logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: wbp-w-krakowie
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2017-10-31 10:26
Czytaj PL 2017 – znowu 12 bestsellerów do czytania i słuchania za darmo

 

Jutro rusza kolejna edycja akcji Czytaj PL. Organizatorzy zapowiadają dostęp do wersji elektronicznych (e-book i/lub audiobook) dwunastu bestsellerów. Nie będę się więc przyznawał publicznie, że kilka z nich widzę pierwszy raz na oczy. Ale o to właśnie też w akcji chodzi, żeby zobaczyć, pobrać spróbować bez strachu, że wydało się pieniądze na coś nowego, nieznanego, niepewnego. Jeśli się nie spodoba, zawsze można sięgnąć po następną pozycję z katalogu akcji.

 

Woblink rozpoczął szerszą promocję akcji już na Targach Książki w Krakowie 

 

e-booki dostępne w Czytaj PL 2017

- Filip Springer „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast”;

- Wojciech Drewniak „Historia bez cenzury 2. Polskie koksy”;

- Jon Ronson „#WstydźSię!”;

- Marek Kamiński „Marek i Czaszka Jaguara”;

- Krzysztof Piskorski „Czterdzieści i cztery”;

- Jakub Małecki „Ślady”.

 

e-booki i audiobooki dostępne w Czytaj PL 2017

- Elżbieta Cherezińska „Korona śniegu i krwi”;

- Gregory David Roberts „Shantaram”;

- Anna Kamińska „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz”;

- Peter Wohlleben „Sekretne życie drzew”

- Dan Ariely „Szczera prawda o nieuczciwości. Jak okłamujemy wszystkich, a zwłaszcza samych siebie”;

- Camilla Läckberg „Księżniczka z lodu”.

 

Cieszy zainteresowanie również osób starszych, akcją promowaną na Targach Książki w Krakowie

 

Podobnie, jak poprzednio, akcja będzie promowana zarówno na ulicach polskich miast jak i w szkołach, bibliotekach oraz przez internet. Organizatorzy rozesłali już np. tysiąc koszulek, które trafią do ambasadorów akcji. Trwa dystrybucja papierowych plakatów.

 

Koszulki akcji Czytaj PL rozesłano już do ambasadorów (źródło: czytajpl.pl)

 

Czytanie nie będzie niestety możliwe na czytnikach. Do dyspozycji pozostają tablety i smartfony. Całość (od strony technicznej) obsługuje Woblink, a więc dostęp otrzymamy przez mobilną aplikację tej księgarni. Program dostępny jest na urządzenia mobilne pracujące pod Androidem bądź iOSem. Po zainstalowaniu aplikacji, trzeba odnaleźć plakat akcji z kodem QR i zeskanować go. To otworzy dostęp do książek biorących udział w akcji. Można też skorzystać z kodu zamieszczonego poniżej. Wersja aplikacji, obsługującej tegoroczną akcję Czytaj PL, powinna pojawić się dziś lub jutro w Play Store i iTunes Store.

 

Ten kod QR należy zeskanować w aplikacji mobilnej Woblinka (w nowej wersji, która powinna być dostępna dziś lub jutro)

 

Na pobranie i czytanie książek mamy cały listopad. W grudniu będzie zapewne jeszcze tydzień, na dokończenie pobranej lektury. Pozostaje czekać na dostępność książek.

 

[Aktualizacja 2 XI 2017 r.]

Są już dostępne nowe wersje aplikacji, w których można wczytać książki. Kilka słów na ten temat we wpisie "Czytaj PL – można już wypożyczać książki".

Like Reblog Comment
text 2017-10-30 21:43
21. Targi Książki w Krakowie – e-bookowe podsumowanie (i konkurs z e-bookiem)

 

Morze papieru przelewało się przez hale targowe w ciągu tegorocznych Targów Książki w Krakowie. Naocznie przekonałem się o tym, trafiając na kolejkę osób chcących wziąć udział w akcji „Z półki na półkę”. Pierwsze osoby ustawiły się w kolejce tuż po otwarciu hal targowych w niedzielę, na cztery godziny przez rozpoczęciem wymiany.

 

Popularność akcji "Z półki na półkę", także zrobiła na mnie wrażenie

 

Ale, jak już pisałem wcześniej (wpis: 21. Targi Książki w Krakowie 2017 – dzień drugi Targów – na tropie e-booków), nad promocją e-czytelnictwa pracowało u podstaw kilku wystawców. Szczególne uznanie należy się PocketBookowi i Publio. Szkoda, że inne firmy z e-bookowego rynku, nie stanęły do walki o świadomość czytelników (i przyszłych klientów). Wśród osób tłumnie odwiedzających Targi, zapewne jest całkiem sporo takich, które jeszcze nie odkryły zalet czytników oraz książek elektronicznych. Chcąc budować rynek e-booków, trzeba przekonywać nieprzekonanych. A tacy czytelnicy są pod ręką na Targach w Krakowie. Kupują bilety, odwiedzają stoiska, szukają kontaktu z autorami, wciąż kupują i dźwigają do domów książki papierowe...

 

Aplikacja targowa

O tym, jak trudna jest droga do cyfryzacji na Targach w XXI wieku, przekonało mnie kolejne podejście do aplikacji mobilnej, firmowanej przez organizatorów. W sumie szkoda miejsca, na pisanie o niej po raz kolejny. Po prostu się nie sprawdziła. Jej funkcjonalność, a przede wszystkim niedziałające przypomnienia, stawiają sens jej istnienia pod znakiem zapytania. Mam nadzieję, że przynajmniej nie była droga we wdrożeniu.

  

PocketBook

PocketBook zaprezentował cały asortyment swojej bieżącej oferty. Każdy, kto chciał, mógł czytników dotknąć, na nich poczytać i poradzić się w sprawie wyboru konkretnego modelu. Przysłuchiwałem się rozmowom prowadzonym na stoisku. Często padały pytania o modele PocketBook Touch Lux 3 i Touch HD, czasami w kontekście dostępu do Legimi. Sporo osób testowało oświetlenie oraz obsługę PDFów. W niedzielę nie widziałem już egzemplarzy okazjonalnego (papierowego) wydawnictwa „Abecadło e-czytania”.

 

Jeden z PocketBooków trafia do rąk zwycięzcy kolejnego z konkursów

 

Przedstawiciel firmy potwierdził, że jeszcze w tym roku można się spodziewać dwóch nowych modeli czytników tej firmy. Zapowiadają się ciekawie. Pierwszy z nich ma mieć premierę w połowie listopada. A na razie zapowiedziano na ten tydzień start usługi Legimi na PocketBooku Touch HD, o czym informowałem już we wpisie „PocketBook Touch HD – wypożyczalnia Legimi w trybie wysokiej rozdzielczości”.

 

Na stoisku PocketBooka można było przetestować bieżącą ofertę czytników

 

Publio

Jedną z głównych akcji firmowanych przez Publio, była akcja „Książka za książkę”. Jej powodzenie przerosło oczekiwania księgarni. Bezpłatny e-book z Publio był zapewne mocnym magnesem. W tym roku, już w sobotę około południa (przedostatni dzień Targów), rozdano 700 wydrukowanych wcześniej kuponów. Rok temu w ciągu całych targów rozeszło się takowych około 500. Trzeba więc było na miejscu znaleźć drukarkę, aby dla nikogo kodów nie zabrakło. Mimo wszystko przedstawiciele księgarni i tak zapraszają do wzięcia udziału w akcji w przyszłym roku. Jak zapewniano mnie na stoisku akcji „Książka za książkę”, przekazane tomy zostaną zagospodarowane.

 

Choć główna nagroda w postaci PocketBooka już czeka na przekazanie, układanie konkursowych puzzli dalej trwa na stoisku Publio

 

Legimi (także w bibliotece)

Mam dobre wieści dla bibliotecznych czytelników z Krakowa, korzystających z e-booków w ramach abonamentu Legimi. Z rozmów na stoiskach wynika, że Biblioteka Kraków powinna do końca roku utrzymać dostępność abonamentu. Z kolei Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie zapewnia, że w przyszłorocznym budżecie znajdą się fundusze, na zakup usługi dla czytelników z Małopolski. Oby te prognozy się spełniły.

 

O spotkaniu zorganizowanym przez Legimi, informowałem już szerzej we wpisie z drugiego dnia Targów

 

Legimi prezentowało się na Targach na spotkaniu, którym już wspomniałem w poprzednim wpisie. Włączenie do potencjalnych odbiorców wypożyczalni usługi abonamentowej, zapewne zmieni trochę rozkład

 

Woblink

Zastanawiam się, czy nawet ze względów wizerunkowych obecność Woblinka na Targach ma sens. Może promowanie akcji Czytaj PL jest tego warte, a może koszty nie są jakieś kosmiczne. W każdym razie, po raz kolejny, spadła, skierowana do zwiedzających, aktywność księgarni na miejscu.

 

Konkurs – e-book gratis

Postanowiłem przekazać jeden z kodów, które uzyskałem z Publio, w zamian za oddanych pięć papierowych książek (w ramach akcji „Książka za książkę”). Odbędzie się to w postaci konkursu. Konkurs skierowany jest do czytelników mojego bloga, którzy oznaczą mnie, na samodzielnie wykonanym zdjęciu, umieszczonym na własnym koncie w serwisie Instagram. Do zdjęcia, przedstawiającego bieżącą lekturę, należy dodać tag @Cyfranek. Mój profil to właśnie https://www.instagram.com/cyfranek/. Na Wasze zdjęcia czekam do północy 3 XI. 4 XI przekażę kod wybranej osobie. E-booka będzie można pobrać ze strony Publio (http://www.publio.pl/darmowy) do 5 XI 2017 r. Powodzenia!

 

Efekt tegorocznej akcji "Książka za książkę" - również moje książki złożyły się na to co widać na zdjęciu

 

Podsumowanie

Krakowskie Targi Książki to wciąż impreza papierowa. Po tłumach odwiedzających hale wystawowe, można sądzić, że w Krakowie czytelnictwo ma się nieźle. Choć publikowane raz po raz szacunki i statystyki ogólnopolskie nie brzmią specjalnie optymistycznie. Cieszy tym bardziej bardzo aktywna obecność Publio i PocketBooka. Oby im się nie znudziło, a konkurencję zachęciło...

 

Like Reblog Comment
text 2017-10-28 09:32
21. Targi Książki w Krakowie 2017 – dzień drugi Targów – na tropie e-booków

 

Targi najwyraźniej i w tym roku nie tętnią e-bookami, choć e-booki próbują tętnić Targami. Podobnie jak poprzednio, na straży honoru książek elektronicznych stanął producent czytników PocketBook oraz księgarnia Publio.

 

Pogoda w tym roku całkiem "targowa"

 

PocketBook

Cały czas trwają konkursy, w których można wygrać zarówno czytniki PocketBook jak i kody zakupowe do Publio. Trzeba zgłosić się na stoisko D59 i pobrać formularz konkursowy.

 

PocketBook chwali się nie tylko czytnikami, ale i wspieraniem inicjatyw edukacyjnych m.in. konkursów organizowanych przez Zamek Królewski na Wawelu i Olimpiady Kreatywności "Destination Imagination"

 

Stoisko PocketBooka warto odwiedzić, jeśli ma się w planie zakup czytnika. Bieżąca oferta firmy oferowana jest w promocyjnych cenach. Można wszystkie czytniki wziąć do ręki, włączyć, testować. Można spytać o szczegóły techniczne. Aby kupić - trzeba niestety mieć gotówkę. Na pocieszenie mogę dodać, że bankomat na terenie targów, wczoraj wieczorem wciąż działał (co nie zdarzało się w poprzednich latach tak często).

 

Targowe ceny czytników (za gotówkę, dla odwiedzających Targi)

 

Będąc na stoisku PocketBooka, nie zapomnijcie spytać o kolejną część książeczki popularyzującej e-czytanie. Znajdziecie w niej m.in. informacje o polskich księgarniach oraz kody na zniżki do tych sklepów: Ebookpoint (10 PLN), Empik (10%), Gandalf (5%), Legimi (dwa tygodnie dostępu do wypożyczalni), Nexto (miesiąc konta „Premium”), Publio (20%), Virtualo (20%) oraz Woblink (45%).

 

Odwiedzając stoisko PocketBooka, nie zapomnijcie spytać o "Abecadło e-czytania"

 

Publio

Publio, jak co roku, nie ustaje w kreatywnych działaniach, mających zachęcić do czytania e-booków. W tym roku, do puli nagród (obok czytników PocketBook) dołączone zostały kody na zakupy w księgarni. Aby wziąć udział w zabawie, trzeba stawić się osobiście na stoisku A10 i wysłuchać krótkiego instruktażu udzielanego przez ekipę Publio. przed nami jeszcze: „Krzyżówka z Publio”, „Podchody”, „Dziwne tytuły”, „MEMORY”, „Puzzle”.

 

Ekipa Publio i PocketBook nie ustają w organizowaniu konkursów z cennymi nagrodami

 

Cały czas można też otrzymać bezpłatnego e-booka z puli targowej. Wystarczy przynieść pięć papierowych książek, które przydadzą się m.in. bibliotekom (akcja „Książka za książkę”).

 

Jedna z piątkowych nagród, tuż przed wręczeniem

 

Cały czas trwają promocje cenowe na publio.pl, związane z Targami. Sam już skorzystałem, ponieważ jest kilka okazji, które wcześniej mi umknęły.

 

Legimi

Legimi zaprezentowało się, w tym roku, w postaci prezentacji, skierowanej do gości branżowych. Spotkanie miało na celu podsumowanie doświadczeń firmy związanych z prowadzeniem wypożyczalni e-booków. Skupiono się przede wszystkim na podkreśleniu pozytywnego wpływu usługi na czytelnictwo oraz obecność oferty wydawniczej na urządzeniach mobilnych czytelników sięgających po książki elektroniczne.

 

Użytkownicy wypożyczalni Legimi wybierają głównie czytniki (źródło: Legimi)

 

Z najważniejszych tez wystąpienia można wskazać, że obecnie najpopularniejszym typem urządzeń wykorzystywanych w usłudze są czytniki książek. Prelegent (Jakub Frołow), podkreślił rolę oferty Legimi, polegającej na zakupie czytnika wraz z abonamentem, jako lokomotywy napędzającej ten trend.

 

Akcje promocyjne Legimi, to również partnerzy zewnętrzni (InPost, Allegro, Play) (źródło: Legimi)

 

Drugi aspekt wystąpienia, który zwrócił moją uwagę, to ogromna rola akcji reklamowych, organizowanych przez Legimi, wspólnie z partnerami niezwiązanymi ściśle z rynkiem e-booków. Podany został przykład współpracy z InPostem, który zakładał możliwość pobrania bezpłatnego e-booka w zamian za szybki odbiór przesyłki z paczkomatu. Przełożyło się to na 34% udziału wszystkich pobrań książek z serwisu w grudniu zeszłego roku.

 

"Siła bibliotek" z prezentacji Legimi (źródło: Legimi)

 

Również usługa biblioteczna okazuje się być ważnym motorem napędzającym ruch w wypożyczalni Legimi. Obecnie z usługi korzysta ponad dwieście placówek. Choć oferta skierowana do bibliotek jest ograniczona (obecna jest tylko w niektórych miastach, jest mniejszy wybór tytułów, liczba osób jest ograniczona ilością wydawanych kodów, brak dostępu do adiobooków, nie działa na czytnikach Kindle itp.), to biblioteki generują całkiem spory ruch w interesie. Oto czytelnicy korzystający z abonamentowego dostępu przez swoje biblioteki, stanowią aż 25% użytkowników serwisu i odpowiadają za 18 % pobrań e-booków. „Dzięki” tej popularności, ja już dostępu do abonamentu bibliotecznego nie mam. W Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie, limit po prostu został we wrześniu „wyczytany”.

 

Woblink

Niewielkie, raczej puste, choć otwarte stoisko Woblinka wyklejone zostało plakatami reklamującymi ofertę targową – 40% zniżki oraz akcję Czytaj PL. Promocyjna oferta targowa właśnie trwa, a akcja Czytaj PL ruszy 1 listopada. Będę, jak zwykle, o niej jeszcze pisał.

 

Targowa oferta Woblinka

 

Cały czas trwają promocje cenowe na woblink.com, związane z Targami (kod: TARGI2017). Ale akurat w tym przypadku czekam, na koniec promocji, ponieważ większy rabat będę miał po skorzystaniu z oferty podanej w publikacji dostępnej na stoisku PocketBooka (o tym pisałem powyżej).

 

Ebookpoint

Księgarnia tym razem nie oferuje (jak poprzednio) bezpłatnych e-booków. Warto jednak pamiętać, że na ebookpoint.pl od zakupów na kwotę min. 30 PLN, możemy odliczyć 10 PLN. Rabat łączy się z innymi promocjami.

 

 

Targowa promocja księgarni Ebookpoint (źródło: ebookpoint.pl)

Co warto zobaczyć na Targach? Krótki przewodnik umieściłem tutaj: "21. Targi Książki w Krakowie – co warto wiedzieć o obecności e-booków".

 

 

[Aktualizacja 30 X 2017 r.]

Podsumowanie 21. Targów Książki w Krakowie, można znaleźć we wpisie "21. Targi Książki w Krakowie – e-bookowe podsumowanie (i konkurs z e-bookiem)".

Like Reblog Comment
text 2017-08-05 12:06
Legimi w bibliotece – za darmo...

 

Czy można korzystać z wypożyczalni Legimi nie płacąc samodzielnie abonamentu? Tak! Chcecie wiedzieć, jak? Na przykład tak, jak ja to robię od zeszłego roku...

 

Legimi w bibliotece...

 

Wypożyczanie e-booków nie jest prostą sprawą, ani od strony prawnej, ani organizacyjnej, ani czytelniczej. Dlaczego? Ano dlatego, że wciąż umowy z wydawcami, ustalenia prawne jak i technologia - nie nadążają za potrzebami czytelników. O krętych ścieżkach wypożyczania e-booków pisałem już kilka razy (m.in. „E-book to książka – można ją wypożyczać tak samo jak wersję papierową”). Na blogu publikowałem także efekty moich testów dwóch polskich serwisów wyspecjalizowanych w wypożyczaniu książek elektronicznych: iBuk Libra i czasczytania.pl. Moje opinie na ich temat, dalekie były od zachwytów. Główną ich wadą była tragiczna funkcjonalność na urządzeniach mobilnych (w tym czytnikach książek) oraz ograniczony wybór lektur. Próbowałem także przyglądać się organizacji wypożyczalni książek elektronicznych w Niderlandach i Luksemburgu (m.in. „Coraz więcej e-booków z bibliotek publicznych (w Holandii)” ). Teraz przyszedł czas na przetestowanie w praktyce analogicznej usługi Legimi.

 

Niniejszy wpis jest efektem moich doświadczeń, ale powstał głównie na bazie informacji udostępnionych przez Legimi oraz Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Krakowie, za co serdecznie dziękuję.

 

Dlaczego Legimi?

Jeszcze rok temu wypożyczalnia Legimi pozostawała poza moimi zainteresowaniami. Głównie dlatego, że była ograniczona do wąskiego kręgu czytników z dystrybucji ArtaTechu (alternatywa w postaci czytania książek na ekranie LCD też mnie nie interesuje). Uruchomienie wypożyczalni Legimi na czytnikach PocketBook Touch Lux 2 i Touch Lux 3 zmieniło moje podejście. Ten ruch dowiódł, że usługa jednak może być porządnie zintegrowana z funkcjami czytnika, takimi jak: biblioteczka, wyszukiwanie w księgozbiorze, korzystanie ze słownika, dzielenie wyrazów. To mi się już zdecydowanie bardziej spodobało.

 

Do wypożyczalni Legimi przekonała mnie dopiero możliwość korzystania na PocketBooku

 

Chwilę później, na 20. Targach Książki w Krakowie (wpis: „20. Targi Książki w Krakowie – co warto wiedzieć”), krakowskie miejskie biblioteki publiczne zaczęły wszem i wobec głosić nowinę, że wypożyczalnie e-booków z Legimi będzie dostępne również dla mieszkańców Krakowa. Czytnik PocketBook Touch Lux 3 już miałem, konto w Legimi takoż – na Targach stałem się więc również posiadaczem krakowskiej karty bibliotecznej i odpowiedniego kodu wymaganego do uruchomienia usługi.

 

Legimi w bibliotekach – gdzie i dla kogo?

Wypożyczalnia Legimi dostępna jest dla mieszkańców Krakowa od jesieni 2016 roku. Ale od jej uruchomienia w 2015 roku, usługa objęła już w kilkanaście pojedynczych bibliotek i konsorcjów. Obecnie z usługi mogą korzystać m.in. członkowie bibliotek:

Stopniowo grupa ta się powiększa, a bibliotekarze potwierdzają to, co stało się w moim przypadku – czytelnicy zapisują się do bibliotek tylko po to, by mieć dostęp do wypożyczalni e-booków

 

Abonamenty wykupywane przez biblioteki różnią się od tego, który jest skierowany dla klientów indywidualnych, korzystających z abonamentowego dostępu do Legimi. Nie znajdziemy tu np. audiobooków, jeśli nie zostanie ta opcja dodatkowo wykupiona. Również ilość książek i zakres dostępu w poszczególnych bibliotekach może być różny.

 

Cennik wypożyczalni Legimi dla bibliotek (źródło: legimi.pl)

 

Co wpływa na popularność usługi wśród czytelników? Jednym z argumentów jest prostota uzyskania dostępu. Warunek jest prosty - trzeba mieć konto w bibliotece, konto w Legimi, urządzenie mobilne (czytnik, tablet, telefon) i kod z biblioteki.  Po uzyskaniu kodu w bibliotece, trzeba się zalogować do Legimi i na odpowiedniej (dla danej biblioteki) stronie, wpisać kod aktywujący dostęp do usługi. Od tej pory można dodawać książki (dostępne w abonamencie bibliotecznym) na swoją półkę i pobierać je na urządzenia mobilne (czytniki, tablety itp.). 

 

Ważny jest też fakt, że sami użytkownicy nie ponoszą bezpośrednio żadnych kosztów, o ile mają już czytnik, tablet lub smartfon. Biblioteki płacą za dostęp do księgozbioru Legimi z naszych podatków. Zarówno bibliotekarzom jak i czytelnikom powinno więc zależeć na wykorzystaniu zakupionej usługi. Jak jest ona propagowana? W pobliskiej bibliotece publicznej, jeszcze do niedawna były plakaty i sporo ulotek. Jako, że brakuje ostatnio kodów, również i plakaty zniknęły. Zapewne bibliotekarkom już nie zależy tak bardzo na reklamowaniu usługi, której dostępność jest bardzo ograniczona.

 

Aplikacja Legimi zoptymalizowna dla ekranów E-Ink, nie będzie działać na urządzeniach innych niż te, które poleca firma. Na czytniku Dibuk Saga testowałem usługę, korzystając ze zwykłej androidowej wersji

 

Biblioteki podają informacje o abonamencie Legimi, również na swoich stronach WWW. Od strony technicznej, na pierwszym miejscu wskazywana jest zazwyczaj możliwość korzystania w aplikacjach mobilnych. W sumie słusznie. Można założyć, że tablety i smartfony są powszechnie obecne w domach czytelników, potencjalnych użytkowników usługi. Inaczej jest jednak z czytnikami książek elektronicznych. Najwyraźniej nie należą do urządzeń, które bibliotekarze przygotowujący wspomniane opisy, znają czy szczególnie poważają. Oto np. na stronie Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku w ogóle brak informacji o możliwości korzystania na czytnikach. W innym miejscu znalazło się z kolei takie oto wyjaśnienie na temat aplikacji mobilnej: „Aplikacje na iPada, iPhona, Androida, Windows Phone, Windows 8 i czytniki (z wyłączeniem Kindle)”. Tymczasem owo „wyłączenie” nie dotyczy tylko Kindle, ale w zasadzie wszystkich czytników, poza kilkoma modelami wspieranymi przez Legimi (pełna lista: certyfikowanych czytników).

 

Legimi w liczbach

Zaletą usługi Legimi, jest udostępnianie poszczególnym bibliotekom szczegółowych, codziennych zestawień statystyk na temat wypożyczeń. Jest to o tyle ważne, że każda umowa zawiera maksymalną liczbę stron do wykorzystania. Bibliotekarze wiedzą więc, jaka część w ramach limitu pozostała do wykorzystania przez czytelników.

 

Bibliotekarze mogą także na bieżąco uzyskać dane o popularności poszczególnych tytułów. To cenna wiedza, pozwalająca np. planować zakupy wydań papierowych. Biblioteka w Szczecinie opublikowała informacje zebrane w pierwszym kwartale funkcjonowania Legimi, pisząc m.in., że „Przez pierwsze trzy miesiące nasi Czytelnicy pobrali blisko 4,5 tys. książek. Rekordzista zgromadził ich 268 i przeczytał ponad 8 tys. stron!”.

 

Według podsumowań Legimi, czytelnicy (w skali całego kraju) w styczniu 2017 roku najchętniej czytali:

1. Pokolenie Ikea

2. Brud

3. Jak stać się szczęśliwym człowiekiem

4. Dziewczyna z pociągu

5. Jack Reacher. Sto milionów dolarów

6. Zanim się pojawiłeś

7. Pochłaniacz

8. Inferno

9. Osobliwy dom pani Peregrine

10. Zakonnice odchodzą po cichu

 

Podobne zestawienie dla konsorcjum bibliotek małopolskich wskazuje, że czytelnicy otworzyli prawie 4 tys. książek. Pierwsza dziesiątka wyglądała następująco:

1. Dziewczyna z pociągu

2. Zanim się pojawiłeś

3. Lampiony

4. Inferno

5. Immunitet

6. Zakonnice odchodzą po cichu

7. Pokolenie Ikea

8. Król

9. Moje córki krowy

10. Złudzenie

 

„Dziewczyna z pociągu” zainteresowała, w małopolskim abonamencie bibliotecznym, 49 czytelników. Co ciekawe, ponad 1,7 tys. książek zostało pobranych w lutym tylko raz. To moim zdaniem dobrze świadczy o możliwościach usługi Legimi, jakie daje do dyspozycji pojedynczych czytelników. Mogą oni sięgać po to, co ich rzeczywiście zainteresuje, a niekoniecznie, po to co jest modne.

 

Legimi w Krakowie w praktyce

 

Na terenie Krakowa i okolic można korzystać z dostępu do Legimi z dwóch źródeł. W ramach biblioteki miejskiej oraz konsorcjum dwudziestu bibliotek małopolskich, któremu przewodzi WBP w Krakowie. Przykładowo, konsorcjum bibliotek małopolskich wykupiło najbardziej rozbudowany pakiet dla bibliotek publicznych. W ramach tego abonamentu można przeczytać ogółem 1 375 000 stron. Ale, jako że każde urządzenia stronę definiuje inaczej, w praktyce zliczane są słowa. W omawianym przypadku limit to 270 mln słów. Co miesiąc jest do rozdania do dwóch tysięcy kodów dostępu, po które mogą się zgłaszać czytelnicy. Każdy z kodów może być wykorzystany na dwóch urządzeniach. To też mniej niż w przypadku abonamentu indywidualnego. Małopolskie biblioteki zawarły umowę na rok, a już w pierwszych trzech miesiącach wykorzystano ok. 25% zaplanowanego limitu stron. Również informacje z innych bibliotek wskazują, że pakiety są wykorzystywane przez czytelników niemal w całości po 4-8 miesiącach od momentu uruchomienia dostępu.

 

Do książek z wypożyczalni Legimi mamy dostęp przez miesiąc działania jednorazowego kodu bibliotecznego, lub na okres samodzielnego opłacania abonamentu

 

Małopolskie konsorcjum bibliotek ma w swoim zasięgu prawie 200 tys. czytelników. Za bieżący pakiet zapłacono 36 900 zł brutto. Zakup był możliwy w dużej mierze dzięki dotacji celowej przyznanej WBP w Krakowie przez Sejmik Województwa Małopolskiego w wysokości 25 000 zł. Co miesiąc w bibliotekach rozdawanych jest tysiąc kodów dostępu. Są rozdzielane proporcjonalnie do liczby czytelników zarejestrowanych w poszczególnych placówkach. Na Rajskiej (WBP) co miesiąc do dyspozycji czytelników jest niespełna 300 kodów. Celem takiego działania jest z jednej strony bardziej równomierne wykorzystanie abonamentu przez poszczególne biblioteki, ale też aktywizacja czytelników z mniejszych ośrodków. Takich, gdzie miejskie biblioteki po prostu nie są w stanie samodzielnie zapłacić za dostęp do komercyjnej wypożyczalni, a czytelników może trudniej jest skłonić do czytania e-booków. Tylko w okresie od 1 listopada do 31 grudnia 2016 r. za pomocą kodów przyznanych konsorcjum aktywowano 381 kont czytelniczych, z których otwarto 3 317 książek i wykorzystano 29 615 106 słów z wykupionego limitu obliczonego przez Legimi na 275 000 000 słów.

 

W opublikowanym parę miesięcy temu raporcie, na temat krakowskich bibliotek miejskich, podkreślono m.in., że aktywni jak i potencjalni czytelnicy domagają się bieżących aktualizacji księgozbiorów jak i dostępu do e-booków. Autorzy opracowania „Biblioteka Kraków. Rozwój sieci miejskich bibliotek publicznych” chwalą sposób organizacji wypożyczeń w ramach usługi Legimi, ponieważ korzystający z niej mieszkańcy małopolskich miast, utrzymują kontakt z bibliotekarzami (przychodząc po kody) a jednocześnie korzystają z lektur w postaci cyfrowej.

 

Autorzy raportu o krakowskich bibliotekach podkreślają rolę lokalnych filii, gdzie można łatwo dotrzeć, zaparkować rower, przyjść po kody Legimi, porozmawiać o książkach... 

 

W moich rozmowach z bibliotekarzami, pojawiały się także wątpliwości, czy biblioteki publiczne powinny samodzielnie rozwijać system wypożyczeń, czy też wykupywać usługi w zewnętrznych firmach (np. Legimi, iBuk Libra). W Niderlandach czy Luksemburgu, jak wspomniałem powyżej, zwyciężyła ta pierwsza opcja. Nasza Biblioteka Narodowa zachowuje się na tym polu biernie, więc w Polsce zwycięża opcja druga. Podobnie jest też w Krakowie.

 

Myśląc o tym wpisie, już na Targach Książki w Krakowie, zastanawiałem się, czy nie będę w ten sposób działał na własną szkodę. Panie bibliotekarki (już podczas zapisów, ale też i później) ostrzegały, że ilość miesięcznie wydawanych kodów w każdej bibliotece jest ograniczona. Im więcej osób korzysta z wypożyczalni, tym większa szansa, że z usługi wykupionej przez krakowskie biblioteki trudno będzie korzystać lub limit zakupionych stron ulegnie wyczerpaniu przed czasem. Tak więc, im większa osób z usługi w krakowskich bibliotekach korzysta, tym większe prawdopodobieństwo, że w pewnym momencie dla mnie kodu zabraknie.

 

Na początku tego roku, wypożyczalnia Legimi była reklamowana nawet przed wejściem do pobliskiej biblioteki

 

 

No i stało się! Od trzech miesięcy filie krakowskich bibliotek otrzymują znacznie mniej kodów. W jednym z pobliskich oddziałów, jest teraz co miesiąc tylko jeden kod „do rozdania”. W mojej „osiedlowej” bibliotece jest ich za każdym razem kilka. A jeszcze w pierwszej połowie tego roku było ich (w tej samej placówce) kilkadziesiąt miesięcznie! W moim domu doprowadziło to do „racjonalizacji” wykorzystania dostępu. Ja na wakacjach czytam głównie e-booki zakupione dawno temu i dzielimy się jednym kodem (lub dwoma), ale korzystając z różnych urządzeń.

 

Z racji słabych perspektyw uzyskania kodów dla każdego z rodziny, zupełnie spontanicznie zapisaliśmy się także do wspomnianej już wcześniej Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie... Tu również miesięczna ilość wydawanych kodów jest limitowana, ale chyba wciąż są łatwiej dostępne.

 

Usługa reklamowana jako „bez limitu”, w praktyce jest coraz bardziej limitowana (źródło: legimi.pl)

 

Oferta wypożyczalni Legimi nie obejmuje wszystkich e-booków dostępnych na rynku. Książki dostępne w pełnej wersji abonamentowej, niekoniecznie muszą być obecne w wersji bibliotecznej. Wciąż jednak do wyboru jest całkiem sporo ciekawych pozycji i co jakiś czas przybywają nowe. Warto też mieć na uwadze, że niektóre książki, które dziś są w abonamencie, jutro mogą z niego zniknąć. Mam kilka takich książek, które w abonamencie bibliotecznym kilka miesięcy temu czytałem, potem zniknęły a teraz znowu można je pobrać. Nie wiem, czy to wina systemu, czy celowe działania Legimi. W każdym razie, nie warto odkładać lektury na czas nieokreślony. Albo przynajmniej od razu dodać na półkę wszystko, co byśmy chcieli przeczytać. Jest szansa, że pobrać będzie można później, nawet jeśli książka nie jest w danym momencie w bibliotecznym abonamencie dostępna.

 

Podsumowanie

 

Nie wiem, jak to jest w innych miastach, ale w sumie cieszę się, że wypożyczanie e-booków z Legimi padło w Krakowie ofiarą własnego sukcesu! Bibliotekarzom udało się spopularyzować czytanie książek elektronicznych. Dotyczy to także osób, które zaczęły swoją przygodę z e-bookami, skuszone bezpłatnym dostępem do wypożyczalni Legimi. Ograniczanie dostępności rozdawanych co miesiąc kodów nie powinno nas zniechęcać. Wręcz przeciwnie! No bo kto w kolejnym budżecie da bibliotekom pieniądze na wykupienie nowego abonamentu wypożyczalni Legimi, jeśli obecna pula niewykorzystana zmarnuje się? To już lepiej czytać i zużyć dostępne limity przed czasem i dać bibliotekarzom do ręki oręż pod hasłem „Widzicie? Ludzie chcą czytać e-booki, jeśli dać im szansę!”...

 

Krakowscy bibliotekarze wiedzą, że czytelnicy chcą dostępu do e-booków (slajd z prezentacji "Mapa kierunków rozwoju Biblioteki Kraków. Kluczowe obszary")

 

 

W rozmowach z bibliotekarzami spotkałem się z opiniami, że usługa jest zwyczajnie zbyt droga. Do tego dochodzi problem niewysokich bibliotecznych budżetów, co powoduje, że usługa jest także zbyt ograniczona, jak na potrzeby czytelników. Rozwiązań tego dylematu może być kilka:

  • obniżenie przez Legimi cen bibliotecznych pakietów;
  • większy budżet bibliotek publicznych;
  • rozwiązanie kompleksowe, na przykład wprowadzone podobnej usługi „z urzędu” przez Bibliotekę Narodową.

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli jesteście w zasięgu jednego ze wspomnianych wyżej miast i macie czytnik, na którym usługa będzie działać – żal nie skorzystać. Idźcie do biblioteki przy najbliższej okazji i poproście o kod do Legimi. Wspólnym, czytelniczym wysiłkiem wspomóżmy bibliotekarzy i pokażmy, że nie wydają pieniędzy podatników na darmo! Czytelnicy do czytników!

 

Plusy:

- (dla czytelników) za dostęp do wypożyczalni Legimi płacą biblioteki z pieniędzy podatników;

- działa bardzo dobrze na czytnikach PocketBook (Touch Lux 2, Touch Lux 3, Sense);

- bogata oferta tytułów jest stopniowo powiększana;

- (dla bibliotekarzy) konieczność wizyty czytelników w bibliotece, przynajmniej raz w miesiącu;

 

Minusy:

- (dla bibliotekarzy) wysoki koszt zakupu usługi;

- z czasem coraz mniejsza ilość kodów dostępu, wynikająca z dużego popytu (przynajmniej w Krakowie);

- niektóre książki raz są dostępne a innym razem nie;

- (dla czytelników i bibliotekarzy) potrzeba dystrybucji kodów i aktywowania dostępu co miesiąc.

 

P.S.

Listę urządzeń, na których mi się najlepiej korzysta(ło) z bibliotecznej wersji wypożyczalni Legimi podczas testów, znajdziecie poniżej:

 

- zdecydowanie najlepszy jest dla mnie czytnik PocketBook Touch Lux 3 – można m.in. kupić w amazon.de (używany, na gwarancji) za (np. w tym momencie) 97,17 EUR ≈ 415 PLN oraz w wielu polskich sklepach internetowych w cenie od 459 PLN (nowe) – integracja aplikacji Legimi z funkcjami czytnika (możliwość korzystania ze słownika, wszystkie książki w czytniku to jeden księgozbiór), dzielenie wyrazów, Send-to-PocketBook;

 

- smartfon YotaPhone 2 (recenzja tutaj) – ultramobilne rozwiązanie dla tych, którzy nie rozstają się ze smartfonem, chcą czytać na porządnym ekranie E-Ink, a czytnika im się nosić nie chce;

 

- czytnik Dibuk Saga (recenzja tutaj) – niedrogi czytnik, jak na urządzenie z ekranem E-Ink o rozdzielczości 300 ppi, z możliwością samodzielnego doinstalowania androidowej aplikacji Legimi.

 

Najwygodniej mi się korzysta z Legimi na czytniku PocketBook Touch Lux 3, do kupienia (używany, na gwarancji) m.in. w Amazonie (źródło: amazon.de)

 

Podziękowania

Dziękuję za informacje, które pomogły mi w niniejszym wpisie. Korzystałem głównie z:

- „Biblioteka Kraków. Rozwój sieci miejskich bibliotek publicznych” - projekt badawczo-konsultacyjny zrealizowany na zlecenie Gminy Miejskiej Kraków przez Małopolski Instytut Kultury w Krakowie – zespół autorski w składzie: Jacek Gądecki, Bartłomiej Homiński, Wit Hubert, Piotr Knaś, Wojciech Kowalik, Anna Miodyńska, Weronika Stępniak, Miłosz Ukleja, Sebastian Wacięga, Magdalena Zdrodowska;

- informacji uzyskanych z Legimi;

- informacji uzyskanych z Zespołu ds. Zasobów Elektronicznych Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie;

- informacji uzyskanych w rozmowach z bibliotekarzami w filiach.

 

O doświadczeniach innych blogerów z biblioteczną usługą Legimi, możecie przeczytać tutaj:

- „Sposób na ebooki bez limitu w Legimi za darmo” na blogu eczytanie.blox.pl;

- „Skandal !!! Ebooki za darmo i to legalnie!” na blogu bezdruku.pl.

 

[Aktualizacja 4 IX 2017 r.]

Niestety, prawdopodobnie czytelnicy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie też już „rozbili bank". W wiadomości, którą otrzymałem dziś z Rajskiej, można przeczytać m.in., że „we wrześniu w naszych agendach nie będą wydawane kody dostępu do zasobu e-booków oferowanych przez firmę Legimi Sp. z o.o. Przerwa w dostępie może potrwać nawet do końca roku.”. Przyjdzie nam poczekać na kolejne kody dostępowe do następnego budżetu...

 

[Aktualizacja 24 X 2017 r.]

Kolejny model PocketBooka otrzymał obsługę wypożyczalni Legimi. O tym, jak mi się z Legimi korzysta na PocketBooku Touch HD, można przeczytać we wpisie „PocketBook Touch HD – wypożyczalnia Legimi w trybie wysokiej rozdzielczości”.

Like Reblog Comment
text 2016-10-29 00:14
20. Targi Książki w Krakowie - dzień drugi

 

Dziś znacznie trudniej było przejść przez targowe hale, niż wczoraj. A była to w całkiem dużej mierze zasługa szkolnych grup, które wieloma autokarami przybyły na Targi. Droga dojazdowa, parking przy halach targowych jak i okoliczne chaszcze były mocno zakorkowane. Osobom, które wybierają się na Targi w sobotę lub niedzielę, sugeruję pozostawienie samochodów w domu, lub na parkingu przy M1.

 

Korki przy wyjeździe z Targów to już tradycja

 

Dziś poszedłem na Targi między innymi z powodu jednego z nielicznych spotkań w czasie trwania imprezy, które dotyczyło e-booków. Wrocławska firma Arta Tech prezentowała swój nowy pomysł pod nazwą inkBOOK Alliance. Sama nazwa mówi już bardzo dużo. Pierwszy człon kojarzy się z własną marką urządzeń firmy – czytnikami inkBOOK. Drugi zaś jest wyraźnym nawiązaniem do Tolino, które odnosi spore sukcesy na rynkach niemieckojęzycznych.

 

Prezentacji Arta Techu przysłuchiwało się kilkanaście osób

 

Na spotkanie „Współpraca biznesowa - inkBOOK ALLIANCE” przeznaczono godzinę, sama prezentacja zaś trwała około dwadzieścia minut. Pierwsze slajdy i kilka słów wstępu poświęcono samej firmie.

 

Kolejne parę minut zostało poświęcone, zdiagnozowanym przez Arta Tech, problemom rynku e-booków. Wskazano na trzy kwestie:

- niskie tempo wzrostu rynku;

- nieświadome piractwo;

- problematyczna lojalność klientów.

 

Pierwszy problem rynku e-booków w prezentacji Arta Techu

 

Pierwszy zdiagnozowany problem – niewielka dynamika wzrostu sprzedaży e-booków – to problem, któremu można zaradzić. Zdaniem firmy, szybki wzrost sprzedaży książek elektronicznych kilka lat temu, spowodowany był usunięciem zabezpieczeń DRM. Klienci, uwolnieni od wrogich im sposobów zabezpieczania plików, ochoczo zaczęli kupować książki elektroniczne. Mogli pobrać pliki i wgrywać je na urządzenia, które mieli do dyspozycji. Teraz ta „euforia” minęła i sprzedaż nie rośnie już tak szybko. Ale, jak widzi to Arta Tech, lekarstwem na obserwowane zjawisko i sposobem na ponowne zdynamizowanie rynku, może być powrót do DRM. Firma ma na uwadze, że dotychczasowe zabezpieczenia były łamane między innymi dlatego, że użytkownicy mieli w ręku pliki i mogli nimi manipulować. Przyszłość powinna więc należeć do systemów DRM, które nie dadzą w ręce klienta samego pliku z książką, a będą go tylko wyświetlać. Mam wrażenie, że na podobnej zasadzie działa już np. wypożyczalnia Legimi.

 

Drugi problem rynku e-booków w prezentacji Arta Techu

 

 

Drugi wskazany problem, który ma być przyczyną słabych wyników na rynku e-booków, jest nieświadome piractwo. Pokazano jego mechanizm – pożyczanie książek bliskim znajomym i rodzinie różni się istotnie w przypadku książek papierowych i elektronicznych. Gdy pożyczany jest egzemplarz papierowy, część osób nie może się doczekać aż do nich dotrze i w końcu udaje się do księgarni i kupuje sobie książkę. Natomiast pożyczanie e-booków rodzinie czy znajomym, zwane tutaj nieświadomym piractwem, zaspokaja jednocześnie potrzeby licznego grona osób, bo plik można przekazać w wielu kopiach na raz. A to prosta droga do braku chęci zakupu. Wniosek wyprowadzono prosty – to przez brak DRMu ludzie nie kupują więcej e-booków.

 

Trzeci problem rynku e-booków w prezentacji Arta Techu

  

Trzeci problem firma widzi w porównywarkach cen e-booków i promocjach cenowych. Wskazano, że na rynku jest przynajmniej klika serwisów specjalizujących się tylko w książkach elektronicznych. Zdaniem Arta Techu, promocje cenowe prowadzą donikąd, ponieważ klient nie zostaje przywiązany do jednego sprzedawcy. Mogąc wybierać, wybiera księgarnie, które w danym momencie oferują najtaniej poszukiwany przez niego tytuł. Niby książkę kupuje, ale z mniejszą marżą (tam, gdzie taniej) i niekoniecznie u tego księgarza, który by go chciał obsłużyć (tam, gdzie taniej).

 

Po zarysowaniu tych problemów, poświęcono kilka minut na propozycję firmy, mogącą uzdrowić zaistniałą sytuację – czyli doprowadzić do wzrostu sprzedaży e-booków. inkBOOK Alliance ma być systemowym rozwiązaniem, opartym na nowym DRMie Adobe. Całość ma być zorganizowana podobnie jak w przypadku wspomnianego już Tolino czy innych zamkniętych ekosystemów (Kobo czy Kindle). Arta Tech może dostarczyć księgarni czytniki, które będą powiązane tylko z jednym sklepem a możliwość czytania zakupionych książek będzie ściśle określona przez DRM. Wprowadzany inkBOOK Prime ma być takim urządzeniem. Z systemu na pewno będą wykluczone urządzenia, które nie obsługują lub nie będą obsługiwać najnowszych rozwiązań Adobe DRM – na przykład czytniki Kindle czy starsze modele innych producentów. Klienci posiadający takie urządzenia, w nowym ekosystemie nie znajdą dla siebie miejsca. Jak sądzę, będą wtedy mieli dwie możliwości: kupić nowy czytnik, lub poczekać na złamanie zabezpieczeń, jak to było już w przypadku poprzednich generacji DRM.

 

W roku 2013 dominowały w Polsce czytniki marki Kindle (wykres po lewej), później (?) zauważono większą ilość pobrań plików EPUB niż MOBI (wykres po prawej) - wniosek, wydawcy mogą poświęcić część rynku (Kindle) na rzecz nowego rozwiązania inkBOOK Alliance tracąc mniejszą część rynku...

 

W pierwszym kwartale przyszłego roku ma być gotowa aplikacja androidowa, a w drugim kwartale – na iOS. Za rok, mają być również dostępne w firmie „e-czytniki profesjonalne”. Cokolwiek to znaczy.

 

Kilka słów poświęcono także dwóm nowym modelom czytników inkBOOK. Pokazano je już w zeszłym tygodniu na Targach Książki we Frankfurcie. Nie trafiły one niestety do Krakowa. Nie mogłem więc ich zobaczyć ani tym bardziej dotknąć. Pozostało oglądanie ich na slajdach. I tak inkBOOK Prime został zareklamowany jako podobny do Kindle Voyage. Na ulotce reklamującej spotkanie, wskazano, że Arta Tech jest to "producent pierwszego czytnika e-booków w całości zaprojektowanego w Polsce". Tak też został opisany na spotkaniu.

 

Nowe modele inkBOOKów można było oglądać tylko na slajdach

 

Arta Tech podkreśla, że zaprezentowanych przemyśleń nie traktuje jak prawdy objawione, ale jako propozycję dyskusji i zaproszenie do włączenia się w nowy „sojusz”...

 

Nowa odsłona akcji CzytajPL! oraz nowa aplikacja mobilna - to w listopadzie obiecuje Woblink

 

Poszedłem dziś również na stoisko Woblinka, dowiedzieć się czegoś bliższego na temat akcji CzytajPL! Od strony technicznej, w tym roku również odpowiadać za nią będzie właśnie Woblink. Na razie jednak organizatorzy (jak widać na zdjęciu powyżej) podają do wiadomości tylko dwie rzeczy – całość ruszy na początku listopada i będzie 12 książek. Wszystko zostanie podane do wiadomości na oficjalnej stronie, czyli czytajpl.pl. Na razie są tam wciąż informacje z poprzedniego roku. Pozostaje poczekać te kilka dni :)

 

"Targowy" cennik PocketBooków (kod "Kraków2016" obniżający cenę czytnika należy podać w komentarzu do zamówienia)

 

Przypominam, że wciąż trwają akcje PocketBooka i Publio, w których można wygrać czytniki książek. W księgarni Publio dostępna jest wciąż pula bezpłatnych e-booków w ramach wymiany „Książka za książkę”. Kupony z tej akcji biorą również udział w losowaniu czytników. Na stoisku PocketBooka można także przetestować i nabyć czytniki firmy w „targowych” cenach, ponieważ obecny jest przedstawiciel polskiego dystrybutora – czytio.pl. Jest wystawiony PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red, PocketBook InkPad 2 oraz PocketBook Touch HD. Przedpremierowy PocketBook Basic Touch 2 jednak na Targi nie dotarł.

 

Ogarnięcie młodzieży szkolnej to dla ochroniarzy czasami duże wyzwanie

 

P.S.

Zachęcam do zapisywania się na newsletter, szczególnie jeśli ktoś jest zainteresowany bonami rabatowymi do Publio i Woblinka. Będę je rozdawał w najbliższym czasie

More posts
Your Dashboard view:
Need help?