logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: bookeen
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2020-05-28 18:45
Bookeen Diva i Diva HD PO POLSKU!

Dwa najnowsze czytniki francuskiej marki Bookeen otrzymały właśnie (kolejną w tym roku) aktualizację oprogramowania wewnętrznego. Firmware oznaczono numerem 1.2 i wprowadza jedną ważną dla nas nowość – język polski.

 

Bookeen Diva HD z oprogramowaniem w wersji 1.2.0

 

Spolszczenie nie jest pełne, ale co najważniejsze – w czytnikach Bookeen Diva i Diva HD jest już polskie menu i polska klawiatura ekranowa. Polskie znaki wyświetlają się po przytrzymaniu przez chwilę odpowiedniego klawisza bez akcentu. Można więc spokojnie pisać notatki po polsku i korzystać z polskich znaków podczas wyszukiwania słów w tekście. Nie jest to może jakieś wielkie wydarzenie na miarę XXI wieku, ale warto podkreślić, że wiele popularnych i całkiem solidnych marek czytników (Kindle, Kobo czy Tolino) nie ma takiej możliwości. Jak wspomniałem, spolszczenie nie jest pełne, ponieważ producent nie dodał możliwości wyszukiwania w polskojęzycznej Wikipedii (co jest możliwe w czytnikach Bookeen dla wersji francuskojęzycznej i anglojęzycznej).

 

Aktualizacja przyniosła także kilka innych nowych wersji językowych (i odpowiadające im układy klawiatur). Obecnie czytniki linii Diva mają tuzin wersji językowych. Ale z bardziej użytecznych dla nas funkcji, wprowadzono możliwość regulowania wielkości czcionki gestem szczypania oraz wyświetlanie w biblioteczce danych o książce, jeśli nie ma ona okładki. Pozostałe modyfikacje dotyczą obsługi księgarni i wypożyczalni.

 

Czytnik można zaktualizować wchodząc (środkowym przyciskiem) w menu Settings/Global/Updating the e-reader.

 

Like Reblog Comment
review 2020-04-11 16:00
Bookeen Diva HD – czytanie W SILIKONIE (recenzja francuskiego czytnika książek)

Czytnik Diva HD produkowany jest przez francuską firmę Bookeen, która działa na rynku książek elektronicznych już od ponad 17 lat. Obecnie ma ona w ofercie dwa nowe modele czytników. Obydwa miały premierę pod koniec zeszłego roku. Są to Bookeen Diva i Bookeen Diva HD. Poza tym Bookeen zajmuje się też sprzedażą e-booków zarówno we własnym sklepie jak i dla zewnętrznych podmiotów. W księgarniach poza Francją, czytniki Diva HD są obecnie oferowane chyba tylko w szwajcarskiej sieci księgarskiej Payot.

 

Bookeen Diva HD

Bookeen Diva HD w firmowej okładce

 

Producent rozpoczął także prace nad aplikacją mobilną, która może być uzupełnieniem (obok czytników) dostępu do firmowej księgarni. W początku bieżącego roku ogłaszano nabór na betatesterów androidowej wersji programu. Ale póki co brak szczegółów na ten temat.

 

Bookeen Diva HD - zawartość pudełka to czytnik i kabel USB

 

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z produktami tej marki. Na moim blogu publikowałem już recenzje dwóch czytników tego producenta: Cybook Muse Frontlight oraz Nolim. Po miesiącu ciągłego testowania, zapraszam do lektury recenzji ich najnowszego modelu – czytnika Bookeen Diva HD.

 

Bookeen Diva HD – unikalne wzornictwo

Czytniki produkowane obecnie przez Bookeena zdecydowanie wyróżniają się wzornictwem. Również oprogramowanie wewnętrzne, oparte na Linuksie, jest autorskim pomysłem Francuzów. Ergonomia posługiwania się czytnikiem stoi tu na wysokim poziomie, choć trzeba się przyzwyczaić np. do wywoływania menu przyciskiem.

 

"Chudzinka" PocketBook Touch HD 3 i "grubasek" Bookeen Diva HD

 

Wzornictwo w tym przypadku nie jest pokrzykiwaniem „patrzcie jak seksownie wyglądam”. A to dzięki temu, że silikonowa obudowa przede wszystkim stanowić powinna całkiem solidne zabezpieczenie dla samego urządzenia oraz delikatnego ekranu. Trochę szkoda, że dostępna jest tylko wersja w białym silikonie. Bookeen Diva HD kontynuuje wzornictwo wprowadzone wcześniej w modelach Nolim i Saga. Te czytniki były bardziej kolorowe. Miały one też zintegrowaną silikonową okładkę, z której jednak w Divie HD zrezygnowano. Teraz okładkę do Divy można dokupić osobno. Producent udostępnia osiem różnych wzorów. Ich montaż jest prosty, przyczepiają się na magnesach. Są wykonane z przyjemnego w dotyku materiału o drobnej fakturze. Unikalność rozwiązania i niewielka popularność czytników tej marki na świecie skazuje użytkowników na firmowe okładki. Nie znalazłem zastępników które by były ładnie dopasowane do tego czytnika. Jednak uniwersalne okładki (montowane na gumki) przeznaczone dla sześciocalowych czytników (np. Kindle Paperwhite 3) powinny pasować.

  

Bookeen Diva HD – ekran

W Divie HD zastosowano dotykowy, sześciocalowy ekran wykonany w technologii papieru elektronicznego. Jest to E-Ink Carta o najwyższej dostępnej na rynku rozdzielczości 300 ppi (1448×1072 piksele). Przekłada się to na znakomitą czytelność w świetle dziennym oraz dobre odwzorowanie tekstu, tym bardziej, że czcionki są porządnie wypełnione czernią.

 

Niestety, na pierwszy rzut oka, śnieżnobiała silikonowa ramka obudowy nie stawia ekranu w „dobrym świetle”. Przy takiej ramce wydaje się on dość szary. Ale w ślepym teście, porównany z ekranem Kindle Voyage, już takiego złego wrażenia nie sprawia. „Wzorcowy” ekran tego modelu Kindle ma (moim zdaniem) bardzo przyjemne kremowe tło, ale nie wszystkim takie odpowiada. W Divie HD tło ma bardziej szary odcień. Te dwa ekrany zestawione obok siebie nie różnią się specjalnie (choć sądzę, że Voyage wciąż wygrywa).

 

Bookeen Diva HD - menu oświetlenia wywołane przytrzymaniem wyłącznika umieszczonego na bocznej ramce ekranu

 

Diva HD ma zarówno regulowany poziom natężenia oświetlenia jak i temperaturę barwową. Zakres regulacji jest bardzo duży i nie powinno być kłopotów z dopasowaniem oświetlenia do własnych preferencji. Słabą stroną recenzowanego czytnika jest równomierność oświetlenia. Diody oświetlające ekran znajdują się pod dolną ramką otaczającą ekran. W tym miejscu widać też silniejszą poświatę. Przy dłuższym czytaniu przestaję to zauważać, ale przyznam, że odzwyczaiłem się już od takiego zjawiska. Było obecne powszechnie w pierwszych czytnikach z wbudowanym oświetleniem, ale w najnowszych modelach konkurencji już tego nie zauważam. Nawet Kindle 10 z 4 LEDami nie ma tego problemu.

 

Bookeen Diva HD (po lewej) i Kindle Voyage (po prawej) z oświetleniem na 50%. W Divie HD ustawiona jest lekko ciepła barwa, przy której widoczna jest wspomniana w tekście nierównomierność oświetlenia w dolnej części ekranu

 

Podsumowując, warto podkreślić dobrą jakość tekstu na ekranie Divy HD. Fakt, że biała ramka pogarsza odbiór tła ekranu nie powinien wpływać na ogólnie pozytywne wrażenia podczas lektury. Zastrzeżenia wzbudza jedynie nierównomierne rozłożenie oświetlenia, które teraz w czytnikach jest już rzadkością.

 

Bookeen Diva HD – oprogramowanie

W momencie przeprowadzania testów, menu recenzowanego czytnika nie miało polskiej wersji językowej. Początkowo dostępne było ono tylko po rosyjsku, angielsku i francusku. Pierwsza aktualizacja oprogramowania (styczeń 2020 r.) dodała jeszcze: niemiecki, węgierski oraz włoski. Według producenta, dodane języka polskiego jest planowane w nieodległej przyszłości.

 

Pierwsze uruchomienie czytnika sprowadza się do... uruchomienia. No trzeba jeszcze wybrać język menu i strefę czasową. Ale to w zasadzie tyle. Nie ma konieczności logowania się na konto w firmowej księgarni czy łączenia z internetem (te kroki można pominąć). W porównaniu do niektórych czytników konkurencji, to dość szybkie i proste rozpoczęcie pracy z Divą HD. Na plus dla osób, które poszukują prostego urządzenia bez zawiłości konfiguracji kont, połączeń i ustawień. Dla początkujących użytkowników przewidziano także samouczek.

 

Bookeen Diva HD - samouczek

 

Na ekran główny składa się z kilku ważnych elementów. Na samej górze, obok godziny i informacji o włączeniu oświetlenia, wi-fi oraz poziomie naładowania baterii, umieszczono pole wyszukiwania e-booków. Środek ekranu przeznaczono na czytane właśnie pozycje (trzy okładki po lewej stronie) oraz pliki dodane ostatnio do biblioteczki (sześć tytułów po prawej stronie). Trochę małe to wszystko, ale funkcjonalne. Dolna część ekranu prezentuje ofertę firmowej księgarni (lub zachętę do jej odwiedzenia jeśli wyłączymy polecenia ze sklepu). Szkoda, że całkiem tego nie można wyłączyć i tym samym „odzyskać” trochę miejsca na ekranie głównym.

 

Bookeen Diva HD - ekran główny

 

Pewną nowością w świecie czytników jest w tym czytniku fizyczny przycisk, wywołujący podręczne menu. Znajdziemy tam wywołanie ekranu głównego, ustawień lub biblioteczki oraz możliwość przejścia do konta w firmowej księgarni jak i księgozbioru sklepu.

 

Przycisk umieszczony w bocznej ramce (pomiędzy klawiszami zmiany stron) wywołuje podręczne menu czytnika Bookeen Diva HD

 

W biblioteczce znajdziemy oczywiście księgozbiór, który można zarówno sortować (wg daty dodania, tytułu, autora, daty publikacji czy nazwy pliku) jak i filtrować (np. aktualnie czytane, nieczytane, ukończone). Wartą podkreślenia cechą jest możliwość prezentacji książek także wg własnych kolekcji (tzw. moje listy czytelnicze) jak i wg katalogów (jak pliki w komputerze). Daje to duże możliwości grupowania e-booków wedle upodobań użytkownika. Książki wyświetlane są albo w postaci okładek albo listy z ich miniaturami.

 

Widok biblioteczki w czytniku Bookeen Diva HD z miniaturkami okładek (po lewej) i listą książek (po prawej) wraz z opcjami sortowania

 

Do miłych opcji należy możliwość samodzielnego ustawienia wygaszacza ekranu. W menu „Uśpienie” można wybierać między domyślnymi plikami a okładką czytanej książki, otwartą właśnie stroną lub własnym plikiem graficznym. Podczas przygotowania własnego wygaszacza, warto zdefiniować jego rozmiar na rozmiar ekranu (1448×1072 piksele).

 

Sekcja ustawień zawiera to wszystko, czego się można spodziewać. Tu można m.in. zmienić język menu, wybrać sieć w-fi, zdefiniować ilość stron między pełnym odświeżeniem ekranu czy włączyć żyroskop (automatyczny obrót ekranu), tzw. tryb nocny (temperatura barwowa oświetlenia) lub inwersję kolorów (białe litery na czarnym tle).

 

Jeśli producentowi uda się wprowadzić spolszczenie menu, czytnik zyska nie tylko obsługę po polsku ale też klawiaturę z polskimi znakami. To da możliwość tworzenia (a przy okazji i eksportowania) notatek po polsku oraz polskojęzyczne wyszukiwanie w tekście.

 

Podsumowując, warto podkreślić, że czytnik może nie jest mocarzem pod względem sprzętowym, ale wszystko działa bardzo sprawnie i szybko. Przy prawie każdym zadaniu (poza PDFami) czuć efekty pracy programistów, którzy zoptymalizowali oprogramowanie. To duży atut Divy HD. Podczas testów czytnik pracował stabilnie i nie zawiesił się ani razu.

 

Bookeen Diva HD na co dzień

Jak już wspomniałem, to co najbardziej cieszy w korzystaniu z Divy HD, to chyba właśnie sprawne i szybkie działanie. Pozytywne wrażenie robi zarówno prędkość otwierania EPUBów jak i zmiany stron podczas czytania. Również działania takie jak otwieranie menu, przeskakiwanie do poszczególnych rozdziałów, zmiana wielkości tekstu czy kroju czcionki realizowana jest bardzo sprawnie. Dobrze działa żyroskop, nie ma więc problemu z przekładaniem czytnika z jednej ręki do drugiej. Test obracany jest bardzo szybko. Korzystając z czytnika w polskich warunkach, nie ma sensu włączanie wi-fi (chyba, że faktycznie korzystamy firmowej z księgarni). Czytnik w ten sposób z niczym się nie synchronizuje, z niczym nie łączy i pracuje przez to szybciej. Ogólnie codzienne czytanie jest po prostu komfortowe. Po prostu tak powinien działać czytnik.

 

Ważnym elementem w posługiwaniu się czytnikiem jest menu wywoływane przez fizyczny przycisk umieszczony na ramce okalającej ekran. Umożliwia to szybkie wywołanie ustawień czytnika, przejście do ekranu startowego czy biblioteczki. Ja osobiście równie często korzystam ze znajdujących się obok niego fizycznych przycisków zmiany stron. Ich lokalizacja jest dla mnie wygodna przy trzymaniu czytnika zarówno prawą jak i lewą ręką. Rzadziej się przydaje wyłącznik oświetlenia (umieszczony po przeciwnej stronie do przycisków zmiany stron). Pozostałe czynności, takie jak wybór książek do otwarcia, formatowanie tekstu czy wywoływanie słownika – odbywają się za pomocą ekranu dotykowego.

 

W codziennym korzystaniu z czytnika najbardziej zabrakło mi bezprzewodowej wysyłki plików. Bardzo się do tego przyzwyczaiłem, korzystając głównie z czytników Kindle i PocketBook. Tylko książki z firmowej księgarni są pobierane bezpośrednio ze sklepu do pamięci czytnika. Drugą niedogodnością na dłuższą metę jest brak opcji powiększania plików graficznych zawartych w tekście.

 

Recenzowany czytnik nie ma kłopotów z wyświetlaniem e-booków pochodzących z polskich sklepów. Pliki EPUB wyświetlane są poprawnie. Nie ma też problemów z polskimi znakami, choć akurat podział wyrazów bywa błędny (z punktu widzenia polskich reguł). Jedyny poważny problem jaki zauważyłem, to złe pozycjonowanie dolnego indeksu (jak np. w H2O).

 

 

Bookeen Diva HD - menu ustawień nagłówka i stopki

 

W razie chęci skorzystania z polskojęzycznych słowników możemy mieć w Divie spore kłopoty. Producent ich nie dostarcza, a zainteresowanie użytkowników tworzeniem polskich wersji jest znikome. W Divie HD nie będą działać słowniki stworzone do poprzednich czytników marki Bookeen. Póki co, udało mi się znaleźć jeden działający angielsko-polski. Dla chętnych do tworzenia lub konwertowania słowników dla własnych potrzeb, producent proponuje skrypt Penelope.

 

Podsumowując, czytanie na recenzowanym czytniku to po prostu przyjemność. Codzienne korzystanie z Divy HD jest przyjemne głównie dzięki sprawnemu i stabilnemu działaniu. Fizyczne przyciski zmiany stron także się do tego dokładają. Jednak mi, rozpieszczonemu „wodotryskami” w postaci bezprzewodowej wysyłki plików, tej funkcjonalności jednak brakuje.

 

Bookeen Diva HD jako czytnik książek

Wgrywanie książek do Divy HD jest proste. Sprowadza się do skopiowania pliku do pamięci czytnika (przepastne 16 GB) przez kabel USB. Na szczęście Calibre (program do zarządzania e-bookami) poprawnie obsługuje Divę HD. Można też kopiować pliki przez kabel przy użyciu dowolnego menedżera plików. Z tym kablem USB może być jednak lekki kłopot. Producent dostarcza mianowicie wraz z czytnikiem wersję z trochę dłuższą wtyczką niż mają niektóre dostępne kable. Dlaczego? Bo gruba silikonowa „okładka” utrudnia dostęp do gniazda microUSB zamontowanego w korpusie urządzenia. Na przykład większość kabli, które mam w domu nie łączy się poprawnie z czytnikiem (wtyczka nie sięga dobrze do gniazda) i mogę nimi tylko ładować, ale już nie mogę przesyłać plików do czytnika. Trzeba się pilnować.

 

Książki do czytnika Bookeen Diva HD należy wgrywać przy pomocy (najlepiej firmowego) kabla USB

 

Czytnik akceptuje przede wszystkim format EPUB. Można bez problemu otwierać w nim także e-booki w formacie FB2 (testowałem) oraz TXT i HTML (nie testowałem). Gorzej natomiast radzi sobie z PDFami. Nie da się ich czytać ekran po ekranie. Czytnik nie podzieli też strony PDFa tak, aby było ona kolejno wyświetlana kawałek po kawałku. Jeśli pomoże tzw. reflow (tu nazwany układem uproszczonym), lektura PDFów może być przyjemna.

 

Bookeen Diva HD - menu ustawień formatowania tekstu

 

Diva HD ma spore możliwości modyfikacji wyglądu tekstu. Ustawienia formatowania zawarte są w dolnym menu, wyskakującym po dotknięciu środka ekranu (w otwartej książce). Ikona „Aa” daje dostęp do zmiany wielkości tekstu (19 stopni regulacji), interlinii (trzy odstępy), wyrównania (justowanie, do lewego marginesu), wielkości marginesów (trzy opcje) oraz czcionki (kilka wybranych, które są w czytniku). Te ostatnie nie są jakieś specjalne poza jedną – Caecilia eText. Ona w zasadzie wystarcza moim zdaniem i nie potrzebuję więcej. Ale do czytnika można dodać także własny krój (poprzez wgranie plików do katalogu „Fonts” w pamięci czytnika). W dolnym menu znajdziemy także nawigację po książce (suwak ze wskazaniem lokalizacji), spis treści, wyszukiwanie oraz informacje o e-booku. Ikonka z kołem zębatym pozwala na włączanie lub wyłączanie opisów w nagłówku i stopce (np. tytuł rozdziału, liczba stron do końca rozdziału) i zawiera dodatkowe opcje jak np. włączanie dzielenia wyrazów. Tu także jest możliwy pełen dostęp do kilkunastu zainstalowanych domyślnie oraz samodzielnie wgranych krojów czcionek.

 

 

Bookeen Diva HD - menu podręczne wybranych czcionek

 

Bookeen Diva HD nie ma problemów z wyświetlaniem e-booków pochodzących z polskich księgarń czy też plików użytkownika. Również EPUBy generowane przez wtyczki do przeglądarek internetowych wyświetlane były poprawnie. Jedyny błąd jaki zauważyłem, to gubienie tekstu w dolnym indeksie. Jeśli mamy książkę ze wzorami chemicznymi – mogą być kłopoty. Zgłosiłem błąd producentowi, obiecano wprowadzenie poprawki.

 

Podsumowując, Bookeen Diva HD to przede wszystkim dobry czytnik do EPUBów (tudzież popularnego na rynku rosyjskojęzycznym FB2), ale trudno mówić o pełnej obsłudze PDFów. Brak mi także możliwości powiększania rycin zawartych w książkach. Bardzo fajnie, że producent wciąż instaluje czcionkę Caecilia eText i umożliwia użytkownikowi także wgranie własnych krojów.

 

Gdzie kupić czytnik Bookeen Diva HD?

Producent sprzedaje woje czytniki głównie we Francji. Ale na szczęście Bookeen ma też swój firmowy sklep w Amazonie. W związku z tym recenzowany czytnik można kupić w dość prosty sposób. Wysyłka jednak i tak jest z Francji, choć wychodzi to taniej niż przy zamówieniu na firmowej stronie. Koszt wysyłki jest umiarkowany, wynosi 7,81 EUR (ok. 35 PLN).

 

Bookeen Diva HD do kupienia w niemieckim Amazonie (źródło: amazon.de)

 

Sam czytnik Bookeen Diva HD, zamówiony w Amazonie, kosztuje 139,90 EUR (ok. 605 PLN). Firmowa okładka to koszt dodatkowo 24,90 EUR (ok. 110 PLN) .

 

Podsumowanie

Recenzowany czytnik ma całkiem sporo mocnych stron ale i paru słabych mu nie brakuje. Mnie osobiście Bookeen Diva HD po prostu się podoba. Uważam, że wzornictwo francuskich czytników warte jest uwagi, choć idzie trochę pod prąd ogólnych trendów panujących w projektowaniu urządzeń mobilnych („cieńszy i smuklejszy znaczy lepszy”). Diva HD zdaje się iść pod prąd. Ale dzięki zastosowaniu dość grubej silikonowej warstwy chroniącej obudowę, jest także szansa na większą trwałość czytnika. Nie bez znaczenia dla oceny ogólnej jest obecność fizycznych przycisków zmiany stron, wywoływania głównego menu oraz wyłącznika oświetlenia. Divę HD należy pochwalić także za szybkość działania (z plikami EPUB, FB2). W sumie więc oceniam czytnik pozytywnie.

 

Bookeen Diva HD

 

Przed ewentualnym zakupem, należy jednak pamiętać, że do słabszych stron Divy HD należy zaliczyć przede wszystkim brak możliwości bezprzewodowego przesyłania plików. Bardzo mi tego brakowało podczas testów nowego Bookeena. Całkiem dobry ekran ma szarawe tło, które w zestawieniu z białą ramką obudowy, sprawia słabe wrażenie. Ale to tylko wrażenie wywołane kontrastem ze śnieżnobiałym silikonem obudowy. Ekran zastosowany w Divie HD nie odbiega jakością od konkurencji. Słabszą jego stroną jest też dość nierównomierne rozprowadzanie światła. Nie na tyle, żeby denerwowało, ale jest widoczne jak to było np. w starych modelach Kindle Paperwhite. Ostatni mankament, to słaba obsługa PDFów. Ten format plików obsługiwany jest w podstawowym zakresie. Sytuację ratuje dość sprawny rozpływ (tzw. reflow).

 

Bookeen Diva HD nie jest raczej przeznaczony dla osób oczekujących po czytniku książek wszechstronności. To przede wszystkim solidny czytnik EPUBów. Kiedy już poznałem ograniczenia tego czytnika i pogodziłem się z nimi, wtedy ogarnąłem, że to co ma robić – robi szybko i dobrze. I za to go cenię. I przy okazji wygląda oryginalnie. I za to też go cenię.

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli chcesz mieć szybki czytnik do EPUBów, „bez bajerów” i wyróżniający się ciekawym wzornictwem – Bookeen Diva HD to fajny wybór. Trzeba się jednak przygotować na wydatek większy niż przy wyborze produktów konkurencji.

 

Plusy

- bardzo szybkie działanie;

- ciekawe wzornictwo;

- miła w dotyku obudowa z silikonu stanowiąca dodatkowe zabezpieczenie;

- fizyczne przyciski zmiany stron;

- regulowana temperatura barwowa oświetlenia;

- planowane spolszczenie menu i klawiatury;

- ładna czcionka Caecilia eText;

 

Minusy

- szarawe tło ekranu;

- konieczność korzystania z oryginalnego kabla (zwykłe kable microUSB często mają zbyt krótką wtyczkę);

- dość ciężki;

- brak bezprzewodowej wysyłki plików;

- brak informacji, kiedy bateria jest już w pełni naładowana;

- mała dostępność słowników;

- słaba obsługa PDF;

- wolne przetwarzanie PDFów;

- połączenie z francuskojęzyczną księgarnią;

- konieczność korzystania z firmowych okładek;

 

Bookeen Diva HD – parametry wg producenta

Wymiary: 155×121×11 mm;

Masa: 240 g;

Ekran: przekątna 15,2 cm (6”), E-Ink Carta 1448×1072 piksele, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z płynną regulacją poziomu natężenia oraz temperatury barwowej;

Procesor: 1 GHz (IMX6SLL);

Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n);

Kolor: biały;

Pamięć wewnętrzna: 16 Gb (ok. 13,6 GB na pliki użytkownika);

Fizyczne przyciski: zmiana stron, menu, oświetlenie, wyłącznik;

Złącze USB Micro USB 2.0;

Formaty książek elektronicznych: ePub (również z Adobe DRM, LCP), PDF, FB2, TXT, HTML;

Języki menu: rosyjski, angielski, francuski, niemiecki, węgierski, włoski

Czcionki: 18 krów łacińskich z regulacją wielkości (19 stopni);

 

Oficjalna strona produktu: https://bookeen.com/collections/liseuses-diva/products/diva-hd

 

[Aktualizacja 29 V 2020 r.]

Majowa aktualizacja oprogramowania wewnętrznego wprowadziła spolszczenie menu i klawiaturę ekranową z polskimi znakami. Więcej na temat nowej wersji firmware'u znajdziecie we wpisie „Bookeen Diva i Diva HD PO POLSKU!”.

Like Reblog Comment
text 2020-03-06 17:55
Bookeen Diva i Bookeen Diva HD – GDZIE kupić?

Francuski producent czytników Bookeen nie ma obecnie w Polsce oficjalnego przedstawiciela. Ale nie znaczy to, że warto zapomnieć o ich czytnikach. W listopadzie zeszłego roku na rynek trafiły dwa nowe modele: Bookeen Diva oraz Bookeen Diva HD. Pisałem o tym w tekście "Bookeen Diva i Bookeen Diva HD – oficjalna premiera". Poza ciekawym wzornictwem, fizycznymi przyciskami zmiany stron, oferują one m.in. nowe oprogramowanie, a Diva HD regulowaną temperaturę barwową oświetlenia.

 

Bookeen Diva HD (źródło: bookeen.com)

 

Podczas premiery, w listopadzie zeszłego roku, nie miałem dobrych wieści dla miłośników tej marki. Czytniki można było kupić tylko we Francji, np. na stronie producenta, ze sporą dopłatą za wysyłkę. Teraz sytuacja się trochę poprawiła. Bookeen dodał nowe modele czytników także do swojego firmowego sklepu w Amazonie. Dlatego zamówienie może być prostsze jak i trochę tańsze. Wysyłka jednak i tak jest z Francji, więc nie będzie bezpłatnej paczki, jak np. przy zakupie czytników Kindle. W obydwu przypadkach koszt wysyłki jest jednak umiarkowany, bo wynosi 7,81 EUR (ok. 35 PLN). W ofercie są teraz obydwa nowe czytniki oraz przeznaczone dla nich firmowe okładki (tylko takie pasują). Przy dodaniu okładki do czytnika, opłata za przesyłkę naliczana jest tylko raz. 

 

Podsumowanie zamówienia czytnika Bookeen Diva HD z okładką (źródło: amazon.de)

 

Obecnie czytniki marki Bookeen można kupić w następujących cenach:

- czytnik Bookeen Diva w cenie 109,90 EUR (ok. 475 PLN);

- czytnik Bookeen Diva HD w cenie 139,90 EUR (ok. 605 PLN);

- firmowe okładki w cenie 24,90 EUR (ok. 110 PLN).

 

Podsumowanie

Czytniki Bookeen Diva i Diva HD nie należą do najtańszych. Jednak jeśli zależy nam na urządzeniu, które spośród dość monotonnej oferty konkurencji wyróżnia się wzornictwem, to są to czytniki, na które warto zwrócić uwagę. Dzięki ofercie firmowego sklepu na platformie Amazonu, ich zakup jet teraz łatwiejszy.

 

Like Reblog Comment
text 2020-02-25 20:17
Pierwsza AKTUALIZACJA oprogramowania czytników BOOKEEN Diva i Diva HD

Dwa najnowsze czytniki francuskiej firmy Bookeen, które miały premierę pod koniec roku 2019, doczekały się pierwszej aktualizacji oprogramowania wewnętrznego. Firmware oznaczone numerem 1.1 nosi datę 17 stycznia 2020 r. Przy okazji wyjaśniła się sprawa z językiem polskim. Na temat spolszczenia czytników miałem wątpliwości podczas ich premiery. I faktycznie, na razie go brak.

 

Bookeen Diva HD

Bookeen Diva HD w firmowej okładce

 

Początkowo w czytnikach Bookeen Diva uwzględniono menu tylko w trzech językach. Był to angielski, francuski oraz rosyjski. Styczniowa aktualizacja dodała do tej listy: niemiecki, węgierski oraz włoski. Dowiedziałem się, że trwają prace nad dodaniem kolejnych wersji językowych. Zostaną one zapewne dodane w ramach kolejnych aktualizacji systemowych. Póki co, nie wiadomo, kiedy pojawi się język polski.

 

Poza tym, nowe oprogramowanie wprowadza trochę poprawek, w tym naprawia błędy podczas wyświetlania plików graficznych w dokumentach w formacie PDF. Pojawiło się także kilka nowych opcji. To m.in. czcionka Open Dyslexic oraz możliwość wykorzystania bieżącej strony jako wygaszacza ekranu (obok wcześniej obecnych firmowych wygaszaczy, okładki bieżącej lektury oraz własnego pliku graficznego). Aktualizacja zarówno dla modelu Bookeen Diva jak i Bookeen Diva HD, powinna być dostępna do pobrania po podłączeniu czytnika do internetu (OTA).

 

Like Reblog Comment
text 2019-12-26 11:56
Nowe CZYTNIKI książek - PREMIERY roku 2019

W roku 2019 na rynek trafiło zaskakująco dużo nowych modeli czytników książek elektronicznych. Każdy liczący się producent (Kindle, PocketBook, Kobo, Tolino, Bookeen) wprowadził coś nowego do sprzedaży. Wszędzie (poza Chinami) poszły w zapomnienie czytniki z ekranem mniejszym niż sześciocalowy. Pojawiło się sporo urządzeń z ekranami większymi niż standardowe 6 cali a także powróciły do łask fizyczne przyciski zmiany stron. Znowu więc mamy do czynienia z ewolucją raczej niż rewolucyjnymi zmianami.

 

Jedna z tegorocznych premier - Kindle Oasis 3

 

Zabrakło w tym roku przełomowych premier. Jednak w ciągu ostatnich miesięcy kilka razy wszystkie możliwe portale technologiczne i nietechnologiczne obiegała plotka o nowym czytniku „od Xiaomi”, który oczywiście miał być „odpowiedzią” i „zagrożeniem” dla dominacji rodziny Kindle. Z jednej strony to dobrze, bo sporo osób pewnie się dowiedziało  przy tej okazji o czymś takim jak czytnik książek. Z drugiej - na razie na plotkach i szumnych spekulacjach czy wręcz konfabulacjach się kończyło. Samego czytnika, tudzież przełomu, jak nie było, tak nie ma:(

 

Wybrane nagłówki zapowiadające czytnik „od Xiaomi” (źródło: spidersweb.pl, gsmmaniak.pl, dziennikzachodni.pl, telepolis.pl)

 

Chińscy producenci (np. Onyx Boox, Boyue) coraz wyraźniej próbowali upowszechnić na rynku, bazujące na papierze elektronicznym, urządzenia służące głównie do odręcznych notatek, które przy okazji mogą służyć jako czytniki lub wręcz dodatkowe monitory komputerowe. Póki co, są one jednak w zupełnie innym zakresie cenowym niż konsumenckie czytniki. Na razie to wciąż ewoluujące urządzenia, często za grube tysiące złotych. Trudno powiedzieć, czy się szerzej przyjmą, ale pocieszające jest to, że wiele z nich pracuje pod kontrolą dość aktualnych wersji Androida oraz otrzymuje poprawki tudzież większe aktualizacje oprogramowania. W poprzednich latach bywało z tym fatalnie.

 

Pojawiły się także znowu informacje na temat możliwości wprowadzenia kolorowego e-papieru także w czytnikach. To by była faktycznie rewolucja. Może doczekamy się jej w 2020 roku.

 

Na razie więc zobaczmy, co działo się przez ostatnie dwanaście miesięcy w zakresie czytnikowych premier. Zapraszam na chronologiczny przegląd czternastu nowości sprzętowych roku 2019.

 

Kindle 10

Kindle 10 to podstawowy czytnik oferowany przez amerykański Amazon. Zapowiedziany został w marcu a na rynku zadebiutował 10 kwietnia 2019 roku. Zakończył on erę amazonowych czytników bez wbudowanego oświetlenia. Ekran w tym modelu oświetlają zaledwie 4 LEDy, ale daje to całkiem zadowalający efekt. Korzystam z niego sporadycznie (obecnie tylko do Legimi) i mimo wyraźnie słabszego (niż np. w Kindle Paperwhite 4 czy Oasis 3) ekranu, oceniam go pozytywnie ze względu na stabilność i szybkość działania.

 

Amazon Kindle 10

Kindle 10 - podstawowy model z rodziny Kindle

 

Nook Glowlight Plus

Właściciel czytników marki Nook, amerykańska sieć księgarnia Barnes & Noble, przeżywa wciąż trudne chwile i nie może sobie poradzić z rosnącą dominacją Amazonu na tamtejszym rynku księgarskim. W takiej sytuacji pozycja Nooków nie jest zbyt mocna. Na szczęście 27 V 2019 roku udało się wprowadzić na amerykański rynek urządzenie z ekranem o przekątnej 7,8 cala, regulacją temperatury barwowej oświetlenia i fizycznymi przyciskami zmiany stron. Niestety, Nook GlowLight Plus wciąż ma to samo, wadliwe oprogramowanie co jego poprzednik. A aktualizacji oprogramowania usuwającej błędy ani widu ani słychu.

 

Sieć księgarska Barnes & Noble jest wciąż liczącym się graczem na amerykańskim rynku

 

Kindle Oasis 3

24 lipca 2019 r. zadebiutował na rynku, zapowiedziany już w czerwcu czytnik Kindle Oasis 3. Tym samym do urządzeń tej marki wprowadzono bardzo miłą funkcję regulowania temperatury barwowej oświetlenia. Za oświetlenie odpowiada tutaj aż 25 LEDów. I one są chyba m.in. odpowiedzialne także za słabą wydajność baterii. Siedmiocalowy ekran, fizyczne przyciski zmiany stron oraz metalowe plecki dopełniają obrazu najdroższego modelu z rodziny Kindle. Może jeszcze warto dodać, że nie jest wysyłany do Polski i trzeba go zamawiać przez pocztowego pośrednika lub (jak ja) do paczkomatu na terenie Niemiec. Kindle Oasis 3 do tej pory nie doczekał się u nas wsparcia wypożyczalni Legimi.

 

Paczkomat, z którego odebrałem Kindle Oasis 3

 

PocketBook InkPad 3 Pro

W sierpniu na rynek trafiła wodoodporna, rozbudowana wersja czytnika, znanego już wcześniej jako InkPad 3, modelu PocketBooka z bardzo dobrym ekranem o przekątnej 7,8 cala i fizycznymi przyciskami zmiany stron. InkPada 3 Pro wzbogacono także o większą (niż w InkPadzie 3) pamięć wewnętrzną – 16 GB oraz bezprzewodowy moduł audio (BT). Niestety, do tej pory nie działa na nim aplikacja Legimi, choć w sierpniu pojawiły się informacje płynące ze wsparcia technicznego PocketBooka, że pod koniec roku raczej powinna być dostępna.

 

PocketBook InkPad 3 Pro

PocketBook InkPad 3 Pro na 23. Targach Książki w Krakowie

 

Kobo Libra H2O

Rakuten Kobo ogłosił we wrześniu, dość niespodziewanie, wprowadzenie mniejszej (i znacznie, bo o ok. 100 EUR tańszej) wersji zeszłorocznej nowości – Kobo Formy. W czytniku Kobo Libra H2O zastosowano tańszy ekran (zamiast elastycznego E-Ink Carta Mobius) o przekątnej 7 cali. Ale pozostałe elementy nowego wzornictwa czytników Kobo – wygięty bok, fizyczne przyciski zmiany stron oraz regulacja temperatury barwowej oświetlenia - zostały zachowane. To kolejny przykład, ze nie tylko w najdroższych modelach mogą być obecne wygodne przyciski zmiany stron.

 

Kobo Libra H2O dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych (źródło: youtube.com)

 

Crema Carta G

Koreańskie czytniki marki Crema raczej nie trafią na polski rynek, ale mimo wszystko zdecydowałem się o nim tu wspomnieć. Otóż rodzina czytników Crema jako pierwsza wprowadziła na konsumencki rynek czytniki z dedykowanym pilotem służącym do zdalnej zmiany stron, regulacji głośności i kolejności odtwarzania plików audio. Taka innowacja, moim zdaniem, mogłaby ożywić rynek czytników także poza Koreą Południową. Szkoda, że inni producenci przespali taką innowację.

 

Crema Carta G z pilotem w komplecie (źródło: youtube.com)

 

Amazon Kindle Kids Edition

Kolejną nowością wprowadzoną przez Amazon w październiku, jest „dziecięca” wersja modelu Kindle 10. Nosi ona nazwę Kindle Kids Edition i oferuje m.in. realizowaną przez Amazon dwuletnią, pełną gwarancję, także na uszkodzenia mechaniczne (w tym ekranu). Czytnik w Europie sprzedawany jest w komplecie z dwoma okładkami. Niestety, oferowany także w pakiecie, roczny dostęp do Kindle Unlimited nas nie dotyczy. Również ten czytnik (tak jak Kindle Oasis 3) nie jest wysyłany bezpośrednio do Polski i trzeba go zamawiać (jak ja) przez pocztowego pośrednika lub do paczkomatu na terenie Niemiec. Piszę o nim, bo może to być opcja warta rozważenia przez tych, którzy „nagminnie” tłuką ekrany w czytnikach.

 

Kindle Kids Edition w Europie sprzedawany jest obecnie z dwoma okładkami w komplecie (źródło: amazon.de)

 

PocketBook InkPad X

Z kolei odporny na stłuczenia powinien okazać się ekran E-Ink Carta Mobius o przekątnej 10,3 cala, zastosowany w czytniku PocketBook InkPad X. Zapowiedziana w październiku nowość, trafiła do sprzedaży 25 XI 2019 roku. Pierwsza partia szybko się rozeszła, ale teraz jest już dostępny na bieżąco. Zarówno spory rozmiar, wbudowane oświetlenie, jak i stosunkowo niewielka masa oraz spora cena – robią wrażenie. W InkPadzie X zachowano nawiązanie do bieżącego wzornictwa PocketBooka, a więc fizyczne przyciski zmiany stron znajdują się w ramce pod ekranem. Również w tym czytniku ma się pojawić aplikacja Legimi. Na razie nie podano, kiedy jej się można spodziewać.

 

PocketBook InkPad X

PocketBook InkPad X na 23. Targach Książki w Krakowie

 

Tolino Epos 2

16 X 2019 r. na Targach Książki we Frankfurcie, niemiecki sojusz księgarski Tolino pokazał w tym roku aż trzy nowe modele czytników. Tolino Epos 2 jest pod względem sprzętowym identyczny z czytnikiem Kobo Forma. Nic w tym dziwnego, ponieważ Rakuten Kobo jest w Tolino partnerem odpowiadającym za część technologiczną.

 

Tolino Epos 2 to obecnie największy i najdroższy czytnik tej marki. Jego ważną cechą jest elastyczny ekran E-Ink Carta Mobius o przekątnej ośmiu cali, który znacznie podnosi cenę urządzenia. A jest ona niebagatelna – 299 EUR (ok. 1 280 PLN). Poza tym jest wodoodporny, ma fizyczne przyciski zmiany stron, regulowaną temperaturę barwową oświetlenia, 8 GB pamięci wewnętrznej i dostęp do obszernej chmury Tolino.

 

Reklama nowej generacji czytników rodziny Tolino (źródło: ebook.de)

 

Tolino Vision 5

Drugą nowością Tolino jest Tolino Vision 5, będący odpowiednikiem wspomnianej wyżej innej tegorocznej nowości - czytnika Kobo Libra H2O. Od bliźniaczego Kobo, Tolino odróżnia się cechą charakterystyczną dla tej rodziny czytników – możliwością wysyłki bezprzewodowej własnych plików przez chmurę Tolino.

 

Tolino Page 2

Tolino Page 2 to obecnie podstawowy czytnik tej rodziny. Jako jedyny ma ekran z rozdzielczością mniejszą niż 300 ppi (a dokładnie 212 ppi). On także, podobnie jak podstawowy model Kindle, ma wbudowane oświetlenie. Przy cenie 89 EUR stanowi realną konkurencję dla Kindle 10 na rynku niemieckojęzycznym.

 

PocketBook Touch Lux 4 Limited Edition

Nie jest to zupełnie nowy czytnik, ponieważ (pod względem sprzętowym) to w zasadzie kolejna wersja kolorystyczna znanego już modelu PocketBok Touch Lux 4. Ale to jednocześnie coś więcej. Zdecydowałem się o nim tu napisać, ponieważ (poza ładnym opakowaniem i dołączoną firmową okładką) zestaw uzupełniono o rok gwarancji serwisowej. W sumie więc, otrzymujemy przyjemny w działaniu czytnik (recenzowałem wersję z czarną obudową na początku roku) i aż trzy lata gwarancji. To na naszym rynku rzadkość.

 

PocketBook Touch Lux 4 Limited Edition

PocketBook Touch Lux 4 Limited Edition na 23. Targach Książki w Krakowie

 

Bookeen Diva HD

Dwa nowe modele francuskiego Bookeena nawiązują do ciekawego wzornictwa czytnika Bookeen Saga. Zarówno Bookeen Diva HD jak i Bookeen Diva trafiły na francuski rynek 18 XI 2019 roku.

 

Modyfikacja w stosunku do poprzedniego modelu polega na wprowadzeniu regulowanej temperatury barwowej oświetlenia ekranu o rozdzielczości 300 ppi, zwiększeniu pamięci do 16 GB oraz dodaniu wymiennych okładek. Przebudowie uległo też całe menu. Obecność fizycznych przycisków zmiany stron, ukrytych w silikonowej obudowie, wybudzanie okładką i żyroskop, działają tak jak we wspomnianej Sadze.

 

Nowy wygląd menu w czytniku Bookeen Diva HD (źródło: bookeen.com)

 

Bookeen Diva

Podstawowy model rodziny czytników Bookeen (Bookeen Diva) nie odróżnia się pod względem wyglądu i podstawowych funkcji – także ma silikonową obudowę, fizyczne przyciski zmiany stron. Ekran o przekątnej sześciu cali ma podstawową (obecnie) rozdzielczość 212 ppi.

 

Podsumowanie

Tegoroczne nowości bardzo zróżnicowały ofertę na rynku czytników książek elektronicznych. Nastąpiło przesunięcie w stronę większych ekranów, upowszechnienia oświetlenia o regulowanej temperaturze barwowej oraz wodoodporności. Szczególnie cieszy większa ilość czytników z wygodnymi do dłuższego czytania, fizycznymi przyciskami zmiany stron. Pojawiła się także cała gama bardzo drogich urządzeń przeznaczonych do przeglądania PDFów i odręcznych notatek.

 

No to teraz czekamy na czytniki z kolorowymi ekranami E-Ink...

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?