logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: cena
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-07-12 08:40
Ustawa o stałej cenie książki wchodzi w życie w Belgii

 

W Polsce raz po raz odżywa dyskusja na temat stałej ceny książek. Teraz jakby mniej na ten temat słychać, ale może temat jeszcze wypłynie. Warto więc odnotować, że w Belgii od 1 VII 2017 roku nabiera mocy ustawa o stałej cenie książki - Gereglementeerde Boekenprijs (GBP). Co ciekawe, prawo dotyczy tylko wydawnictw w języku niderlandzkim ale już publikacje w języku francuskim czy niemieckim (Belgia jest wielojęzyczna), nie są nią objęte.

 

Belgijskiej ustawie towarzyszy m.in. serwis, w którym można sprawdzać oficjalne ceny książek (źródło: http://www.boekenprijs.be/)

 

Przyczyny, podawane jako powód wprowadzenia ustawy, są podobne jak w Polsce. Najważniejsze założenia belgijskiej ustawy, są z grubsza następujące:

  • sprzedający odbiorcom końcowym na terenie Wspólnoty flamandzkiej Belgii (Vlaamse Gemeenschap), zobowiązani są stosować cenę ustaloną przez wydawcę lub importera;
  • ustawie podlegają zarówno księgarnie czy kioski jak i sklepy wielkopowierzchniowe oraz sprzedawcy wysyłający zza granicy książki do klienta na terenie Wspólnoty flamandzkiej Belgii;
  • sklepy działające na terenie dwujęzycznej, stołecznej Brukseli (Brussel-Hoofdstad) mogą do programu przystąpić dobrowolnie;
  • stała cena obowiązuje przez sześć miesięcy od rozpoczęcia sprzedaży;
  • wyłączone spod ustawy są m.in. książki uszkodzone, antykwaryczne czy podręczniki;
  • wyłączone spod ustawy jest strumieniowanie i wypożyczenia;
  • można stosować określone promocje cenowe, np. do 10% ceny okładkowej dla klientów końcowych (osób fizycznych);
  • sklepy mogą stosować dotychczasowe usługi dodane, np. bezpłatną dostawę.

Uruchomiono nawet specjalną stronę internetową, na której można sprawdzać obowiązujące ceny książek (http://www.boekenprijs.be). Jednak po wpisaniu kilku najlepiej sprzedawanych pozycji (wziętych ze strony księgarni Standaard Boekhandel), ja akurat nie znalazłem ich w wyszukiwarce. Być może trafiają tam tylko nowości, wydane po wejściu ustawy w życie.

 

PocketBook Touch Lux 3 na półce belgijskiego sklepu sieci Mediamarkt opisany po angielsku/francusku (Bruksela 2015 r.)

 

Co nas może szczególnie zaciekawić, to fakt, że belgijska ustawa obejmuje także e-booki. Zgodnie z zasadą „e-book to książka”, wydania elektroniczne także automatycznie podlegają regulacjom. Może się więc i u nas okazać, że dyskusje toczone nad papierem, obejmą jednak (zgodnie z rozstrzygnięciami na poziomie UE) cały rynek. Również rynek wydawnictw elektronicznych, choć z jednym wyjątkiem. Serwisy oferujące czasowy dostęp, będą mogły w dalszym ciągu samodzielnie regulować swoje ceny. I one wydają się być podmiotami, które mogą sporo zyskać na ustawie.

Like Reblog Comment
text 2017-06-09 12:38
Kindle Paperwhite 3 i Kindle Voyage w letniej promocji taniej nawet o 40 EUR

 

Jeszcze do 12 czerwca można kupić czytniki Kindle Paperwhite 3 oraz Kindle Voyage o 30 EUR taniej. Po użyciu kodu rabatowego dla klientów z Polski, można otrzymać dodatkowe 10 EUR obniżki! Kod LATO17 obowiązuje jeszcze do 12 czerwca. Aktualizacja: kod działa do 26 VI 2017r., przedłużono promocję.

 

Kindle Paperwhite 3 oraz Kindle Voyage taniej na lato (źródło: amazon.de)

 

Bardziej zaawansowane czytniki Kindle tańsze o 40 EUR to dobra okazja na zakup przed wakacjami. Tym bardziej, że kurs euro jest obecnie bardzo korzystny. W bieżącej promocji znajdziemy najbardziej popularny model Kindle Paperwhite 3 (wersja czarna i biała) oraz Kindle Voyage. Ten pierwszy ma dotykowy ekran E-Ink o najwyższej obecnie dostępnej rozdzielczości 300 ppi i przekątnej 6 cali. Wbudowane oświetlenie pozwala na czytanie nawet przy niesprzyjającym oświetleniu, na przykład w poczekalniach czy środkach transportu publicznego. Za Kindle Paperwhite 3 (z polskim VATem) zapłacić teraz trzeba ok. 440 PLN.

 

Kurs euro z ostatnich dwunastu miesięcy (źródło: biznes.onet.pl)

 

Z kolei Kindle Voyage, to czytnik droższym choć również z ekranem 300 ppi i wbudowanym oświetleniem. Ten model wyróżnia płaski front oraz ułatwiające zmianę stron przyciski ciśnieniowe, umieszczone po bokach ekranu. Kindle Voyage można teraz kupić za ok. 660 PLN.

 

Wakacyjna oferta czytników Kindle:

 

Kindle Paperwhite 3 (czarny, wi-fi, bez reklam)

144,70 EUR

103,69 EUR (ok. 440 PLN)

Kindle Paperwhite 3 (biały, wi-fi, bez reklam)

144,70 EUR

103,69 EUR (ok. 440 PLN)

Kindle Voyage (czarny, wi-fi, bez reklam)

196,38 EUR

155,37 EUR (ok. 660 PLN)

 

 

Dziś zamówiony czytnik możemy otrzymać na polski adres między a czerwca. Zakupy o wartości powyżej 35 EUR, niemiecki Amazon wysyła do Polski bezpłatnie. Wspomniany kod działa tylko na produkty wysyłane do Polski, nie obejmuje np. używanych modeli czytników oferowanych w ramach Amazon Warehouse. Neleży go wpisać w ostatnim kroku zamówienia, w oknie "Przejrzyj zamówienie", tuż przed płatnością. 

 

Miejsce na wpisanie kodu obniżającego wartość zakupów o 10 EUR (źródło: amazon.de)

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach Kindle, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Like Reblog Comment
text 2016-01-06 22:24
Kobo dba o klientów - gwarancja najniższej ceny

 

Porównywarka cen e-booków i innych ofert w sklepach jest zapewne jedną z częściej wykorzystywanych funkcji przez osoby, które dużo kupują w internetach. Sądzę, że niejednemu księgarzowi nasunęło się więc pytanie, jak w takich warunkach utrzymać lojalność klienta? Niektórzy twierdzą, że jednym ze sposobów rozwiązania tego problemu może być stała cena książki. Wtedy przy wyborze miejsca zakupu (przynajmniej w przypadku wydawniczych nowości) klient może kierować się jakością obsługi a nie wyłącznie czy głównie ceną. Tak działa na przykład rynek niemiecki. Ale jak dbać o lojalność klienta w sytuacji takiej jak w Polsce, gdzie obraz rynku, jest odmienny? Być może odpowiedzią jest mechanizm zastosowany przez księgarnię Kobo.

 

Kobo Glo HD to najważniejsza tegoroczna premiera Kobo (źródło: kobo.com)

 

Rakuten Kobo

Kobo to kanadyjska firma, która obecnie jest własnością japońskiego potentata handlowego - firmy Rakuten. Znana jest ona na naszym rynku z czytników książek. Ja sam miałem pozytywne wrażenie ze sposobu funkcjonowania czytnika Kobo Mini, kiedy testowałem go na potrzeby tego bloga. Niestety, od czasu mojej recenzji pisanej w marcu 2013 roku niewiele się zmieniło. Mam na myśli zainteresowanie i oficjalną obecność Kobo na polskim rynku. W obydwu przypadkach brak jest jakiś oznak życia. Bo w skali świata Kobo zwiększa swoją obecność, a to choćby poprzez przejęcie klientów likwidowanych księgarni internetowych - np. Sony i Flipkart. Firma rozszerzyła w ostatnim czasie współpracę z nowymi partnerami na przykład w Brazylii, otworzyła własny sklep internetowy w Niemczech. Ale Polska wydaje się być poza jej obszarem zainteresowań.

Moim zdaniem działaniom firmy warto się jednak przyglądać. Kobo jest ciekawym graczem na rynku książek elektronicznych, o czym może świadczyć tegoroczna premiera czytnika Kobo Glo HD. To ten model zapoczątkował wprowadzanie do urządzeń (oferowanych w przeciętnej cenie) ekranu E-Ink Carta o najwyższej obecnie dostępnej szczegółowości obrazu - 300 ppi. Po nim na rynek wszedł Kindle Paperwhite 3, a znacznie później Tolino Shine 2 HD i Tolino Vision 3 HD o podobnych parametrach.

 

Jak przyciągnąć i utrzymać klienta?

Kobo to nie tylko czytniki, ale również (a może przede wszystkim?) księgarnia oferująca e-booki. Sklep dostępny jest w wielu wersjach językowych, ale on również nie ma związku z naszym rynkiem. Po zalogowaniu z Polski, zobaczymy ceny w dolarach (kanadyjskich?) a publikacji polskojęzycznych jest tyle, co kot napłakał. Nie bardzo jest czego żałować, bo Kobo posiada jeden z bardziej zamkniętych ekosystemów. Książki są zazwyczaj ściśle połączone (poprzez zabezpieczenie DRM) z czytnikami lub aplikacjami mobilnymi firmy. Poza tym na czytniki Kobo nie można na przykład wysyłać własnych książek bezprzewodowo, co jest dość oczywistą usługą w przypadku innych liczących się marek.

Kobo na swoim rynku walczy wytrwale z Amazonem, próbuje sił również poza granicami Kanady. W naszym kraju mamy trochę inną sytuację. Sprzedaż e-booków jest (na szczęście) mniej zmonopolizowana niż na przykład w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii. Rozdrobnienie zapewne wspiera możliwość dość swobodnego ustalania cen przez poszczególne wydawnictwa i księgarnie. Klienci zainteresowani e-bookami bardzo licznie odwiedzają również najpopularniejszy w Polsce e-bookowy serwis Świat Czytników, na którym niemal codziennie można znaleźć wpisy wskazujące czytelnikom prowadzane aktualnie w poszczególnych księgarniach akcje promocyjne. Nie bez znaczenia są również porównywarki cen e-booków, których na naszym rynku jest przynajmniej kilka. Do najpopularniejszych należą ebooki.swiatczytnikow.pl, upolujebooka.pl oraz bookto.pl. Trudno się dziwić, że klienci dokonują zakupów w różnych księgarniach. Nie inaczej jest też w moim przypadku. Przykładowo, e-booki w mojej biblioteczce pochodzą z prawie dwudziestu sklepów (w tym z kilku już nieistniejących). Oczywiście mam swoje ulubione księgarnie, ale kiedy cena u konkurencji spada do 9,90... jak tu się oprzeć?

 

Price Match Guarantee - sposób na stałego klienta? (źródło: kobo.com)

 

Zapewne wielu księgarzy zadaje sobie pytanie, jak zatrzymać klienta? I w ten sposób dochodzimy (może niezbyt płynnie) do ciekawej funkcji, której w innych księgarniach internetowych nie widziałem. Księgarnia Kobo dla swoich klientów oferuje możliwość upomnienia się o niższą cenę. To coś w rodzaju, obecnego też w innych sklepach, hasła: gwarancja najniższej ceny. I może warto o takowej opcji pomyśleć i u nas w dobie walki o klienta rozdartego między różnymi sklepami?

Jak to działa? Otóż klient, który zakupił e-booka w księgarni Kobo może upomnieć się o częściowy zwrot kosztów, jeśli napotkał tę samą książkę w innej księgarni. Nie dość tego, firma dodatkowo oddaje 10% ceny zapłaconej przez klienta. Wszystko to w ramach usługi „Price Match Guarantee”.

 

Aby otrzymać zwrot różnicy w cenie trzeba spełnić kilka warunków (źródło: kobo.com)

 

Aby upomnieć się o rekompensatę, trzeba oczywiście spełnić kilka warunków. Przede wszystkim klient musi znaleźć tańszą ofertę na dokładnie taką samą książkę w terminie do siedmiu dni od zakupu e-booka w Kobo. Po drugie, trzeba wypełnić formularz, wskazując m.in. źródło potencjalnie tańszego zakupu. Po trzecie Kobo ma trzy dni robocze na rozpatrzenie naszego wniosku i ew. zwrot „nadpłaty” w postaci zasilenia środków na koncie w księgarni. Po czwarte, zwrot różnicy w cenie (plus 10% wartości oryginalnego zakupu) można wykorzystać na kolejne zamówienia właśnie w księgarni Kobo. Po piąte... musimy mieszkać w Kanadzie...

 

Po piąte... (źródło: kobo.com)

 

Ciekawe, jak by to działało w Polsce?

 

[Aktualizacja 7 I 2016 r.]

Dziękuję za informację, której udzielił mi Robert Drózd (swiatczytnikow.pl). Nie wiedziałem, że podobny do opisywanego program, połączony z "gwarancją satysfakcji" miała u nas księgarnia Nexto. Wycofała się jednak z niego.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-11-04 17:32
Non bisogna sempre sapere tutto l’uno dell’altro.
I segreti non ostacolano la felicità
La cena - Herman Koch,Giorgio Testa

La cena - Herman Koch

Like Reblog Comment
quote 2014-10-24 16:41
Nelle sere come questa io e Claire ci gustiamo i pochi momenti che possiamo ancora passare da soli. E improvvisamente tutto sembra possibile, sembra addirittura che l'appuntamento sia un equivoco, e che siamo usciti soltanto io e lei. Se dovessi dare una definizione di felicità, sarebbe questa: la felicità basta a se stessa, non ha bisogno di testimoni. «Tutte le famiglie felici si somigliano, ciascuna famiglia infelice è infelice a suo modo»: così recita l'incipit di Anna Karenina di Tolstoj. Si potrebbe aggiungere che le famiglie infelici, e soprattutto le coppie infelici, non riescono mai a stare da sole. Più testimoni ci sono, meglio è. L'infelicità è costantemente alla ricerca di compagnia. L'infelicità non tollera il silenzio, specialmente quei silenzi imbarazzati che calano quando si è soli.
E così, in quel bar, quando sono arrivate le nostre birre io e Claire abbiamo riso, sapendo che poco dopo avremmo trascorso un'intera serata in compagnia dei coniugi Lohman: quello era il momento più bello della serata, e da lì in poi le cose non avrebbero potuto che peggiorare.
More posts
Your Dashboard view:
Need help?