logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: powieść
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
photo 2017-12-28 09:24
Robi się coraz później. Powieść w formie listów - Antonio Tabucchi,Joanna Ugniewska
Gdzie należało wsiąść do Orient Expressu? Ależ na Gare de Lyon, na Gare de Lyon! A cóż jest na tym cudownym dworcu? Ależ Train Bleu, najbardziej fascynująca restauracja w Paryżu! (...) Train Bleu to trzy ogromne sale z pretensjonalnymi freskami na ścianach, kanapami obitymi czerwonym pluszem, lampami z czeskiego kryształu, kelnerami w kamizelkach i czyściutkimi tabliers
Like Reblog Comment
show activity (+)
photo 2017-12-27 10:28
Robi się coraz później. Powieść w formie listów - Antonio Tabucchi,Joanna Ugniewska
Nagle, mimo ciemności, zaciągnąłem zobaczyć raz jeszcze klasztor Sant'Antimo. To z pewnością najpiękniejszy romański kościół na świecie
Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2017-12-26 11:21
Czy chcemy upiększać wspomnienia? Albo fałszować je? Pamięć do tego służy.
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-10-26 13:41
Prawie jak "Kane i Abel", z tym, że w Polsce
Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu - Joanna Jax

Pisałem to już przy okazji “Dziedzictwa von Becków”, napisze ponownie: jestem idealnym czytelnikiem tego typu książek, fanem takich powieści, jednocześnie obyczajowych, ale też historycznych. Jestem wręcz bezbronny, prawie bezkrytyczny. Oto ziemie Polskie pod zaborami, początek XX wieku, obserwujemy narodziny kilkorga postaci, które będą nam towarzyszyły przez raczej dłuższy czas (na tę chwilę jest już pięć tomów cyklu). My wiemy co czeka Polskę, bohaterowie - nie. My wiemy, co będzie w czasie wojny, co będzie po niej, bohaterowie żyją nadzieją i dniem codziennym zupełnie nieświadomi tego, co nadejdzie. Ja nie potrafię się oderwać od tego typu lektury, tym bardziej, że Joanna Jax wie jak prowadzić narrację, co trzeba robić, by czytelnikowi nie dawać czasu na stwierdzenie, że czas już przestać czytać, czas odpocząć.

 

Poznajemy dwóch braci. Jeden jest dziedzicem majątku, o drugim wie tylko ojciec i jedna ze służek, którą zbałamucił, po czym zostawił. Ponadto na scenie pojawiają się także dwie dziewczyny pochodzące z tej samej wsi. Sytuacja wydaje się być schematyczna, wielokrotnie przez nas oglądana, wydaje nam się, że jako “wytrawni czytelnicy, co to się znają” jesteśmy w stanie samodzielnie sobie ułożyć w głowach kolejność wydarzeń, jakie czekają na zaprezentowana postaci.

 

Ale autorka udowadnia, że każdy schemat można złamać, a potem zachwyca kreatywnym podejściem do swoich postaci i ich losów, łamiąc zasady, pokazując Polskę z okresu przedwojennego w sposób inny, niż można się spodziewać. To nie jest historia, w której kolejne wydarzenia są przewidywalne, i w której postaci wchodzą w role, jakie podświadomie im narzucamy, dopasowując się do Polski o której nas uczyli, do naszego szkolnego wyobrażenia dwudziestolecia międzywojennego. Wręcz przeciwnie, to, co zostaje nam zaprezentowane potrafi urzec swoją inwencją, a dbałość o detale w przygotowaniu bohaterów powoduje, że trudno nie kibicować każdemu z nich, nawet tym łajdakom, oportunistom i kolaborantom.

 

Początek cyklu jest bardzo dobry i stanowi udaną zachętę do sięgnięcia po następne tomy. Trochę się obawiam, bowiem o ile mi wiadomo opis wojny trwa aż do tomu piątego, ja chciałbym więcej pokoleń i kolejnych zmian w otaczającym bohaterów świecie, niż samą II wojnę światową, ale nie mam powodów by nie ufać autorce. Wierzę, że kolejne części mnie nie zawiodą i zaczynam “Otchłań nienawiści”.

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-10-18 12:45
U Rossa Poldarka i Demelzy wszystko po staremu
Czarny Księżyc - Winston Graham

Kolejne tomy cyklu o Rossie Poldarku zachowują podobny poziom, oferując interesującą historię o czasach z przełomu wieków XVIII i XIX w Kornwalii. Pisane dość dawno, ponad pół wieku temu, oferują powieść historyczną, w której nie brakuje opisów świata przedstawionego, zwyczajów, sposobu życia, co niektórych czytelników chwilami może nudzić. Na szczęście losy samego Rossa i Demelzy oraz konfliktu z Georgem Warlegganem są na tyle interesujące, by chcieć czytać dalej.

 

“Czarny księżyc” powstał w 1973 roku, równe dwadzieścia lat po wydaniu poprzedniego tomu cyklu, zatytułowanego “Warleggan”. I podczas lektury zdawało mi się, że tę różnicę widać. Co prawda nieco senne opisy rzeczywistości nie zanikły, ale dialogi są nieco bardziej żwawe, skutecznie utrzymując ciekawość czytelnika. Autor jest także jakby nieco bardziej odważny, kreując na kartach powieści teorię, że to właśnie w latach rewolucji francuskiej zmienił się świat na taki, jaki znamy my. Gdy dawniej istotne było prawo i etyka postępowania, tak dziś ludzkość przejmuje się jedynie prawem, wręcz kreując je bezczelnie dla swoich potrzeb. Etyczny standard postępowania już nie istnieje, dzięki takim Warlegganom właśnie i brakiem chęci wprowadzenia zmian wśród tak zwanych elit.

 

Już dawniejsze tomy cyklu pokazywały taką bardzo ludzką twarz autora, jako człowieka świadomego, który nie ma problemu z nazywaniem spraw po imieniu. Ale w “Czarnym księżycu” jest tego jakby więcej. Nie jest jednak książka, tak, jak poprzednie nie były, żadnym manifestem socjalistycznym, i można w ogóle nie zwracać uwagi na “te rzeczy”, tylko cieszyć się lekturą pełną historii o zawistnych sąsiadach, głupich tłumach, mądrych jednostkach, dzielnych kapitanach, kochających żonach, okrutnych łowach posagów, miłości, która czasem zwycięża i zawziętości, która psuje cały smak życia.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?