logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: barnes-and-noble
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2022-05-26 07:46
Premiera: Nook GlowLight 4e debiutuje w Stanach

W Stanach Zjednoczonych liczą się przede wszystkim czytniki Kindle, które zmonopolizowały tamtejszy rynek. Ale Amazon ma także konkurencję, próbującą powalczyć o serca czytelników na tym lukratywnym rynku. Z kindelkami konkurują czytniki Kobo, sprzedawane m.in. w sieci sklepów Walmart oraz Nook, oferowane przez sieć księgarni Barnes & Noble.

 

Nook GlowLight 4e (źródło: bn.com)

 

Wkrótce na amerykański rynek trafi czytnik Nook GlowLight 4e, który jest uproszczoną wersją sprzedawanego od zeszłego roku modelu Nook GlowLight 4. Informację podano na oficjalnej stronie Barnes & Noble. Sklep poszerza swoją ofertę czytnikową, czego raczej się nie spodziewano. W ostatnich latach częściej spekulowano raczej o redukowaniu obecności tej marki na rynku e-booków niż o ekspansji. Wygląda więc na to, że dni największego konkurenta Amazonu w zakresie sprzedaży książek, nie są jeszcze policzone.

 

Nowy model ma takie same wymiary, jak obecny wcześniej Nook GlowLight 4 (źródło: bn.com)

 

Barnes & Noble oferuje obecnie dwa modele czytników. Dostępny do niedawna, największy Nook GlowLight Plus z ekranem o przekątnej 7,8 cala znikł z oficjalnej strony księgarni. Obecnie widać tam Nook GlowLight 4 z sześciocalowym ekranem. A 7 VI 2022 roku ruszy na bieżąco sprzedaż modelu Nook GlowLight 4e.

 

 

Nook GlowLight 4

Nook GlowLight 4e

ekran (przekątna)

15,2 cm

15,2 cm

ekran (rozdzielczość)

300 ppi

212 ppi

płaski front

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

32

8

procesor [GHz]

??

??

masa [g]

170

??

wymiary [mm]

155×112×8

155×112×8

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

kolor obudowy

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

USB-C, ok. 5,2 GB pamięci na pliki użytkownika

USB-C, ok. ?? GB pamięci na pliki użytkownika

premiera rynkowa [rok]

2021

2022

cena katalogowa [USD]

149,99 (netto)

119,99 (netto)

 

Nowy Nook GlowLight 4e ma taką samą obudowę jak obecny już na rynku Nook GlowLight 4. Nie ma więc różnic w wyglądzie zewnętrznym. Pozostawiono także fizyczne przyciski zmiany stron. Zmieniono jednak całkiem sporo w środku, co może tłumaczyć cenę niższą o 30 USD w porównaniu to bardziej zaawansowanego modelu. Nowy Nook ma mniejszą pamięć wewnętrzną. O ile w GlowLight 4 jest to 32 GB, to w GlowLight 4e zamontowano 8 GB. Nie wiadomo dokładnie, ile z tego pozostawiono użytkownikowi. Na przykład w GlowLight 4 jest to tylko 5,2 GB. W nowym modelu może być podobnie. Pozostała pamięć jest zarezerwowana na pliki systemowe i zakupy z firmowej księgarni. GlowLight 4e nie ma regulowanej temperatury barwowej oświetlenia. No i co najważniejsze, ekran E-Ink ma w nowym modelu mniejszą rozdzielczość. Nie powinno to być wielkim problemem, bo to wciąż przyzwoita wartość 212 ppi.

 

Podsumowanie

Obecnie Nooki nie są sprzedawane poza Stanami Zjednoczonymi, więc i Nook GlowLight 4e nie będzie u nas dostępny. Ale wspominam o premierze, ponieważ także w Polsce są wciąż użytkownicy urządzeń tej marki. Czytniki Nook to zwykle solidnie wykonane urządzenia i sporo z nich trafiało na nasz rynek np. po przecenach w Wielkiej Brytanii, gdzie księgarnia Barnes & Noble była obecna przez wiele lat.

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2020-01-05 18:32
KSIĄŻKI o Wiedźminie wysoko w rankingach SPRZEDAŻY

Dlaczego książki o Wiedźminie spadają z pierwszych miejsc list najlepiej sprzedawanych książek? Ano dlatego, że zostały zwyczajnie wyprzedane!

 

Też się czasami zastanawiacie, czy portale książkowe nie są aby filmowymi? Ale dopóki napędza to zainteresowanie oryginałami... (źródło: lubimyczytac.pl)

 

Przez ostatnie dni obserwowałem (dość wyrywkowo) listy najpopularniejszych książek w kilku księgarniach. Zrobiłem to z pociągnięty sławą wpisu (z 3 XII 2019 r.) na stronie polskiej ambasady w Waszyngtonie, w którym podano, że serial „Wiedźmin” platformy Netflix, bazuje na słynnej grze komputerowej...

 

Przyznam, że w "Wiedźmina", stworzonego przez CD Projekt, nigdy nie grałem, ale to bez wątpienia jeden z fundamentów popularności tej postaci na świecie (źródło: thewitcher.com

 

Zarówno serial (pierwszy sezon dostępny na platformie Netflix), jak i znakomicie sprzedająca się seria gier (zrealizowana przez polski CD Projekt), na pewno już spopularyzowały i będą w przyszłości napędzać sprzedaż książek. Bo to oczywiście od nich wszystko się zaczęło. Ciekawe, że książki Andrzeja Sapkowskiego zdobywały wysokie miejsca sprzedaży w przypadku wersji papierowych. Sąsiadowały tu przez chwilę z (niemal) niepodzielnie królującą w okresie świątecznym J. K. Rowling. A z e-bookami wcale tak dobrze nie poszło. „Wiedźmin” nie na czele pierwszej dziesiątki, a pod jej koniec. Czyżby wydania papierowe były częściej prezentami pod choinkę w Stanach? 

 

W okresie świątecznym książki Andrzeja Sapkowskiego ustępowały popularnością, w amerykańskim Amazonie, tylko powieściom J.K. Rowling. Ale tuż po świętach... (1 I 2020 r. źródło: amazon.com)

 

Poza Stanami Zjednoczonymi, wpływ serialu był chyba słabszy, bo popularność książek Sapkowskiego nie była aż tak widoczna w rankingach (albo nie dotarłem do odpowiednich).

 

 

Również w amerykańskiej księgarni Barnes & Noble, książki o Wiedźminie zdobyły w okresie świątecznym szczyty listy przebojów (26 XI 2019 r. źródło: www.barnesandnoble.com)

 

Jeśli macie (także za granicą) znajomych, którym spodobał się serial, powiedzcie im, że film to raczej na podstawie książek... A jeśli jeszcze nie czytaliście, to e-booki są dziś także dostępne w polskich księgarniach. Warto!

 

No i wyprzedany! (2 I 2020 r. źródło: amazon.com)

 

Like Reblog Comment
text 2019-08-09 08:16
CZYTNIKI marki Nook ZMIENIAJĄ właściciela

Marka czytników Nook, należąca do amerykańskiej sieci księgarskiej Barnes & Noble właśnie oficjalnie zmieniła właściciela. Biznesowe i branżowe serwisy informacyjne powielają informację o tym, że firma została zakupiona przez fundusz Elliot Advisors.

 

Księgarnia sieci Barnes & Noble (Los Angeles, 2019 r.)

 

W oficjalnym komunikacie wszyscy prezentują dyżurny optymizm. Wskazuje się, że Barnes and Noble to największa sieć księgarska w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie dołączają do grupy inwestycyjnej, która już wcześniej (w 2018 r.) nabyła Waterstones - największego sprzedawcę książek na Wyspach Brytyjskich (ponad 280 sklepów). Brytyjskie doświadczenia mają być wykorzystane w ratowaniu pozycji amerykańskiej sieci. Prawdopodobnie amerykańscy dyrektorzy Barnes and Noble, którzy mieli milionowe pensje a brakowało im pomysłów na ograniczenie milionowych strat zostaną zastąpieni ludźmi ze Starego Kontynentu. Swoją przeprowadzkę z Londynu do Nowego Jorku zapowiedział już, kierujący obecnie obydwoma księgarniami, James Daunt. To m.in. jego pomysłom Waterstones zawdzięcza oddalenie widma bankructwa, które podobno było bliskie. Teraz brytyjskie księgarnie działają bardziej jak konstelacja luźno powiązanych sklepów niż jednakowe sieciówki od linijki.

 

Informacja o przejęciu księgarni Barnes & Noble pozytywnie wpłynęła na jej notowania giełdowe (źródło: finance.yahoo.com)

 

Co ciekawe, w komunikatach jest mowa o książkach i fizycznych sklepach, ale nie pada ani słowo „e-book” ani „Nook”. Jeśli w prasowych komentarzach wspomniany jest „Nook” to jest na przykład łączone z określeniem „katastrofa finansowa” (ang. financial disaster). Sieć Waterstones w 2016 roku pozbyła się działu książek elektronicznych na rzecz Kobo. Czy przejęcie Nooka wraz z Barnes & Noble stanie się okazją do ożywienia tej marki czytników i ich powrotu także na zdominowany przez Amazon brytyjski rynek e-booków? Czy też zobaczymy ich ostateczną agonię? Czas pokaże, jakie plany mają nowi właściciele i jak na to zareagują klienci.

 

Like Reblog Comment
text 2019-05-23 19:31
NOOK GlowLight Plus – nowy, DUŻY czytnik księgarni Barnes and Noble

Amerykańska sieć księgarska Barnes & Noble ogłosiła właśnie wprowadzenie nowego czytnika Nook. W informacji prasowej zapowiedziano, że model Nook GlowLight Plus ma trafić w najbliższy poniedziałek (27 V 2019 r.) do stacjonarnych księgarni w Stanach Zjednoczonych. Sklep internetowy zacznie oferować nowe czytniki 29 maja. Co ciekawe, czytnik o takiej samej nazwie był już w ofercie amerykańskiego sklepu. Recenzowałem go w 2017 roku ("Nook Glowlight Plus – recenzja wodoodpornego czytnika z ekranem 300 ppi").

 

Nowy Nook GlowLight Plus ma wyglądać, jak poprzednik (Nook GlowLight 3, na zdjęciu) tyle że z większym ekranem

 

Nook GlowLight Plus w nowej wersji będzie większy i wodoodporny, to główne nowości. W czytniku zastosowano ekran wysokiej rozdzielczości (300 ppi?) wykonany w technologii papieru elektronicznego. Będzie większy niż w poprzednich modelach, ma przekątną 7,8 cala. Został zamontowany w obudowie bardzo podobnej do poprzednika - GlowLight 3. Będą tu więc także fizyczne przyciski zmiany stron i oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową. Pamięć wewnętrzna ma 8 GB pojemności, ale nie wiadomo ile zostanie miejsca na samodzielnie wgrywane książki.

 

Barnes & Noble już wcześniej oferował czytnik, który nazywał się Nook GlowLight Plus

 

Nook GlowLight Plus ma być oferowany w cenie 199,99 USD (plus podatki stanowe). Nowy czytnik zapewne będzie sprzedawany tylko w Stanach. Nie ma się więc czym specjalnie ekscytować. A jeśli Nook GlowLight Plus ma takie samo oprogramowanie, jak recenzowany ostatnio przeze mnie Nook GlowLight 3, to spokojnie można sobie ten zakup odpuścić i zainwestować w coś porządnie działającego. Podobnej wielkości ekran ma np. Kobo Forma (8 cali), Kindle Oasis 2 (7 cali) oraz PocketBook InkPad 3 (7,8 cala).

 

Like Reblog Comment
text 2019-04-28 15:14
Barnes & Noble – zdecydowanie SŁABE doświadczenie ze WSPARCIEM klienta!

Do tej pory myślałem, że najgorszy kontakt ze swoimi klientami ma wrocławski Arta Tech. Wylano na ten temat w internetach całe morze elektronów. Ale ostatnio miałem potrzebę uzyskania wsparcia ze strony księgarni Barnes and Noble i oto zacząłem się zastanawiać, czy nie mam nowego pretendenta do pierwszego miejsca w zakresie charakteru pomocy dla klientów.

 

Nook GlowLight 3

Nook GlowLight 3

 

Otóż podczas testów czytnika Nook GlowLight 3, trzy razy przydarzyło mi się zniknięcie wszystkich pozycji zapisanych w pamięci czytnika. Krótka kwerenda na forach internetowych utwierdziła mnie w przekonaniu, że takie zachowanie najnowszego Nooka nie jest czymś wyjątkowym. Zwróciłem się więc do wsparcia klienta amerykańskiej księgarni z prośbą o rozwiązanie problemu znikających książek wgranych przeze mnie do pamięci czytnika.

 

Krok pierwszy – powrót do ustawień fabrycznych

Pierwszy kontakt ze wsparciem był łatwy do przewidzenia. Zaproponowano mi z marszu przywrócenie ustawień fabrycznych. Wiąże się to z wyrejestrowaniem czytnika, jego restartem i ponownym połączeniem z księgarnią. Jako, że i tak jego pamięć uległa wyczyszczeniu, nie miałem z tym problemów. Nic teraz nie straciłem. Na chwilę faktycznie pomogło. Pewnie tak samo, jak dowolne inne działanie, które mogłem podjąć.

 

Nook GlowLight 3

Nook GlowLight 3 - okno wyrejestrowania czytnika i przywrócenia ustawień fabrycznych

 

 

Krok drugi – jaką wersję oprogramowania masz w Nooku?

Ale po kolejnym zaniku wszystkich wgranych przeze mnie plików, napisałem do wsparcia ponownie. Miłe, że ktoś na kolejnym etapie zapytał o to, jaką wersję oprogramowania ma mój czytnik. na szczęście (?) już od dawna zrobiłem wszystkie aktualizacje. A w ostatnim roku były raptem dwie. W tym jedna, która prawdopodobnie powoduje opisane przeze mnie kłopoty. Odpisałem więc, że mam najnowsze jakie jest i proszę o pomoc w usunięciu błędu, który skutkuje kasowaniem zawartości pamięci w Nooku.

 

Krok trzeci – zrozumienie bez zrozumienia

Kolejny mój list ponownie spotkał się z pełnym zrozumieniem ze strony wsparcia klienta. Cathy napisała mi, że „rozumiemy, że znowu zniknęły z czytnika wgrane samodzielnie książki”. To miłe, ponieważ nie zawsze (szczególnie w obcym języku) można kolejny raz klarownie przekazać problem.

 

Na tym zakończyła się empatia firmy. W dalszej części listu Cathy wyjaśniła mi, że nie mam historii zakupów na koncie, ponieważ nie uzupełniłem swojego profilu o dane karty kredytowej z adresem rozliczeniowym na terenie Stanów Zjednoczonych. A skoro nie mam przypisanej do konta karty kredytowej, to wydawcy nie będą mi chcieli sprzedać książki! Co więcej, nawet przy pobieraniu bezpłatnych książek potrzebny jest numer karty kredytowej. Tego wymagają od księgarni wydawcy w ramach DRM (ang. Digital Right Management).

 

Super!

 

Krok czwarty – nie możemy odtworzyć twoich plików

Tym razem lekko podniosło mi się ciśnienie. Spytałem więc, w jakim niby celu mam podać numer karty kredytowej? Po czym oczywiście ponownie dodałem, że chcę po prostu korzystać na czytniku z moich własnych plików, bez ich spontanicznego znikania. Tym razem Hardy mi odpowiedział, że księgarnia nie może odzyskać moich plików. Żebym je sobie wgrał jeszcze raz. Nie, zakładek i notatek wgrać się ponownie nie da. Ale w czym problem?

 

Otóż problem w tym, że nie powinny moje pliki znikać z czytnika ot tak...

 

Krok piąty – rozumiemy, że chcesz dobrego firmware'u

Ponownie znalazłem zrozumienie w oczach Ruby'ego - ach, więc potrzebne jest oprogramowanie wolne od błędów? OK. No to proponujemy ponowne zarejestrowanie czytnika i wgranie własnych książek od nowa!

 

Partycja użytkownika w Nooku GlowLight 3 pewnego razu wyglądała tak...

 

Wrrrrr....... Ja. Chcę. Dobry. Firmware. Żebym. Mógł. Czytać. Własne. E-booki. Bez. Ich. Niespodziewanego. Znikania!

 

Krok ostatni – nie mamy dobrego oprogramowania

Koniec końców Hardy ze wsparcia przyznał, że firma „nie ma sprawnie działającego oprogramowania dla czytników Nook”. Zaznaczył też, że dzięki zastosowaniu Androida system Nooka jest bardzo bezpieczny i mało prawdopodobne, aby był zawirusowany. Początkowo niestety zrozumiałem, że Hardy sugeruje iż mam wirusa. Moja odpowiedź na ów list nie była więc aż tak grzeczna jak poprzednie.

 

To najwyraźniej zakończyło moją korespondencję z księgarnią Barnes and Noble.

 

Podsumowanie

Mój kontakt z amerykańską księgarnią Barnes & Noble wynikał tylko i wyłącznie z wadliwego działania czytnika. Nie pisałem do nich dlatego, że potrzebowałem nowego tematu na blogu. Chciałem sprawnie działającego oprogramowania w Nooku. Ewentualnie uzyskać jasną informację o przyjęciu (kolejnego) zgłoszenia (kolejnego) niezadowolonego klienta na temat (kolejnego) wystąpienia znanego błędu oprogramowania. I to w czasie pisania recenzji Nooka. Ciekawe, że mniej więcej połowa odpowiedzi i sugestii była zupełnie bez sensu i podnosiła mi tylko ciśnienie. Ale cierpliwie powtarzałem raz za razem, że chcę korzystać z Nooka bez spontanicznego kasowania moich plików. Godne pochwały, iż w końcu otrzymałem informację, że dobrego oprogramowania dla czytnika po prostu nie ma. Ale czy kiedyś będzie?

 

Dobranoc państwu.

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?