogłoby go nie być. Relacje głównego bohatera z innymi były różne. Ogólnie bohater potrafił sprawić, by inni go nie lubili, choć chciał dobrze. Widać, że się starał, ale... życie ;)

Więc tak. Strasznie powoli akcja idzie do przodu. Jest mnóstwo opisów przyrody, które mnie nudziły, mało dialogów i dużo nie potrzebnych wątków (jak dla mnie). Ogólnie historia mogłaby być piękna i romantyczna. Ale dla mnie jest tylko nudna.

Niestety, ale wczorajsza książka ("Duma i uprzedzenie") jeszcze nie jest skończona. A na dzisiaj mam już dość czytania. Więc postaram się ją skończyć niebawem... :)

 

Plusy:
--> historia
 
Minusy:
--> długie opisy
--> powolna akcja
---> nuuuuda
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2015-11-11 17:15
Jak przeżyć w mrocznych czasach
Ludzie w mrocznych czasach - Hannah Arendt

„Ludzie w mrocznych czasach” to zbiór szkiców biograficznych ludzi, którym dane było zyć lub umrzeć w czasach terroru faszystowskiego lub zawieruchy rewolucyjnej tuż po I wojnie światowej. Z ubolewanie musze przyznać, że niektóre osoby były mi obce o ich istnieniu dowiedziałem się dopiero z kart książki H. Arendt.

Polecam tę książkę, tym których interesuje temat, z pewnością sięgną po nią, a inni może przeczytają jej fragmenty do czego zachęcam. Jednakże silenie się przeze mnie mija się z celem, gdyż znalazłem stronę z kompleksowym omówieniem książki http://wyborcza.pl/1,75475,17302129,Grudzinska_Gross_o__Ludziach_w_mrocznych_czasach_.html?disableRedirects=true

W rozdziale poświęconym H. Brochowi znajdujemy ciekawe spostrzeżenie dotyczące wolności: „Wolność to dla Brocha drzemiące w każdym ‘ja’ anarchiczne dążenie do ‘nieskrępowania’ przez drugiego człowieka, już w świecie zwierząt reprezentowane przez tak zwanych ‘samotników’. Człowiek – o ile ulega dążeniu własnego ‘ja’ do wolności – to ‘anarchiczne zwierzę’. Ponieważ jednak człowiek nie potrafi obyć się bez drugiego człowieka, czyli jest niezdolny to tego żeby w pełni urzeczywistnić swoje archaiczne skłonności, próbuje podporządkować sobie i zniewolić innych ludzi”.

Właśnie w ucieczce przed zniewoleniem i poszukiwaniem wolności niektórzy muszą udać się na emigrację. Emigrujemy tam gdzie możemy poczuć się swojsko, jak W. Benjamin w Paryżu. Arendt porównuje je do mieszkania „I jak nie zamieszkuje się mieszkania i nie czyni się go przytulnym w ten sposób, że się go używa – do spania, spożywania posiłków czy do pracy – ale przez to, że się w nim przebywa, tak też w mieście zamieszkuje się wtedy, gdy można sobie pozwolić na bezcelowe przechadzki (…).

Po lekturze książki, w której głównie szukałem informacji o Heideggerze, znalazłem bardzo ciepły opis Róży Luksemburg.

Jeszcze raz napisze bardzo dobra pozycja, dobrze napisana, biografie oroszone fragmentami twórczości. Choć nie jest to łatwa lektura, pozwala jednak spojrzeć na ludzi, którym przyszło życi w mrocznych czasach i potrafili, niektórzy, je przeżyć.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2015-10-29 12:27
Mapa nieba. Nauka, religia i zwykli ludzie udowadniają, że zaświaty naprawdę istnieją - Ptolemy Tompkins,Eben Alexander

To już druga książka autorstwa Ebena Alexandra, która miałam sposobność przeczytać; została ona napisana we współpracy z Ptolemy’m Tompkinsem. Na kartach „Mapy nieba” powracamy ponownie do tematyki doświadczeń z pogranicza życia i śmierci, które stały się udziałem samego autora, jak również osób, których świadectwa umieszczone zostały w tej publikacji.

 

Kwestie dotyczące zaświatów, istnienia życia pozagrobowego i wszelakich związanych z tą tematyką zagadnień od wieków były i nadal są wciąż tak samo fascynujące i niezgłębione dla wielu ludzi na całym świecie.

 

W swojej najnowszej książce autor nie tylko przypomina swoje własne doświadczenia, o których pisał w swoim poprzednim dziele lecz również dotyka bardziej filozoficznego aspektu tychże zagadnień zderzając ze sobą dwie filozofie: Arystotelesa i Platona.

 

Dla czytelników, którym bliska jest znajomość tych opcji książka z pewnością okaże się interesująca i bardzo merytoryczna. Natomiast dla przeciętnego czytelnika, do jakich grona ja również się zaliczam może okazać się ona nieco męcząca ze względu na dużą ilość odniesień stricte naukowo-filozoficznych.

 

Jak już wcześniej wspomniałam jeśli chodzi o mnie osobiście to wystąpiła właśnie ta druga opcja. „W mapie nieba” w moim odczuciu zbyt mało jest świadectw, które uchylają nam rąbka tajemnicy jaką są zaświaty. Takie opowieści zajmują zaledwie niewielką część całej książki.

 

Jeśli jednak pociąga Was tematyka, poruszana przez autora zajrzyjcie na karty tej książki i zapoznajcie się z jego przekazem, niewykluczone bowiem, iż akurat dla kogoś z Was merytoryczność „Mapy nieba” oraz tak głęboko naukowo – filozoficzne podejście do omawianych zagadnień okażą się jednymi z wielu jej atutów.  

 

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2015/10/kim-jestesmy-skad-pochodzimy-dokad.html

More posts
Your Dashboard view:
Need help?