logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: grzechy
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2016-11-13 17:47
Za cudze grzechy - Hanna Cygler

Gdyby zapytać statystycznego Polaka z kim bądź z czym kojarzy mu się przełom XIX i XX wieku, można przypuszczać, że wówczas powinien odpowiedzieć, że z zaborami, utworzeniem Polskiej Partii Socjalistycznej i oczywiście z osobą Józefa Piłsudskiego (1867-1935). W ostatniej dekadzie XIX wieku na polskich ziemiach coraz większym problemem dla zaborców stawała się bowiem walka o prawa rosnącej grupy robotników. W związku z tym zaczynały powstawać coraz to nowe partie socjalistyczne i socjaldemokratyczne. W 1892 roku na terenie Galicji powołano do życia Polską Partię Socjalno-Demokratyczną, która funkcjonowała zgodnie z obowiązującym prawem. W przeciwieństwie do niej nielegalnie działały partie w zaborze rosyjskim.

 

A jak w tamtym okresie wyglądało życie zwykłych ludzi? Otóż, w społeczeństwie polskim drugiej połowy XIX wieku zaobserwowano widoczne zmiany. Chłopi zdobyli na własność ziemie, choć wielu z nich tak naprawdę w ogóle jej nie otrzymało. Część tej grupy społeczeństwa znalazła zatrudnienie na wsi, natomiast część przeniosła się do miast, gdzie podejmowała pracę w przemyśle, który powoli zaczynał się rozwijać. Robotnicy żyli jednak w bardzo trudnych warunkach. Musieli bowiem pracować po kilkanaście godzin dziennie, otrzymując za swą pracę naprawdę niewiele. Nie posiadali też żadnego ubezpieczenia na okoliczność choroby czy wypadku. Z kolei część szlachty zmieniła się w ziemiaństwo, które posiadało spore działy ziemi. Inni natomiast weszli do sfery burżuazji i inteligencji.



 

Przeczytaj całość

 

 

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-04-13 11:12
Za cudze grzechy - Hanna Cygler

Jak wspominałam w poprzedniej recenzji chciałabym dzisiaj podzielić się z Wami moim refleksjami po przeczytaniu drugiego tomu cyklu: W cudzym domu, który to tom nosi tytuł „Za cudze grzechy”.

W niniejszej powieści poznajemy dalsze losy bohaterów znanych nam już z poprzedniej odsłony tego cyklu, lecz także poznajemy nowe postacie i śledzimy ich perypetie.
Jak zwykle ma to miejsce na kartach książek tworzonych przez autorkę przekazywana czytelnikom opowieść ma bardzo wiele wątków i nie zawsze pierwotne wnioski nasuwające nam się w trakcie lektury na temat różnych kwestii są tymi ostatecznymi.

Ponownie przenosimy się w klimat XIX wieku. W życiu naszych bohaterów bardzo wiele się dzieje przeżywamy więc wraz z każdym z nich cały wachlarz emocji od kiełkującej nieśmiało miłości poprzez dosyć bulwersujące działania państwa Lubeckich wynikające co prawda z troski o Rozalię, burzą nam one jednak krew w żyłach, aż po bardzo zaskakujące wybory matki Luizy oraz mrożące krew w żyłach momenty, w których życie naszych bohaterów będzie zagrożone.

Pani Hanna po raz kolejny w sposób bardzo misterny, a zarazem intrygujący opisała różne odcienie relacji międzyludzkich, które często uwarunkowane bywają realiami codzienności, w jakiej żyją wykreowane przez nią postacie.

Oprócz tychże relacji ciągle możemy przyglądać się tłu historycznemu, które autorka bardzo dobrze i szczegółowo dokumentuje, sytuacji społecznej tamtych czasów, lecz również kwestiom takim jak np. ówczesne stroje oraz obyczajowość i konwenanse, w które uwikłany był człowiek tamtej epoki.

Przypuszczam, że niniejsza recenzja może wydać Wam się delikatnie rzecz ujmując nieco enigmatyczna, ale nie sposób pisać o tej powieści inaczej unikając przy tym spoilerów, a te właśnie skrzętnie chciałabym ominąć, aby nie psuć Wam całej frajdy z czytania tej pozycji.

Serdecznie zapraszam wszystkich do zapoznania się z książką „Za cudze grzechy”. Mam nadzieję, że zainteresuje Was ona na tyle, iż podobnie jak ja będziecie wyczekiwać jej trzeciej odsłony.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2016/04/czy-zawsze-odpowiadamy-za-konsekwencje.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2015-03-09 10:01
...literatura nie jest łagodną panią, przerwane w połowie zdanie nigdy nie wyjdzie już tak, jak zamierzaliśmy, w nowym ujęciu łuk tekstu wykrzywia się i nic więcej nie gwarantuje jego statyki...
Zamknięte drzwi - Magda Szabó, Krystyna Pisarska

Chyba podobnie dzieje się w czytaniu. Przerwana książka w pół zdania zmienia swoje oblicze. Po powrocie do lektury dawne wrażenia umykają.

 

To chyba mój największy grzech czytelniczy: rozwiązłość, czy może raczej zachłanność w czytaniu kilku książek naraz co prowadzi do rozwlekania czasu czytania, a potem

...przerwane w połowie zdanie nigdy nie wyjdzie już tak, jak zamierzaliśmy... 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2014-08-08 13:25
Grzechy rodu Borgiów - Sarah Bower

O sławnym (a może niesławnym?) rodzie Borgiów napisano i powiedziano już tak wiele, że trudno jest przedstawić jakieś nowe i oryginalne informacje. Na blogu o klanie Borgiów pisałam już przy okazji recenzji książki Mario Puzo pod tytułem Rodzina Borgiów. Wówczas swoją uwagę skupiłam w głównej mierze na kontrowersyjnej postaci papieża Aleksandra VI, który nie tylko w historii Kościoła Katolickiego zapisał się jako istny rozpustnik i skorumpowany duchowny. Panuje przekonanie, iż tron Piotrowy zwyczajnie sobie kupił, płacąc komu trzeba za przychylny jego osobie wynik konklawe. Tym razem chcę skupić się na córce papieża, czyli na Lukrecji Borgii. To właśnie Lukrecja jest główną bohaterką historyczną Grzechów rodu Borgiów. Oczywiście nie bez znaczenia jest tutaj także postać jej starszego brata – Cezara, który w powieści również zajmuje centralne miejsce. Rodzeństwo było ze sobą bardzo silnie związane. Ta więź była tak mocna, że pojawiły się nawet przypuszczenia, iż łączy ich związek kazirodczy, a jego owocem miało być nawet dziecko. Z kolei papież Aleksander VI pojawia się w książce jedynie w tle, zaś akcja rozgrywa się w latach, kiedy zwierzchnik Kościoła Katolickiego jest już u kresu swojego ziemskiego życia.


Cezar i Lukrecja mieli tę samą matkę, a była nią Vannozza Cattanei – jedna z bardziej luksusowych kurtyzan wtedy jeszcze kardynała Rodrigo de Borgii. Według przekazów historycznych, Rodrigo bardzo troszczył się zarówno o nią, jak i o dzieci, które z nią spłodził. Robił to nawet wtedy, gdy przestała już być jego kochanką. Lukrecja Borgia przez całe swoje dzieciństwo była świadkiem rozpustnego zachowania swojego ojca. Na dworze urządzano seksualne orgie, w których udział brały rzesze prostytutek. Działo się tak nawet wówczas, gdy Rodrigo piastował już urząd papieża. W tamtym czasie na papieskim dworze królowała nie tylko seksualna rozpusta, ale także korupcja i kumoterstwo. Tak więc Lukrecja dorastała w otoczeniu, które mogło wywrzeć na nią tylko i wyłącznie zły wpływ. Niemniej jednak, dziewczyna zapowiadała się na naprawdę dobrze wychowaną pannę. Ojciec zagwarantował jej staranne wykształcenie. Lukrecja uczyła się łaciny, greki, francuskiego, hiszpańskiego, jak również muzyki, rysunku i tańca. Jeśli chodzi o jej urodę, to mówiono, że jest ona przeciętna, lecz w zamian los obdarował ją długimi i lśniącymi blond włosami oraz zgrabną figurą.

 

 

Przeczytaj całość 

 

 

 

Like Reblog Comment
review 2013-03-06 12:52
Jeffrey Archer - "Za grzechy ojca"
Za grzechy ojca - Jeffrey Archer

O drugim tomie sagi rodów Barringtonów i Cliftonów mógłbym w zasadzie powtórzyć wszystkie słowa, jakie napisałem o tomie pierwszym, zatytułowanym “Czas pokaże”. Jest to wciąż bardzo typowa dla autora powieść, ktoś złośliwy mógłby nawet dodać, że jest dowodem na poparcie tezy, jakoby Jeffrey Archer pisał wciąż tę samą książkę. Są tu i wspaniałe postaci, niestety jak to u Archera często nieco zbyt wspaniałe, wręcz papierowe, nie brakuje też osób małostkowych, okrutnych, zapatrzonych w siebie, jest także obecny konflikt, który zdaje się być dla autora warunkiem koniecznym, niezbędnym by usiąść z długopisem w ręku.

Tym razem akcja częściowo przenosi się za ocean, do Stanów Zjednoczonych. Naiwność przy opisywaniu kolejnych etapów życia zarówno Harry’ego Cliftona, jak i Emmy Barrington czy jej brata Giles’a jest ogromna - akurat na tyle, by fani prozy Jeffreya Archera poczuli się doskonale w dobrze sobie znanym środowisku. Całość można by określić mianem jednej wielkiej komedii romantycznej, a kolejne losy bohaterów są wynikiem prawie zawsze ich własnej dumy i honoru, takiej typowej właśnie dla romantycznych komedii specyficznie pojmowanej dorosłości i samodzielności.

Pewnie, że czyta się nieźle, przecież to Archer, jeden z lepszych narratorów w Wielkiej Brytanii. Fani pisarza mogą brać w ciemno, natomiast osobom, które jego prozy zamierzają dopiero spróbować szczerze odradzam tę akurat książkę. Nie tylko dlatego, że jest bezpośrednią kontynuacją tomu poprzedniego i bez jego znajomości może być ciężko z lekturą. Odradzam “Za grzechy ojca” z powodu znacznie prostszego: pierwsze spotkanie z Archerem to zdecydowanie powinny być jego o wiele lepsze powieści: “Co do grosza” czy “Kane i Abel”.

 

The Sins of the Father
Rebis 2012
More posts
Your Dashboard view:
Need help?