logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: kindle
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2024-04-03 18:14
Aktualizacja: Oprogramowanie w wersji 5.16.8 dla (nowszych) czytników Kindle

 

Trudno narzekać na nadmiar możliwości w sekcji ustawień czytników Kindle. Inżynierowie Amazona zdają się wiedzieć lepiej, co właściciele urządzeń tej marki chcą mieć do dyspozycji. Brakuje więc wielu opcji, które od dawna mają konkurencyjne czytniki. Że o spolszczeniu menu nie wspomnę. Ale dziś ukazała się aktualizacja oprogramowania wewnętrznego, która tego nie zmieni. Choć przynajmniej doda jedną duperelę – możliwość ustawienia kiedy czytnik przejdzie samoczynnie w stan uśpienia.

 

Spis zmian w aktualizacji dla czytników Kindle oznaczonej numerem 5.16.8

 

 

Firmware oznaczone numerem 6.16.8 będzie wprowadzane stopniowo na najnowsze czytniki Kindle. Podobnie jak poprzednio, można zaktualizować Kindle 10, Kindle 11, Kindle Paperwhite 4, Kindle Paperwhite 5, Kindle Oasis 3 oraz Kindle Scribe. Według opisu podanego przez producenta wraz z najnowszą aktualizacją istotnej zmianie uległo jedno ustawienie. Można zdefiniować czas, po którym czytnik się uśpi (jeśli nie będzie używany). Opcja ta jest w menu ustawień (Settings), gdzie trzeba wejść do Device options/Sleep timer. Domyślnie jest to 10 minut, ale teraz można zmienić na wartości 5, 10, 15, 50 minut lub jedną godzinę. Druga zmiana to możliwość filtrowania wyników wyszukiwania według rodzaju subskrypcji i formatu dokumentu.

 

Jak zaktualizować firmware w Kindle?

Plik aktualizacyjny czytnik powinien otrzymać po podłączeniu do internetu (OTA). Ale czasem trzeba chwilę (znaczy nawet kilka tygodni) poczekać. Nie ma obowiązku instalowania aktualizacji, ale raczej warto ze względu na poprawki błędów. Można też aktualizować samodzielnie, korzystając z pliku, który udostępnia Amazon (ok. 230-280 MB).

 

Dla modeli oferowanych na naszym rynku, jest osobna strona w sklepie amazon.pl. Zatytułowano ją „Aktualizacje oprogramowania czytnika książek elektronicznych Kindle”.

 

Jeśli mamy czytnik, który nie był oferowany w Polsce, można skorzystać ze wspólnej (dla wszystkich kindelków) strony w niemieckim Amazonie. Nosi ona tytuł „Aktualizacje oprogramowania czytnika Kindle”. Pliki aktualizacyjne należy je pobierać z odsyłacza „Pobierz aktualizację oprogramowania” dla właściwego modelu czytnika.

 

Oficjalne nazewnictwo czytników Kindle bywa mylące. Poniżej zamieszczam więc przypomnienie powszechnie używanych i oficjalnych określeń:

 

Potoczna nazwa

Oficjalna nazwa w Amazonie

Bieżąca wersja oprogramowania (firmware)

Kindle Scribe

Kindle Scribe

5.16.8

Kindle 11

Kindle (11. generacja)

5.16.8

Kindle Paperwhite 5

Kindle Paperwhite (11. generacja)

5.16.8

Kindle Oasis 3

Kindle Oasis (10. generacja)

5.16.8

Kindle 10

Kindle (10. generacja)

5.16.8

Kindle Paperwhite 4

Kindle Paperwhite (10. generacja)

5.16.8

Kindle Oasis 2

Kindle Oasis (9. generacja)

5.16.2.1.1

Kindle 8

Kindle (8. generacja)

5.16.2.1.1

Kindle Oasis 1

Kindle Oasis (8. generacja)

5.15.1.1

Kindle Voyage

Kindle Voyage (7. generacja)

5.13.6

Kindle Paperwhite 3

Kindle Paperwhite (7. generacja)

5.16.2.1.1

Kindle Paperwhite 2

Kindle Paperwhite (6. generacja)

5.12.2.2

 

Czytnik z naładowaną do pełna baterią należy podłączyć do komputera przez kabel USB. Kindle powinien być widoczny jako zewnętrzny dysk. Pobrany wcześniej plik aktualizacyjny umieszczamy w katalogu głównym czytnika i wysuwamy go bezpiecznie, następnie odłączamy kabel.

 

Kolejny krok do tej pory polegał na otwarciu menu z głównego ekranu (w prawym górnym rogu) i wybraniu opcji Settings. Tam należało ponownie wejść do menu i wskazać „Update Your Kindle”. Tym razem u mnie taka operacja nie zadziałała. Pozycja menu „Update Your Kindle” była szara pomimo obecności pliku aktualizacyjnego w pamięci czytnika. Wyłączenie czytnika (okładką lub przyciskiem) spowodowało uruchomienie aktualizacji. Po kilku minutach zrestartował się z nową wersją oprogramowania wewnętrznego.

 

Odsyłacze do czytników, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

 

Like Reblog Comment
text 2024-03-30 12:27
Znowu można upolować Kindle Paperwhite 5 i Kindle Scribe taniej

Czytniki Kindle Paperwhite 5 oraz Kindle Scribe znowu pojawiły się w ofercie Amazon Warehouse. To daje możliwość kupna tańszych urządzeń pochodzących ze zwrotów. Ostatnio takie oferty znikały błyskawicznie, ale widzę, że teraz oferta jest aktualna. Może to okazja do tańszych zakupów czytników w znakomitym stanie.

 

Kindle Scribe

 

Czy zakupy sprzętu ze zwrotów to dobry pomysł? Moim zdaniem tak. Mogę tylko potwierdzić, że czasami trudno jest nawet poznać, że kupiliśmy sprzęt, który nie jest fabrycznie nowy. Czytniki kupione z Amazon Warehouse często nie różnią się wiele od nowych egzemplarzy. Trzeba jednak pamiętać, że to nie jest reguła, mogą się trafić ryski na obudowie lub sprzęt jest dostarczany w zastępczym opakowaniu. Warto też przeczytać opis, bo bardzo przecenione sprzęty faktycznie mogą nosić ślady uszkodzeń. No i jeszcze jedno, jeśli coś nam nie pasuje – zawsze można (do 10 dni) sprzęt odesłać na koszt sklepu.

 

Czytniki Kindle z Amazon Warehouse

Gdy piszę te słowa, dostępnych jest kilka ofert czytników ze zwrotów. Wczoraj wieczorem było ich więcej. Po prostu szybko znikają, bo są to często pojedyncze egzemplarze. Później można je zapewne kupić na polskich platformach sprzedażowych jako "nowe, otwarte do sprawdzenia". Nie zachęcam do gorączkowych zakupów czegokolwiek, „bo zaraz zniknie”, ale przemyślenia wcześniej swoich potrzeb i czekanie na pojawiające się oferty. Po wejściu w odsyłacz z poniższej tabeli, po prawej stronie ekranu powinna się otworzyć zakładka z opcjami zakupu czytników ze zwrotów (o ile są w danym momencie dostępne). Jeśli nie, to aby wybrać „używkę”, należy po prawej stronie oferty danego produktu wskazać opcję „Zaoszczędź kupując Używane...”. Ważne: na ewentualny zwrot mamy 30 dni. Sprzedawcą powinien być Amazon Retourenkauf. W opisie produktu jest informacja, że nie jest objęty gwarancją, a tylko rękojmią.

 

Obecnie dostępne są w ten sposób dwa czytniki: Kindle Paperwhite 5 i Kindle Scribe. Ten pierwszy recenzowałem w 2022 roku (wpis: „Recenzja: Kindle Paperwhite 5 (2021) czyli najszybszy EKRAN na rynku”) zaś o Kindle Scribe pisałem przy okazji premiery (wpis: „Kindle Scribe – NAJWIĘKSZY Kindle z obsługą Legimi i Empik Go”). Na Kindle Paperwhite 5 można korzystać z wypożyczalni Legimi. W przypadku Kindle Scribe są obecnie kłopoty z aplikacją Empik Go oraz Legimi ale na szczęście tylko pod MacOS (aplikacja pod MS Windows działa poprawnie).

 

czytnik

oferta Amazon Warehouse

oferta amazon.pl

Kindle Paperwhite 5 (16 GB)

136,43 EUR (ok. 590 PLN)

Kindle Paperwhite 5 (16 GB)

798,99 PLN

Kindle Scribe (16 GB, rysik basic)

336,54 EUR (ok. 1455 PLN)

zamiast 382,43 EUR

brak

Kindle Scribe (32 GB, rysik premium)

330,53 EUR (ok. 1430 PLN)

zamiast 434,10 EUR

brak

Kindle Scribe (64 GB, rysik premium)

418,61 EUR (ok. 1810 PLN)

zamiast 465,11 EUR

brak

 

W przypadku zamówień z Niemiec, do powyższych cen należy doliczyć 5,99 EUR za dostawę do Polski. Dziś zamówiony czytnik, powinien zostać dostarczony w przyszłym tygodniu (4-5 IV).

 

Poradnik dla tych, co pierwszy raz w amazon.de

Oferty Amazon Warehouse nie są dostępne w polskim Amazonie. Czytników ze zwrotów można więc szukać na przykład w niemieckim oddziale. Dla tych, którzy do tej pory rzadko robili tam zakupy przygotowałem krótki poradnik:

 

- zawsze ponosimy koszty dostawy do Polski, zwykle trzeba się liczyć z kotami rzędu 5,99 EUR;

- dane do logowania w amerykańskim Amazonie czy europejskich oddziałach (w tym amazon.de) są takie same;

- ceny podane w sklepie mają uwzględnioną niemiecką stawkę VAT-u. Po podaniu polskiego adresu dostawy, cena zostanie przeliczona wg polskiej (wyższej) stawki. Dlatego wartość zakupów w koszyku będzie inna niż na sklepowej stronie danego produktu;

- opłacalną opcją jest założenie i korzystanie z karty wielowalutowej i samodzielny zakup euro w kantorze internetowym po korzystnym kursie. W Amazonie należy korzystać z karty fizycznej rozliczanej w euro. Nie polecam posługiwania się kartą wirtualną (bywają z nią kłopoty, było wiele zgłoszeń o blokadzie konta po zapłaceniu wirtualnym Revolutem);

- w Amazonie można płacić polskimi kartami płatniczymi rozliczanymi w złotówkach. Również wtedy (zazwyczaj) lepiej wybrać płatność w EUR i pozwolić, aby to bank dokonał przewalutowania, a nie Amazon. Można także płacić przez polskiego pośrednika – przelewy24. Zwykle jest to trochę droższe niż wspomniana wcześniej opcja korzystania z karty rozliczanej w euro;

- przeliczenie cen czytników podaję orientacyjnie. Ostatecznie to od kursu euro i opłat w naszym banku zależy sposób przeliczenia na złotówki;

- zdecydowanie nie polecam definiowania i dokonywania płatności przez obciążenie polskiego konta prowadzonego w euro. Obciążenie (SEPA) generowane przez Amazon nie robi wrażenia na polskich bankach. Wiele osób zgłaszało kłopoty z tym sposobem płatności;

- obciążenie karty płatniczej następuje po wysłaniu paczki z zamówieniem. Przy pierwszym zakupie w Amazonie, karta płatnicza może być chwilowo obciążona kwotą 1 EUR (która zostanie zwrócona po kilku dniach). W przypadku płatności przez przelewy24, kwota w złotówkach pobierana jest od razu;

- w niemieckim Amazonie czytniki Kindle można kupić 20% taniej po odesłaniu starego urządzenia tej marki. Moje doświadczenia w tym zakresie zawarłem we wpisie „Sprawdzam: Czytnik Kindle ZAWSZE 20% taniej? Jak działa Amazon trade-in...”.

 

Odsyłacze do sklepu, zawarte w tekście, są częścią programu afiliacyjnego Amazon

 

Like Reblog Comment
text 2024-01-11 10:55
Wielki słownik angielsko-polski na czytniki Kindle

W końcu można oficjalnie kupić obszerny słownik angielsko-polski na czytniki Kindle. To ważne, bo pomimo otwarcia polskiego sklepu Amazonu prowadzącego oficjalną sprzedaż czytników Kindle w Polsce, nie doczekaliśmy się żadnych ruchów producenta w stronę ich spolszczenia. W Amazonie brak też dobrych słowników, które mogą w czytnikach Kindle być pomocne w tłumaczeniu na język polski. Na początku 2024 roku w księgarni Ebookpoint pojawił się „Wielki słownik angielsko-polski”, który wypełnia tę lukę. Informację jako pierwszy podał „Świat Czytników”, warto ją rozpowszechnić.

 

Wielki słownik angielsko-polski dla czytników Kindle w ofercie księgarni Ebookpoint (źródło: ebookpoint.pl)

 

 Bezpłatny słownik BuMato

Jeszcze do niedawna jedynym sensownym i dostępnym publicznie słownikiem angielsko-polskim na czytniki Kindle był bezpłatny BuMato. Autorzy podają, że jest to „Darmowy słownik Angielsko Polski dla Kindla. Słownik zawiera ponad 150 tys. słów w języku polskim oraz 200 tys. słów w języku angielskim”. Cały czas można go pobrać ze strony twórców (http://www.bumato.pl). Aby go zainstalować w czytniku Kindle, należy najpierw w komputerze rozpakować archiwum EnglishPolishDictionary.zip. Wyodrębniony plik słownika EnglishPolishDictionary.mobi trzeba następnie wgrać (najlepiej przez kabel USB) do pamięci czytnika. Powinien zostać umieszczony w katalogu „documents/dictionaries”.

 

Słownik można wysłać przez oficjalną stronę WWW usługi Send to Kindle (źródło: amazon.com)

 

Niestety pliki MOBI nie są obecnie przyjmowane przez usługę Send to Kindle, więc oficjalnie nie można wysłać słownika bezprzewodowo do Kindelka. Jednak wciąż da się zastosować metodę polegającą na podmianie rozszerzenia nazwy pliku. W tym przypadku trzeba na adres czytnika wysłać plik EnglishPolishDictionary.png. Ze względu na jego objętość najlepiej zrobić to przez oficjalną stronę WWW usługi (https://www.amazon.com/sendtokindle). Po chwili od wysyłki słownik powinien pojawić się w ustawieniach czytnika. Znajdziemy go w menu czytnika: Settings/Language & Dictionaries/Dictionaries/English. W czytnikach z nowym menu (od firmware w wersji 15.6.6) będzie to w menu Settings/Device options/Language and Dictionaries/Dictionaries/English.

 

Zainstalowane w czytniku słowniki można znaleźć do wyboru w menu Settings (ekran po prawej) lub po dotknięciu nazwy czytnika na ekranie tłumaczenia (ekran po lewej)

 

Aby domyślnie tłumaczyć na język polski (czy to po wgraniu pliku przez kabel USB czy bezprzewodowej wysyłce), trzeba w ustawieniach z listy dostępnych słowników wybrać pozycję „EnglishPolishDictionary”(jeśli został wysłany) lub English-Polish Dictionary (jeśli został wgrany przez kabel) i potwierdzić przyciskiem OK na dole ekranu.

 

Wielki słownik angielsko-polski

„Wielki słownik angielsko-polski - zastępuje słownik wbudowany w Kindle” - tak opisana jest publikacja w księgarni Ebookpoint. Autorów jest dwóch: dr hab. Dariusz Jemielniak, prof. ALK, Akademia Leona Koźmińskiego oraz dr hab. Marcin Miłkowski, prof. IFiS PAN, Instytut Filozofii i Socjologii PAN. Zapewniają, że słownik jest na bieżąco ze słownictwem zarówno angielskim brytyjskim jak i amerykańskim. Ponadto klienci księgarni Ebookpoint mają zapewnione dłuższe wsparcie - „Nasz słownik jest nie tylko gigantyczny, ale również dynamiczny. Jego zasoby będą rozwijane i uzupełniane. Wersja z poprawkami dokonanymi już w styczniu 2024 roku zawiera poprawki do ponad 10 tysięcy haseł w porównaniu do poprzedniej aktualizacji w styczniu 2022 roku. Planujemy dalszą pracę nad tym słownikiem, a kolejne wersje będą dostępne bezpłatnie dla wszystkich nowych nabywców z księgarni Ebookpoint”. Warto więc zaglądać na stronę produktu i sprawdzać, czy nie pojawiła się nowa wersja.

 

 

Przy większej ilości zainstalowanych słowników (ekran po prawej) można się między nimi przełączać po wywołaniu okna tłumaczenia (ekran po lewej)

 

Słownik można kupić w przystępnej cenie 19,01 PLN w księgarni Ebookpoint. Pobrany plik nazywa się „wielki-slownik-angielsko-polski-zastepuje-slownik-wbudowany-w-kindle-dariusz-jemielniak-marcin-milkowski-red-ebookpoint.mobi”. Sposób wgrywania go do czytnika wygląda tak samo, jak w przypadku opisanego wyżej BuMato. Powinien pojawić się na liście do wyboru jako „Wielki słownik angielsko-polski” (przy wgraniu przez USB) lub „wielki-slownik-angielsko-polski...” (przy wysyłce bezprzewodowej).

 

Krótkie porównanie

Porównałem obydwa opisywane tu słowniki pod kątem zasobu słów i zakresu definicji, korzystając z kilku anglojęzycznych e-booków z Amazonu. Wybrałem (w sumie kilkadziesiąt) słów, które moim zdaniem w miarę możliwości były z różnych dziedzin i potencjalnie mogły sprawiać kłopoty (czytelnikowi lub słownikowi). A więc test choć zupełnie subiektywny, mam nadzieję dający pewne wyobrażenie o możliwościach obydwu słowników. Sprawdziłem w sumie trochę mniej niż setkę tłumaczeń, aby wyrobić sobie zdanie na temat każdego ze słowników. Przykładowe efekty załączam poniżej.

 

 Wielki słownik angielsko-polski (ekran po lewej) podaje wymowę słowa, czego brak w słowniku BuMato (ekran po prawej)

 

Niekiedy w słowniku BuMato pojawiają się definicje po angielsku (ekran po lewej) podczas gdy Wielki słownik angielsko-polski podaje poprawne tłumaczenie (ekran po prawej)

 

Niekiedy Wielki słownik angielsko-polski się poddaje (ekran po lewej), podczas gdy w słowniku BuMato jest tłumaczenie (ekran po prawej)

 

Wielki słownik angielsko-polski (ekran po prawej) zwykle ma obszerniejsze definicje niż słownik BuMato (ekran po lewej)

Chyba nie jestem specjalnym znawcą języka polskiego bo czasami definicja w Wielkim słowniku angielsko-polskim (ekran po lewej) mnie przerasta, podczas gdy w słowniku BuMato jest zrozumiała (ekran po prawej)

 

Obydwa słowniki można też otworzyć jako e-booka. Znajdują się w kolekcji „Dictionaries” wyświetlanej przez czytnik na końcu biblioteczki. Po otwarciu, pliki da się przeszukiwać (lupka w menu u góry) i czytać pełne definicje (po wybraniu danego słowa).

 

Słownik można znaleźć też w kolekcji Dictionaries (ekran po lewej) i otworzyć jak normalną książkę (ekran po prawej)

 

 Podsumowanie

Z moich doświadczeń wynika, że warto zaopatrzyć się w obydwa słowniki. Okazało się, że żaden z nich nie jest wystarczający w stu procentach, a często się wzajemnie uzupełniają. W jednym i drugim napotkałem całkiem sporo braków. Ogólnie jednak widać przewagę „Wielkiego słownika angielsko-polskiego”. Wynika ona głównie z zapisu wymowy poszczególnych słów i braku wpadek słownika BuMato, polegających na pozostawieniu anglojęzycznych definicji. Porada konsumencka na dziś brzmi – warto bezpłatnie pobrać i zainstalować słownik BuMato oraz dokupić „Wielki słownik angielsko-polski”, tym bardziej, że ma być aktualizowany. Czytnik można kupić obecnie w cenie 19,01 PLN w księgarni Ebookpoint.

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to


 

 

 

Like Reblog Comment
text 2024-01-01 12:58
Cyfranek – Cyfrowe Czytanie w 2023 roku

Dziękuję, że byliście ze mną przez kolejne dwanaście miesięcy. Od 2012 roku staram się dostarczać Wam wartościowe materiały na temat czytania na bezpiecznych dla oczu czytnikowych ekranach. Cieszą mnie Wasze słowa wsparcia, które otrzymuję czy to w komentarzach, czy w listach. Za wszystkie także tutaj serdecznie dziękuję.

 

 

W tym roku udało się utrzymać dotychczasową częstotliwość wpisów, więc na blogu pojawiła się prawie setka tekstów. Najobszerniejsze dotyczyły oczywiście czytników książek. Wciąż udaje mi się zdobywać zarówno starsze urządzenia, jak i czytniki debiutujące na rynku. W roku 2023 recenzowałem:

 

- Onyx Boox Poke 3;

- PocketBook Touch Lux 5;

- Kobo Clara 2E;

- Bemi Cognita CGA;

- PocketBook InkPad Color 3;

- Kindle Classic;

- Empik GoBook 2.0.

 

Zapraszam do regularnego odwiedzania bloga (także kopii zapasowej wpisów na Wordpressie) jak i śledzenia profili na Wykopie, Facebooku, Instagramie, Threads, Twitterze/X i Mastodonie. Zachęcam także do wspierania mnie także poprzez zakupy dokonywane za pośrednictwem odsyłaczy zamieszczanych we wpisach. Otrzymuję za to niewielką prowizję, co wraz z wirtualnymi kawami wspiera zakupy urządzeń, których recenzje pojawiają się na blogu. Kawę można mi postawić tutaj:

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

Dla stałych czytelników mojego bloga mam do rozdania (dziękuję za to PocketBookowi i Legimi!) kilka kodów uprawniających do 60 dni dostępu do Legimi za darmo (do nowego konta). Jeśli jesteście zainteresowani, proszę o komentarz pod tym wpisem lub wpisem na wspomnianych wyżej platformach i przesłanie listu na: cyfranekblog@protonmail.com. Kto pierwszy, ten lepszy.

 

Podobnie jak rok temu, życzę sobie i Wam aby w 2024 roku był czas na czytanie w (s)pokoju...

 

Like Reblog Comment
review 2023-12-01 12:45
Recenzja: Kindle Classic – jak się czyta na kilkunastoletnim czytniku?

Kindle Classic to sprzęt dziś już dość leciwy. Pierwsze egzemplarze tego modelu (w wersji z czarną obudową, wcześniejsza wersja miała szarą obudowę) trafiły do rąk użytkowników w 2012 roku. Jego główne cechy to klasyczny czarny kolor obudowy, ekran E-Ink Pearl o rozdzielczości 167 ppi (800x600 pikseli) oraz fizyczne przyciski sterowania i zmiany stron. Czy kilkunastoletni sprzęt może dziś zapewnić komfortową lekturę e-booków? Podobne pytanie zadałem sobie w zeszłym roku przy okazji recenzji mojego Kindle 3 Keyboard. Teraz powracam do Kindle Classic (Kindle 5). Dlaczego? Między innymi po to aby pomóc tym, którzy szukają czytnika najtańszego, ale jednocześnie wciąż użytecznego i przyjemnego w użyciu. Czy takim okaże się stary Kindle Classic?

 

 

Kindle 5 Classic

 

Kindle Classic, czyli który?

W nazewnictwie czytników Kindle, od lat panuje w Amazonie mętlik. Także i ten czytnik bywa(ł) różnie nazywany. Chyba najczęściej określano go jako Kindle 4 Classic. Jednak tę nazwę przypisuje się także wersji z szarą obudową, która w Amazonie jest wymieniona jako Kindle czwartej generacji (Kindle 4th Generation). Zaś model z czarną obudową w firmowym sklepie jest opisany jako Kindle 5th Generation. Powinien więc pewnie nazywać się Kindle 5 Classic i takiej będę używał, ale pod taką nazwą możemy go nie znaleźć. Jeśli więc będziecie szukać informacji na temat tego konkretnego czytnika, albo ofert sprzedaży, wpisujcie w wyszukiwarkę nazwę Kindle Classic i patrzcie za czarną obudową.

 

Kindle 5 Classic - od razu po wzięciu do ręki widać, że to solidna konstrukcja. Gniazdo microUSB i wyłącznik umieszczono na dolnej krawędzi obudowy, zaś na pleckach złącze do lampki

 

Aktualizacje oprogramowania i funkcjonalność

Czytnik trafił w moje ręce z oprogramowaniem, które było na nim wgrane w momencie zakupu. Rozpocząłem więc od razu procedurę aktualizacji. Czytniki Kindle z bardzo starą wersją oprogramowania mogą nie łączyć się z usługami Amazonu, a mi zależało na bezprzewodowej wysyłce Send to Kindle. Producent oferuje na swoich stronach pliki aktualizujące oprogramowanie tego czytnika (w sumie cztery). Ostatnia dostępna wersja firmware'u nosi numer 4.1.4. Jeśli mamy w rękach urządzenie, gdzie konieczne jest uaktualnienie, można dość łatwo to zrobić. Trzeba jednak pliki aktualizacyjne instalować jeden po drugim w odpowiedniej kolejności. Dlaczego Kindle Classic powinniśmy uaktualnić? Głównie po to, aby wciąż mieć dostęp do bezprzewodowej wysyłki plików. Z zakupów w firmowej księgarni Amazon na tym modelu już nie skorzystamy. Posiadając więc wgrane najnowsze oprogramowanie, wszystkie pierwotnie oferowane funkcje (poza zakupami w firmowym sklepie) będą działać. Tak więc nawet dziś jest to w sumie w pełni funkcjonalne urządzenie.

 

Kindle 5 Classic – codzienne czytanie

Pierwsze wrażenie po wzięciu czytnika do ręki jest bardzo pozytywne. Porządny plastik, gumowane plecki, które nie lepią się do palców, co jest częstą przypadłością tego typu materiałów i przyjemne w działaniu przyciski – to wszystko skłania ku stwierdzeniu, że przy projektowaniu tego czytnika to nie księgowi, a inżynierowie grali pierwsze skrzypce. Czego nie można było powiedzieć o kilku późniejszych Kindelkach.

 

Również szybkość pracy urządzenia nie odbiega jakoś specjalnie od tego z czym spotykamy się w wielu współczesnych czytnikach. Czytnik wybudza się szybko, może nie natychmiastowo, ale jakoś specjalnie nie trzeba czekać. Może trwa to sekundę, może dwie? Również pliki MOBI i AZW3 otwierane są bardzo sprawnie (zwykle ok. 1-2 sek.), a nawet opasłe PDF-y (2-7 sek.). W każdym razie nie ma do czego się przyczepić. No może tylko do tego, że czasem trudno jest wyczuć wyłącznik umieszczony na dolnej krawędzi obudowy i czasem nie wiem, czy włączyłem czytnik i nie chce wystartować, czy za słabo nacisnąłem przycisk.

 

 

Ekran czytnika do dziś robi bardzo pozytywne wrażenie, szczególnie pod względem kontrastu

 

Trochę trudno w to uwierzyć, ale ekran Kindle 5 Classic wciąż robi bardzo dobre wrażenie. W czytniku zastosowano sześciocalowy E-Ink Pearl (800x600 pikseli) bez opcji obsługi dotykiem. To co pierwsze rzuca się w oczy to kontrast, który prezentuje się lepiej niż w niektórych czytnikach obecnych aktualnie na rynku. Brak warstwy dotykowej działa w tym przypadku wyraźnie na korzyść Kindle Classic. Trochę gorzej z jakością tekstu, bo tu już dość da się zauważyć lekko poszarpane brzegi liter. Problem ten dotyczy głównie e-booków z wbudowaną czcionką wydawcy, która często niezbyt przystaje do ekranu czytnika. Natomiast zainstalowana w Kindle czcionka wygląda bardzo ładnie i dopiero zestawienie z ekranem 300 ppi może uwidocznić korzyści nowszych rozwiązań. Ale i tak Kindle 5 Classic nie ma się czego wstydzić.

 

 

Menu czytnika obsługuje się przy pomocy fizycznych przycisków umieszczonych na froncie obudowy pod ekranem

 

Kindle 5 Classic jest urządzeniem bez ekranu dotykowego, do poruszania się po menu służą przyciski umieszczone pod ekranem. Strony można zmieniać parami przycisków umieszczonych na krawędzi obudowy po obu bokach ekranu. Przyciski są duże i łatwo (może momentami zbyt łatwo) reagują na dotyk.

 

Do zmiany stron służą pary przycisków umieszczonych na krawędzi obudowy po obu stronach ekranu

 

E-booki można wgrywać bezprzewodowo lub przez kabel USB (np. pliki MOBI z dowolnej polskiej księgarni do katalogu „Documents”). Oczywiście można korzystać do tego celu także z programu Calibre. Czytnik sprawnie korzysta z bezprzewodowej wysyłki plików Send to Kindle. Dotyczy to także e-booków w formacie EPUB. Oczywiście można wciąż za pośrednictwem kabla USB wgrywać do pamięci czytnika pliki w formacie MOBI. Wgrane do pamięci urządzenia książki wyświetlane są na głównym ekranie w postaci listy, a postępy czytania zaznaczone są kropkami poniżej tytułu. W późniejszych czytnikach z tego zrezygnowano, co wzbudza do tej pory złość wieloletnich użytkowników Kindle.

 

Kindle 5 Classic nie ma rozbudowanych możliwości modyfikacji wyglądu tekstu, ale w nowszych czytnikach niekoniecznie teraz jest lepiej

 

Oprogramowanie urządzenia jest proste i nie ma zbyt wielu możliwości modyfikacji wyglądu tekstu. Znośnie wygląda obsługa przypisów. Trzeba na odsyłacz trafić kursorem, który pojawia się po naciśnięciu czterokierunkowego klawisza pod ekranem. Po najechaniu na przypis, kursor zmienia się w łapkę. Wtedy należy potwierdzić (w środku przycisku) przejście do odsyłacza („follow link”). O dziwo, czasem łatwiej trafić w taki przypis niż na niektórych ekranach dotykowych. Podobnie wygląda przemieszczanie się po spisie treści, tylko wcześniej należy wywołać menu (przycisk z trzema kreseczkami) „go to...” i opcję „table of contents”.

 

Korzystanie z klawiatury ekranowej nie jest komfortowe, ale można jej używać całkiem sprawnie

 

W czytnikach Kindle denerwuje mnie brak możliwości minimalizacji marginesów. Dotyczy to zarówno najnowszych urządzeń jak i omawianego modelu. Na szczęście w Kindle Classic działa wciąż opcja zmniejszenia marginesów bez konieczności przygotowywania specjalnego pliku (jak zrobić specjalnie przygotowany plik, opisałem w tekście „Poradnik: Jak zrobić MIŁY dla oka plik dla czytników Kindle?”. Można wyedytować plik konfiguracyjny i cieszyć się mniejszymi marginesami. W tym celu należy:

- przejść do ekranu startowego na czytniku;

- podłączyć czytnik do komputera kablem USB;

- wyedytować plik „reader.pref” znajdujący się w katalogu „/system/com.amazon.ebook.booklet.reader/” podmieniając zapis „HORIZONTAL_MARGIN=40” na „HORIZONTAL_MARGIN=15” (w tym celu należy użyć edytora tekstowego);

- zapisać plik zapamiętując wprowadzoną zmianę;

- wysunąć bezpiecznie czytnik;

- od razu wykonać restart z: Menu/Settings/Menu/Restart.

 

Przechodzenie kursorem od słowa do słowa (ekran po lewej) pokazuje jego definicję według aktywnego słownika, a wybranie opcji „full description” (ekran w środku) odsyła do pełnego hasła (ekran po prawej)

 

Należy mieć na uwadze, że Kindle 5 Classic to proste i wiekowe urządzenie. Nie znajdziemy w nim więc łącza BT, wodoodporności, obsługi audio, gniazda kart microSD czy wbudowanego oświetlenia ekranu. Menu nie jest spolszczone, brakuje polskich słowników jak też polskiej klawiatury (np. do wyszukiwania) ale to akurat. Ale to akurat do dziś w czytnikach Kindle się nie zmieniło. Można samodzielnie wgrać słownik języka polskiego SJP (jedna wersja Sana Zamoyskiego i druga Athame), BuMato (angielsko-polski) lub Depl (niemiecko-polski). Aby z nich korzystać, należy je wybrać w menu ogólnych ustawień czytnika.

 

Gdzie kupić?

Uważam, że sprawny czytnik Kindle Classic może wciąż bardzo dobrze się sprawdzać jako prosty czytnik książek. Jeśli szukamy czegoś bardzo taniego, to tym bardziej. W serwisach ogłoszeniowych bywają oferty tego modelu w dobrym stanie i niezbyt wygórowanej cenie. Myślę, że zakup Kindle 5 Classic za około 100-200 PLN wciąż może być całkiem sensowną opcją. Szczególnie jeśli nie mamy przekonania do e-booków i chcemy przetestować, czy tego typu urządzenie sprawdzi się z codziennym używaniu. Ale także bardzo aktywnym czytelnikom może i jako „zapasowy” lub mniejszy czytnik, którego nie boimy się zabrać w podróż.

 

Podczas zakupu używki warto sprawdzić czy:

- stan wizualny urządzenia nas zadowala (problemem mogą być głównie skazy czy rysy na ekranie, tudzież fizyczne uszkodzenia obudowy czy gniazda microUSB);

- czy ładuje się bateria i jak długo trzyma (warto dopytać o jej stan);

- czytnik można zarejestrować w Amazonie (kradzione lub złomowane czytniki zwykle są zablokowane);

- czytnik jest w komplecie z oryginalnym pudełkiem i/lub kablem (mniejsza szansa na to, że sprzęt jest kradziony).

 

Jednak bez względu na preferencje zakupowe, ja osobiście serdecznie odradzam zdalny zakup przez OLX. Zostałem na OLX kilka razy oszukany przez sprzedawców. Uczciwie zawierałem transakcje, płacąc przy okazji serwisowi ogłoszeniowemu opłatę zwaną „ochroną kupującego”. W razie oszustwa od razu zgłaszałem problem do pracowników OLX. I co? Ano nico! OLX szybciutko umywał za każdym razem ręce, a moje pieniądze były przesłane do sprzedawcy. Ja zaś zostawałem „z kwitkiem”. Pożegnałem się więc z tą platformą w przypadku zakupów zdalnych. Przy kontakcie osobistym, sprawdzeniu sprzętu przed zakupem, można zaryzykować.

 

Podsumowanie

To miło, że czytniki książek mogą być urządzeniami pracującymi i używalnymi przez wiele lat. Nie jestem zwolennikiem zmieniania sprzętu i stania w kolejce do sklepu w dniu premiery tylko dlatego, że pojawił się nowy model. Z czystym sumieniem wciąż mogę polecić Kindle 5 Classic jako niedrogi, użyteczny sprzęt. Warto go brać pod uwagę także przy poszukiwaniu używanego czytnika (za wyjątkiem zdalnych zakupów na OLX). Akceptując jego ograniczenia wynikające z wieku i braku dotykowego ekranu, mi lektura na nim sprawia przyjemność.

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli macie sprawny czytnik Kindle 5 Classic i dobrze się wam na nim czyta – nie ma co specjalnie zazdrościć tym, którzy czytają na nowszych urządzeniach. A jeśli potrzebujecie niedrogiego, prostego czytnika i może być używka, to już wiecie czego szukać.

 

Plusy

- solidna konstrukcja;

- bardzo dobry kontrast ekranu;

- sprawnie działające fizyczne przyciski;

- stabilność i prostota oprogramowania;

- bezprzewodowa wysyłka e-booków (również z polskich księgarni);

- ładna czcionka;

- możliwość instalowania własnych słowników;

- obracanie orientacji ekranu głównego, gdy zdefiniowano obrócenie tekstu w e-booku;

- dostępność i niewielka cena używanych, a wciąż sprawnych urządzeń.

 

Minusy

- słaba rozdzielczość ekranu;

- brak wbudowanego oświetlenia ekranu;

- opcja redukcji wielkości marginesów tylko przez edycję pliku konfiguracyjnego;

- małe możliwości modyfikacji wyglądu tekstu (np. zmiany kroju czcionki);

- brak spolszczenia (instrukcji obsługi, menu, klawiatury, słowników);

- mało opcji dostosowania PDFów do małego ekranu;

- brak możliwości wymuszenia justowania tekstu;

- brak współpracy z polskimi wypożyczalniami e-booków (Legimi, Empik Go);

- nie działają zakupy w amazon.com i większość stron WWW w przeglądarce.

 

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to


 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?