logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: czytnik
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2022-03-15 21:10
Recenzja: CAŁKIEM podstawowy Tolino Page 2

Pierwszy czytnik z rodziny Tolino (Tolino Shine) trafił na rynek dziewięć lat temu. Bieżąca oferta urządzeń tej marki obejmuje zarówno czytniki z ekranem o przekątnej sześciu cali jak i większe – siedmio- i ośmiocalowe. Obecnie najtańszy z nich to Tolino Page 2. Zadebiutował w październiku 2019 roku jako propozycja dla osób, które nie chcą zbyt dużo inwestować w tego typu sprzęt. No i przy okazji konkurencja dla Kindle 10 – podstawowego czytnika z Amazonu, który jest największym graczem na niemieckojęzycznym rynku e-booków. Zapraszam do lektury konsumenckiej recenzji będącej wynikiem miesięcznego testowania Tolino Page 2.

 

Tolino Page 2

 

Tolino Page 2 od strony technicznej

Tolino Page 2 sprzętowo jest identyczny z modelem Kobo Nia, ponieważ teraz to Rakuten Kobo odpowiada za stronę techniczną czytników Tolino. Po wzięciu czytnika do ręki można się domyślić, że przy jego projektowaniu decyzje podejmowali przede wszystkim księgowi. Plastik obudowy, choć solidny, sprawia raczej tandetne wrażenie. Na szczęście jego matowa faktura (szczególnie na ramce wokół ekranu) ogranicza odbicia światła, co poprawia komfort czytania. Czytnik nie należy także do smukłych i najlżejszych przy swoich 179 gramach.

 

Chropowaty plastik ułatwia trzyma nie czytnika Tolino Page 2

 

Jak na niedrogi w zamyśle czytnik, znalazł się w nim ekran o całkiem dobrych parametrach. Tolino Page 2 wyposażono w dotykowy ekran E-Ink Carta o przekątnej sześciu cali. To standardowy rozmiar, szczególnie dla tańszych urządzeń. Ale już jego rozdzielczość należy do wyższych niż standardowa dla najtańszych modeli (jak Kindle 10).

 

Fizyczny przycisk powrotu do ekranu startowego zastąpiono gestem

 

W czytniku zabrakło (obecnego we wcześniejszych modelach) fizycznego przycisku wywołującego ekran startowy. Jedynie w dolnej krawędzi znajduje się wyłącznik, obok którego umieszczono gniazdo microUSB. Wyłącznik, choć niezbyt wygodny w dostępie, działa sprawnie i wiadomo, kiedy został on naciśnięty.

 

Wyłącznik i gniazdo microUSB w Tolino Page 2 umieszczono na dolnej krawędzi obudowy

 

Bieżąca oferta czytników rodziny Tolino

 

Tolino Page 2

Tolino Shine 3

Tolino Vision 6

Tolino Epos 2

ekran (przekątna)

15 cm (6”)

15 cm (6”)

17,8 cm (7”)

20,3 cm (8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1024 × 768

(212 ppi)

E-Ink Carta

1448 × 1072

(300 ppi)

E-Ink Carta 1200

1680 × 1264

(300 ppi)

E-Ink Carta Mobius

1920 × 1440

(300 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

tak

ekran dotykowy

tak

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

tak

(smartLight)

tak

(smartLight)

tak

(smartLight)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

16

8

procesor [GHz]

1,0

1,0

1,8

1

masa [g]

179

166

215

195

wymiary [mm]

159,8 × 112,5 × 9,1

164 × 113 × 9,3

161,6 × 144,6 × 5,9-10,5

177,5 × 159 × 3,9-6,72

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

nie

tak

tak

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe, usypianie okładką

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe, usypianie okładką, żyroskop, USB-C

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe, usypianie okładką, żyroskop

premiera rynkowa [rok]

2019

2018

2021

2019

cena katalogowa

89 EUR

(ok. 415 PLN)

119 EUR

(ok. 555 PLN)

169 EUR

(ok. 785 PLN)

299 EUR

(ok. 1 385 PLN)

 

Ekran w Tolino Page 2

Zastosowany w Tolino Page 2 sześciocalowy (przekątna 15 cm) ekran dotykowy E-Ink Carta wykonany jest w technologii papieru elektronicznego. Posiada wyższą (jak na podstawowy sprzęt) rozdzielczość 1024 × 768 pikseli (212 ppi). W ramce pod ekranem znajduje się pięć LED-ów odpowiadających za jego oświetlenie. Rozprowadzenie światła jest dość równomierne, choć przy brzegach można dostrzec lekkie przyciemnienie, a na dole smugi. Nie przeszkadza to w czytaniu i po chwili zatopienia w lekturze, przestaje się to zauważać. Temperaturę barwową oświetlenia bym określił jako raczej chłodną, ale całkiem akceptowalną. Również zakres regulacji poziomu oświetlenia jest dość szeroki. Przydaje się to zarówno przy czytaniu w łóżku bez włączania lampki jak i w niedoświetlonych poczekalniach, autobusach czy pociągach. Oczywiście nie ma obowiązku korzystania z wbudowanego oświetlenia. Można je całkiem wyłączyć. Bez niego ekran także jest czytelny, oczywiście przy odpowiednim zewnętrznym świetle. Jeśli podczas czytania widzimy artefakty z poprzednich stron (tzw. ghosting), można w ustawieniach czytnika zwiększyć częstotliwość całkowitego odświeżania ekranu. Ja jednak mam tu wybraną opcję „Never (recommended)” i nie obserwuję pogorszenia jakości tekstu nawet przy dłuższym czytaniu. Ale zawsze można włączyć odświeżanie co 1, 10, 20 czy więcej stron jeśli artefakty jednak będą się pojawiać.

 

Tolino Page 2 (po lewej) w zestawieniu z „wzorcowym” ekranem Kindle Voyage (po prawej) oczywiście wypada na korzyść tego drugiego, ale nawet w niedrogim czytniku Tolino ekran nie wygląda źle

 

Słabą stroną ekranu jest reakcja na dotyk. Nie jest on zbyt czuły. Co jakiś czas muszę ponowić dotknięcie ekranu aby zmienić stronę. Również precyzja dotyku budzi moje zastrzeżenia. Zawsze trzeba dotykać ekran odrobinę na prawo od docelowego miejsca. Przesunięcie nie jest duże, ale np. przy pisaniu na klawiaturze ekranowej staje się to zauważalne, bo co jakiś czas trafia się nie w te klawisze (literki), co trzeba. Pod tym względem Tolino Page 2 odstaje od droższych modeli obecnych teraz na rynku.

 

Oświetlenie ekranu szczególnie w dolnej części ma widoczne nierówności, ale nie przeszkadzają w czytaniu

 

Tolino Page 2 jako konkurent Kindle 10

Zarówno cena, jak i niewyszukane wzornictwo oraz użyte w Tolino Page 2 podzespoły, plasują go na rynku zachodnioeuropejskim jako bezpośredniego konkurenta Kindle 10. Recenzowany Tolino oficjalnie kosztuje 89 EUR, ale ostatnio zazwyczaj oferowany jest w cenie 69 EUR. Kindle 10 natomiast kosztuje w niemieckim Amazonie 90 EUR (wersja bez reklam) lub 80 EUR (wersja z reklamami). Jednak bardzo często można go kupić nawet za 55 EUR (wersja z reklamami). Widać więc, że poziom cenowy obydwu czytników jest zbliżony, choć Amazon stosuje zdecydowanie większe i częstsze przeceny. Jeśli się przyjrzeć specyfikacji, w Tolino warto zauważyć lepszy ekran, o rozdzielczości 212 ppi, podczas gdy w Kindle 10 jest to tylko 167 ppi.

 

Choć katalogowa cena Tolino Page 2 wynosi 89 EUR, to ostatnio oferowany jest zwykle po 69 EUR (źródło: ebook.de)

 

A jak wygląda zestawienie tych dwóch czytników w praktyce? Różnice nie wydają się bardzo znaczące, gdy położymy obydwa czytniki obok siebie. Kindle 10 ma twardy, gładki plastik obudowy (Tolino Page 2 jest chropowaty i twardy) i w dotyku wydaje się trochę przyjemniejszy. Dodatkowo zaokrąglenia obudowy przy krawędziach sprawiają, że Kindle wydaje się smuklejszy i bardziej poręczny. Choć z drugiej strony chropowata powierzchnia obudowy Tolino ułatwia trzymanie urządzenia w ręku, gdy jest bez okładki. Także matowa ramka wokół ekranu jest bardzo dobrym rozwiązaniem, ponieważ nie odbija światła i nie widać tak na niej odcisków palców, jak to bywa w innych czytnikach. Ekran w Tolino Page 2 ma trochę jaśniejsze tło, trochę bardziej wyraziste litery choć są one mniej nasycone czernią. W sumie więc tekst na ekranie Tolino jest dzięki temu trochę bardziej wyrazisty. Na korzyść Kindle 10 przemawia zaś fakt, że zmienia trochę szybciej strony.

 

Podsumowując, Tolino Page 2 i Kindle 10 pod względem technicznym to bardzo podobne produkty. Za Kindle przemawia milsza w dotyku obudowa i trochę szybsza zmiana stron, a na korzyść Tolino - bardziej wyrazisty tekst.

 

Ekosystem Tolino

Czytniki Tolino, w tym Page 2, są elementem dobrze przemyślanego ekosystemu. To efekt współpracy konsorcjum niemieckich księgarzy i (od strony technicznej) japońsko-kanadyjskiego producenta czytników Rakuten Kobo. Sojusz Tolino jest reakcją na dominującą pozycję Amazonu na bardzo lukratywnym (w skali świata) niemieckojęzycznym rynku książek. Podstawę jego funkcjonowania stanowi sieć ponad dwóch tysięcy stacjonarnych księgarń, głównie na terenie Niemiec (m.in. Thalia Mayersche, Weltbild, Hugendubel, Osiander) ale też Austrii, Szwajcarii, Holandii oraz Włoch. W większości z nich można nie tylko przetestować i nabyć czytniki ale i uzyskać na ich temat poradę od księgarzy.

 

Jedna z tysięcy stacjonarnych księgarni (Thalia) należących do sojuszu Tolino (Drezno, sierpień 2015 r.)

 

Kolejne elementy ekosystemu to księgarnie internetowe, aplikacja mobilna (iOS i Android OS) oraz przeglądarkowa. No i oczywiście same czytniki. Jako, że czytniki są zintegrowane z firmowymi sklepami, zarówno zakupione e-booki jak i własne pliki samodzielnie wgrane na konto czytelnika (25 GB) mogą być otwierane na różnych urządzeniach, a postępy czytania synchronizują się w tle. Ułatwiają ten proces także tysiące hot-spotów Deutsche Telekom AG, z którymi czytniki Tolino łączą się bezpłatnie. Punkty dostępowe (na terenie RFN) zlokalizowane są m.in. na przystankach komunikacji miejskiej, dworcach, w pociągach IC czy hotelach.

 

Usługa Tolino Cloud umożliwia sprawną synchronizację postępów czytania np. pomiędzy czytnikiem i aplikacją mobilną

 

Jak z powyższego wynika, czytnik Tolino jest przeznaczony przede wszystkim na rynek niemieckojęzyczny. Nie zmienia to faktu, że można z niego korzystać wygodnie także w Polsce. Samodzielnie zakupione książki w formacie EPUB można wgrywać zarówno przez kabel USB jak i przez konto w chmurze.

 

Tolino Page 2 – pierwsze kroki

Jako, że czytniki Tolino są przypisane do księgarni, w której zostały kupione, od razu po uruchomieniu jesteśmy proszeni o podłączenie czytnika do internetu i zalogowanie na konto klienta. Jeśli nie chcemy tego robić, da się z czytnika korzystać także bez logowania. Książki można wtedy wgrywać do pamięci czytnika przez kabel USB. Nie będziemy jednak wtedy mieli dostępu do słowników (chyba, że sami je wgramy w postaci plików) oraz konta w chmurze, które umożliwia bezprzewodową przesyłkę e-booków na czytnik.

 

Pierwsze kroki z czytnikiem ułatwia samouczek. Tu pokazane są na przykład strefy dotyku ekranu: lewa część to strona wstecz, środkowa - menu, a prawa - strona w przód

 

Niestety, czytniki Tolino nie są spolszczone, więc nie ma co liczyć na polskie menu, czy inne ułatwienia jak podział wyrazów wg polskich reguł czy polskie znaki na klawiaturze ekranowej. Menu dostępne jest m.in. po angielsku czy niemiecku. Przy wyborze języka angielskiego, zegar wyświetla godziny w trybie „angielskim” czyli dwunastogodzinnym. Trochę to denerwujące, bo jednak bym wolał mieć opcję wyświetlania w trybie dwudziestoczterogodzinnym. Korzystanie z czytnika jest raczej intuicyjne i nie powinno być kłopotliwe nawet w przypadku osób z ograniczoną znajomością języków obcych.

 

Czytnik Tolino może wyświetlać książki pochodzące nie tylko z księgarni, gdzie został kupiony (ekran po lewej) ale także z kont w innych sklepach wchodzących w skład sojuszu (ekran po prawej)

 

Po zalogowaniu na konto w księgarni, z której pochodzi czytnik, można także podłączyć do urządzenia nasze księgozbiory z innych sklepów wchodzących w skład sojuszu Tolino. O ile takie mamy. Można to zrobić w ustawieniach (Menu/My accounts/Link library/Continue). Tak więc nawet jeśli poprzedni czytnik Tolino był z innej księgarni, to wgrane tam książki wciąż można czytać na nowym urządzeniu bez ręcznego pobierania i kopiowania posiadanych już na innym koncie e-booków.

 

Oprogramowanie wewnętrzne Tolino Page 2

Czytniki Tolino działają pod kontrolą systemu operacyjnego Android. Użytkownik nie ma jednak dostępu do funkcji systemowych. Wygląd i możliwości wszystkich modeli Tolino są podobne. Tolino Page 2 posiada w zasadzie wszystkie funkcje, które można znaleźć w innych, także droższych modelach tej marki. Nie znajdziemy tu oczywiście np. samoczynnego obracania tekstu, ale wynika to z fizycznego braku w czytniku żyroskopu, a nie z obcinania funkcji oprogramowania w tańszym urządzeniu.

 

Ekran startowy czytnika Tolino (ekran po prawej) umożliwia także zarządzanie książkami z tego poziomu, na przykład ich wykasowanie czy dodanie do kolekcji (ekran po lewej)

 

Wygląd menu i sposób działania czytników Tolino nie zmienił się od paru lat. W górnej części ekranu startowego wyświetlona jest ostatnio czytana książka, a dwie mniejsze miniaturki obok to pozycje ostatnio czytane lub dodane do biblioteczki. Pasek okładek w dolnej części pokazuje książki rekomendowane przez księgarnię. Nie można tego wyłączyć, chyba, że wylogujemy się z konta i będziemy korzystać z urządzenia bez podłączenia do internetu. Ale miejsce zarezerwowane na ofertę sklepu i tak pozostanie.

 

Włączenie w czytniku opcji opisanych jako testowe może zniechęcić na przykład takimi informacjami o błędzie oprogramowania i konieczności restartu urządzenia

 

Odkąd Rakuten Kobo stał się partnerem technologicznym w Tolino i zaczął odpowiadać za m.in. oprogramowanie czytników, postęp w tym zakresie zamarł. W październiku 2020 roku wprowadzono do czytników Tolino w wersji „beta” nowy wygląd menu i nowe opcje modyfikacji wyglądu tekstu. I od tego czasu, jeśli użytkownik się na nową wersję przełączy, ciągle coś nie działa tak jak trzeba. A to nie wyświetlają się fragmenty tekstu wewnątrz e-booka, a to tekst nie pokazuje się przy pomocy takiej czcionki, jaką się wybrało, a to pojawi się okno, że program przestał działać. Dramat! W sumie więc od kilkunastu miesięcy faktycznie jest to oprogramowanie testowe, ale ileż można czekać na finalną edycję? Całe szczęście, że równolegle pozostawiono starą wersję programu wyświetlającego e-booki i ona działa mniej więcej tak samo jak w początkach rozwoju czytników Tolino.

 

Czytanie e-booków w Tolino Page 2

Czytnik dobrze sobie radzi z plikami EPUB. O pozostałych formatach (szczególnie PDF) w zasadzie można zapomnieć. A skoro już o PDF-ach, to owszem można je otwierać, ale jeśli tekst nie jest czytelny bez powiększenia, czytanie jest mordęgą. W czytniku nie znajdziemy żadnych opcji przycinania marginesów, czy dzielenia strony na kolejno wyświetlane ekrany. Ratunkiem może być opcja rozpływu (tzw. reflow), która wybiera z pliku sam test bez formatowania. Ale na pewno nie jest to wygodne czy bezbłędnie działające rozwiązanie.

 

Tolino Page 2 poprawnie wyświetla e-booki po polsku

 

Książki mogą trafiać do czytnika na dwa sposoby: przez kabel USB lub konto w chmurze Tolino. Pierwsza opcja jest najłatwiejsza, z czytnikiem współpracuje bez problemu np. program Calibre. Druga opcja, to przesłanie pliku za pośrednictwem swojego konta w chmurze Tolino Cloud (o pojemności 25 GB). Krok po kroku opisałem obydwie procedury w poradniku „Jak WGRAĆ własne e-booki do czytnika Tolino”. Na pliki użytkownika jest do dyspozycji ok. 6 GB pamięci wewnętrznej czytnika.

 

Przytrzymanie palcem słowa wywołuje menu z opcjami zaznaczenia tekstu (Highlight), dodania notatki (Write note), wyszukiwania w słowniku językowym (Look up) albo tłumaczenia (Translate)

 

Tolino ma całkiem dobre, choć podstawowe (jak na dzisiejsze czasy) możliwości modyfikacji wyglądu tekstu. Wielkość liter jest regulowana dość płynnie na dziewięciu poziomach. Użytkownik może również sam zdefiniować ten zakres jak też dodać własne kroje czcionek (o tym więcej w części „własne modyfikacje”). Tolino posiada możliwość wymuszenia wyrównywania tekstu do prawego i lewego marginesu (justowania), co nie jest oczywistą funkcją w czytnikach konkurencji. W czytniku jest zainstalowana całkiem zgrabna czcionka Bitter, pozostałych siedmiu nie używam. Niestety, w bieżącej wersji oprogramowania nie działa w e-bookach dzielenie wyrazów według polskich reguł.

 

Możliwości modyfikowania wyglądu tekstu są dobre choć raczej podstawowe (ekran po lewej) a w czytniku domyślnie zainstalowano dość ładne czcionki (ekran po prawej akurat z dodaną samodzielnie czcionką Bookerly)

 

Podczas korzystania z Tolino Page 2 trzeba mieć na uwadze konieczność częstego ładownia akumulatora. W moim przypadku było to przynajmniej raz na tydzień. Mała pojemność baterii wynika zapewne z cięcia kosztów. Nie powinny temu jednak towarzyszyć marketingowe bzdury, które na przykład wstawiono na oficjalną stronę produktu, gdzie wspomniano o tygodniach czytania („weeks and weeks of battery life for long-lasting reading pleasure”). Przy codziennym czytaniu przeszkadza też niezbyt pewna reakcja ekranu na dotyk. Czasem trzeba dwa razy dotknąć ekran, aby zmieniła się strona. Miewam też z tego powodu trudności z wyborem odsyłacza np. do przypisów.

 

Tolino Page 2 – dodatki, własne modyfikacje

Tolino Page 2 posiada (podobnie jak droższe modele tej marki) także funkcje wykraczające poza te „podstawowe”, można go uzupełnić np. o własne czcionki czy słownik.

 

Zrzut ekranu

Jeśli potrzebujemy zrobić kopię ekranu, można do tego użyć systemowej opcji widocznej po dłuższym przytrzymaniu wyłącznika. W wyskakującym menu mamy opcję wyłączenia czytnika (Switch off), restartu (Restart) lub wykonania zrzutu ekranu (Screenshot). Pliki graficzne (*.png) zapisywane są automatycznie w katalogu DCIM.

 

Własne czcionki

Dodanie własnej czcionki jest możliwe poprzez wgranie plików TTF lub OTF (przy podłączeniu czytnika kablem USB do komputera) do katalogu „fonts” w pamięci urządzenia. Czcionki od razu pojawią się a menu formatowania tekstu. Skok regulacji wielkości tekstu można samodzielnie dostosować do własnych upodobań, poprzez edycję wartości liczbowych w pliku „size.csv” znajdującym się w tymże katalogu.

 

Po wgraniu plików czcionek, na ekranie czytnika powinna pojawić się informacja, że zostały pomyślnie zainstalowane

 

Własne słowniki

Tolino Page 2 powinien akceptować pliki słowników w formacie quickdic. Na przykład słownik angielsko-polski jest do pobrania tutaj. Z kolei tutaj można znaleźć wiele innych (w tym niemiecko-polski oraz włosko-polski). Należy wybierać te, które mają w nazwie „v.006”. Rozpakowany z pobranego archiwum plik trzeba skopiować do pamięci urządzenia, a konkretnie do katalogu „./tolino/dictionaries”. Wtedy już można wybrać własny słownik w menu czytnika (Settings/Language/Dictionaries) - będzie w zakładce „Look Up” (językowe) albo „Translate” (do tłumaczenia).

 

W czytniku można zainstalować własne słowniki, tu na przykład aktywny jest angielsko-polski

 

Własny wygaszacz ekranu

W czytniku Tolino można ustawić własny wygaszacz ekranu (obok domyślnego czy okładki czytanej właśnie książki). W tym celu należy wgrać (przez kabel USB) do czytnika swój plik graficzny np. w formacie JPG (najlepiej o wymiarach 1024 × 768 pikseli) do katalogu DCIM w pamięci czytnika. Po bezpiecznym wysunięciu urządzenia z komputera, należy wejść do menu „Settings/Advanced settings”. Za definiowanie wygaszacza odpowiada opcja „Own image from folder” w sekcji „Sleepscreen” i tu należy wybrać swój plik.

 

Jako wygaszacz ekranu można ustawić (od góry): domyślną grafikę, okładkę czytanej książki lub własny obraz wgrany do katalogu DCIM

 

Eksport notatek i podkreśleń

Dość łatwo można wyeksportować własne notatki, zakładki i fragmenty zaznaczonego tekstu. Co prawda nie będzie w nich polskich znaków (jako, że brak ich na klawiaturze ekranowej), ale są przynajmniej łatwo dostępne po podłączeniu czytnika z komputerem przez kabel USB. Aby mieć do nich dostęp, należy skopiować plik „notes.txt” znajdujący się w głównym katalogu pamięci Tolino. W razie kłopotów z polskimi znakami, należy wybrać kodowanie UTF-8 podczas importowania dokumentu.

 

Przy importowaniu pliku z notatkami do edytora tekstów, trzeba ustawić kodowanie UTF-8

 

Tolino Page 2 – gdzie kupić?

W 2021 roku księgarnie Tolino zaprzestały wysyłki czytników bezpośrednio do Polski. Wcześniej nie było z tym raczej problemu, choć nie wszystkie oferowały taką opcję. Teraz najtaniej można ten czytnik kupić w polskim Amazonie, gdzie Tolino Page 2 kosztuje obecnie 411 PLN. Oferowany jest także przez inne polskie sklepy, choć trochę drożej.

 

Podsumowanie

Tolino Page 2 to prosty, podstawowy czytnik, jednak pełniący w zasadzie poprawnie swoje funkcje. Można z niego spokojnie korzystać... dopóki w ustawieniach nie włączymy nowych opcji, które pozostają przez lata w wersji testowej („beta”). Wtedy zaczynają się dziać rzeczy dziwne. Na szczęście nie trzeba z nich korzystać i jedyne co może wtedy denerwować, to niezbyt precyzyjne działanie warstwy dotykowej ekranu i odczucie lekkiej tandetności plastiku obudowy. Warto też pamiętać, że cięcie kosztów odbiło się nie tylko na materiale obudowy ale także na pojemności baterii. Wystarcza ona raptem na jakiś tydzień czytania. Podsumowując, akurat ten model Tolino nie wzbudził mojego entuzjazmu.

 

Tolino Page 2 jest zapakowany dość prosto - w bąbelkową kopertę i pudełko z cienkiej tektury

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: Tolino Page 2 można rozważyć do zakupu tylko przy znacznie obniżonej cenie, na przykład na poziomie do 60 EUR. Ale na pewno nie za 89 EUR. Lepsze rozwiązanie w tej cenie to choćby Kindle 10 lub PocketBook Basic Lux 3.

 

 Plusy:

- aktualizacje oprogramowania obejmują nawet bardzo stare modele czytników;

- możliwość wgrywania własnych plików przez chmurę (25 GB);

- sprawna synchronizacja postępów czytania z aplikacją mobilną i przeglądarkową;

- dobry ekran o średniej rozdzielczości;

- wbudowane oświetlenie ekranu;

- możliwość wgrania i dopasowania stopni zmiany wielkości własnych czcionek;

- możliwość ustawienia własnego wygaszacza, słownika;

- matowa ramka obudowy wokół ekranu.

 

Minusy:

- niezbyt precyzyjna reakcja lub sporadycznie brak reakcji ekranu na dotyk;

- słaba bateria;

- brak regulacji temperatury barwowej oświetlenia;

- rzadkie aktualizacje oprogramowania;

- błędy oprogramowania (dotyczy nowych funkcji w wersji „beta”);

- brak wysyłki pliku bezpośrednio do czytnika;

- brak fizycznych przycisków zmiany stron;

- brak możliwości powiększania rycin zawartych w tekście;

- brak języka polskiego;

- brak podziału wyrazów wg polskich reguł;

- błędy w wyświetlaniu polskich znaków w opisach i spisach treści książek;

- reklamy książek na ekranie startowym;

- wymuszona integracja z niemiecką księgarnią.

 

Parametry Tolino Page 2 wg producenta:

Ekran: dotykowy E-Ink Carta o przekątnej 6 cali (15,2 cm), 16 odcieni szarości, 1024×768 pikseli (212 ppi); regulowane natężenie wbudowanego oświetlenia;

Wymiary: 159,8×112,5×9,1 mm;

Masa: 179 g;

Procesor: 1GHz NXP i.MX6;

RAM: 512 MB;

Pamięć wewnętrzna: 8 GB (ok. 6 GB dostępne na pliki użytkownika);

Łączność: wi-fi, kabel micro USB;

Formaty e-booków: EPUB, PDF;

Języki menu: angielski, francuski, hiszpański, niderlandzki, niemiecki, włoski (brak polskiego);

Słowniki: angielski, francuski, hiszpański, niderlandzki, niemiecki, włoski, 12 słowników do tłumaczenia (brak polskiego);

Dodatkowe usługi: 25 GB w chmurze na pliki użytkownika, bezpłatne hot-spoty Deutsche Telekom na terenie RFN;

System operacyjny: Android OS;

Kolor obudowy: czarny.

 

Strona produktu: https://mytolino.de/produkte/tolino-page-2/

Like Reblog Comment
text 2022-01-21 20:10
Poradnik: Co zrobić ZANIM zgubisz czytnik?

Nikomu nie życzę, ale może się przytrafić, że gdzieś nasz czytnik zostawimy czy zgubimy. Co zrobić, aby zminimalizować taką stratę? Można na przykład liczyć na uczciwego znalazcę, który chciałby zwrócić naszą zgubę. Ale szczęściu (znalazcy) musimy dopomóc. Jak? Spróbuję na to pytanie odpowiedzieć.

 

PocketBook Touch Lux 5 z moim logo startowym

 

Kindle – notatka w menu

Czytniki Kindle posiadają specjalną zakładkę w menu, gdzie można wprowadzić informacje o właścicielu urządzenia. Może to być krótka notka tekstowa np. z numerem telefonu, adresem poczty elektronicznej czy innymi danymi kontaktowymi. Aby ją utworzyć, należy wejść do „All Setings” (z menu opuszczanego z górnej części ekranu). Tam kolejno otwieramy „Your Account” i „Personal Info”. Pojawi się okienko, w którym możemy wpisać nasze dane kontaktowe. Zostaną zapisane i każdy, kto będzie chciał się dowiedzieć, do kogo należy zguba, tam je (nomen omen) znajdzie.

 

Aby dotrzeć do notatki o właścicielu trzeba otworzyć menu w górnej części ekranu (ekran po lewej), wejść w ustawienia „All Setings” (ekran środkowy), następnie wybrać „Personal Info” (ekran po prawej)

 

Jeśli czytnik zostanie zagubiony, można też spróbować wysyłki bezprzewodowej pliku z naszymi danymi. Należy wtedy sobie przygotować plik e-booka i wysłać go korzystając z usługi Send-to-Kindle. Jeśli znalazca połączy czytnik do wi-fi, automagicznie pobierze się nasza przesyłka. Może wtedy ktoś odczyta wiadomość i będzie wiedział, z kim się kontaktować.

 

Notatkę wpisujemy w otwartym okienku (ekran po lewej) przy pomocy klawiatury ekranowej i zapisujemy korzystając z przycisku „Save” (ekran po prawej)

 

PocketBook – własne logo startowe

W czytnikach PocketBook nie ma osobnej pozycji w ustawieniach, gdzie moglibyśmy umieścić nasze dane kontaktowe. Ale pomyślałem o innym sposobie. Otóż możemy je na przykład wgrać zamiast firmowego logo wyświetlanego przy starcie czytnika. W takim przypadku już przy uruchomieniu urządzenia będzie się wyświetlać informacja o właścicielu, na przykład adres poczty elektronicznej.

 

Jak przygotować takie logo? Nie jest to trudne dla osób trochę obeznanych z programami graficznymi. Trzeba postępować podobnie jak w przypadku własnego wygaszacza ekranu. Należy zacząć od stworzenia pliku graficznego. Powinien on być w formacie BMP o rozmiarach 1024x758 pikseli. Przynajmniej tak jest w przypadku mojego testowego czytnika, czyli PocketBook Touch Lux 5. Wielkość pliku właściwą dla innych modeli można znaleźć w poniższej tabelce.

 

Model czytnika PocketBook

Rozmiary wygaszacza/logo [piksele]

Aqua, Basic, Basic 2, Basic 3, Basic Touch, Basic Touch 2, Touch, Mini

800 × 600

Touch Lux, Touch Lux 2, Touch Lux 3, Sense, Ultra, Basic Lux, Aqua 2, Basic Lux 2, Touch Lux 4, Touch Lux 5, Empik GoBook, Basic Lux 3

1024 × 758

Inkpad, Inkpad 2

1600 × 1200

Touch HD, Touch HD 2, Touch HD 3, Color

1448 × 1072

InkPad 3, InkPad 3 Pro, InkPad X, InkPad Color

1872 × 1404

 

Tak przygotowany plik należy skopiować z komputera (przez kabel USB) np. do katalogu „Photo” w pamięci czytnika. Po jego odłączeniu, trzeba uruchomić aplikację „Galeria” i wybrać nasz obraz do wyświetlenia. Dotknięcie ekranu na wyświetlonej grafice wywoła podręczne menu. W nim (prawy górny róg ekranu) kluczowa jest opcja „Logo startowe”. To zaznaczamy. Po restarcie czytnika będziemy się mogli cieszyć własną grafiką gdy będzie się uruchamiał. Jeśli ktoś włączy taki znaleźny czytnik, nie musi być specjalistą od czytników, żeby zobaczyć informację wyświetlaną przy każdym uruchamianiu. Podobnie można przygotować także wygaszacz ekranu. Ale taki plik definiujemy jako „Logo wyłączenia”.

 

W aplikacji Galeria wybieramy wgrany plik (ekran po lewej) i z górnego menu wybieramy ustawienie go jako logo startowe (ekran po prawej)

 

Jeśli czytnik już został zagubiony, można (podobnie jak w przypadku Kindle) wysłać do niego plik z naszymi danymi, korzystając z usługi Send to PocketBook. Po podłączeniu do internetu, przesyłka zostanie pobrana i może ktoś wtedy odczyta nasz „list”.

 

Pozostałe czytniki – rada też się znajdzie

Trochę gorzej przedstawia się sytuacja z innymi markami czytników. Ale i tu może być kilka rozwiązań:

- w czytnikach marki Bookeen, inkBook, Tolino i Kobo można zawczasu ustawić własną grafikę jako wygaszacz ekranu. A na niej też da się przecież zamieścić informację o właścicielu. Trochę to niebezpieczne, jeśli nie chcemy, aby na przykład wszyscy w przedziale wagonu kolejowego znali nasz e-mail. Może tego typu informacje lepiej wpisać niezbyt dużą czcionką...;

- na czytnik marki inkBook można (po stracie) wysłać plik e-booka z naszymi danymi (podobnie jak w Kindle i PocketBookach);

- w czytnikach marki Tolino można (po stracie) wgrać e-booka przez nasze kont w chmurze „Tolino Cloud”. Podłączony do wi-fi czytnik, pobierze taki plik z informacją i pojawi się on w biblioteczce gotowy do odczytania.

 

Kobo Libra 2 z własnym wygaszaczem ekranu (adres bloga dodany w lewym dolnym rogu)

 

Podsumowanie

Zgubienie czytnika nie musi oznaczać jego utraty na zawsze. Co prawda mądry Polak po szkodzie, ale skoro już wiecie, jak można ograniczyć ewentualne szkody, może warto skorzystać z niniejszego poradnika.

 

Like Reblog Comment
review 2021-11-06 12:40
Recenzja: PocketBook InkPad Lite z ekranem 9,7 cala

Czytniki książek elektronicznych zwykle mają ekran o przekątnej sześciu cali. Nie dzieje się tak przez przypadek. Z jednej strony wynika to z wygody noszenia raczej niewielkiego urządzenia, a z drugiej – ceny. PocketBook InkPad Lite wygląda na kompromis dla tych, którym sześć cali nie wystarcza, ale jednak nie chcą inwestować kilku tysięcy złotych w sprzęt z dużym ekranem. Czytnik oferuje więc większy niż standardowo ekran oraz cenę bliższą tysiąca złotych zamiast dwóch czy trzech tysięcy. Czy to udany pomysł? Tego byłem ciekaw, biorąc go do ręki miesiąc temu. I o tym będzie w sumie mój dzisiejszy wpis. Zapraszam do lektury pierwszej w internetach recenzji czytnika PocketBook InkPad Lite.

 

PocketBook InkPad Lite

PocketBook InkPad Lite oświetlony jesiennym słońcem...

 

PocketBook InkPad Lite od strony technicznej

Pierwsze wrażenie po wzięciu InkPada Lite do ręki może nie być zbyt korzystne. Przede wszystkim zadziwił mnie ciężar czytnika, ponieważ już zdążyłem się przyzwyczaić, że duże czytniki mogą być bardzo lekkie. Zarówno PocketBook InkPad X jak i Kobo Forma, które z większych czytników ostatnio często używałem, mają ekran E-Ink Mobius. Są więc istotnie lżejsze od podobnych czytników ze szklanymi ekranami. Również wzornictwo InkPada Lite mnie nie zachwyca, nie sprawia wrażenia nowości. Choć to poniekąd kwestia gustu, ten model sprawia na mnie wrażenie sprzętu zaprojektowanego już kilka ładnych lat temu.

 

Porównanie podstawowych cech modeli PocketBook InkPad 3, PocketBook InkPad Lite i PocketBook InkPad X

 

PocketBook InkPad 3

(PB 740)

PocketBook InkPad Lite

(PB 970)

PocketBook InkPad X

(PB 1040)

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

24,63 cm (9,7”)

26,12 cm (10,3”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1200 × 825 (150 ppi)

E-Ink Carta Mobius

1872 × 1404 (227 ppi)

kolor [odcienie]

nie

nie

nie

płaski front

nie

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(SMARTlight)

tak

(SMARTlight)

tak

(SMARTlight)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

32

procesor [GHz]

1,0 (dwurdzeniowy)

1,0 (dwurdzeniowy)

1,0 (dwurdzeniowy)

masa [g]

210

369

300

wymiary [mm]

195 × 136,5 × 8

236,2 × 173 × 7,9

249,2 × 173,4 × 7,7-4,5

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

tak

tak

kolor obudowy

ciemnobrązowy, czarny

srebrny

szary

dodatkowe uwagi

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi, Empik Go

USB-C, karta microSD do 32 GB, żyroskop, Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi, Empik Go

USB-C, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, Legimi, Empik Go

premiera rynkowa [rok]

2018

2021

2019

cena katalogowa [PLN]

1 099

1 249

1 899

 

PocketBook InkPad Lite

Czytnik PocketBook InkPad Lite obsługuje karty pamięci microSD

 

Wnętrze recenzowanego PocketBooka przeczy wrażeniu, że to stary sprzęt. Czytnik został wyposażony w gniazdo w standardzie USB-C, które jak zwykle służy do ładowania akumulatora oraz przesyłania plików między czytnikiem a komputerem. Gniazdo w tym standardzie to wciąż raczej nowość w świecie czytników. Ponadto pamięć można rozszerzyć kartą pamięci microSD (do 32 GB). To gniazdo także umieszczono w bocznej krawędzi obudowy.

 

PocketBook InkPad Lite

PocketBook InkPad Lite ma gniazdo USB-C, w czytnikach to wciąż nowość

 

Największą nowością jaką przynosi PocketBook InkPad Lite jest jednak przeprojektowanie fizycznych przycisków. Znajdują się one na bocznej ramce okalającej ekran, a nie jak w bieżących modelach – na ramce pod ekranem. Skoro umieszczono je na dłuższym boku, mogły zostać powiększone. Są teraz całkiem spore i trudno narzekać na to, z czym był kłopot w poprzednich modelach (poza InkPadem X), czyli mały wyłącznik. W rzędzie od góry mamy wspomniany wyłącznik (służący także do wywoływania podręcznego menu), klawisze zmiany stron oraz przycisk przenoszący do ekranu startowego. Przyciski zmiany stron są największe, każdy ma po 4,4 cm długości. Z jednej strony to dobrze, ponieważ łatwo je namierzyć nawet bez patrzenia na czytnik. Z drugiej to źle dla takich osób jak ja, które często chwytają czytnik prawą ręką. Wielokrotnie podnosząc czytnik choćby ze stołu niechcący coś naciskam a potem muszę się zastanawiać, czy na przykład zmieniłem stronę w przód czy w tył. Do takiego układu przycisków trzeba się przyzwyczaić, szczególnie jak się ma kilka różnych czytników. Drugim problemem wynikającym z rozmiaru czytnika i klawiszy, jest zmiana stron, jeśli trzymamy czytnik w jednej ręce. W takiej sytuacji kciuk mi zwyczajnie nie sięga do przycisku odpowiadającego za przejście do kolejnej strony. Poradziłem sobie z tym przeprogramowując przyciski w menu ustawień czytnika. Domyślnie to ten wyższy przenosi na kolejną stronę. Ja zmianę strony na kolejną przypisałem temu niższemu (bliższemu dolnej ramki) i sięgam do niego trzymając czytnik jedną ręką. Nie ma z tym problemu, gdy trzymamy czytnik oburącz. Wtedy przyciski i pod względem lokalizacji i rozmiaru dobrze pasują. No i przy okazji trzymanie InkPada Lite oburącz jest wygodniejsze ze względu na rozmiar i ciężar.

 

PocketBook InkPad Lite

Fizyczne przyciski znajdują się po prawej stronie ramki otaczającej ekran

 

Ze względu na położenie fizycznych przycisków z boku ekranu, w tym czytniku szczególnie ważną rolę odgrywa sensor położenia (żyroskop). Jeśli chcemy zmieniać strony przy pomocy przycisków raz lewą ręką a raz prawą, to obracamy czytnik, za czym powinien nadążać układ tekstu. PocketBook InkPad Lite to pierwszy model tej marki, w którym nie wyłączyłem żyroskopu. Automatyczny obrót tekstu nie jest tak szybki, jak bym tego oczekiwał, ale odbywa się w akceptowalnym czasie. Warto jednak pamiętać, że obraca się tylko aplikacja służąca do czytania. Bez względu na położenie czytnika, ekran startowy pozostaje w jednym położeniu pionowym.

 

Jak sama nazwa wskazuje, PocketBook InkPad Lite jest „odchudzoną” wersją czytnika. Nie znajdziemy w nim dodatkowych, wykraczających poza podstawowe funkcji. Nie jest wodoodporny i brak mu funkcji odtwarzania audiobooków. Ale jako się rzeko, są to cechy raczej dodatkowe niż podstawowe w czytniku.

 

Podsumowując, pierwsze wrażenie wynikające z jego wzornictwa nie jest korzystne, ale czytnik broni się dużymi rozmiarami ekranu i obudową sugerującą solidność wykonania.

 

PocketBook InkPad Lite – ekran

Ekran jest z jednej strony mocną a z drugiej słabą stroną recenzowanego PocketBooka. Od mocnej strony InkPad Lite pokazuje się jako duży czytnik w umiarkowanej cenie. Na ekranie o przekątnej 9,7 cala (24,63 cm) łatwiej można czytać np. pliki w formacie PDF, który często trudno jest przystosować do mniejszych ekranów. Większy ekran to także większe menu, które łatwiej jest obsługiwać osobom mającym kłopoty ze wzrokiem (lub małymi literkami). Niestety nie można menu pomniejszyć do „normalnych” rozmiarów, jakie znamy z mniejszych czytników.

 

Porównanie wielkości menu formatowania tekstu w czytniku PocketBook InkPad X (na dole), PocketBook InkPad Lite (w środku) oraz PocketBook Touch HD 3 (na górze)

 

Do słabszych stron ekranu należy mniejsza rozdzielczość, która uwidacznia się w lekko poszarpanych elementach graficznych czy przy słabszym wyświetlaniu mniejszego tekstu. Bezpośrednie porównanie z „wzorcowym” ekranem Kindle Voayage (przy wyłączonym oświetleniu wewnętrznym) wykazuje, że faktycznie (jak się można spodziewać po parametrach) czcionka w PocketBooku jest lekko poszarpana ale i tło jest bardziej szarawe. Nie jest to jednak różnica drastyczna, a przegrana bardzo wstydliwa. W ślepym teście, który przeprowadziłem w domu, z Voyage przegrał też np. Kindle Paperwhite 5.

 

PocketBook InkPad Lite (po lewej) i PocketBook Touch HD 3 (po prawej) - porównanie wielkości

 

Oświetlenie ekranu jest dość równomierne. Wyjątek stanowi jaśniejszy obszar przy ramce w dole ekranu. Nierównomierność jest zauważalna, ale nie przeszkadza w czytaniu. Światło białe emituje 10 LED-ów. Za żółtą ciepłą barwę światła odpowiada dodatkowo prawdopodobnie całkiem sporo, bo aż 11 LED-ów (tyle udało mi się naliczyć). Przejście między zimnym a ciepłym oświetleniem ma bardzo duży zakres, który łatwo dostosować do własnych upodobań lub warunków oświetleniowych naokoło.

 

Rozmiar ekranu ma znaczenie. Zaznaczyłem taki sam tekst z identycznym formatowaniem kolejno (od lewej) na czytniku PocketBook Touch Lux 5, PocketBook InkPad 3 i PocketBook InkPad Lite

 

Podsumowując, mogę stwierdzić, że ekran słabo wygląda w specyfikacji technicznej, ale w codziennym użytkowaniu z plikami tekstowymi sprawdza się całkiem dobrze. Jego wielkość ma istotne znaczenie pod kątem ilości wyświetlanego tekstu.

  

PocketBook InkPad X (po lewej) i PocketBook InkPad Lite (po prawej) - porównanie wielkości

 

PocketBook InkPad Lite – wrażenia z użytkowania

PocketBook InkPad Lite posiada obecnie najnowsze oprogramowanie wewnętrzne w wersji 6.5.866 (z 25 X 2021 r.). Ma więc wszystkie obecne w czytnikach tej marki funkcje. Osobom rozpoczynającym korzystanie z PocketBooka polecam przy okazji mój wciąż aktualny poradnik, w którym podaję kilka przykładowych pomysłów na codzienne korzystanie z czytników tej marki - „PocketBook – co USTAWIĆ na początku w czytniku z oprogramowaniem w wersji 6.x”. Więcej na temat nowości wprowadzonych w tej wersji oprogramowania można znaleźć we wpisie „Aktualizacja: Oprogramowanie czytnika PocketBook InkPad 3 w wersji 6.5”.

 

Czytnikowa biblioteczka z rozbudowanymi opcjami prezentowania e-booków i ich sortowania wciąż pokazuje, że PocketBook jest skupiony na czytaniu ponieważ wszystko jest w jednym miejscu

  

PocketBook InkPad Lite pracuje trochę szybciej od starszych modeli. Być może wynika to z poprawek oprogramowania, być może ma na to wpływ mniejsza ilość informacji, którą trzeba przetwarzać na ekranie (mniejsza rozdzielczość). W każdym razie odnoszę wrażenie, że trochę szybciej startuje, przelicza strony, zmienia sposób wyświetlania tekstu (np. wielkość czcionki). Nie są to wartości łatwo mierzalne, ale sekunda tu (start na ostatnio czytanej stronie) czy pół sekundy tam (włączanie do ekranu startowego) zbierają się na ogólnie pozytywne wrażenie (porównałem z modelem PocketBook Touch HD 3 pracującego z oprogramowaniem wewnętrznym w wersji 6.4.466).

 

Z czytnika można swobodnie korzystać bez podłączania do internetu, logowania się czy rejestrowania. Jednak łączność wi-fi przydaje się, aby w pełni wykorzystać jego możliwości. Do ważnych udogodnień „sieciowych” należą m.in.:

- wysyłka plików do czytnika przy pomocy Send-to-PocketBook (np. bezpośrednio z polskich księgarń lub z własnego konta pocztowego);

- synchronizacja z dyskiem sieciowym Dropbox;

- korzystanie z wypożyczalni e-booków (Legimi, Empik Go).

 

Aplikacja Legimi w czytniku PocketBook InkPad Lite służy do przeglądania i pobierania książek, które zostały wcześniej dodane na półkę. Ma przydatne opcje filtrowania (ekran po lewej) i sortowania (ekran po prawej) książek pochodzących z wypożyczalni

 

PocketBook InkPad Lite otrzymał niedawno wsparcie obydwu polskich wypożyczalni działających na czytnikach. Można na nim korzystać zarówno z Legimi jak i Empik Go. Ogólna zasada działania na czytniku obydwu tych usług jest podobna. Książki do wypożyczenia wybiera się w aplikacji mobilnej lub przeglądarce WWW. Są dla nas dostępne tak długo, jak płacimy abonament. W odpowiedniej aplikacji zainstalowanej na czytniku można pobrać e-booki do pamięci czytnika. Raz pobrany plik można później czytać bez dostępu do internetu. Przynajmniej raz w miesiącu trzeba czytnik zsynchronizować z wypożyczalnią. W obydwu przypadkach nie da się przy pomocy czytnika słuchać audiobooków obecnych w abonamencie. Pobrany do pamięci czytnika plik EPUB jest już wyświetlany przez aplikację czytnikową. Niesie to ze sobą ważne skutki. Książki pochodzące z wypożyczalni są pełnoprawnymi elementami w biblioteczce. Można je wszystkie widzieć w jednym miejscu wraz z innymi plikami znajdującymi się w pamięci czytnika. Wyświetlane są z podziałem wyrazów, można w nich zaznaczać fragmenty tekstu czy korzystać ze słowników. PocketBook InkPad Lite obsługuje także biblioteczną wersję Legimi i Empik Go. PocketBooki wciąż pozostają najlepszymi czytnikami do korzystania z polskich wypożyczalni e-booków. Tu można znaleźć zestawienie wszystkich zgodnych modeli.

 

Czytnik o przekątnej prawie 25 centymetrów powinien nadawać się już nieźle do czytania plików PDF, które często mają rozmiary zbliżone do kartki formatu A4 (przekątna 35,9 cm). Wgrywając testowe pliki bałem się, czy rozdzielczość ekranu będzie wystarczająca do wygodnego czytania tego typu dokumentów. I muszę powiedzieć, że czytnik miło mnie zaskoczył. Strony testowych komiksów zmieniają się całkiem sprawnie. Dzięki rozbudowanym narzędziom czytnikowego oprogramowania można przyciąć niechciane marginesy. Ale co najważniejsze - obraz nie jest poszarpany. Owszem, można dostrzec, że linie nie są gładkie, ale trzeba się raczej przyglądnąć, aby to dostrzec. Niespecjalnie natomiast wygląda czcionka w „tekstowych” PDF-ach, które testowałem. Tu przy przeskalowaniu widać poszarpane literki, więc odbiór nie jest tak komfortowy jak w czytnikach z ekranem o wyższej rozdzielczości.

 

W najnowszym oprogramowaniu wewnętrznym (6.5.866) wprowadzono "tryb przewijania" (ekran po lewej) do czytania plików PDF. Dzięki temu miej "skaczemy" wzrokiem po ekranie przy czytaniu ciągłego tekstu i zmianie stron na kolejne. Wcześniej obecne tryby (poza dopasowaniem do całego ekranu) wyświetlania też są dostępne (ekran po prawej)

 

Od oprogramowania w wersji 6.3 zepsuła się w PocketBookach obsługa plików w formacie MOBI. Otwieranie e-booka po raz pierwszy trwa koszmarnie długo. Również otwarcie go po raz kolejny, choć jest szybsze, wiąże się z długim czekaniem na kolejne reakcje czytnika np. na otwarcie menu ustawień, czy spisu treści. Niestety InkPad Lite także cierpi na tę przypadłość.

 

W codziennym użytkowaniu irytowała mnie funkcja powiększania rycin. O ile jest to bardzo przydatna rzecz, o tyle niefajnie, gdy włącza się zawsze, gdy chcę zmienić stronę dotykając ekran. Jeśli na ekranie znajduje się jakaś grafika, zwykle zamiast zmienić stronę, czytnik włącza menu umożliwiające powiększenie obrazu. Dobrze by było, żeby dotyk przy krawędzi jednak tego nie powodował. Wciąż brakuje mi też ładnej czcionki wgranej domyślnie w czytniku. Ale na szczęście wciąż można wgrywać własne. Trzeba również uważać przy korzystaniu z automatycznego obrotu tekstu. Kilka obrotów, i lądujemy z książką otwartą kilka stron do tyłu. Niestety, każdy obrót cofa nas w tekście o jeden ekran.

 

W czytniku znajdziemy słownik angielsko-polski i polsko-angielski. Po zaznaczeniu wyrazu i wybraniu z menu pierwszej z prawej ikonki (ekran po lewej), tłumaczenie pojawia się w okienku (ekran po prawej)

 

Trudno mi natomiast powiedzieć coś o baterii. Zwyczajnie nie zauważałem spadku poziomu naładowania, choć na pewno się ona wyczerpywała, gdy korzystałem z czytnika. Może to przez częste podłączanie kablem do komputera przy testowaniu różnych plików, a może po prostu jest mocna. Trudno mi powiedzieć, na pewno jednak nie jest słaba.

 

W PocketBookach nie znajdziemy słownika języka polskiego, ale można wgrać własny

 

Podsumowując, niczego specjalnie nie brakuje w czytniku Lite, w porównaniu do innych modeli tej marki. To w pełni funkcjonalny czytnik z wieloma funkcjami, których brak u konkurencji. Mniejsza rozdzielczość ekranu uwidoczniła się przy testowaniu tekstowych plików PDF, a poza tym mi w sumie nie przeszkadzała.

 

PocketBook InkPad Lite – gdzie kupić?

Jeśli interesuje nas czytnik z dużym ekranem, który nie jest tabletem, w zasadzie nie ma wielkiego wyboru. Można rozważyć na przykład inny model PocketBooka – InkPad X. Jest od droższy o około 500 LPN i trochę mniej poręczny. Ale z drugiej strony zastosowany w nim ekran E-Ink Mobius jest znacznie lżejszy i „nietłukący”. Ten model recenzowałem już wcześniej.

 

Czytnik PocketBook InkPad Lite jest dostępny w wielu sklepach z elektroniką użytkową. Nie ma większego znaczenia, gdzie go kupimy, dopóki będzie on pochodził z dystrybucji europejskiej. Oczywiście warto wybrać sklep, do którego mamy zaufanie. Zwykle taniej można PocketBooki kupić w niemieckim Amazonie. W chwili, gdy piszę te słowa, jego cena w polskich sklepach waha się od 1 249 do 1 299 PLN. W niemieckim Amazonie kosztuje zaś 267,71 EUR czyli przy bieżącym kursie ok. 1 232 PLN.

 

Warto sprawdzić cenę czytnika w Amazonie (źródło: amazon.de)

 

Niestety, póki co brakuje na ten czytnik zarówno firmowych jak i aliekspressowych okładek. W obecnej chwili jedyna sensowna opcja to firmowa okładka sprzedawana w niemieckim sklepie firmowym PocketBooka. Kosztuje 29 EUR, lub 1 EUR w zestawie z czytnikiem. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem przybędzie więcej opcji do wyboru.

 

Podsumowanie

Biorąc InkPada Lite do ręki miałem sporo obaw co do niego. Sam wygląd nie zachęca, sprawiając na pierwszy rzut oka wrażenie urządzenia z poprzedniej epoki. Również ekran nie zachwyca parametrami, oferując najniższą rozdzielczość wśród oferowanych obecnie czytników marki PocketBook. O tym, że nie jest to produkt archiwalny świadczą jednak pozostałe parametry, jak przeprojektowany układ przycisków zmiany stron, wielkość pamięci wewnętrznej (8 GB), gniazdo USB-C czy wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową (SMARTlight). I w sumie PocketBook InkPad Lite się obronił w codziennym użytkowaniu. Wciąż mam go ochotę włożyć do okładki, żeby ładniej wyglądał. Ale pod względem sprawności działania i jakości tekstu spełnia swoje obietnice: stosunkowo niedrogiego sprzętu ze stosunkowo dużym ekranem.

 

PocketBook InkPad Lite

PocketBook InkPad Lite - tylna część obudowy jest pokryta rowkowanym plastikiem, który ułatwia trzymanie czytnika

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli chcecie czytnika głównie do czytania plików tekstowych i z większym ekranem to PocketBook InkPad Lite będzie dobrym wyborem przy zaakceptowaniu faktu, że tańszy czytnik nie może mieć tego wszystkiego co sprzęty za kilka tysięcy złotych.

 

Plusy:

- duży ekran;

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- solidna obudowa;

- umiarkowana cena jak na tak duży ekran;

- dzielenie wyrazów według polskich reguł (MOBI, EPUB);

- polskie menu, instrukcja obsługi oraz klawiatura ekranowa (z polskimi znakami) w czytniku;

- mnogość czytanych formatów plików;

- dostęp do pełnej oferty wypożyczalni Legimi (również w wersji dla bibliotek) i Empik Go;

- duże możliwości dopasowania (np. wgrania czcionek, ustawienia wygaszacza, zdefiniowania funkcji przypisanych do klawiszy);

- bezprzewodowa wysyłka książek do czytnika (także zakupów z polskich księgarni);

- stabilność działania;

- znakomite zarządzenie tytułami w czytnikowej biblioteczce;

- sporo narzędzi do przystosowania plików PDF.

 

Minusy:

- raczej ciężki;

- niska rozdzielczość ekranu;

- dotknięcie ekranu na krawędzi nie powoduje zmiany strony jeśli dotkniemy na grafice (włącza się tryb powiększania grafik);

- niezbyt ergonomicznie rozmieszczone fizyczne przyciski na przednim panelu;

- brak możliwości wymuszenia wyrównywania do lewego i prawego marginesu (justowania);

- wersja z Legimi nie ma dostępu do PocketBook Cloud;

- długie otwieranie plików MOBI;

- brak miniatur okładek dla plików MOBI;

- brak domyślnie zainstalowanych ładnych czcionek.

 

Dane techniczne PocketBook InkPad Lite (wg producenta):

Ekran: przekątna 19,81 cm (9,7 cala) ekran E-Ink Carta z wbudowanym oświetleniem o regulowanej temperaturze barwowej i rozdzielczością, 16 odcieni szarości, dotykowy, 150 ppi (1200 × 825 pikseli);

Masa: 369 g;

Rozmiary: 236,2 × 173 × 7,9 mm

Pamięć: ok. 6,8 GB wewnętrznej (8 GB pomniejszone o pliki systemu operacyjnego), z możliwością rozszerzenia kartą pamięci microSD o pojemności do 32 GB;

Czcionki: 15 krojów łacińskich czcionek (możliwość dodawania własnych);

Obsługiwane formaty tekstowe: EPUB DRM, EPUB, PDF DRM, PDF, FB2, FB2.ZIP, TXT, DJVU, HTML, DOC, DOCX, RTF, CHM, TCR, PRC (MOBI);

Obsługiwane formaty graficzne: JPEG, BMP, PNG, TIFF;

Łączność: Wi-Fi, USB C;

Procesor: 1 GHz (dwurdzeniowy);

Pamięć RAM: 1 GB;

System: Linux;

Główne funkcje: Dropbox, Send-to-PocketBook, czytnik kanałów RSS, kalkulator, zegar, kalendarz, słowniki, gry: szachy, pasjans, Sudoku, Scribble, przeglądarka zdjęć, Legimi i Empik Go lub PocketBok Cloud;

 

Oficjalna strona produktu: https://pocketbook.pl/pl-pl/catalog/bestseller-pl/pocketbook-inkpad-lite-pl

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>
Like Reblog Comment
text 2021-08-12 22:14
Aktualizacja: PocketBook Color otrzymuje oprogramowanie w wersji 6.4

PocketBook Color był pierwszym na rynku czytnikiem książek elektronicznych z kolorowym ekranem E-Ink Kaleido. Producent właśnie wprowadził dla niego kolejną aktualizację oprogramowania, dotrzymując kroku innym bieżącym modelom tej marki. Niedawno ukazała się aktualizacja oprogramowania dla tego modelu oznaczona numerem 6.4.467 i datowana na 2 sierpnia 2021.

 

PocketBook Color otrzymał aktualizację oprogramowania wewnętrznego do wersji 6.4.467

 

Nowe oprogramowanie przynosi nowości, które opisywałem już przy okazji aktualizacji dla modelu PocketBook InkPad 3 Pro, Touch Lux 5, oraz Touch HD 3. Jako najważniejsze można wskazać:

- nowy polski głos TTS – Aneta, który można pobrać z poziomu menu w książce (usunięto tę opcję z menu ustawień);

- zmianę ikon regulacji poziomu natężenia oświetlenia;

- zmianę układu klawiatury ekranowej (teraz jest mniej klawiszy, a np. polskie znaki uzyskać można przez przytrzymanie odpowiednika łacińskiego – podobnie jak w większości urządzeń mobilnych z Android OS czy iOS);

- możliwość regulacji nasycenia i korekcji gamma w plikach PDF i DjVu;

- szybsze otwieranie i przetwarzanie plików PDF i DjVu.

 

Szybsze otwieranie plików PDF oraz dodanie opcji korekcji sposobu ich wyświetlania to jedna z nowości bieżącej aktualizacji oprogramowania

 

Najnowszy firmware dla PocketBooka Color niestety posiada także wady zauważone w przypadku wcześniej aktualizowanych modeli:

- bardzo długie otwieranie plików MOBI;

- długie przeliczanie stron e-booka, zanim będzie możliwe korzystanie z funkcji TTS;

- błędy odczytu polskiego tekstu przy użyciu nowego głosu „Aneta” (m.in. - złe czytanie niektórych zbitek literowych, niektórych liter, „obcych” nazwisk, „połykanie” niektórych słów oraz dużego „i” na początku zdania).

 

Nowy głos TTS to Aneta, który można pobrać z poziomu menu w otwartej książce

 

Samą aktualizację warto zainstalować, nawet jeśli ktoś nie potrzebuje nowego głosu TTS czy nie korzysta na bieżąco z plików MOBI. Wprowadzone poprawki generalnie usprawniają działanie czytnika.

 

Aktualizacja do tego modelu powinna być już dostępna po podłączeniu przez wi-fi (OTA). Jeśli nie, będzie stopniowo udostępniana kolejnym urządzeniom. Można także ze strony producenta pobrać plik aktualizacyjny i zainstalować go samodzielnie: https://pocketbook.pl/pl-pl/support-pl.

 

TRANSLATE with x
// <![CDATA[ var LanguageMenu; var LanguageMenu_keys=["ar","bg","ca","zh-CHS","zh-CHT","cs","da","nl","en","et","fi","fr","de","el","ht","he","hi","mww","hu","id","it","ja","tlh","ko","lv","lt","ms","mt","no","fa","pl","pt","ro","ru","sk","sl","es","sv","th","tr","uk","ur","vi","cy"]; var LanguageMenu_values=["Arabic","Bulgarian","Catalan","Chinese Simplified","Chinese Traditional","Czech","Danish","Dutch","English","Estonian","Finnish","French","German","Greek","Haitian Creole","Hebrew","Hindi","Hmong Daw","Hungarian","Indonesian","Italian","Japanese","Klingon","Korean","Latvian","Lithuanian","Malay","Maltese","Norwegian","Persian","Polish","Portuguese","Romanian","Russian","Slovak","Slovenian","Spanish","Swedish","Thai","Turkish","Ukrainian","Urdu","Vietnamese","Welsh"]; var LanguageMenu_callback=function(){ }; var LanguageMenu_popupid='__LanguageMenu_popup'; // ]]>
 
TRANSLATE with
COPY THE URL BELOW
<!--a id="TwitterLink" title="Share on Twitter"> image image
Back
EMBED THE SNIPPET BELOW IN YOUR SITE
Enable collaborative features and customize widget: Bing Webmaster Portal
// <![CDATA[ var intervalId = setInterval(function () { if (MtPopUpList) { LanguageMenu = new MtPopUpList(); var langMenu = document.getElementById(LanguageMenu_popupid); var origLangDiv = document.createElement("div"); origLangDiv.id = "OriginalLanguageDiv"; origLangDiv.innerHTML = "<span id='OriginalTextSpan'>ORIGINAL: "; langMenu.appendChild(origLangDiv); LanguageMenu.Init('LanguageMenu', LanguageMenu_keys, LanguageMenu_values, LanguageMenu_callback, LanguageMenu_popupid); window["LanguageMenu"] = LanguageMenu; clearInterval(intervalId); } }, 1); // ]]>
Like Reblog Comment
text 2021-02-01 16:41
Empik Go przez 30 dni GRATIS

Ci z Was, którzy skorzystali z mojego polecenia do założenia konta w Legimi, mogli otrzymać 30 dni bezpłatnego dostępu do wypożyczalni e-booków. Wciąż można to zrobić, rejestrując nowe konto z tego odsyłacza. Teraz podobną akcję uruchomił Empik dla swojej wypożyczalni Empik Go. Także można przetestować usługę przez 30 dni bez opłat.

 

Z wypożyczalni Empik Go można korzystać na smartfonach, tabletach i czytnikach książek (źródło: empik.com)

 

Jak skorzystać z 30 dni bezpłatnego dostępu do Empik Go?

Aby przez 30 dni testować bezpłatnie wypożyczalnię Empik Go, można użyć kodu EGO7NUD2L. Można to zrobić w następujący sposób:

i) zalogować się do konta empik.com lub zarejestrować;

ii) wejść na stronę www.empik.com/gofree;

iii) wpisać w polu „Wprowadź otrzymany kod” kod EGO7NUD2L; 

iv) podpiąć kartę płatniczą w celu weryfikacji konta i wyrazić zgodę na cykliczne obciążanie karty opłatami za Abonament Empik Go „Audiobooki i Ebooki” - w okresie promocyjnym (30 dni) użytkownik nie zostanie obciążony żadnymi opłatami. Może nastąpić ew. testowe obciążenie (weryfikacja karty płatniczej), które zostanie wycofane po kilku dniach;

v) potwierdzić subskrypcję;

vi) zalogować się danymi z konta empik.com w mobilnej lub czytnikowej aplikacji Empik Go;

vii) aby nie wnosić opłat abonamentowych, z usługi należy zrezygnować przed upływem 30 dni;

viii) w przypadku dalszego (po 30 dniach) korzystania z usługi, co miesiąc będą pobierane opłaty w zależności od wybranego pakietu (najdroższy „Audiobooki i ebooki” kosztuje 39,99 PLN).

 

Kodu aktywacyjnego należy użyć na stronie www.empik.com/gofree (źródło: empik.com)

 

Trzeba pamiętać, że kod działa do 24 II 2021 r. tylko dla nowych użytkowników, którzy wcześniej nie korzystali z płatnego lub bezpłatnego dostępu do abonamentów Empik Go. [Aktualizacja] Kod EGO7NUD2L działa do 28 IV 2021 r.

 

Cennik pakietów wypożyczalni Empik Go (źródło: empik.com)

 

Empik Go na czytnikach książek

Empik Go jest drugą po Legimi wypożyczalnią na naszym rynku pod względem ilości pozycji w formie e-booków, audiobooków i podcastów. Choć ma mniejsze zasoby, znajdziemy tu jednak szereg pozycji, których brak u konkurencji. Należą do nich m.in. publikacje Grupy Wydawniczej Foksal: W.A.B., Buchmann, Wilga, Uroboros, YA! oraz Lipstick Books. W prawie każdą środę oferta wypożyczalni wzbogacana jest o kilka lub kilkanaście tytułów.

 

W Empik Go znajdziemy także pozycje, których brak u konkurencji (źródło: gwfoksal.pl)

 

Wypożyczalnia Empik Go działa od początku na smartfonach i tabletach. Od ponad roku dostępna jest także na czytnikach książek. Daje to komfort czytania na ekranie, który nie męczy oczu tak bardzo jak np. świecący w oczy ekran telefonu. Usługa wystartowała najpierw na czytniku inkBook Prime HD. Więcej na ten temat znajdziecie we wpisie, który informował o premierze „Aplikacja Empik Go na czytniki inkBook, realna ALTERNATYWA dla WYPOŻYCZALNI Legimi”. Aplikacja Empik Go dopasowana do czytników inkBook działa obecnie na kilku modelach:

- inkBook Prime HD;

- inkBook Lumos;

- inkBook Explore;

- inkBook Calypso;

- inkBook Calypso Plus.

 

inkBook Prime HD był pierwszym czytnikiem z obsługą wypożyczalni Empik Go

 

Niecały rok później wypożyczalnia wystartowała także na czytnikach PocketBook. Pierwszym modelem tej marki z aplikacją Empik Go był PocketBook Touch HD 3. O uruchomieniu Empik Go informowałem we wrześniu 2020 roku we wpisie „Empik Go NA pierwszym CZYTNIKU PocketBooka”. Obecnie usługa działa na kilku czytnikach tej marki:

- PocketBook Touch HD 3;

- PocketBook Touch Lux 4;

- PocketBook Touch Lux 5;

- PocketBook InkPad X;

- PocketBook InkPad 3;

- PocketBook Color.

 

PocketBook Touch HD 3 jako pierwszy w rodzinie tych czytników otrzymał Empik Go

 

Podsumowanie

Obecnie obydwie polskie wypożyczalnie e-booków, które działają na czytnikach, można przetestować przez 30 dni bez opłat. Oferują wybór spośród kilkudziesięciu tysięcy pozycji i co najważniejsze nie we wszystkim się powielają. Opisywana oferta bezpłatnego testowania Empik Go ważna jest do 24 II 2021 roku. Warto więc właśnie teraz z niej skorzystać, żeby bez ryzyka i pośpiechu przekonać się jak działa i czy nam pasuje...

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?