logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: opowiadania
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2021-12-31 21:50
Opowiadania bizarne
Opowiadania bizarne - Olga Tokarczuk

Książka ta jest zbiorem dziewięciu opowiadań, które nie łączą się ze sobą. Każde opowiada inną historię. Cechą wspólną opowiadań jest element fantasy - stąd tytuł książki "Opowiadania bizarne". Poniżej przedstawiam krótki zarys o czym traktuje każde z dziewięciu opowiadań wraz z moją subiektywną oceną każdego z nich.

 

1) "Pasażer" (5/10) - krótkie opowiadanie o pewnym chłopcu, który bał się w nocy pojawiającej się postaci. Według mnie średnie, bynajmniej nie przez kunszt Autorki - bo ten jest niezmiennie dobry - ale przez fakt, iż opowiadanie to jest tak króciutkie, że gdy się kończy miałam wrażenie, że ten koniec nastąpił za szybko i w najlepszym momencie.

 

2) "Zielone dzieci, czyli opis dziwnych zdarzeń na Wołyniu sporządzony przez medyka Jego Królewskiej Mości Jana Kazimierza, Williama Davissona" (6/10) - Królewski medyk opowiada historię dziwnych dzieci podobnych do elfów. Ciekawe opowiadanie będące mieszanką historii i elementów fantasy.

 

3) "Przetwory" (7/10) - niedługie ale fajne opowiadanie o pewnym starym kawalerze, któremu umiera matka. Historia ta jest, zdawałoby się, gorzka. Jednakże tylko z pozoru. Ma lekką nutę humoru - trochę ironicznego, trochę czarnego. Bardzo dobre opowiadanie z przekazem.

 

4) "Szwy" (6/10) - dobre opowiadanie o mężczyźnie, któremu pewnego dnia zmieniło się postrzeganie otoczenia. Chwilami zabawne, choć patrząc na niektóre aspekty nie ma nic śmiesznego w przypadłości głównego bohatera.

 

5) "Wizyta" (4/10) - faktycznie bizarne opowiadanie. Dziwne, o futurystycznym wydźwięku. Szybko się czyta i nawet dość lekko, pomimo to nie zachwyciło mnie.

 

6) "Prawdziwa historia" (5/10) - opowiadanie o pewnym mężczyźnie, który przyjeżdża na konferencję i staje się świadkiem upadku kobiety ze schodów. Szybko się czyta, ma się wrażenie jakby wydarzenia były snem głównego bohatera, a czytelnik jakby w tym śnie uczestniczył.

 

7) "Transfugium" (5/10) - opowiadanie, w którym głównymi bohaterami jest pewne małżeństwo, które odbywa podróż do jednego miejsca oraz postać zwana Choi. To kolejne opowiadanie z tego zbioru, które szybko się czyta. Jest niezłe ale bez szału.

 

8) "Góra Wszystkich Świętych" (6/10) - niezłe opowiadanie o pewnej kobiecie, która wyrusza w góry, aby tam się zatrzymać celem przeprowadzenia badań.


9) "Kalendarz ludzkich świąt" (5/10) - opowiadanie o masażyście imieniem Ilon i jego córce Oreście. Obiecujący początek, aczkolwiek całość wypada słabiej.

 

To, co można zauważyć to fakt, iż opowiadania te są nierówne. Jedne wypadają lepiej, inne gorzej. Nie umniejsza to dla mnie kunsztu Autorki. Gdy jednak mam ocenić "Opowiadania bizarne" jako całość, uznaję ten zbiór za przeciętny. Nie jest zły, można przeczytać ale tak naprawdę, według mnie, wartych uwagi jest tu tylko cztery opowiadania.

 

Opinia opublikowana na moim  blogu:

https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2021/12/opowiadania-bizarne.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2020-03-07 08:37
Ludzie, którzy posługują się ideami, nie oceniasz ich, nie chodzą po ziemi.
Like Reblog Comment
text 2020-03-03 16:07
Retrogenetyka i inne BŁĘDY w e-booku
Nieziemsko piękna szafa - Kir Bułyczow
Retrogenetyka i inne opowiadania - Kir Bułyczow

Podejmowałem już wcześniej temat błędów w e-bookach. Ostatnio o tym nie pisałem, jakoś nie trafiały mi się szczególnie kuriozalne przykłady. Wczoraj jednak wróciły duchy przeszłości.

 

 

Tekstów o błędach w e-bookach uzbierało mi się na blogu całkiem sporo. Jak teraz tak na te wpisy patrzę, to jest ich zdecydowanie za dużo. O moich (różnorodnych) doświadczeniach możecie przeczytać m.in. tu:

- „Sześć żywotów e-booków”;

- „Składam reklamację - wadliwy e-book z księgarni Kobo”;

- „W Wielkiej Brytanii można w świetle prawa zwrócić wadliwego e-booka”;

- „Wakacyjne czytanie Stacji Tajga;

- „Co by na to powiedział Steve Jobs?”;

- „Szast-prast i lepszy plik w księgarni”.

 

Ostatnio w e-bookach znajduję mniej błędów, co napawa mnie optymizmem. Ostatnia lektura przekonała mnie jednak, że wcale nie jest tak różowo, jakbym tego chciał. Moje ostatnie perypetie dotyczą klasycznej fantastyki naukowej Kira Bułyczowa w wydaniu Wydawnictwa „Solaris”. Bardzo sobie cenię jego opowiadania, szczególnie te z Wielkiego Guslaru. Do tej pory na mojej półce gości m.in. „Retrogenetyka i inne opowiadania” (1983) z Wydawnictwa „Iskry”. To było chyba pierwsze moje zetknięcie z prozą Bułyczowa. Co jakiś czas do jego tekstów wracam, ale raczej nie na papierze, lecz sięgając po archiwizowane (bodaj w prekambrze*) na dyskietkach wersje elektroniczne firmowane głównie przez Scan-dala. Ucieszyło mnie więc, że teksty Bułyczowa teraz też się wydaje oficjalnie w postaci e-booków. Odszukanie ich nie było takie oczywiste, ponieważ brak jest hasła „Bułyczow” w polskich porównywarkach cen książek elektronicznych.

 

Mój pierwszy (prekambryjski) czytnik książek elektronicznych - Palm Tungsten|C

 

esef.com.pl

Przy zakupie nie miałem wielkiego wyboru, ponieważ e-booki Bułyczowa dostępne są chyba tylko w jednym miejscu – księgarni esef.com.pl. Ale mimo tego postanowiłem „przerzucić” się na oficjalne wydania, skoro takie już są. Pierwszy wybór padł na zbiór opowiadań „Nieziemsko piękna szafa” Kira Bułyczowa. E-booka w postaci EPUBa kupiłem w zeszłym roku, ale akurat teraz się wziąłem do czytania. I to jest niestety przyczyna niniejszego wpisu na blogu.

 

 Jeden z kilkunastu błędów w e-booku "Nieziemsko piękna szafa" Kira Bułyczowa

 

Być może powinna mi się była zapalić czerwona lampka podczas przeglądania oferty księgarni. Czasami trudno się domyślić, że zależy jej na sprzedaży oferowanych książek. Lapidarność opisów bywa posunięta dość daleko.

 

Opis książki "Ostatnie sto minut" Kira Bułyczowa w księgarni esef.com.pl (źródło: esef.com.pl)

 

Ale do rzeczy. W książce „Nieziemsko piękna szafa” napotkałem w sumie kilkanaście różnych błędów, głównie literówek. Takich, co to się zdarzają np. przy OCRze. A to wykrzyknik zamiast litery, a to myślnik w środku wyrazu, a to jakiś ortograf, a to gramatyka. Postanowiłem więc zwrócić się do sklepu o udostępnienie mi wersji bez błędów. W odpowiedzi otrzymałem informację, że to stara książka, a nowa będzie za pół roku. I już! Przyznam, że taka odpowiedź lekko mnie zaskoczyła. Ani „przepraszamy”, ani „może jakoś możemy pomóc”, ani „może oddamy pieniądze za wadliwy produkt”. Zapytałem więc wprost, czy mogę w takim razie oddać wadliwy plik, a za pół roku kupić sobie nową wersję - bez błędów. I tu się dowiedziałem, że e-book to usługa, jednak owszem, mogę otrzymać zwrot pieniędzy. Jednak zostałem poproszony o przesłanie listy znalezionych błędów, bo „Zespół księgarni” nie wierzy, że jest ich tak dużo. Podziękowałem więc za informację na temat tego w co nie wierzą pracownicy esef.com.pl. Jakoś nie chce mi się robić za darmowego korektora. Przy takim podejściu firma powinna jasno określić, że na przykład dziesięć błędów w książce jest OK, a jedenaście to może już nie, albo dwadzieścia...

 

Podsumowanie

Nie jestem już dzieckiem i wiem, że umarły hasła dawno minionej epoki, typu „Klient ma zawsze rację”. Mimo wszystko, szkoda. Odrobinę bardziej doświadczony życiowo, na zakupy do esef.com.pl raczej się już nie wybiorę. Całe szczęście, że lektury mi nie brakuje, bo stosik e-booków kupowanych w ostatnich latach jest całkiem spory. Choć może nostalgia skłoni mnie kiedyś znowu do sięgnięcia po Bułyczowa z dyskietkowego archiwum? To dopiero „retrogenetyka”!

 

* - Prekambr – okres, w którym polskie księgarnie e-boków nie istniały, wydawcy się u nas nie palili do wydawania książek w wersji elektronicznej, a czytelnicy chcieli takowe czytać ;)

 

Like Reblog Comment
review 2019-11-11 09:44
Opowiadania bizarne
Opowiadania bizarne - Olga Tokarczuk

Lubię opowieści Olgi Tokarczuk, już kiedyś o tym wspominałam. Jej widzenie, a może ogarnianie świata jest mi bardzo bliskie. Umiejętność opowiedzenia tego, co widzi i jak, to dar, dzięki któremu potrafię wniknąć w jej światy, zamieszkać w nich od razu, być tam.
Autorka widzi dalej, czuje głębiej, rozumie szerzej – dostrzega więc sprawy niedostępne nam, a dla niej niepokojące. I część tych opowiadań jest ich wyrazem, to te opowiadania najbardziej bizarne; fascynujące i jednocześnie drażniące wyobraźnię, a jednak wyrastające z dobrze nam znanej, pospolitej rzeczywistości. Opowiadania bardziej codzienne, ale równie niezwykłe traktują np. o marynatach – bardzo zabawne, najśmieszniejsze w zbiorze lub o dziwnym szwie skarpetki. Jedno z opowiadań nosi cechy horroru, napięcie narasta powoli… A w innym pojawia się termin 'plica polonica', wujek Google wyjaśnił. 

Polecam wszystkim tym, którzy potrafią się dziwić i lubią poznawać bizarne niepokoje innych.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-05-23 16:25
Olga Tokarczuk - "Opowiadania bizarne"
Opowiadania bizarne - Olga Tokarczuk

Wciskają się te opowiadania do moich myśli niespodziewanie, nie chcą wyjść z głowy. Tworzą nowe połączenia tego co BIZARNE, z tym co znam, czytałam.

 

Pewnie można by zrobić konkurs na to, kto znajdzie w tych tekstach najwięcej nawiązań, skojarzeń, swoistych cytatów.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?