logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: literatura-piękna
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2016-08-09 13:00
Głodne kamienie - Rabindranath Tagore,Franciszek Mirandola,Jerzy Bandrowski

Zbiór opowiadań noblisty z 1913 chodził za mną od pewnego czasu, aż w końcu został wybrany jako książka miesiąca w reanimowanym Dyskusyjnym Klubie Książki na Booklikes. To opowiadania skupiające się wokół bardzo pierwotnych kwestii – miłości, śmierci, rodzinnej solidarności, sprawiedliwości. Wydawać by się mogło, że dzięki temu pozostaną uniwersalne i zrozumiałe, mimo upływu czasu.

 

Ale to też obraz indyjskiego społeczeństwa, a zwłaszcza relacji małżeńskich – bardzo mi odległych. Znacznie chętniej czytałam o skomplikowanych zasadach kast czy krytyce angielskiego kolonializmu, czyli tematach umocowanych w historii Indii, niż o teoretycznie bardziej uniwersalnych uczuciach. Te wszystkie żony nazywające swoich mężów i synów bogami, nie mające żadnej pracy ani pasji, po śmierci męża odsyłane na wieczne wdowieństwo do domu ojca… tak ciężko się do nich odnieść, tak ciężko przyjąć ich oddanie i miłość, gdy wie się, że w gruncie rzeczy nie miały wyboru. Nie wspominając już o tym, że ciężko się nie skrzywić czytając o wybieraniu męża małej dziewczynce.

 

Dlatego najlepiej w pamięć zapadły mi te teksty, które wyłamywały się ze schematów, jak Moja piękna sąsiadka, której narrator – co prawda wiedziony osobistymi uczuciami do znajomej, ale jednak lobbujący w słusznej sprawie – próbuje walczyć z tradycją i zachęcać do brania za żonę wdów, by te nie musiały żyć samotnie. Albo te teksty, które miały gorzkie, przewrotne zakończenie, jak Rozwiązanie zagadki czy Stróż dziedzictwa. Opowiadania Tagore są czasem niezwykle ponure i przykre.

 

Ale moim ulubionym opowiadaniem okazała się Śmierć Kadambini, złośliwie dlatego, że przypomina trochę horror, nie zaś obyczajową analizę stosunków międzyludzkich lub pouczającą powiastkę. E.A. Poe był przerażony wizją przebudzenia się w grobie i  umieszczał ten motyw w swoich tekstach. Tu również się on pojawia – biedna Kadambini, po przebudzeniu na stosie przygotowanym do spalenia, myśli, że stała się duchem i zaczyna plątać się po śmiecie, stopniowo popadając w szaleństwo.

 

Jeśli sami chcecie się przekonać, jak prezentuje się twórczość indyjskiego noblisty, możecie pobrać e-booka z opowiadaniami za darmo z wolnych Lektur. Znajdziecie tam Biblioteczkę Noblistów z paroma innymi tytułami.

Source: agnieszkazak.com/2016/08/01/lektury-lipca-16
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2013-08-13 10:31
Co czytało się w czerwcu?

Gazeta Wyborcza opublikowała zestawienie najchętniej kupowanych książek w czerwcu 2013. A wy co czytaliście dwa miesiące temu?

 

Top 3 - Literatura piękna

 

 

 

Top 3 - Literatura faktu

 

 

 

Top 3 - Literatura dla dzieci i młodzieży

 

 

 

Czytaliście? Ja jakoś nie ulegam pospolitemu ruszeniu ku jednemu tytułowi, który czytają wszyscy wokół. Choć faktycznie na swoją kolej czeka Bezcenny Zygmunta Miłoszewskiego. A wszystko to za sprawą recenzji na blogu Notatnik KulturalnyJak dla mnie hicior na wakacje. Wakacje jeszcze przede mną więc na wyjazd będzie jak znalazł. Dziękuję bardzo :-)

Source: wyborcza.pl/1,75475,14429360,Co_czytaja_Polacy__Lista_bestsellerow__Gazety_Wyborczej__.html
Like Reblog Comment
review 2012-10-01 13:19
Planeta Zuzanny R.
Płacząca Zuzanna - Alona Kimchi

Na pierwszy rzut oka to dosyć opasła powieść opowiadająca o kobiecie po trzydziestce uzależnionej zarówno psychicznie jak i fizycznie od swojej matki. Po krótkim zastanowieniu można dojść jednak do wniosku, iż nic nie dzieje się bez przyczyny, nawet te dosyć niespotykane i egzotyczne dolegliwości głównej bohaterki, które na dobra sprawę zdają się być głównym tematem opowieści. Przezroczysta Zuzanna, jak sama siebie nazywa Zuzanna Rabin, naznaczona jest wieloma lękami i fobiami, co drastycznie spycha ją na margines świata i społeczeństwa a ostatecznie umieszcza na osobliwej planecie "Zuzanny Rabin". W powieści tej wyłaniają się trzy dominujące wątki. Owy wewnętrzny świat Suzanny, relacje głównej bohaterki z matką i w miarę postępowania akcji z Gościem, kuzynem pomieszkującym u nich w domu oraz straty. 

 

Pamiętając o chronologii zdarzeń, choć ta nie jest zachowana w powieści, gdyż często świat rzeczywisty miesza się ze wspomnieniami, pierwsza strata w życiu Zuzanny to śmierć ojca. Dziewczyna pozbawiona miłości ojca i jego wiary w jej wewnętrzną siłę oraz autorytetu, który podzielał (a może raczej rozbudził) zamiłowanie do sztuki skutkuje w rozwiniecie przedziwnych natręctw. Niechęć wobec ludzi, wstręt w stosunku do ciała, obrzydzenie czynnościami fizjologicznymi i ogólny brak zaangażowania w życie swoim własnym życiem to tematy dialogu wewnętrznego głównej bohaterki, która strona po stronie pokazuje nam głównie swoje słabości. To te słabości właśnie, nabrzmiałe i niejako podsycane przez ślepą miłość nadopiekuńczej matki, doprowadzają do prawie całkowitego wycofania z życia i braku chęci podjęcia prób przezwyciężenia ich. Ułożony i spokojny porządek życia kobiet z rodziny Rabin zostaje drastycznie zburzony przyjazdem kuzyna Zuzanny, dwudziestoośmioletniego Gościa zza oceanu. 

 

Gość jest zupełnym przeciwieństwem Zuzanny- energiczny, towarzyski, rozmowny, wzbudzający uwielbienie i powszechne zainteresowanie. Pomimo tych różnic tych dwoje odnajduje wspólny język, również i tu sztuka odgrywa istotną rolę. Wtedy to nagromadzone emocje uchodzą z ciała Zuzanny, tak mocno i gwałtownie niczym powietrze z nadmuchanego balonu. Dotyk życia i zachwyt nim, kolorami i uczuciami, pozwalają jej na formułowanie marzeń i planów związanych z Gościem. Niestety, po chwilowych uniesieniach główna bohaterka, jak ten pusty balon, ląduje na podłodze ‘wypąpowana’ emocjonalnie i wpadająca w jeszcze większe odrętwienie i frustracje podsycaną jedynie tęsknotą i dręczącymi ją myślami o nieobezcnym Gościu. Jest to kolejna strata w życiu Zuzanny, którą musi ona odreagować, tu poprzez uderzenie kolejnej fali lęków. 

 

Świat malowany w „Płaczącej Zuzannie”, na dobrą sprawę, jest mało malowniczy, być może przez co bardziej uniwersalny. Toteż, mimo iż rzecz dzieje się w Tel Awiwie mało tu cech charakterystycznych zwłaszcza kulturowo, co do życia politycznego autorka przytacza pare nazwisk i zdarzeń (co i tak zdaje się być bez znaczenia dla głównej bohaterki). Owa uniwersalność czyni książkę bardziej przystępną dla czytelnika umiejscowionego w każdym miejscu świata, jak również nie czyni sytuacji w niej zawartych tak absurdalnymi, jakimi mogłyby się wydawać. A to za sprawą łatwości z jaką przychodzi czytanie tej powieści i mimo iż książka pozbawiona jest wartkiej akcji ( w sensie fizycznej dynamiki) ciężko jest się od niej oderwać. 

 

Wprawdzie „Płacząca Zuzanna” to nie książka motywująca czy oferująca samopomoc, lecz może delikatnie wyzwala chęć na zatrzymanie się i spojrzenie na własna postawę wobec życia. Jakkolwiek konformizm czy rezygnacja z wzięcia odpowiedzialności za swoje postępowanie lub jego brak (uwidocznione zachowaniem Zuzanny Rabin) mogą się czasem wydać pożądane lub utęsknione w realnym świecie, a nie tylko tym na papierze, jednak finał powieści, podobnie jak w życiu, sprowadza nas na ziemię utożsamiając życie spełnione z życiem podjętych prób i decyzji. Jedno jest pewne, powieść „Płacząca Zuzanna” ukazuje nam, iż tak jak w bajkach, wszystko kończy się dobrze. Chociaż frazes ten wydaje się być wysłużony i aż nadto uniwersalny, jak samo życie pokazuje, jest nadal tematem nostalgii, próśb i pożądanym zakończeniem powieści XXI wieku.  

More posts
Your Dashboard view:
Need help?