logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Rodzina
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-10-28 20:46
"Listy do utraconej" Brigid Kemmerer
Autor: Brigid Kemmerer
Tytuł: Listy do utraconej
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: YA!
Premiera: 27 września 2017
 
Fotografia. Ulotna chwila utrwalona w  pojedynczym kadrze. Choćby zawierała mnóstwo szczegółów, nigdy nie opowie całej historii, nie ukaże kontekstu. Zaledwie ułamek sekundy z rzeczywistości, czas zatrzymany na mgnienie oka. Podobnie jest z ludźmi. Każdy z nas pokazuje światu jakąś niewielką część siebie, cała reszta pozostaje ukryta. Nikt nie wie o nas wszystkiego, nie pozna naszych myśli. Jedynie ułamek całości, którym postanowimy się podzielić. To sprawia jednak, że bardzo łatwo oceniać innych, osądzać na podstawie tego małego fragmentu, który dane nam było przypadkiem dostrzec...
Juliet Young niedawno straciła matkę. Fotografka, korespondentka wojenna zginęła w wypadku samochodowym, wracając do domu. Dziewczyna głęboko przeżywa stratę, ciągle odwiedza cmentarz, pisząc listy, które zostawia później na jej grobie. Pewnego dnia przeżywa szok, gdy dostrzega, że ktoś na jeden z nich odpisał. Początkowo wpada we wściekłość. Ktoś naruszył jej prywatność, przeczytał coś, co nie było skierowane do niego. W dodatku ośmielił się napisać też coś od siebie! Wytrąca ją to z równowagi do tego stopnia, że rezygnuje z pisania do matki. Zamiast tego postanawia zostawić parę słów do nieznajomego, który tak ją zdenerwował. Wkrótce zaczynają prowadzić regularną korespondencję, zostawiając sobie w tym miejscu kolejne wiadomości.
"Listy do utraconej" to przede wszystkim opowieść o stracie, wielkiej tęsknocie, przemożnym smutku i cierpieniu tak dojmującym, że nie pozwala normalnie żyć. O wyrzutach sumienia, odrzuceniu, rodzinnych dramatach, przełamywaniu stereotypów, o przeznaczeniu i wyznaczaniu swojej życiowej ścieżki. Mamy tu też powoli zawiązującą się powoli nić porozumienia pomiędzy dwojgiem bohaterów przeżywających utratę najbliższych. Piszą do siebie o życiu i śmierci, dzieląc się najbardziej intymnymi przemyśleniami. Każde z nich boi się jednak poznać tożsamość tego drugiego, bo mogłoby to zniszczyć łączącą ich więź. Co jeśli autorką listów jest ta dziewczyna, która uważa go za niebezpiecznego kryminalistę? A jeśli ten chłopak to Declan - mroczny typ z kartoteką policyjną, który sprawia wrażenie, jakby każdego chciał pobić?
Powieść Brigid Kemmerer aż kipi od emocji. Głównie tych negatywnych - rozpaczy, bezsilności, smutku, wściekłości... Jednocześnie jednak niesie za sobą nadzieję. Gdy bohaterowie dostają szansę rozmowy z kimś, ktoś rzeczywiście rozumie, co czują, ponieważ dzieli ten sam ból... Chwytają się jej jak ostatniej deski ratunku. Nie znają nawet swoich imion, zaczynają posługiwać się pseudonimami - Mrok i Cmentarna Dziewczyna. I chociaż każde z nich ma swojego najlepszego przyjaciela/przyjaciółkę, wkrótce odkrywają, że całkowicie szczerze mogą rozmawiać tylko między sobą. Nikt inny nie jest w stanie pojąć ogromu cierpienia, które w sobie noszą. Wraz z rozwojem tej nietypowej relacji, historia wciąga coraz bardziej. Przeczytałam ją w dwa dni, przeżywając wszystko razem z bohaterami. Nie żałuję ani jednej chwili i mam wielką nadzieję, że będę miała okazję poznać również pozostałe powieści tej autorki. Polecam!
 
Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu YA!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/10/do-utraconej-brigid-kemmerer.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-10-27 20:11
"Zdążyć z miłością" Beaty Majewskiej [KONKURS NA ŻONĘ #3]
Autor: Beata Majewska
Tytuł: Zdążyć z miłością
Cykl: Konkurs na żonę, tom 3
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Książnica
 
W trzecim tomie cyklu Konkurs na żonę Beaty Majewskiej Łucja i Hugo zostają odsunięci na dalszy plan. Akcja tym razem skupia się na Oldze - byłej dziewczynie Hajdukiewicza, pełniącej do tej pory rolę "czarnego charakteru". Czy i ona zdąży kogoś pokochać i odnaleźć szczęście? Czy ktoś, kto wyrządził tyle zła, w ogóle zasługuje na miłość?
Atrakcyjna, majętna właścicielka luksusowej willi i sieci laboratoriów Olga Becker na brak zainteresowania mężczyzn nie może narzekać. Ona jednak wciąż przeżywa odrzucenie przez tego jednego... Swojej pierwszej i - jak dotąd - jedynej miłości. Problemy zdrowotne, poważna operacja i chemioterapia zmusiły ją do zmian. Czuje się coraz bardziej obco w towarzystwie dotychczasowej paczki znajomych, a trudna relacja z matką dodatkowo pogłębia jej samotność. Któregoś dnia na korytarzu w laboratorium spotyka kilkuletnią Faustynę i jej ojca, Kamila. Ta znajomość odmieni jej życie o 180 stopni, ale czy to oznacza początek sielanki? Zdecydowanie nie!
Skoro Olga zaprezentowała się nam już od najgorszej strony, teraz nadszedł czas, by... poznać ją bliżej. Jeśli sądzicie, że nie warto, bo przecież sprawiała wrażenie takiej zimnej, wrednej, wyrachowanej i mściwej - cóż... okazuje się, że to postać o wiele bardziej skomplikowana. Chociaż z jednej strony można powiedzieć, że ma wszystko, z drugiej - nie ma w zasadzie nic. Uparcie twierdzi, że nie potrzebuje męża ani dzieci, ale to chyba siebie próbuje przekonać najbardziej. Zraniona i odrzucona, dotkliwie doświadczona przez los, wyrządziła wiele zła. Mimo że inni zdołali jej wybaczyć, wciąż nie potrafi przebaczyć sama sobie. To bohaterka pełna niespodzianek i sprzeczności. Sama już nie wiem, czy tak bardzo się zmienia, czy może po prostu okazuje się być zupełnie inna niż sądziłam.
Sięgając po "Zdążyć z miłością", obawiałam się, że ta część cyklu wypadnie najsłabiej. Niezupełnie przemawiał do mnie pomysł zakończenia trylogii opowieścią o Oldze, która zrobiła na mnie wyjątkowo złe wrażenie. Beata Majewska uczyniła z niej jednak postać tak złożoną, zaskakującą i pełną głęboko skrytego ciepła, że nie miałam żadnych szans - musiałam ją pokochać. Bardzo szybko dałam się porwać tej historii - tak pięknej, a zarazem tak smutnej... Nie siadajcie do lektury bez pudełka chusteczek - będziecie śmiać się, wzruszać i płakać. Przeczytacie o miłości, o trudach rodzicielstwa, o poważnej chorobie, o śmierci i tęsknocie za tymi, których już nie ma. O zaufaniu, wyjątkowych przyjaźniach i o tym, że najtrudniej jest wybaczyć samemu sobie. Warto sięgnąć po tę powieść, nawet jeśli nie czytaliście"Konkursu na żonę" ani "Biletu do szczęścia". Dla mnie to zdecydowanie najlepsza część serii!
 
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Książnica!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/10/zdazyc-z-mioscia-beaty-majewskiej.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-10-24 15:10
[PRZEDPREMIEROWO] "Gwiazdy, które spłonęły" Melissy Falcon Field
Autor: Melissa Falcon Field
Tytuł: Gwiazdy, które spłonęły
Liczba stron: 376
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 26 października 2017

 

Mała dziewczynka w kotlinie Kalahari od lat była sama. Pewnego dnia włożyła dłoń do płonącego ogniska, wyjmując z niego rozgrzane do czerwoności węgielki. Rzuciła je prosto w niebo i stworzyła w ten sposób Drogę Mleczną. Rozjaśniając pustynię, pozwoliła przemierzać ją podróżnikom i od tej chwili już nigdy nie była samotna. 
Igranie z ogniem to jednak wielkie ryzyko. Nie każdy wychodzi z niego cało, jak dziewczynka z legendy...
Claire czuje się coraz bardziej zagubiona w swoim życiu. Od czasu przeprowadzki nie może dojść do siebie. Późne macierzyństwo i porzucenie kariery sprawiły, że kobieta nie potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji. Tęskni za pracą, za swoimi badaniami, za przyjaciółmi pozostawionymi na Wybrzeżu, za pięknym domem wyremontowanym własnymi siłami razem z mężem. W Madison miało być lepiej, tymczasem wszystko zmieniło się na gorsze. Wynajmowane lokum nie podoba się Claire, zdecydowanie nie jest też odpowiednie dla małego dziecka. Miles wybrał je, ponieważ było blisko jego laboratorium i zdaje się, że to jedyne, czym się kierował. Miał spędzać z rodziną więcej czasu, ale praca w szpitalu i badania pochłaniają go tak bardzo, że wciąż jest nieobecny. Coraz bardziej oddala się od żony, nie zwraca uwagi nawet na jej desperackie próby naprawienia ich relacji. Kobieta zaczyna wątpić, czy kiedykolwiek jeszcze będzie między nimi jak dawniej. Niespodziewanie dostaje na Facebooku wiadomość od Deana, swojej pierwszej miłości...
Powieść Melissy Falcon Field to przejmujące studium kobiety samotnej i zagubionej. Claire niedawno została matką i trudno jej się pogodzić z tym, jak bardzo macierzyństwo zmieniło jej życie. Zrezygnowała z pracy, by opiekować się synkiem. Choć zadziwia ją siła uczucia, jakim go darzy, a zajmowanie się nim sprawia jej wiele radości, z nostalgią wraca myślami do przeszłości. W zasadzie wychowuje Jonaha sama, gdyż jej mąż jest wiecznie zajęty. Ciągle obiecuje, że będzie spędzał z nimi więcej czasu, ale są to tylko puste słowa. Claire czuje się nie tylko bezgranicznie samotna, ale również niepotrzebna. Za każdym razem, gdy okazuje dobrą wolę i pragnie pomóc w czymś Milesowi, on odrzuca jej propozycje. Kobieta coraz częściej zastanawia się, co kiedyś popchnęło jej matkę do odejścia od ojca. Czy czuła się tak samo, jak ona teraz? Claire wcale nie zamierza iść w jej ślady, jednak nie ma pojęcia, co jeszcze mogłaby zrobić, aby nie dopuścić do rozpadu swojego małżeństwa.
Historia opowiedziana w powieści "Gwiazdy, które spłonęły" skupia się na kobiecie przeżywającej poważne życiowe zmiany, do których bardzo trudno jest się jej dostosować. Samotna, zagubiona, poważnie zaniedbywana przez męża. W dodatku dręczą ją dramatyczne wydarzenia z przeszłości, o których mimo upływu lat nie potrafi zapomnieć. Narracja prowadzona z perspektywy Claire sprawia, że bohaterka stała mi się wyjątkowo bliska, chociaż nie pochwalałam dokonywanych przez nią wyborów. Z zapartym tchem śledziłam jednak wydarzenia z nadzieją, że wszystko ostatecznie się wyjaśni i ułoży. Powieść czytało mi się szybko, lecz ze ściśniętym sercem. Chciałam powstrzymać Claire przed złymi decyzjami, nieuchronnie prowadzącymi ku katastrofie. Ciągle jednak wierzyłam, że główna bohaterka wycofa się, zanim będzie za późno. Ta powieść wciąga, porusza i niepokoi, a przewijające się przez nią trudne tematy sprawiają, że warto po nią sięgnąć. Ja nie mogłam się oderwać.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/10/przedpremierowo-gwiazdy-ktore-sponey.html
Like Reblog Comment
review 2017-09-29 19:55
[PRZEDPREMIEROWO] "List z przeszłości" Mairi Wilson
 
Autor: Mairi Wilson
Tytuł: List z przeszłości
Liczba stron: 528
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 06.10.2017


Człowiek, który nie zna swoich korzeni, czuje się niekompletny, zagubiony. Utrata najbliższej rodziny jeszcze potęguje to wrażenie, zwłaszcza gdy to jedyna rodzina, jaką miał. Sądząc, że został na świecie zupełnie sam, zaczyna się zastanawiać - czy na pewno nie ma już nikogo więcej? A kiedy pojawi się nadzieja, czy można winić tę samotną istotę, że chwyta się jej kurczowo, pragnąc odkryć swoją historię, poznać odpowiedzi, dowiedzieć się prawdy?
Lexy Shaw dotknęła wielka tragedia - straciła dwie najbliższe osoby, jedyną rodzinę, jaką przez całe życie znała. W wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę zginęła jej matka, Isobel. W wyniku upadku ze schodów zmarła również Ursula, kobieta, która ją wychowała, a dla Lexy była jak babcia, choć od lat nie miały ze sobą kontaktu. Do tego dziewczyna niedawno rozstała się z narzeczonym. Gdy otrzymuje po staruszce spadek, sprawy zaczynają komplikować się coraz bardziej. W jej mieszkaniu znajduje przypadkiem tajemniczą teczkę, a u prawnika okazuje się, że Ursula miała syna! Lexy pragnie poznać "wuja", lecz z jakiegoś niewyjaśnionego powodu jego tożsamość utrzymywana jest w sekrecie. Nie zraża jej to jednak i - wyposażona w stare listy, wpisy z dzienników oraz albumy pełne fotografii - wyrusza na poszukiwania. Trop prowadzi ją do Malawi, gdzie Ursula niegdyś mieszkała i pracowała jako pielęgniarka. Co odkryje podczas pobytu w Afryce? Czy zdecyduje się kontynuować swoje śledztwo mimo czyhającego niebezpieczeństwa? A może próby zastraszenia się powiodą i ostatecznie pozwoli przeszłości odejść w zapomnienie?
"List z przeszłości" zrobił na mnie przeogromne wrażenie. Spodziewałam się paru podróży, rozwikłania rodzinnej tajemnicy i typowego happy-endu. Jakie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że tak naprawdę to dopiero początek! Jeden wyjaśniony sekret wywołał lawinę kolejnych pytań i wątpliwości. Tam, gdzie dopatrywałam się końca przygody, ona dopiero się zaczynała, nabierając rozpędu z każdym kolejnym rozdziałem. Dzięki temu książkę czytało mi się bardzo szybko, pomimo jej całkiem sporej objętości. Wplatanie do narracji wspomnień, treści listów i wpisów z dzienników sprzed lat zdecydowanie wzbogaciło opowieść, nie spowalniając przy tym tempa akcji. Ogromnie polubiłam także główną bohaterkę - odważną, silną, zdeterminowaną, by dowiedzieć się prawdy i odnaleźć swoje korzenie. Z wielkim uporem dążyła do celu, pragnąc poznać i zrozumieć przy tym także samą siebie.
Powieść Mairi Wilson oczarowała mnie, ale też przyprawiła o dreszcze. To nie jest ckliwa historia, w której zagubieni krewni odnajdują się i rzucają sobie z radością w objęcia, o nie! To pełna dramatycznych, czasem wręcz drastycznych wydarzeń opowieść o sekretach, trudnych wyborach podejmowanych w imię przyjaźni oraz o szantażach, manipulacjach i aktach przemocy, do których owe wybory doprowadziły. O cenie, jaką przyszło zapłacić bohaterom za skrywane przez lata tajemnice. O porzuconych dzieciach i zrozpaczonych matkach. O lojalności i poszukiwaniu tożsamości. O zemście i wybaczeniu. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Z całego serca polecam!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu :)
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/09/przedpremierowo-list-z-przeszosci-mairi.html
Like Reblog Comment
review 2017-04-21 06:04
[BOOK TOUR] Cecelia Ahern "Podarunek"
Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Podarunek
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Akurat

 

Organizatorka akcji: Katarzyna z bloga Recenzja Pisana Emocjami
 
Czas. Zawsze mamy go za mało. Żyjemy w ciągłym pośpiechu, robiąc po tysiąc rzeczy na raz. A gdyby ktoś jakimś cudem podarował nam go więcej? Dał szansę, by być w dwóch miejscach jednocześnie? W jaki sposób wykorzystalibyśmy taki dar? I czy na pewno ten dodatkowy czas poświęcilibyśmy na sprawy naprawdę ważne?
 

Lou Suffern to człowiek sukcesu. Ma mnóstwo pieniędzy, wielki dom, piękną żonę i dwójkę dzieci. Do tego jeździ nowym porsche. W zasadzie ma już wszystko, ale czy czuje się spełniony? Bez reszty oddaje się swojej pracy, zapominając o całym świecie. Kiedy jest w domu (co rzadko mu się zdarza), wciąż prowadzi służbowe rozmowy, odbiera maile i obmyśla kolejne działania. Całą uwagę skupia na awansie, zaniedbując rodzinę. Wiecznie zajęty, nie ma czasu na rozmowę z żoną ani na zabawę z własnymi dziećmi. Pewnego mroźnego poranka zatrzymuje się przed bezdomnym mężczyzną, oferując mu kawę. Ten gest dobroci zadziwia nawet jego samego. Na tym jednak nie poprzestaje i tego samego dnia załatwia mu pracę u siebie w biurze. Gabe z kolei odwdzięcza mu się wyjątkowym, magicznym darem...
Cecelia Ahern stworzyła mądrą i poruszającą historię, która zmusza do zadumy nad tym, co rzeczywiście jest w życiu ważne. Pogoń za stanowiskiem, większymi zarobkami, skupianie się wyłącznie na pracy, nie daje prawdziwego szczęścia. Główny bohater jest jednak wyjątkowo oporny na tę wiedzę. Nie dość, że sam bez przerwy goni za czymś, co daje mu satysfakcję tylko na chwilę, to jeszcze zadaje cierpienie swoim bliskim i unieszczęśliwia ich. Usprawiedliwia się sam przed sobą, że pracuje, by zapewnić im dobre warunki życia, ale to przecież nie wszystko. Nic nie jest w stanie wynagrodzić dziecku wiecznej nieobecności jego rodzica. Lou spycha wszystkich na dalszy plan, a kontakty rodzinne traktuje jak przykry obowiązek. Jego kolejne decyzje przyjmowałam z coraz większym niedowierzaniem, podziwiając jednocześnie siłę i ogrom uczucia kobiety u jego boku, która pozostawała przy nim mimo wszystko.
"Podarunek" wywołał u mnie całą gamę różnych emocji - niedowierzanie, złość, smutek, żal, współczucie, złość, ale też wzruszenie, rozbawienie i rozczulenie. Ta pełna tajemnic opowieść o ludziach i o czasie zabrała mnie w wyjątkową podróż, zapewniając nie tylko świetną rozrywkę, ale i głęboką refleksję. Jeśli ktoś w historii Lou dostrzeże siebie, może właśnie ta książka zdoła nim potrząsnąć i skierować jego życie na właściwe tory. 
Polecam wszystkim miłośnikom wzruszeń, tajemnic i rozważań o sensie życia.
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/04/book-tour-podarunek-cecelii-ahern.html
More posts
Your Dashboard view:
Need help?