logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: miłość
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-01-14 08:57
Komedia romantyczna? Jasne, przez chwilę, a potem będzie bolało, czyli polecam "Jak zawsze" Miłoszewskiego
Jak zawsze - Zygmunt Miłoszewski

Ależ mi się ta powieść podoba! Wreszcie Zygmunt Miłoszewski napisał coś, co z pełną mocą mogę innym polecić, co uzasadnia jego niezwykłą popularność. Bo że jest dobry w PR, to wiemy. Ale teraz dowiódł, że potrafi, bowiem “Jak zawsze” jest wreszcie książką inną, niż poprzednie, którą nie tak łatwo będzie z czymś porównać, co nie było nigdy problemem u Szackiego, ani w “Bezcennym”.

 

Rzecz opowiada o małżeństwie, które szykuje się do pięćdziesiątej rocznicy swojego ślubu… No dobra, nie ślubu, tylko pierwszego razu. I tak, rację mają ci, którzy piszą, że w książce jest sporo seksu. Jest go dużo, ale uważam, że ani raz nie jest tu przedstawiony dla sportu, jest bowiem pokazany jako nieodłączny element istnienia tego konkretnego małżeństwa. Co pozwala nam sporo zrozumieć o bohaterach i tym szybciej zacząć żyć ich życiem.

 

I gdy zapoznamy się z faktami z codziennego życia, jakie towarzyszą kochającym się parom w okolicy osiemdziesiątego roku życia, następuje zmiana: Ludwik i Grażyna cofają się o pięćdziesiąt lat, lecz wędrując w czasie zmieniają się jedynie ich ciała - umysły pozostają świadome przeżytego życia. Oto świetna okazja, by przeżyć życie lepiej, mocniej, wygodniej!

 

Z tym, że Polska roku 1963 jest inna. To nie PRL; autor prezentuje nam odmienną wersję historii, w której jako jedyne państwo z bloku sowieckiego Polska się uwolniła, dzięki sojuszowi z Francją i Niemcami. Wizja autora jest bardzo łatwa w zrozumieniu i na swój sposób fascynuje, a książka, która zapowiadała się na coś na kształt romantycznej komedii staje się czymś o wiele więcej.

 

Oto doświadczymy opisu naszego narodu, opisu, który przebiega dokładnie wzdłuż tej znanej nam wszystkim granicy, dzielącej Polskę od niepamiętnych czasów, wedle której naród się podzielił i trwa w tym podziale.

 

Książka wciąga zarówno światem przedstawionym, jak i wizją, którą autor nam przedstawia. Nie jest to wizja tworzona z powagą, na serio. Autor nie próbuje tu pisać co by było, gdyby w sensie politycznym. O wiele bardziej w sensie społecznym. A społeczeństwo jakie mamy - każdy widzi, zatem komedia szybko przechodzi w nieco inny gatunek, także kończący się na “-edia”.

 

Pisać konkretniej to jak zabić przyjemność z lektury płynącą. Więc kończę, ponawiając mocną zachętę do zapoznania się z książką, jest jednocześnie o nas, Polakach, ale i o miłości, opisanej pięknie, ale i dowcipnie; o wielkim uczuciu, ale i życiu codziennym w efektach zaangażowania uczuciem wywołanego. Nie zapominając o różnicach między związkiem dwojga ludzi w latach obecnych, a latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, które są o wiele większe, niż nam się wydaje.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-01-09 20:59
[BOOK TOUR] "Melodia zapomnianych miłości" Doroty Gąsiorowskiej
Autor: Dorota Gąsiorowska
Tytuł: Melodia zapomnianych miłości
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Między Słowami
 
Organizatorka akcji: Katarzyna K. z bloga Recenzja pisana emocjami
 
Mała dziewczynka dostaje w prezencie od ojca skrzypce. Wykonane na specjalne zamówienie, każdą wygrywaną na nich melodię czynią wyjątkową. Walentyna, choć bardzo utalentowana, otrzymuje surowe ostrzeżenie: gra na tym instrumencie może służyć wyłącznie dobrym celom. Jeśli komukolwiek wyrządzi krzywdę za jego pomocą, nie wolno jej będzie nigdy więcej na nim zagrać.
Niemal siedemdziesiąt lat później Bianka, wnuczka Walentyny, dostaje bardzo nietypową, ale i intratną propozycję. Mimo złych przeczuć przyjmuje ofertę tajemniczej kobiety, chcąc spłacić długi zaciągnięte na leczenie matki. Na dwa miesiące przenosi się z Poznania do Kazimierza Dolnego, do niepokojąco mrocznego domu Klary. Wkrótce poznaje także jej syna, lecz zgodnie z umową nie wolno jej nikomu zdradzić prawdziwego celu swojego pobytu w tym miejscu. Chociaż szanse na wywiązanie się z umowy są nikłe, a otoczenie przygnębiające, dziewczynie udaje się nawiązać kilka cennych przyjaźni. Ma również ze sobą skrzypce, które niegdyś należały do Walentyny. Odnaleziona przypadkiem stara fotografia ukryta w futerale nie daje jej jednak spokoju. Zwłaszcza gdy widzi ją ponownie, w miejscu, gdzie nigdy nie spodziewałaby się jej ujrzeć. A to dopiero początek niespodziewanych odkryć i głęboko skrywanych sekretów, które po latach stopniowo zaczynają wychodzić na jaw...
Zarówno tytuł, jak i piękna okładka powieści Doroty Gąsiorowskiej sugerują lekturę raczej lekką i optymistyczną, spodziewałam się obyczajówki z wątkiem romantycznym i jakąś tajemnicą do rozwikłania w tle. Nie dajcie się jednak zwieść - w tym przypadku sekretów i zagadek jest wiele, wyrastają wokół bohaterki jak grzyby po deszczu, i to one stanowią główną oś tej historii. Tworzą niezwykły, dość niepokojący klimat i stopniowo budują napięcie. Do tego zimna, obojętna i mroczna Klara, o której krążą makabryczne plotki. Ta wyniosła kobieta w czerni budzi strach i gasi wszelkie przejawy radości, gdy tylko pojawia się na horyzoncie, niczym postać rodem z powieści Daphne du Maurier. Mieszka w ciemnym, ponurym domu, gdzie światło słoneczne i świeże powietrze nie są mile widzianymi gośćmi. I to miejsce, i jego właścicielka za każdym razem przyprawiały mnie o dreszcze.
"Melodia zapomnianych miłości" zdecydowanie mnie oczarowała. Przede wszystkim mocno wyczuwalną aurą tajemniczości osnuwającą karty powieści. Pomysł na fabułę ogromnie przypadł mi do gustu, a historia wyłaniająca się stopniowo wraz z odkrywaniem kolejnych części układanki zupełnie mnie zaskoczyła. Z przejęciem śledziłam rozwój wydarzeń, dając się kompletnie wciągnąć w tę opowieść. Nie zabrakło także momentów zabawnych i wzruszających, więc jestem z tej lektury w pełni zadowolona. Na pewno sięgnę również po inne książki tej autorki. Szczerze polecam!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2018/01/book-tour-melodia-zapomnianych-miosci.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-12-29 20:43
Magiczny, świąteczny czas, gdy wszystko jest możliwe - "Świąteczne marzenie" Amandy Prowse
Autor: Amanda Prowse
Tytuł: Świąteczne marzenie
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 23 listopada 2017
 
Lubicie powieści w świątecznym klimacie? Amanda Prowse niewątpliwie potrafi wprowadzić w czytelnika w ten wyjątkowy bożonarodzeniowy nastrój. Sam czas akcji to nie wszystko, w pakiecie dostaniecie też niespodziewane rodzinne spotkanie, romantyczne chwile wśród wirujących płatków śniegu oraz aromatyczne wypieki, którym nie sposób się oprzeć. To jak, skusicie się?
Los zdecydowanie nie oszczędzał Megan Hope. Wychowała się w rodzinach zastępczych, pielęgnując w sobie jedno marzenie - o idealnych świętach spędzonych z rodziną przy odświętnie nakrytym stole i pięknie przystrojonej choince. Nigdy nie porzuciła nadziei, że któregoś dnia na progu zjawi się jej mama i zabierze ją do domu. Gdy straciła Billa, jej życie rozpadło się na kawałki. Dopiero praca w cukierni Plum Patisserie w Londynie i przyjaźń z właścicielkami postawiły ją na nogi. Zbliżają się święta, a Meg pragnie przygotować wyjątkową Gwiazdkę dla swojego 4-letniego synka. Niespodziewanie okazuje się, że musi polecieć do Nowego Jorku i pomóc rozwiązać poważny problem, z jakim boryka się nowa filia Plum's jeszcze przed otwarciem. Czy uda jej się zażegnać kryzys? Co wyniknie ze spotkania z przystojnym architektem?
Powieść Amandy Prowse bez wątpienia jest niezwykle klimatyczna. Zimowo-świąteczny nastrój emanuje z jej kart, oczarowując czytelnika i wciągając go do tego wyjątkowego, niemal baśniowego świata. Historię Meg czyta się szybko i przyjemnie, choć nie brakuje w niej przygnębiających momentów. Największe wrażenie zrobiły na mnie fragmenty dotyczące jej trudnej przeszłości i to one najbardziej mnie poruszyły. Choć jednak została tak mocno doświadczona przez życie, nie miało to odzwierciedlenia w podejmowanych przez nią decyzjach. Jej łatwowierność niezmiennie mnie irytowała. Także przyjaciele, którym tak bardzo zależało, by była wreszcie szczęśliwa i przez lata troszczyli się o nią, w ostatecznym rozrachunku wypadli mało przekonująco. Zbyt łatwo i zbyt szybko dali się przekonać Eddowi, co nieco mnie rozczarowało. No i nie da się zaprzeczyć, że fabuła była całkowicie przewidywalna.
"Świąteczne marzenie" to powieść lekka i niewymagająca, która bez problemu wprowadza w bożonarodzeniowy nastrój. Choć ma swoje wady, czyta się ją szybko i przyjemnie, a chwilami może nawet poruszyć Wasze serca. To nie tylko opowieść o miłości pojawiającej się w najmniej spodziewanym momencie. To także zachęta do refleksji nad tym, co tak naprawdę się najbardziej liczy i jak wielki wpływ doświadczenia z dzieciństwa wywierają na całe dalsze życie człowieka. Muszę przyznać, że dałam się wciągnąć, choć książka Amandy Prowse nie rzuciła mnie na kolana. Myślę jednak, że wielbicielom romansów w świątecznym klimacie powinna się spodobać.
 
Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Kobiecemu :)
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/12/magiczny-swiateczny-czas-gdy-wszystko.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-11-25 19:59
Poradnik astrologiczny z przymrużeniem oka - Brad Kronen "Miłość zapisana w gwiazdach"
Autor: Brad Kronen
Tytuł: Miłość zapisana w gwiazdach. Jak znaleźć drugą połówkę dzięki astrologii
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 27 października 2017

 

 
Chcielibyście wiedzieć, z kim macie największe szanse stworzyć udany związek? Który znak zodiaku jest najbardziej zgodny z Waszym? Jakie przeszkody mogą stanąć Wam na drodze i w jaki sposób sobie z nimi poradzić? Brad Kronen, Doradca do Spraw Miłosnych, uzbrojony w astrologiczną wiedzę, chętnie udzieli odpowiedzi.
Czy wiedzieliście, że z astrologicznego punktu widzenia najlepiej pasują do siebie osoby urodzone pod znakami należącymi do tego samego żywiołu? Dobrze zapowiadają się również związki żywiołów uzupełniających się: ogień + powietrze lub ziemia + woda. Najbliżsi zodiakalni sąsiedzi pozostają z kolei w sytuacji neutralnej - ani dobrej, ani złej, lecz aby coś z tego wyszło, trzeba nimi porządnie potrząsnąć. A co z tymi najbardziej niekorzystnymi kombinacjami? Spokojnie, nawet taka relacja nie jest z góry skazana na porażkę, choć będzie pewnie wymagała dużo więcej wysiłku i wielu kompromisów.
"Miłość zapisana w gwiazdach" to poradnik astrologiczny, w którym znajdziecie wszystkie możliwe kombinacje znaków zodiaku. Każdej z nich autor poświęcił odrębny rozdział, prezentując w nim cechy charakteru obu stron, poziom zgodności danego połączenia znaków, mocne strony ich związku oraz możliwe przeszkody, jakie mogą napotkać. Kronen nie pretenduje jednak do roli wyroczni, lecz przedstawia wszystko z przymrużeniem oka, przemycając do publikacji olbrzymią dawkę humoru. Na każdym kroku podkreśla też, że każdy związek może się udać, bez względu na to, czy dotyczy znaków astrologicznie zgodnych, czy też nie. Każdy może również zakończyć się armagedonem czy scenami rodem z filmu o Godzilli.
Poradnik Brada Kronena to przemyślana i bogata w informacje lektura. Zawarte w niej porady z pewnością pomogą w budowaniu trwałego i szczęśliwego związku. Przy tym autor cały czas przeplata je z pełnymi humoru uwagami. Dodajmy do tego lekki styl i obrazowe, zabawne porównania, a otrzymamy pozycję, która oprócz swej podstawowej funkcji poradnika zapewnia również solidną dawkę rozrywki. Możecie śmiało po nią sięgać, nawet jeśli astrologia nie należy do kwestii, jakie bierzecie pod uwagę, dokonując miłosnych wyborów. Polecam.


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/11/poradnik-astrologiczny-z-przymruzeniem.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-11-20 19:53
"Pocałunek zdrajcy" Erin Beaty [TRAITOR'S TRILOGY #1]
Autor: Erin Beaty
Tytuł: Pocałunek zdrajcy
Cykl: Traitor's Trilogy, tom 1
Liczba stron: 472
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 25 października 2017

 

Szpieg musi nieustannie mieć się na baczności. Nie tylko dlatego, że zdobywa ważne informacje. Przybiera różne maski, tworzy nowe postaci i historie, a wchodząc w rolę, nie może o niej zapomnieć nawet na moment. Okłamywanie ludzi staje się konieczną codziennością, a prawdziwą tożsamość jest zmuszony ukrywać, bez względu na okoliczności. Czasem nadchodzi jednak chwila prawdy, a reakcja oszukanych osób może być tylko jedna...
Odkąd Sage Fowler straciła rodziców, mieszka u wuja i ciotki, w posiadłości Broadmoor, gdzie zajmuje się nauczaniem swoich młodszych kuzynów. W przeciwieństwie do nich nie może poszczycić się arystokratycznym pochodzeniem. Niecierpliwie czeka więc na chwilę, gdy będzie mogła podjąć pracę i zacząć żyć na własny rachunek, wolna i niezależna. Tymczasem okazuje się, że wuj planuje wydać ją za mąż. Bez jej wiedzy umawia spotkanie z miejscową swatką. Dziewczyna wpada we wściekłość. Nie chce być niczyją żoną, poza tym żywi ogromną niechęć do aranżowanych małżeństw. Mimo wszystko stara się wypaść dobrze, by ciotka nie uznała jej za niewdzięczną. Rozmowa z Darnessą przybiera jednak niespodziewany obrót - swatka składa Sage zaskakującą propozycję.
Największym atutem powieści Erin Beaty jest dla mnie postać głównej bohaterki. To zdecydowanie dziewczyna z charakterem, wyróżniająca się na tle wszystkich innych. Choć żyje w świecie zdominowanym przez mężczyzn, wcale nie zamierza im się podporządkować. Chce dokonywać własnych wyborów i realizować marzenia, nie oglądając się na konwenanse. Inteligentna, wyjątkowo spostrzegawcza, a do tego niepokorna i uparta - z pewnością nie stanowi dobrego materiału na potulną żonę, skupioną na spełnianiu poleceń męża. Świetnie sprawdzi się za to w zupełnie innej roli. Jakiej? O tym musicie już przeczytać sami.
 
Pomysł na fabułę także mi się spodobał, choć cała intryga rozwija się dość wolno. Muszę jednak przyznać, że moja uwaga była tak skupiona na Sage (oraz na wątku szpiegowskim), że nie przeszkadzało mi to zbytnio. Zwroty akcji można policzyć na palcach jednej ręki, ale jeden z nich zupełnie wytrącił mnie z równowagi. Nie dawał mi spokoju, w kółko zastanawiałam się, jak to możliwe, przecież to się w ogóle nie trzymało kupy. Na szczęście w końcu dostałam satysfakcjonujące wyjaśnienie. Gdyby autorka pozostawiła tę kwestię domysłom Sage... cały urok powieści ulotniłby się dla mnie bezpowrotnie.

W pakiecie dostajemy też parę scen walki, raczej mało widowiskowych. Największe wrażenie zrobiła na mnie pewna strategicznie zaplanowana akcja, choć bezpośrednich starć było niewiele. W tym temacie obeszło się bez fajerwerków, za to w repertuarze znalazło się miejsce na ogień i eksplozje.
Powieść Erin Beaty okazała się lekturą lekką, zabawną, intrygującą, a momentami także trzymającą w napięciu. Historia skupiająca się wokół odważnej, niepokornej dziewczyny z charakterem zdecydowanie mnie wciągnęła. Główna bohaterka wciąż intrygowała mnie, rozśmieszała lub zadziwiała swoją spostrzegawczością i oryginalnymi pomysłami. Choć akcja rozwijała się powoli i można się było domyślić, do czego zmierza, podczas czytania wcale mi to nie przeszkadzało. Spodziewałam się za to nadejścia wojny zapowiedzianej na okładce przez wydawcę i w związku z tym te nieliczne sceny walki lekko mnie rozczarowały. "Pocałunek zdrajcy" zrobił jednak na mnie pozytywne wrażenie i myślę, że stanowi całkiem obiecujący początek trylogii. Polecam!
 
Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Jaguar!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/11/pocaunek-zdrajcy-erin-beaty-traitors.html
More posts
Your Dashboard view:
Need help?