logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: fantastyka
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2022-03-22 14:25
Wszystkie kolory moich wspomnień
Wszystkie kolory moich wspomnień - Emily Smith,Agnieszka Brodzik

W książce Emily X.R. Pan porusza problem depresji. Mamy główną bohaterkę Leigh, jej rodziców i chłopaka Azela. Życie Leigh rozpada się jak domek z kart kiedy wraz z ojcem znajdują ciało jej matki. Od tego czasu dziewczyna widzi swoją matkę pod postacią pięknego, czerwonego ptaka. Co doprowadziło do tej niespodziewanej śmierci? I jak bardzo ta sytuacja odciśnie się one na dotychczasowym życiu Leigh? Tego należy dowiedzieć się z książki.
 
"Wszystkie kolory moich wspomnień" szybko się czyta, rozdziały są krótkie i bardzo krótkie (niektóre nawet na pół jednej strony), dzięki czemu wręcz się ją połyka. Śledzimy losy bohaterki z zainteresowaniem chcąc dowiedzieć się tajemnic, które odkrywamy razem z Leigh w jej kolejnych wspomnieniach. Jedyne czego mi zabrakło, to jakiejś większej intrygi rodzinnej - bo już na początku wyobraziłam sobie, że ta książka pójdzie w takim kierunku. Tylko, że ostatecznie zauważam, że nie o to chodziło w tej powieści.
 
Poza krótkimi rozdziałami, podoba mi się oznaczenie przy każdym rozdziale - piórko przy zwykłych rozdziałach, natomiast kiedy Leigh wraca do wspomnień mamy motyw dymu, gdy wraca do niedalekiej przeszłości mamy symbol klepsydry. Fajne i pomysłowe.
 
Warto zapoznać się z tym tytułem, zwłaszcza jeśli ktoś z Was interesuje się takimi tematami w literaturze, jak: smutek, przygnębienie, depresja, żałoba i jej przeżywanie oraz próby radzenia sobie w trudnej sytuacji.
 
Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2022/03/wszystkie-kolory-moich-wspomnien.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2022-03-11 10:00
Legenda o popiołach i wrzasku
Legenda o popiołach i wrzasku - Anna Bartłomiejczyk,Marta Gajewska
CYKL: "LEGENDA O POPIOŁACH I WRZASKU (TOM 1)

Od czasu premiery "Legendy popiołów i wrzasku" obserwuję skrajne opinie i jeszcze bardziej skrajne oceny. Ci, którzy mnie znają, bądź długo już obserwują, wiedzą że staram się być obiektywna w swoich opiniach, choćbym była największą fanką autora bądź jakiejś szczególnej tematyki. Dlatego próżno szukać u mnie przesadnych gwiazdkowych "dziesiątek", "dziewiątek", a nawet "ósemek". Tak też będzie i w tym przypadku.
 
"Legenda o popiołach i wrzasku" to ciekawa opowieść, w której mamy wysoko urodzone osoby, smoki, walki o tron. Już zapowiedzi oraz sam opis z tyłu zdradza, że można się spodziewać klimatu "Gry o tron" czy "Griszy" dlatego nawet się nie czepiam do tych podobieństw (też nie ma ich tu dużo) i trochę się dziwię tym, którzy w swoich opiniach uznają to za minus dla historii, bądź zarzucają autorkom i/lub książce wtórność, powtarzalność tematyczną. Było powiedziane na początku - znaczy wiedziałam czego się spodziewać, co za tym idzie: nie widzę większego problemu.
 
Aby nie zdradzać fabuły napiszę zwięźle. W książce mamy bohaterkę o imieniu Antoinette, dwie siostry Rainę i Rose, pewnego arcyksięcia, królów, dowódców straży oraz parę innych pobocznych postaci. Mamy wartką akcję, która chwilami spowalnia aby zaraz miał być kolejny zwrot akcji. Mamy odrobinę miłości, trochę buntu, kilka zaskoczeń i zaskakujące zakończenie. Do tego mapka, przedstawiająca świat. Nie widzę powodu do tego aby przyczepiać się do historii. Moje osobiste odczucie jest takie, iż książkę czytało się dobrze, jest interesująca, przez większość lektury coś kazało mi do niej wracać i nie czułam ani zmęczenia fabułą ani irytacji.
 
Jedyną irytację jaką czułam, to ta spowodowana przez literówki, brakujące spójniki, poprzekręcane, brakujące lub dodane do wyrazów literki, których jest tu naprawdę masa. Bardzo dużo patrząc jak spora ich ilość jest już przez pierwsze 100-150 stron i dalej. A przeważnie takie rzeczy obserwuję pod koniec książki i to w dużo mniejszej ilości. Na początku trochę irytowały, z czasem bardziej, później już tylko śmieszyły (jak na przykład nowe słowo: "melodyczniejszy"). Jednakże nie biorę ich pod uwagę do ogólnej oceny książki, bo to głównie niedopatrzenie ze strony wydawnictwa - korekty i redakcji. Nieładnie, że dopuszczono do wydania książki z tak olbrzymią masą błędów. Nie krytykuję bardzo mocno, gdyż We Need Ya "miało jaja" żeby wyjaśnić powód i przeprosić - i tu akurat punkt na plus dla nich. Nie każde wydawnictwo umie przyznać się do błędu.
Skoro jesteśmy przy aspektach wydawniczych, warto wspomnieć o plusach. Książka jest ładnie wydana, w twardej oprawie. Okładka ma w sobie mrok i pewną nutę gotyckiego klimatu. Na końcu mamy czarną sklejkę z krukami. Mimo swojej objętości książka jest poręczna i lekka, toteż przyjemnie mi się ją trzymało podczas czytania (dlatego nie rozumiem zarzutów co do jej nieporęczności - w żadnym wypadku tak nie jest).
 
"Legenda o popiołach i wrzasku" nie jest ani rewelacyjna ani tym bardziej wybitna. Jest dobra i zasługuje co najmniej na sześć gwiazdek w skali dziesięciostopniowej i na trzy i pół gwiazdki w pięciostopniowej skali zagranicznego portalu Goodreads.
 
Dziwią mnie i jednocześnie śmieszą bardzo niskie oceny, zwłaszcza te, które wahają się "między jedną, a trzema gwiazdkami na portalu Lubimy Czytać. Uważam iż jest to mocno krzywdzące dla książki, która bynajmniej nie zasługuje na tak niskie noty. To samo tyczy się też zarzutom co do faktu, iż książka ta została napisana przez Youtuberki. Widzę, że z tego powodu wielu z góry założyło, że książka będzie beznadziejna. Oj, wyczuwam tu mocną nutę zawiści/zazdrości. Naprawdę nie widzę powodu do tego, aby tak bardzo pastwić się nad tym tytułem. Może by tak zamiast patrzeć przez pryzmat tego, kto napisał książkę, czy też doszukiwać się błędów graficznych na okładce (co już jest typowym czepianiem się), skupić się jednak na opowiadanej historii, która nie jest zła.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2022/03/legenda-o-popioach-i-wrzasku.html
Like Reblog Comment
review 2022-02-02 15:00
Czerwona siostra
Czerwona siostra - Mark Lawrence,Michał Jakuszewski

CYKL: ”KSIĘGA PRZODKA" (TOM 1)

 

"Czerwona siostra" to historia dziewczynki imieniem Nona, która trafia do Klasztoru, gdzie zaczyna szkolić się na mniszkę. Ma ona już pewne doświadczenia w walce. Jej wrogiem jest niejaki Raymel Tacsis. Nona poznaje nowe koleżanki, które są nowicjuszkami w Klasztorze Świętej Łaski oraz siostry-nauczycielki, które uczą różnych talentów od metod walki po między innymi trucizny i przebiegłość.

 

Tą książkę najlepiej czytało mi się przez pierwszą połowę, kiedy to Nona poznawała Klasztor i panujące w nim zwyczaje. Zbliżając się do połowy książki zaobserwowałam, że akcja zwalnia, pojawiło się za dużo powtarzających się podobnych do siebie sytuacji, które może nie na początku, lecz z czasem zaczęły mnie nużyć. Fabuła stała się na powrót dynamiczna w dwóch ostatnich rozdziałach.

 

Drugim minusem, który był dla mnie swego rodzaju "zgrzytem" jest dla mnie fakt, iż główna bohaterka, która w książce określana jest jako "dziewczynka" w niektórych fragmentach jawi się nieomal jak "maszynka do zabijania", choć często obrywała i nie zawsze jej się udawało pokonać wrogów to mimo to niekiedy przeszkadzała mi ta jej nieustraszoność.
Mimo mojej krytyki zauważam też plusy w postaci paru wartościowych cytatów.

 

W mojej ocenie "Czerwona siostra" zasługuje na miano książki niezłej. Gdyby utrzymała dłużej poziom i dynamikę akcji, możliwe, że lektura książki byłaby dla mnie bardziej interesująca i tym chętniej bym do niej wracała. Tymczasem lektura mi się dłużyła.

 

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2022/02/czerwona-siostra.html

Like Reblog Comment
review 2021-12-20 21:57
Cień i kość
Cień i kość - Leigh Bardugo,Anna Pochłódka-Wątorek

CYKL: "GRISZA" (TOM 1)

 

Alina Starkov i Mal Orecev to sieroty, które wychowują się u Diuka Keramsova. Pewnego dnia pojawiają się pewni ludzie, którzy przyszli w jednym celu - jakkolwiek to brzmi - aby pozyskać kolejne dzieci o cudownych mocach.
Wiele lat później żołnierka Alina Starkov, która pełni funkcję kartografki wyrusza wraz ze swoim pułkiem (w którym to pułku służy także Mal) do Fałdy Cienia. Tam napotykają potwory zwane volcrami, z którymi staczają walkę. Alina jeszcze nie wie, że jest w posiadaniu mocy, o które nie podejrzewałaby się w najśmielszych snach. Czy uda się tę walkę wygrać? I co wydarzy się później? Czego dowie się o sobie Alina? Tego należy dowiedzieć się z lektury książki.

 

Książka otwiera "Trylogię Grisza" Leigh Bardugo. Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i jest ono zadziwiająco udane. Do plusów zaliczam lekki styl Bardugo, nieco ironiczne dialogi pomiędzy Aliną a Malem bądź Aliną i Zmroczem, które były nawet zabawne, w miarę wartką akcję oraz przynajmniej jeden znaczący zwrot akcji. I choć "Cień i kość" ma też swoje mankamenty typu: dziwne niekiedy brzmiące infantylnie dialogi, przewidywalną fabułę opartą nie tylko na ogranych motywach: chęci zdobycia władzy, zemsty i tak dalej, to jednak broni się tym, że czyta się ją niewiarygodnie łatwo i szybko. Sama się zdziwiłam z jakim zainteresowaniem ją pochłonęłam.

 

Nie uważam tej książki za rewelację. W moim odczuciu jest całkiem dobrym tytułem z gatunku fantastyki młodzieżowej, gdyż wyczuwam typową narrację dla tego targetu, co nie zmienia faktu, że przyjemnie mi się ją czytało. Nawet pomimo wpadek w postaci choćby niektórych cytatów, które trochę "ryły banię" (za to były śmieszne, w rodzaju: "co ja czytam?").

 

Opinia opublikowana na moim blogu:

https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2021/12/cien-i-kosc.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2021-11-10 12:08
Nawałnica mieczy: Krew i złoto
Nawałnica mieczy: Krew i złoto - George R.R. Martin,Michał Jakuszewski

CYKL: "PIEŚŃ LODU I OGNIA" (TOM 3.2)

Dalszy ciąg przygód bohaterów znanych z poprzednich części. Wydarzenia przedstawione w tym tomie obejmują te, które fanom serialu znane są z czwartego sezonu.

Nie chcę wiele zdradzać szczegółów z fabuły, dlatego jedynie napiszę, że wiele się dzieje. Z niektórymi postaciami przyjdzie nam się pożegnać, z innymi będziemy bawić się na weselach. Jeszcze inni będą walczyć zaciekle w bitwach.

Tom trzyma poziom poprzednich. Jest dobry, mimo, że długo go czytałam. Zastój spowodowały fragmenty około połowy tomu. Od drugiej połowy aż do końca czytałam z zainteresowaniem nawet większym niż na początku.

 

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2021/11/nawanica-mieczy-krew-i-zoto.html

More posts
Your Dashboard view:
Need help?