logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Of-Triton
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2016-05-25 07:21
E-Ink prezentuje kolorowy papier elektroniczny ACeP

 

Lider w produkcji ekranów w technologii papieru elektronicznego, firma E-Ink, ogłosiła oficjalnie, że opanowała sposób produkcji wysokiej jakości kolorowych wyświetlaczy tego typu. Czarno-białe ekrany produkowane przez tą firmę wykorzystywane są przez wszystkich liczących się dostawców czytników książek elektronicznych: Amazon Kindle, Rakuten Kobo, PocketBook, Tolino czy Bookeen Cybook. Jednak obecne do tej pory na rynku czytniki z kolorowymi ekranami z serii Triton dalekie były od oczekiwań producentów jak i czytelników. Tym razem ma być zupełnie inaczej, dzięki nowym rozwiązaniom określonym jako Advanced Color ePaper (ACeP).

 

Tak E-Ink ilustruje informację o nowym ekranie ACeP (źródło: twitter.com)

 

Starsze kolorowe ekrany E-Ink składają się z komórek podzielonych na cztery części. Każda komórka wyświetlaczy Triton zawiera cztery kolorowe pola - białe, czerwone, żółte i niebieskie. Daje to możliwość wyświetlenia 4096 kolorów... w odcieniach błota. Ekrany tego typu znalazły niewiele wdrożeń. Jednym z pierwszych i ostatnich czytników był PocketBook Color Lux. Widziałem go na targach IFA w Berlinie w 2013 roku i daleki byłem od chęci zakupu tego modelu.

 

Ilustracja działania czarno-białego ekranu firmy E-Ink (źródło: http://eink.com)

 

Różnica w sposobie wyświetlania koloru pomiędzy ekranami Triton a AceP jest istotna. Nowe ekrany mają zapewnić bardzo dobrą czytelność jak i obszerną paletę kolorów. Podobnie, jak w obecnie produkowanych czarno-białych ekranach, osiągną to dzięki tylko jednej warstwie zawierającej kolorowe mikrokapsułki składające się na obraz. Takich kolorów ma być aż osiem i tym razem mogą układać się obok siebie (a nie w komórkach 2x2 jak to jest w ekranach Triton). Ekrany ACeP mają zachować najważniejsze właściwości papieru elektronicznego - czytelność w pełnym świetle słonecznym i energooszczędność. Na razie nic nie wiadomo o mniej pożądanych właściwościach - długim czasie reakcji i duchach (tzw. ghostingu).

 

Stoisko firmy E-Ink na Display Week 2016, po lewej stronie widoczny giętki ekran o przekątnej 32 cali (źródło: twitter.com)

 

Póki co, dla celów demonstracyjnych, wykonane zostały kolorowe wyświetlacze o przekątnej 20 cali i rozdzielczości 1600x2500 pikseli (150ppi), podczas gdy najnowsze wyświetlacze czarno-białe stosowane w czytnikach mają gęstość 300 ppi. Nowe panele zostały zaprezentowane w czasie konferencji „Display Week 2016”, która odbywa się w Stanach Zjednoczonych (San Francisco). Tego typu produkty mogą znaleźć zastosowanie w znakach drogowych i tablicach informacyjnych. Dla mnie interesujące jest pytanie, kto pierwszy pokaże gotowy czytnik z kolorowym ekranem? Mam wrażenie, że wszyscy obstawią Amazon... Choć pierwsze filmy pokazujące czas reakcji i odświeżania ekranu, nie są zbyt budujące.

 

Kolorowe ekrany E-Ink na Display Week 2016 (źródło: http://the-digital-reader.com)

 

 

[Aktualizacja 25 V 2016 r. 14:30]

Ostatnie doniesienia z imprezy sugerują, że nowa generacja ekranów może trafić do czytników dopiero w 2018 roku.

 

[Aktualizacja 25 V 2016 r. 18:20]

Sposób prezentacji nowych wyświetlaczy zdaje się sugerować, że grupą docelową, którą chce zainteresować firma E-Ink, są na razie agencje reklamowe i centra handlowe.

 

Ekrany ACeP prezentowane na Display Week 2016 (źródło: http://aldus2006.typepad.fr)

 

Ekrany ACeP prezentowane na Display Week 2016 (źródło: http://aldus2006.typepad.fr)

 

[Aktualizacja 26 V 2016 r. 12:15]

E-Ink został wyróżniony tytułem "Best in Show Award" za wyświetlacze ACeP pokazane na Display Week 2016.

 

Wyróżnienie "Best in Show Award"  - kokarda po prawej stronie (źródło: twitter.com)

Like Reblog Comment
review 2016-03-06 00:00
Trouble on Triton: An Ambiguous Heterotopia
Trouble on Triton: An Ambiguous Heterotopia - Samuel R. Delany,Kathy Acker originally read and reviewed in 12:2015

Im Jahr 2112 hat die Menschheit Mars sowie die Monde aller Planeten unseres Sonnensystems besiedelt. Zum Zeitpunkt, in dem die Handlung einsetzt, sind die beiden Welten Erde und Mars im Krieg mit den Monden – mit allen außer Triton. Auf den Monden hat sich eine nicht nur sexuell freizügige Gesellschaft entwickelt, in der jeder seine individuellen Vorlieben komplett ausleben kann. Körperliches Geschlecht und sexuelle Orientierung lassen sich nach Wunsch anpassen. Dank eines überarbeiteten Wohlfahrts- und Einkommenssystems ist für alle gesorgt, Steuern sind illegal, politisches Interesse ist gar nicht mehr notwendig, die sogenannte Computer-Hegemonie kümmert sich um alles. Diese Gesellschaft erlebt der Leser durch die Augen von Bron Helstrom, Ex-Callboy, Emigrant vom Mars und der stereotypische straight white male. Er beginnt eine Beziehung mit der Theater-Regisseurin The Spike, während die Situation zwischen Triton und den beiden Welten eskaliert.

Wer sich jetzt fragt, ob es so etwas wie den „typischen“ straight white male überhaupt gibt: Die Frage, inwiefern Menschen sich verschiedenen Typen zuordnen lassen, ist eines der wiederkehrenden Motive des Romans. Triton ist eine Gesellschaft, in der es keinen Mainstream und dementsprechend keine Außenseiter mehr gibt. Dennoch findet nicht jeder seinen Platz in einer derartigen Gesellschaft; hier ist es ein Typus wie Bron, der weiße, (weitgehend) heterosexuelle Cisgender-Mann, der unfähig ist, diesen Platz und damit sein Glück zu finden – also gerade der Typus, der in den 1970ern, aber auch noch heute in der westlichen Gesellschaft als Norm angesehen wird.

Bron ist aber nicht nur ein Vertreter einer sozio-kulturellen Norm in einer Gesellschaft, in der es keine solchen Normen mehr gibt – er ist auch ausgesprochen unsympathisch: selbstbezogen, bindungsunfähig, nicht in der Lage, seine eigenen Fehler zu erkennen, auf unangenehme Weise konservativ. Falls jemand schon mal irgendeine Romanze gelesen oder gesehen hat: Bron ist der gängige Vertreter des bindungsunfähigen A*lochs, dass in der Romanze durch die "richtige Person" in seinem Leben "gerettet" wird. Nun, Trouble on Triton ist keine Romanze und dekonstruiert diesen Typus.

Dass der Leser die ganze Geschichte aus Brons Blickwinkel erlebt, nicht aus seinem Kopf herauskommt, während der Roman gleichzeitig von außen auf ihn und sein Verhalten blickt, bedingt den hohen Fremdschämfaktor. Bron ist keine Identifikationsfigur, auch wenn sich einige einzelne Gedanken und Verhaltensweisen vielleicht nachvollziehen lassen. Er ist nicht als Identifikationsfigur gedacht.

Brons Perspektive hat Auswirkungen auf Sprache und Stil; Trouble on Triton ist weniger poetisch als andere Romane des Autors, muss es aber auch sein. Zu dieser Konsequenz kommt Delanys Fähigkeit, in sich absolut schlüssige Science-Fiction-Welten zu entwickeln. Mehr noch als Bron ist Triton, die Heterotopie zusammengesetzt aus vielen kleineren Heterotopien, Hauptdarsteller des Romans. Sekten und religiöse Kulte florieren, in einem staatlich eingerichteten „unlizenzierten Sektor“ gelten keine staatlichen Gesetze und deswegen sehr wirkungsvolle eigene, Ice-Operas sind das große Ding im Fernsehen (ja, das gibt es noch), in Egobooster-Boxen kann sich jeder drei Minuten staatlich aufgezeichnetes Material über sich selbst ansehen. Diese anscheinend utopische Gesellschaft hat natürlich auch eine extrem dystopische Seite, daran bleibt kein Zweifel.

Das Buch verlangt dem Leser einiges ab: Man muss damit klarkommen, 326 Seiten lang mit einem unsympathischen, unzuverlässigem Erzähler zu verbringen; man braucht eine große Toleranz gegenüber Einschüben in Klammern und noch mehr Toleranz gegenüber der Tatsache, dass nicht alle Fragen beantwortet werden. Einige Dinge werden einfach nicht erklärt. Kann sich der Leser darauf einlassen, erwartet ihn oder sie eine intelligente, absurde und für mein Empfinden im Wortsinne aberwitzige Satire. Ich habe mich köstlich amüsiert.

Noch dazu erscheint der Roman kaum gealtert: Die Geist der 1970er ist zwar zu spüren, etwa in den Co-Ops und Kommunen, in denen die Menschen zusammenleben. Und ob alles, was über Genetik gesagt wird, dem aktuellen Stand der Forschung entspricht, kann ich nicht sagen. Davon abgesehen aber ist die soziale Thematik geradezu erschreckend aktuell.
Like Reblog Comment
review 2015-01-18 00:45
Of Triton - Anna Banks

Book 2 in The Syrena Legacy picks up roughly 12-24 hours after Of Poseidon ends. It's really a non-stop
roller-coaster ride of emotion and events. From Nalia's return to the tribunal Jagen sets up against the
royals, the reader really has little want of putting the book down.

A couple of aspects of the story are predictable especially when it concerns Rayna, though a few of the
twists will definitely through the reader for a loop and make them question where their loyalty lies.

I look forward to getting to read Of Neptune, the third book in this series. I do hope it's truly not the
final book in this series. In the short time it's taken me to read Of Poseidon and Of Triton, I've grown to
love these unique and some times quirky characters and would hate to say goodbye so soon.

I give this book 5 of 5 paws.

Like Reblog Comment
review 2015-01-15 04:05
My Thoughts - 4 out of 5 Unicorns - I really liked it!!!
Of Triton - Anna Banks

 

Okay, I picked up this book from Audible since I knew I had the first book in audiobook form from SYNC. 

 

First, I love that it is the same narrator because I was already use to her style and voices for her of the characters :)  I really like listening to audiobooks as a way to get my book fix when I’m busy doing other things and can’t focus on reading.  I get to multitask this way.  I usually have two audiobooks going as the same time.  One I listen to in the car with my son, and another I listen to from my computer.

 

Anna has created a beautiful world, but it does have its perils that must be transverse.  She does a wonderful job weaving her words in a great story. 

 

Emma is a great heroine in the story, and she is always protective of life which I love.  She won’t let people railroad her and always sticks to her guns when it is something she feels is important.  Her gift is amazing.  Of course new things are happening in the Syrena world.  Some things I loved and could see coming, and other things, I was screaming and yelling Nooo!!!  Lots of action, turmoil, drama, and so much more!  I can’t wait to listen to book 3 which I already have!!

 

I recommend this series to YA lovers who like fishy tales ;)

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2014-12-27 09:15
The science of science fiction
Triton - Samuel R. Delany

I’m not sure how I feel about Triton. There were parts I couldn’t get enough off, reading obsessively and loosing track of time. And others I just plain skipped. There’s a lot of sci-fi science explained in great detail, which began as interesting but quickly became arrogant and unnecessary. Also the main ‘plot’ of the novel wasn’t clear at all; whether this was a comment of society, on gender or an exploration into one person’s psyche. It didn’t seem to mesh at all. The political and gender discussions of the novel were very interesting, and well done. They just didn’t seem to connect to anything. It’s a novel I’m glad I’ve read, but not one I’d try again

More posts
Your Dashboard view:
Need help?