logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: tolino-epos
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2018-03-18 14:03
Tolino Epos – recenzja pierwszego czytnika Tolino z ekranem 7,8" (część II)

W pierwszej części recenzji przedstawiłem czytnik książek Tolino Epos od strony technicznej. W części drugiej przedstawiam moje wrażenia z testów w codziennym użytkowaniu.

 

Tolino Epos jest wodoodporny

 

Tolino Epos na co dzień

Ekran recenzowanego Tolino jest zauważalnie większy niż we wcześniejszych modelach tej marki. Z tego powodu czytnik raczej nie zmieści się w kieszeni kurtki czy spodni ale wciąż mieści się w granicach wygodnych do noszenia go ze sobą. Jednak mimo wszystko to najważniejszy atut w czytnika, sprawdzający się w codziennym użytkowaniu.

 

 

 

Tolino Epos (po lewej) i Tolino Vision 3 HD (po prawej)

 

Niewątpliwą zaletą większego ekranu jest to, że mieści on zdecydowanie więcej tekstu niż na „standardowych” sześciu calach. Dzięki temu można np. rzadziej zmieniać strony. Z kolei osoby potrzebujące większego tekstu, także docenią taki ekran. Zmieści się na nim całkiem sporo, nawet mimo większych liter. Na przypadkowym e-booku porównałem ilość wyświetlanego tekstu (ta sama książka, ten sam rozmiar czcionki) w Tolino Vision 3 HD i Eposie. To co zmieściło się na ekranie Tolino Vision 3 HD zajmowało ok. 40-50% tekstu wyświetlanego w większym modelu. Można więc bardzo zgrubnie przyjąć, że zmiana stron w recenzowanym Tolino jest niemal dwa razy rzadsza niż w sześciocalowym czytniku.

 

Jest jeszcze jedna strona posiadania czytnika z większym ekranem. Na rynku mało jest pasujących do tego czytnika okładek. Nie kupiłem od razu firmowego etui, szukałem więc jakiegoś uniwersalnego. Jednak nie udało mi się znaleźć niczego co by mi odpowiadało akurat w tym rozmiarze.

 

 

Widok księgozbioru w czytniku Tolino

 

 

Książki zakupione w polskich księgarniach wyświetlają się na czytnikach Tolino bez problemu. Podobnie jest w przypadku recenzowanego modelu. Żadna polska księgarnia nie należy do sojuszu niemieckich księgarzy, więc nie oferuje także połączenia z czytnikami czy chmurą Tolino. Trzeba więc e-booki wgrywać do Eposa samodzielnie. Można to zrobić poprzez skopiowanie pliku EPUB do pamięci czytnika przez kabel USB.

 

 

Widok konta w chmurze Tolino Cloud, do wgrywania własnych książek służy ikonka z chmurą w prawym górnym rogu (można też upuścić plik na otwartym oknie)

 

Można także przesłać książkę bezprzewodowo poprzez wgranie do chmury Tolino Cloud. Plik trzeba umieścić na swoim koncie w serwisie webreader.mytolino.com, a czytnik go pokaże wkrótce po podłączeniu do wi-fi (a więc na przykład w chwilę po starcie). Trzeba jednak pamiętać, że pobranie samego pliku do czytnika musimy sami zainicjować (po synchronizacji jest tylko informacja, że dany e-book jest w chmurze). Działa to szybko i w obie strony (książkę z czytnika można wysłać także na konto w chmurze). W chmurze należy zalogować się na to samo konto, które mamy aktywne w czytniku. Trzeba więc najpierw wybrać odpowiednią księgarnię (z którą połączony jest czytnika) a potem podać dane do logowania (Anmelden) na konto we wspomnianym sklepie. Awaryjnie, można także skorzystać z czytnikowej przeglądarki WWW i pobrać plik z konta w innej chmurze, z której korzystamy (np. box.net).

 

 

Ekran startowy w Tolino zawiera m.in. trzy ostatnio otwierane pozycje oraz listę sugestii z księgarni, z którą jest połączony - tutaj ebook.de

 

Czytnik ma zarówno standardowe jak i dodatkowe funkcje dopasowania tekstu do upodobań użytkownika. Do podstawowych należy regulacja marginesów, odstępu między liniami i wyrównywania tekstu. I tu jest przynajmniej jedna ważna funkcja wyróżnia go od konkurencji – Tolino posiada możliwość wymuszenia wyrównywania tekstu do prawego i lewego marginesu (justowania). W połączeniu z podziałem wyrazów, daje to (moim zdaniem) pozytywny efekt. Tej funkcjonalności zdecydowanie brakuje niekiedy u konkurencji. Co prawda podział wyrazów nie działa od razu z polskimi e-bookami, ale w dalszej części opisałem, jak podział wyrazów dodać do Tolino. W czytniku jest całkiem zgrabna czcionka Bitter, pozostałych pięciu nie używałem. Ale przynajmniej teraz wyświetlają one poprawnie polskie znaki (wcześniej z niektórymi był kłopot). Wielkość tekstu ma dobry zakres regulacji – aż jedenaście stopni. Można też do własnych upodobań zmienić skok wielkości czcionki.

 

 

Menu formatowania tekstu

 

Tolino posiada możliwość wykonywania notatek i podkreśleń oraz dodawania zakładek. Zaznaczone przez użytkownika fragmenty zostają zapisane w pliku notes.txt, który można potem na przykład przetwarzać na komputerze.

 

Klawiatura Tolino nie posiada polskich znaków, więc nie da się ich wprowadzić zarówno w polu wyszukiwania jak i do notatek

 

Czytanie książek na recenzowanym czytniku to generalnie duża przyjemność, ale jest też niestety kilka problemów. Dość dziwne jest dla mnie, że w kolejnych czytnikach Tolino nie poprawiono wybierania odsyłaczy. O ile najtańszy Tolino Page na tę przypadłość specjalnie nie cierpi, o tyle droższe modele jak najbardziej. Wybranie odsyłacza, szczególnie jeśli jest ustawiony niewielki rozmiar czcionki, bywa bardzo trudne. Często dopiero po kilku próbach udawało mi się skorzystać z tej funkcji. Zwykle próby okupione były zupełnie niechcianymi akcjami jak otwarcie menu, podkreślenie wyrazu czy zmiana strony. W przypadku książki z większą ilością odsyłaczy, takie zachowanie czytnika może być (delikatnie ujmując) dość frustrujące.

Drugi problem to niezbyt precyzyjna reakcja na dotyk. Do tej pory w żadnym czytniku Tolino nie miałem kłopotów z pisaniem na klawiaturze ekranowej czy wybieraniem opcji w menu. W recenzowanym modelu to się zdarza, szczególnie w przypadku rogów ekranu. Również czujnik wywołujący ekran startowy kilka razy nie zadziałał tak, jak powinien. Mimo długiego przytrzymywania palcem, czytnik nie wychodził z książki do ekranu startowego. Nie są to może wielkie problemy, ale wskazują na (prawdopodobnie) wciąż niedopracowane oprogramowanie. Pół roku po premierze trochę to dziwi.

 

Obok reakcji na dotyk, największą bolączką użytkowania dużego Tolino jest stosunkowo krótki czas pracy na jednym ładowaniu baterii. W moim przypadku było to około 6-7 dni. Nie robiłem specjalnych pomiarów. Podany czas odnosi się do dość regularnego czytania z codziennym wysyłaniem i odbieraniem plików z chmury Tolino przez wi-fi. Oświetlenie mam raczej wyłączone, ale przy słabszym świetle zewnętrznym używałem go z automatycznymi ustawieniami co do temperatury barwowej i mniej niż połową natężenia światła. Piątego dnia (przy poziomie naładowania ok. 30%) czytnik zazwyczaj po raz pierwszy informował o konieczności doładowania. Szóstego lub siódmego dnia zazwyczaj podłączałem go do prądu przy kilkunastu procentach naładowania baterii.

 

Czytnik może także wyświetlać PDFy. Pomimo większego (niż przeciętnie) ekranu, Tolino Epos słabo nadaje się do wygodnego czytania plików w formacie PDF. Jest to możliwe tylko z dokumentami, które po wyświetleniu będą czytelne bez dodatkowych przekształceń, takich jak powiększenie, przycięcie czy rozpływ (ang. reflow). Najlepszym rozwiązaniem jest obrót tekstu na ekranie i czytanie w trybie poziomym (landscape). Dzielenie stron, które nie mieszczą się na jednym ekranie działa poprawnie (aby zmieniać strony, trzeba stukać palcem w środek dolnej części ekranu). Korzystanie z PDFów na dużym Tolino może mieć większy sens, niż w przypadku mniejszych czytników. W sumie byłem dość zaskoczony, że pomimo braku specjalnych opcji przystosowujących pliki PDF, czytanie takich plików może być przyjemne. Pomógł nie tylko większy rozmiar ekranu ale i bardzo dobra jakość wyświetlanego obrazu. Jeśli jednak PDF ma zdefiniowany duży rozmiar strony lub bardzo małą czcionkę, Tolino nie da nawet cząstki tego, co oferują PocketBooki, Cybooki czy Kindle.

 

Panel dopasowywania PDFów nie oferuje zbyt wielu możliwości (od lewej: obrót, spis treści, rozpływ, zakładki, oświetlenie, dopasowanie do szerokości ekranu, powiększenie, pomniejszenie), ale czytanie takich plików na większym ekranie może być całkiem wygodne nawet bez zaawansowanych opcji

 

Podsumowując, muszę stwierdzić, że lektura książek na recenzowanym czytniku sprawia sporo przyjemności, jednak Tolino Epos nie oferuje użytkownikowi takiego komfortu, jakiego można by się spodziewać po jednym z droższych urządzeń na rynku. Urządzenie broni się bardzo wysoką jakością wyświetlanego tekstu, ale to niestety nie wystarczy. Przykre, że czytanie EPUBów może sprawiać na nim kłopoty jeśli będziemy chcieli korzystać często z odsyłaczy. Sytuację trochę ratują inne funkcje, jak choćby możliwość dodania dzielenia wyrazów (o tym piszę w dalszej części) czy wymuszenia wyrównania do prawego i lewego marginesu (justowania), ale moim zdaniem trochę zabrakło aby najdroższy czytnik w rodzinie Tolino zyskał moje uznanie. Może się to jednak zmienić, jeśli zostanie poprawione wybieranie odsyłaczy.

 

Tolino Epos – własne modyfikacje

Czytniki Tolino tworzone są głównie z myślą o rynku niemieckojęzycznym. Ale oczywiście można z nich korzystać także w Polsce. W takim przypadku tracimy stosunkowo niewiele. Po pierwsze nie skorzystamy z bezpłatnych hotspotów, które umożliwiają połączenie z księgarnią lub synchronizację z chmurą. Po drugie, nie możemy wyłączyć ofert niemieckiej księgarni, z którą połączony jest czytnik. Poza tym, można w naszym kraju korzystać z pozostałych dobrodziejstw urządzenia i ekosystemu.

Co ważne, łatwo można dokonać modyfikacji, które pozwolą bardziej cieszyć się polskimi e-bookami. Trzeba pamiętać, że czytniki Tolino pracują pod zamkniętym Androidem i nie da się wgrywać własnych aplikacji (bez uzyskania praw roota). W tym miejscu jednak nie będę zajmować się rootowaniem systemu czytnika lecz skupię się na funkcjonalnych i prostych modyfikacjach.

Najbardziej przydatne będzie chyba wzbogacenie Tolino o dzielenie wyrazów w polskich e-bookach – można je uzyskać np. przez wgranie pliku przygotowanego przez athame z forum.eksiazki.org. Plik reguł hyph_pl.dic należy skopiować (po rozpakowaniu pobranego archiwum *.7z) z komputera (przez kabel USB) do katalogu „.tolino/hyphenDicts” w czytniku. W komputerze trzeba mieć włączone wyświetlanie plików ukrytych/systemowych, bo inaczej ten katalog może nie być widoczny dla użytkownika. Od tego momentu EPUBy, które mają zdefiniowany poprawnie język polski, będą wyświetlane z podziałem wyrazów (chyba, że mają to celowo zablokowane). Nie ma potrzeby specjalnego przerabiania książek poza czytnikiem.

Można także wgrać własny wygaszacz ekranu – jako, że czytniki Tolino nie dają użytkownikowi wyboru grafiki pojawiającej się jako wygaszacz (gdy czytnik jest wyłączony), można ją przygotować samodzielnie. Najlepiej jeśli plik to czarno-biały JPG o rozdzielczości ekranu, czyli 1872×1404 pikseli. Należy nadać mu nazwę suspend.jpg i wgrać do katalogu głównego w pamięci czytnika. Przykładową grafikę można pobrać tutaj.

 

 

W Tolino można dodać własny ekran wygaszacza

Czytniki Tolino mogą być uzupełnione o wgrane samodzielnie czcionki. Pliki w formacie TTF lub OTF należy skopiować do katalogu „Fonts”. Od tego momentu można je wybrać w ustawieniach sposobu wyświetlania tekstu. Tolino pozostawia również użytkownikowi możliwość zdefiniowania jaki jest skok wielkości tekstu. W tym celu należy wyedytować plik size.csv znajdujący się w katalogu „Fonts”. Podaje się w nim nazwę czcionki i wartości, które będą definiować wielkość tekstu po wybraniu kolejnych kroków zwiększających go lub zmniejszających.

 

 

Dograna czcionka (tutaj - Bookerly) pojawia się obok już obecnych w czytniku

 

Producent dostarcza kilka słowników, ale niestety nie ma wśród nich polskiego. Nie dziwi to, ponieważ produkt nie jest skierowany na nasz rynek. Warto zwrócić uwagę na Tolino, jeśli potrzebny jest nam słownik  angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski czy włoski. Dostępne są również w czytniku słowniki pozwalające tłumaczyć z angielskiego na wspomniane wyżej języki. Do czytników Tolino można wgrać własne słowniki. Muszą one być zapisane w formacie quickdic. Polsko-angielski można pobrać np. ode mnie. Większy zbiór znajdziemy na przykład tutaj (do Tolino można pobierać te oznaczone jako v006).

 

 

Słowniki dostarczone z czytnikiem, dostosowane są do rynków, na których oferowany jest czytnik

Podsumowanie

Tolino Epos to dość poprawny czytnik z dużym, ślicznym ekranem. Jakość wyświetlanego tekstu umożliwia czytanie nawet przy użyciu niewielkich rozmiarów czcionek. To może się przekładać na rzadsze zmienianie stron. Taki ekran to także większy komfort dla osób mającymi kłopoty ze wzrokiem. Za ekran należą się brawa.

W sumie czuję się jednak trochę zawiedziony. Nie mogę zapomnieć, że to obecnie jeden z najdroższych czytników na rynku. Wydając na niego ponad tysiąc złotych, można się spodziewać, że komfort użytkowania dorówna cenie. Tak jednak nie jest. Ja mam zastrzeżenia głównie co do prędkości działania, sporadycznego braku reakcji na wybranie przycisku wywołującego ekran główny, trudności przy wybieraniu odsyłaczy oraz niewielkiego zakresu regulacji temperatury barwowej oświetlenia. Pomimo większego ekranu, podobnie jak na innych czytnikach tej marki, komfortowe czytanie publikacji w formacie PDF bywa niemożliwe.

Moje uwagi dotyczą oprogramowania wewnętrznego w wersji 11.2. Wcześniej czytnik zachowywał się znacznie gorzej. Pozostaje mieć nadzieję, że programiści poprawią zauważone błędy w kolejnych wersjach. Bez wytkniętych błędów, Tolino Epos byłby świetnym (choć wciąż drogim) czytnikiem.

 

Tolino Epos

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli masz dużo pieniędzy a chcesz Tolino lecz z większym (tudzież ślicznym) ekranem, poczekaj na obniżkę ceny Eposa. Jeśli jednak po wysokiej cenie oczekujesz nie tylko większego ekranu ale i urządzenia na najwyższym poziomie, to pomyśl raczej o którymś z tej czwórki: Kobo Aura H2O edycja 2, Kindle Oasis 2, PocketBook InkPad 3 lub Kobo Aura One.

 

Plusy

- bardzo czytelny, kontrastowy ekran;

- sprawne współdziałanie z chmurą Tolino;

- możliwość dodawania własnych czcionek, słowników, wygaszacza;

- możliwość dodania polskich reguł podziału wyrazów;

- możliwość wymuszenia w czytniku wyrównania do lewego i prawego marginesu (justowania) tekstu;

- możliwość samodzielnego zdefiniowania skoku zmiany wielkości tekstu dla każdej czcionki (o ile ustawienia domyślne nie są odpowiednie);

- wodo/pyło/odporność;

 

Minusy

- ubogi zakres regulacji temperatury barwowej oświetlenia;

- stosunkowo krótki czas pracy na jednym ładowaniu baterii (ok. 6-7 dni);

- brak możliwości powiększenia rycin zawartych w tekście;

- niezbyt szybkie działanie;

- niewygodne czytanie PDFów;

- wysoka cena katalogowa;

- brak spolszczenia;

- brak polskiego słownika;

- brak fizycznych przycisków zmiany stron;

- kłopotliwe korzystanie z przypisów (szczególnie przy mniejszym rozmiarze czcionki);

- niezbyt precyzyjnie dopasowana ramka wokół ekranu.

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 209 × 140 × 8,2 mm;

Masa: 260g;

Ekran: przekątna 19,81 cm (7,8”) E-Ink Carta 1872×1404 pikseli, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z regulacją poziomu natężenia i temperatury barwowej;

Procesor: 1 GHz;

Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n), bezpłatne punkty dostępowe w RFN;

Kolor: czarny;

Pamięć wewnętrzna: 8 Gb (ok. 5,9 GB na pliki użytkownika);

Złącze USB: Micro USB 2.0;

Formaty książek elektronicznych: ePub, PDF z funkcją PDF to Text (również z Adobe DRM), TXT;

Czcionki: 6 krojów (jedna bez polskich znaków), możliwość instalacji własnych krojów czcionek, regulacja wielkości liter;

Obsługiwane języki (menu oraz słowniki w czytniku): angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, włoski;

Pamięć w chmurze Tolino Cloud: 25GB

 

Instrukcja obsługi: User Manual

 

 

 

Like Reblog Comment
text 2018-03-16 10:03
Tolino Epos – recenzja pierwszego czytnika Tolino z ekranem 7,8"

Marki Tolino dziś już nie trzeba w naszym kraju specjalnie przedstawiać. Choćby ilość ofert na Allegro, jest świadectwem pojawienia się tych czytników w świadomości Polaków. Zupełnie inaczej było w czasie, gdy recenzowałem pierwszy model – Tolino Shine. Czas szybko mija, teraz zapraszam do lektury recenzji już piątego z kolei czytnika tej marki na moim blogu – Tolino Epos. W pierwszej części przedstawiam urządzenie od strony technicznej.

 

Tolino Epos

 

Tolino Epos – konkurencja nie śpi

Tolino Epos to jednocześnie największy i najdroższy obecnie czytnik niemieckiej marki. Jednak konkurencja nie śpi - na rynku funkcjonują obecnie przynajmniej cztery inne czytniki z ekranem o identycznych parametrach. A ekran w czytniku to bezsprzecznie ważna sprawa. Wydawało by się więc, że nie ma sensu ich porównywać Trzeba jednak pamiętać, że wrażenia z czytania na poszczególnych modelach mogą się jednak trochę różnić. Decydują o tym choćby stosowane przez poszczególnych producentów odmienne sposoby reagowania na dotyk czy wbudowanym oświetleniem. To może wpłynąć na jakość obrazu postrzeganego przez użytkownika. Poszczególne modele (poza ekranem) różnią się także parametrami sprzętowymi oraz funkcjami oprogramowania. W sumie więc identyczny ekran nie przesądza jeszcze niczego. Porównanie parametrów technicznych modeli z ekranem o przekątnej 19,81 cm (7,8 cala) zawarłem w poniższej tabeli.

 

Porównanie podstawowych cech bieżącej oferty czytników z ekranem 19,81 cm (7,8”)

 

 

Tolino Epos

Kobo Aura One

Icarus Illumina XL HD

PocketBook InkPad 3

(PB 740)

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872×1404

(300 ppi)

E-Ink Carta

1872×1404

(300 ppi)

E-Ink Carta

1872×1404

(300 ppi)

E-Ink Carta

1872×1404

(300 ppi)

płaski front

tak

tak

nie

nie

ekran dotykowy

tak

tak

tak

tak

wodoodporność

tak

tak

nie

nie

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(smartLight)

tak

(ComfortLight PRO)

nie

tak

(SMARTlight)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

16

8

procesor [GHz]

1,0

1,0

1,6

1,0

(dwurdzeniowy)

masa [g]

260

230

275

210

wymiary [mm]

209 × 140 × 8,2

195,1 × 138,5 × 6,9

200 × 145 × 9

195 × 136,5 × 8

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

nie

nie

tak

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny

ciemnobrązowy

dodatkowe uwagi

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB

zintegrowana usługa Pocket

obsługa audio (mp3), zintegrowany sklep Google Play (Android OS 4.2), Bluetooth

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio (TTS i MP3), Dropbox, wysyłka bezprzewodowa Send-to-PocketBook

premiera rynkowa [rok]

2017

2016

2017

2018

cena katalogowa

249 EUR

229,99 EUR

199,95 EUR

1099 PLN

(ok. 265 EUR)

 

Z wymienionych w tabeli, Kobo Aura One jest najdłużej na rynku (pojawiła się już nawet w Stanach i Japonii wersja „manga” z pamięcią rozszerzoną do 32GB). Firma Rakuten Kobo jako pierwsza wprowadziła w czytniku regulowaną temperaturę barwową wbudowanego oświetlenia. Dziś taką funkcję posiada też m.in. recenzowany czytnik Tolino Epos oraz nowy PocketBook InkPad 3 (jest także kilka modeli z mniejszymi ekranami). Użytkownik może w takim przypadku sam decydować (definiując parametry samodzielnie lub zdając się na ustawienia czytnika), czy chce mieć oświetlenie o barwie bardziej zimnej (białej) czy też bardziej ciepłej (żółtawej). Producenci czytników sugerują, aby podczas czytania po zmroku raczej używać tej drugiej opcji.

  

Zarówno Kobo Aura One jak i Tolino Epos mogą też pochwalić się wodoodpornością. PocketBook natomiast wyróżnia się pod względem sprzętowym fizycznymi przyciskami zmiany stron, obsługą kart pamięci oraz dwurdzeniowym procesorem.

 

Icarusa umieściłem w zestawieniu tylko dlatego, że jest dostępny na europejskim rynku. Po doświadczeniach z Icarusem Illumina XL nie zdecyduję się póki co na tę markę (ani inny klon np. inkBook). Recenzja zamieszczona na holenderskim blogu („Review: Icarus Illumina XL HD (2017)”) tylko potwierdza moje obawy. Raczej go nie polecam.

 

Czytanie kiedyś i dziś (po lewej Palm Tungsten C, po prawej Tolino Epos)

 

Jak więc na tle konkurencji wygląda recenzowany Tolino? Warto zwrócić uwagę na jego wodoodporność, możliwość regulacji temperatury barwowej wbudowanego oświetlenia oraz dostęp do bezprzewodowych usług związanych z kontem o pojemności 25 GB w chmurze Tolino. Z mniej chlubnych osiągnięć, trzeba zauważyć, że to jeden z cięższych i droższych czytników w powyższym zestawieniu. Jednak, pomimo katalogowej ceny 249 EUR, można go niekiedy kupić za ok. 210 EUR. Co stawia go już w trochę lepszym świetle.

 

Tolino Epos – gdzie kupić?

Wszystkie czytniki Tolino można zamawiać bezpośrednio do Polski z niemieckich księgarń. Tak też trafił do mnie Tolino Epos. Poszczególne sklepy mają podobną ofertę, najczęściej są to cztery bieżące modele (Tolino Page, Tolino Shine 2 HD, Tolino Vision 4 HD oraz Tolino Epos). Ceny są także zbliżone, choć zdarzają się promocje. Recenzowane Tolino można znaleźć również (poza księgarniami w RFN) w stacjonarnych sklepach na terenie Austrii i Szwajcarii.

 

Czytniki Tolino w niemieckim sklepie sieci Saturn, Tolino Epos na pierwszym planie (Berlin, 2018 r.)

 

Przesyłka czytników na terenie Niemiec jest zazwyczaj bezpłatna. Za paczkę do Polski trzeba jednak dopłacić od 6,95 do 10 EUR:

buecher.de - 6,95 EUR;

ebook.de - 7,50 EUR;

hugendubel.de - 7,50 EUR;

mayersche.de - 7,50 EUR;

weltbild.de - 10,00 EUR;

Pozostałe księgarnie wchodzące w skład sojuszu Tolino, a mianowicie bol.de, buch.de, buchhandlung.de, thalia.de, osiander.de - nie wysyłają zakupów do Polski.

 

Ekosystem Tolino

Na temat integracji czytników Tolino z księgarniami pisałem już przy okazji poprzednich recenzji. Przypomnę jednak, że projekt jest reakcją niemieckich księgarzy na coraz bardziej dominującą pozycję Amazonu na bardzo lukratywnym (w skali świata) niemieckojęzycznym rynku. Niezaprzeczalny sukces marki to efekt wspólnych działań sieci księgarskich i Deutsche Telekomu, który odpowiadał (do zeszłego roku) za stronę techniczną ekosystemu Tolino. Teraz miejsce niemieckiego operatora telekomunikacyjnego zajmuje japońsko-kanadyjski Rakuten-Kobo. Znany szerzej jako producent czytników Kobo. Walka z Amazonem nie byłaby możliwa bez porządnych czytników zintegrowanych z niemieckimi księgarniami. O atrakcyjności oferty stanowią także stacjonarne sklepy z księgarzami służącymi fachową pomocą nie tylko w sprawie wyboru książek ale i na temat korzystania z czytników. Z takiej pomocy korzystają zwłaszcza starsze osoby.

 

Ekosystem Tolino to także aplikacje mobilne

 

Od czasu moich wcześniejszych recenzji modeli Tolino, w ofercie sojuszu pojawiły się dwie nowości. Pierwsza z nich to obsługa audiobooków przez mobilną aplikację (nie ma tego w czytnikach) oraz abonamentowy dostęp do (wypożyczalni) e-booków. Mobilna aplikacja umożliwia bezproblemowe nabywanie książek w wersji audio oraz ich odsłuch. Wypożyczalnia e-booków nazywa się Tolino Select. Oferta nie wydaje się jakoś specjalnie atrakcyjna. Za 9,90 EUR miesięcznie można uzyskać czasowy dostęp do czterech z wyselekcjonowanej (przez księgarzy) co miesiąc innej oferty 40 książek. Nie podejmuję się oceny atrakcyjności dostępnych tytułów, ale nie są to tylko same nowości.

 

Podsumowując, warto podkreślić, że ekosystem Tolino (głównie synchronizacja z chmurą) działa bardzo sprawnie. Brakuje ewentualnie bezpośredniej przesyłki książek na czytnik (jak w czytnikach Kindle lub PocketBookach), ale przesyłka przez chmurę sprawdza się.

 

Tolino Epos od strony konstrukcyjnej

Czytnik swoim wyglądem nawiązuje do wcześniejszych modeli z rodziny Tolino (linia Tolino Vision). Już na pierwszy rzut oka wygląda bardzo ładnie i solidnie. Z czasem, to pierwsze wrażenie na szczęście nie słabnie.

 

Tolino Epos (po lewej) i Tolino Vision 3 HD (po prawej)

 

Dziś wodoodporność nie jest najważniejszą cechą, wyróżniającą droższe czytniki Tolino. Warto pamiętać, że także Epos powinien wytrzymać nie tylko kontakt z wodą ale i zanurzenie. Osoby czytające np. w wannie lub wilgotnym czy zapylonym otoczeniu powinny ten model wziąć pod uwagę.

 

Czujnik wywołujący ekran domowy umieszczony jest poniżej ekranu

 

Obudowa wykonana jest z przyjemnych w dotyku materiałów o bardzo dobrej jakości. Czytnik ma płaski front, ale na szczęście dodatkowa warstwa nad ekranem nie wpływa negatywnie na jakość obrazu. Na froncie, pod ekranem, umieszczony jest sensor wywołujący ekran startowy. W ustawieniach można zdefiniować, czy wystarczy do tej czynności krótkie dotknięcie czy trzeba go chwilę dłużej przytrzymać. Ma to zapobiegać przypadkowemu zamykaniu książek z powodu lekkiego muśnięcia czujnika palcem. Takie rozwiązanie sprawdza się w praktyce.

 

Gumowany brzeg i tył obudowy jest przyjemny w dotyku

 

Brzegi i tył obudowy są gumowane, co daje pewniejszy chwyt urządzenia. Niestety, między frontem a brzegiem jest szczelinka, w którą wpychają się na potęgę różne paprochy. Pod tym względem Tolino Epos (przynajmniej mój egzemplarz) jest mniej starannie wykonany niż poprzednie modele o identycznej konstrukcji (testowałem Tolino Vision 2 i Tolino Vision 3 HD). W recenzowanym modelu nie ma możliwości zmiany stron poprzez stuknięcie w tylną część obudowy, co znamy w wcześniejszych modeli firmy.

 

Szczelina między ekranem a obudową moim zdaniem jest zbyt szeroka, ciągle wpadają w nią jakieś paprochy

 

W dolnej krawędzi obudowy znajdziemy gniazdo microUSB. Służy ono do ładowania akumulatora jak i przesyłania plików przez kabel USB. W górnej krawędzi obudowy umieszczono dwa fizyczne przyciski. Jeden z nich włącza urządzenie, drugi – wbudowane oświetlenie. Klawisze nie są zbyt dobrze wyczuwalne, ale znając ich umiejscowienie można nawet w ciemnościach spokojnie włączyć czytnik oraz oświetlenie. Dwa fizyczne przyciski w górnej krawędzi to w sumie dobry pomysł, sprawdza się w praktyce.

 

Dolna krawędź obudowy zawiera gniazdo microUSB, dołączony do urządzenia kabel można podłączać nie martwiąc się gdzie góra a gdzie dół wtyczki

 

Podsumowując, Tolino Epos kontynuuje niezły wygląd poprzedników, ale pod względem wykonania trochę odstaje od bardzo wysokiego poziomu do jakiego jestem przyzwyczajony choćby po recenzji Tolino Vision 3 HD.

 

Tolino Epos – nowy ekran i nowe oświetlenie

Tolino Epos jest pierwszym czytnikiem tej marki z ekranem większym niż 6 cali. W czytniku zastosowano papier elektroniczny o przekątnej 19,81 cm (7,8”). Zastosowany E-Ink Carta ma rozdzielczość 1872×1404 pikseli i największą dostępną w tym momencie gęstość 300 pikseli na cal (ppi). Ekran recenzowanego Tolino sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Zarówno wypełnienie tekstu czernią jak i kontrast pomiędzy tłem a tekstem jest na najwyższym poziomie. Również zmiana stron odbywa się płynnie i prawie niezauważalnie dla czytelnika. Jakość tekstu to bez wątpienia ważny atut recenzowanego czytnika.

 

W ustawieniach urządzenia można zdefiniować, kiedy będzie następowało pełne odświeżenie strony. Do wyboru jest opcja co jedną, kilkadziesiąt lub sto stron. Można też wybrać „nigdy”, z czego skwapliwie skorzystałem i nie żałuję. Nie przeszkadzają mi artefakty charakterystyczne dla ekranów z papieru elektronicznego (choć można je niekiedy dostrzec na zdjęciach wyświetlanych w tekście e-booka).

 

Równomierność wbudowanego oświetlenia nie wzbudza moich zastrzeżeń. Zapewne wraz ze wzrostem powierzchni ekranu trudno jest zapanować nad cieniami czy przebarwieniami, ale w przypadku recenzowanego Tolino problem jest minimalny. Można się domyślać, że LEDy ukryto pod ramką w dolnej części (tak, są tam lekkie cienie), ale głowy bym już za to nie dał. Również umieszczenie w górnej krawędzi ramki wyłącznika oświetlenia jest bardzo dobrym pomysłem. Zdecydowanie upraszcza to załączanie i wyłączanie oświetlenia czy to w dzień czy choćby w ciemności.

 

Porównanie regulacji temperatury barwowej w czytniku Tolino Epos (po prawej) i Nook Glowlight 3 (po lewej) przy połowie natężenia poziomu oświetlenia. Od góry: barwa ciepła, barwa neutralna i zimna

 

Tolino Epos posiada regulację temperatury barwowej oświetlenia ekranu. To wciąż dość nowa funkcja, którą znajdziemy jeszcze tylko w czytnikach Kobo, PocketBook oraz najnowszym Nooku. Jej zaletą ma być swobodna regulacja od światła ciepłego (bardziej odpowiedniego podczas czytania po zmroku) do zimnego (lepszego do czytania w dzień). Porównanie zakresu regulacji temperatury barwowej w Tolino wypada niekorzystnie w porównaniu z konkurencją. W innych czytnikach obecnych na rynku, spektrum zaczyna się od barwy zbliżonej do bursztynowej, a w recenzowanym modelu najcieplejsza barwa wpada raczej w odcień żółtawo-zielonkawy. Daleko tu do ciepłoty, której bym się spodziewał np. chcąc czytać po ciemku. Drugi koniec zakresu regulacji w Tolino także jest raczej neutralny niż zimny. Nie wygląda to źle, ale dość wyraźnie odbiega od możliwości oferowanych przez konkurencję. Zakres regulacji jest wyraźnie widoczny tylko przy dużym natężeniu (jasności) oświetlenia).

 

Przy pełnej mocy oświetlenia "ciepłota" jest już znacznie lepiej widoczna (po lewej Tolino Epos, po prawej Kindle Voyage)

 

Podsumowując, pod względem jakości tekstu ekran jest po prostu śliczny. To bardzo mocna strona czytnika. W przypadku oświetlenia, wygląda to trochę tak, jakby Tolino koniecznie chciało się pochwalić nową funkcją, ale wyraźnie coś nie pykło.

 

 

Już dziś zapraszam na drugą część recenzji, która znajduje się tutaj.

Like Reblog Comment
text 2018-02-24 12:47
Aktualizacja oprogramowania wewnętrznego czytników Tolino, której nie ma

 

Przedwczoraj ukazała się aktualizacja oprogramowania wewnętrznego czytników Tolino. Czytniki podłączone do internetu, wyświetlały informację o możliwości instalacji firmware w wersji 11.2 (z 2 II 2018 r.).

 

Przedwczoraj ukazała się aktualizacja oprogramowania wewnętrznego czytników Tolino

 

Jak zwykle, objęła ona wszystkie (również najstarsze) modele tej marki. To polityka producenta warta podkreślenia, tym bardziej, że stanowi coraz większą rzadkość we współczesnym świecie elektroniki użytkowej. Firma nie zapomina o długoletnich użytkownikach czytników Tolino. Tym razem wyrównano numerację i funkcjonalność we wszystkich modelach. Od czasu wprowadzenia na rynek modelu Tolino Epos, było to zróżnicowane. Nowy model z większym ekranem ma nowszą wersję Androida i oprogramowanie w wersji 11.2, starsze modele „zatrzymały się” na wersji 10.1.

 

Wersja 11.2 przynosi przede wszystkim poprawę irytujących zachowań modelu Tolino Epos

 

Co wprowadza nowa wersja? Głównym celem jest usunięcie niezwykle irytujących błędów oprogramowania modelu Tolino Epos. Jest ono niestabilne oraz występują częste kłopoty ze zmianą stron. Czytnik co jakiś czas (np. tuż po załączeniu lub po otwarciu nowego rozdziału e-booka) nie reaguje na gest zmiany strony. Kolejna próba podjęta przez użytkownika, skutkuje zmianą dwóch stron za jednym zamachem. To najbardziej niedopracowany firmware, jaki pojawił się do tej pory w czytnikach Tolino. Jest to o tyle przykre, że dotyczy najdroższego modelu rodziny Tolino, którego katalogowa cena wynosi niebagatelne 249 EUR (ok. 1 045 PLN). Poprawiono również stabilność oprogramowania. Drugim zadaniem nowej wersji jest udostępnianie w starszych modelach funkcjonalności obecnej w modelu Epos. Mam na myśli głównie paski ilustrujące postęp czytania wyświetlane pod okładkami książek oraz nowy wygląd klawiatury ekranowej.

 

Niestety, coś poszło tym razem nie tak. Zrazu pliki aktualizacyjne pobierały się bardzo wolno (4-14 kbps) a w końcu sama aktualizacja także bywała (w czytnikach) przyczyną kłopotów z połączeniem z internetem. Takie błędy zgłaszali m.in. użytkownicy Tolino Vision 4 HD. Firma wycofała obecnie pliki aktualizacyjne zarówno z dystrybucji OTA jak i ze stron internetowych. Nie działają wcześniej udostępnione odsyłacze.

 

Jeśli wasze czytniki zgłaszają możliwość aktualizacji do oprogramowania w wersji 11.2, to zalecane jest zignorowanie tej informacji. Należy także wstrzymać się z jej wgrywaniem (także ręcznie) do czasu rozpoznania błędów i udostępnienia poprawionej wersji. Jeśli ktoś zainstalował nowe oprogramowanie i ma z nim kłopoty, zalecane jest przywrócenie ustawień fabrycznych (ang. „Reset to factory settings”).

Like Reblog Comment
text 2017-10-11 10:48
Nowy Tolino XL już w październiku na rynku

 

Nowy model czytnika Tolino - Tolino Epos - został właśnie zapowiedziany na Targach Książki we Frankfurcie. To już tradycja, że Tolino zapowiada ważne premiery na największej niemieckiej imprezie związanej z rynkiem książek. W tym roku premierę ma pierwszy czytnik tej marki z ekranem większym niż 6 cali. Będzie to E-Ink Carta o przekątnej 7,8 cala, rozdzielczością 300 ppi (1872x1404) i płaskim frontem. Czytnik ma mieć regulowaną temperaturę barwową wbudowanego oświetlenia.

 

Nowy Tolino przedpremierowo w rękach niemieckiego blogera (źródło: lesen.net)

 

Tolino będzie więc mieć zapewne taki sam ekran jaki jest w obecnym już na rynku (od roku) czytniku Kobo Aura One i zapowiadanym na ten rok nowym PocketBookiem. W zalewie plotek na temat Kindle, również pojawiają się spekulacje o większym ekranie w nowym modelu. Związek nowego Tolino z Kobo Aura One jest o tyle uzasadniony, że Kobo jest głównym partnerem w sojuszu Tolino, odpowiedzialnym za stronę techniczną projektu. Do tego nowe czytniki Kobo nie są oferowane na niemieckim rynku. Zapewne zastąpią je nowe modele Tolino.

Wygląd nowego Tolino będzie odbiegał od Kobo, ponieważ ma on mieć (podobnie jak w innych czytnikach Tolino) m.in. przycisk wywołujący ekran startowy. Umieszczony on będzie pod ekranem. Zapewne z tej przyczyny, Tolino będzie większy od Kobo. Duży Tolino ma mieć być wodoodporny (jak Kobo).

Nowość ma trafić na rynek jeszcze w październiku. Tradycyjnie już, niemieccy blogerzy przed premierą mają dostęp do sprzętu. Tolino wie, jak wprowadzać rynkowe premiery! Tu można zobaczyć nowy model na filmie Johannesa Haupta z lesen.net. Korzystałem też z jego wpisu.

 

 

Nowy Tolino Epos (źródło: youtube.com)

 

[Aktualizacja 11 X 2017 r. 13:30]

Otrzymałem już z niemieckich księgarń pierwsze listy, promujące nowy czytnik. Jego oficjalna nazwa to Tolino Epos. Sugerowana cena w księgarni Weltbild, w czasie przedsprzedaży, wynosi 229 EUR, czyli na poziomie Kobo Aury One. Później może to być 249 EUR.

Wiemy też, że pamięć wewnętrzna w Eposie to 8 GB, z tego 6 GB będzie dostępne dla użytkownika. 

 

Tolino Epos (źródło: weltbild.de)

 

[Aktualizacja 11 X 2017 r. 17:00]

Również na oficjalnej stronie sojuszu Tolino, zostały opublikowane informacje o nowym czytniku. Zestawienie parametrów technicznych urządzeń rodziny Tolino, prezentuję w poniższej tabeli.

 

Aktualna oferta czytników marki Tolino

 

 

Tolino Page

Tolino Shine 2 HD

Tolino Vision 4 HD

Tolino Epos

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

19,8 cm (7,8”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1872×1404 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

tak

tak

wodoodporność

nie

nie

tak

tak

wbudowane oświetlenie

nie

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

-

nie

tak

tak

pamięć wewnętrzna [GB]

4

4

8

8

masa [g]

170

184

175

260

wymiary [mm]

175×116×9,7

164,2×113,49×9,3

163×114×8,1

209×140×8,2

cena katalogowa [EUR]

69

119

159

249

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?