logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Woblink
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2018-05-13 08:30
Księgarnia Kobo dodaje listę życzeń

 

Kobo zapewne pełną parą przygotowuje się do sprzedaży e-booków w partnerstwie z siecią Walmart na terenie Stanów Zjednoczonych. Być może przy tej okazji ktoś zauważył, że w firmowej księgarni brak jest dość podstawowej rzeczy – listy życzeń (ang. „wishlist”). Za rzadko korzystam z księgarni kobo.com, bym zauważył brak takiej funkcji, ale dziwne, że nie było jej wcześniej.

 

Lista życzeń została teraz wprowadzona do mobilnych aplikacji oraz księgarni Kobo. W czytnikach była „od zawsze” .

 

Obecnie zarówno czytniki, jak i mobilne aplikacje oraz oczywiście sama strona internetowa księgarni, wyposażono w synchronizowaną między urządzeniami listę przyszłych zakupów. Moim zdaniem to pożyteczna funkcja. Powinna przydać się zarówno czytelnikom, jak i samej firmie. Nie wszystkie książki kupuje się od razu, a pamięć bywa ulotna. Szukanie po jakimś czasie np. kryminału z żółtą okładką, może prowadzić na manowce. A tak, dodajemy tytuł na listę i kiedyś możemy do niego wrócić.

 

Aby dodać książkę do listy ulubionych, można w księgarni Kobo użyć ikony serduszka lub przycisku „Add to Wishlist” (źródło: kobo.com)

 

Właśnie sobie uświadomiłem, że z podobnych list w polskich księgarniach nie korzystałem zbyt często. Mam kilka pozycji w Woblinku („Chcę przeczytać”), Publio („Schowek”), Virtualo („Mój schowek”) czy Ebookpoincie („Twoja przechowalnia”). Bardziej sprawdza mi się lista książek, które chciałbym kupić/przeczytać w dwóch innych miejscach. Z jednej strony wrzucam wszystkie takie pozycje na półkę w wypożyczalni Legimi. Dopóki mam abonament, jest szansa, że przeczytam. Jeśli nie - równocześnie podobny spis (choć oczywiście pełniejszy, bo nie wszystkie książki objęte są abonamentem Legimi) mam na moim koncie w porównywarce cen e-booków. No ale nie jestem „przywiązany” do księgarni w czytniku, jak posiadacze Kobo. Jeśli czytujecie e-booki z zagranicznych księgarni, warto pamiętać o opcji „listy życzeń” także w Kobo.

 

W każdej księgarni mam po kilka pozycji na liście życzeń, ale najczęściej i tak korzystam z porównywarki cen... (źródło: publio.pl)

 

Like Reblog Comment
text 2018-02-18 22:53
Jak wgrać książki do czytnika Kobo?

 

Kobo to bardzo dobre czytniki książek elektronicznych. Są jednak elementem dość hermetycznego ekosystemu wiążącego je z firmową księgarnią. Nie można na nie wysyłać bezprzewodowo własnych e-booków, co jest jedną z większych wad tych urządzeń. Czytniki Kobo akceptują pliki w powszechnie wykorzystywanym formacie EPUB oraz firmowej modyfikacji tego standardu – KEPUB. Ten drugi bywa przydatny, jeśli chcemy skorzystać z zaawansowanych funkcji czytników Kobo, np. statystyk czytelniczych.

 

Czytniki Kobo są ściśle związane z firmową księgarnią (źródło: kobo.com)

 

Księgarnia Kobo

Zgodnie z założeniem producenta, aby książka trafiła do pamięci czytnika, należy kupić ją w firmowej księgarni. Po włączeniu urządzenia, następuje synchronizacja z kontem w sklepie i można rozpocząć lekturę. Dla polskiego czytelnika jest tu jednak jeden fundamentalny problem. Rakuten-Kobo nie jest zainteresowane polskim rynkiem. W związku z tym firmowa księgarnia oferuje znikomą ilość tytułów po polsku. Czytanie w językach obcych na czytnikach Kobo może być utrudnione, ponieważ znalezienie i wgranie polskiego słownika również nie jest czymś prostym. Z oczywistych powodów żadna polska księgarnia nie umożliwia zakupów e-booków wprost na czytniki Kobo. Pozostaje więc najczęściej zakup książki w polskiej księgarni i samodzielny jej transfer do urządzenia.

 

Kabel USB

Najpewniejszym sposobem wgrywania własnych książek do czytników Kobo jest kabel USB. Czytnik po podłączeniu spyta, czy chcemy połączyć go z komputerem. Pliki można skopiować przy użyciu dowolnego menedżera programów (np. Total Commandera) wprost do katalogu głównego czytnika. Jest możliwe także grupowanie plików w katalogach (ale nie znaczy to, że będą wyświetlane przez czytnik w księgozbiorze). Można w ten sposób skopiować do pamięci urządzenia e-booki zarówno w formacie EPUB jak i KEPUB. Te pierwsze mogą pochodzić np. z polskiej księgarni, te drugie łatwo utworzyć np. w programie Calibre. Konwersja z pliku EPUB może następować automagicznie, podczas przesyłania e-booka do czytnika Kobo. Wystarczy zainstalować wtyczkę KePub Output aby odbywało się to w locie.

 

Użytkownikom czytników Kobo może się przydać wtyczka KePub Output dla programu Calibre

 

Kabel USB OTG

Czytniki Kobo widoczne są w komputerach lub urządzeniach mobilnych jako pamięć masowa. Oznacza to, że w awaryjnej sytuacji można wgrać do nich książki nawet z tabletów czy smartfonów obsługujących USB OTG (ang. on the go). Potrzebny jest do tego jednak specjalny kabel. 

 

Czytnik Kobo może być traktowany przez urządzenia mobilne jako zewnętrzny napęd

  

Jeśli jednak posiadamy książkę w serwisie (księgarnia, chmura, serwer FTP), którego nie obsłuży czytnikowa przeglądarka, a np. smartfonowa tak, to można się awaryjnie posłużyć tą drugą. Pobrany do pamięci smartfona plik wystarczy następnie przenieść do pamięci czytnika przez kabel USB OTG.

 

Connected and charging - czytnik Kobo podłączony do telefonu w trybie USB OTG (czarny kabel podłączony do telefonu to właśnie przejściówka USB OTG)

 

Przeglądarka WWW

Obecna w czytniku przeglądarka WWW umożliwia pobieranie plików ze stron internetowych. Działa pobieranie plików przynajmniej z jednej chmury - Dropboksa (testowane na czytniku Kobo Aura H2O z firmware w wersji 4.7.10413). Najlepiej w tym celu zalogować się do mobilnej wersji usługi - https://m.dropbox.com/login. Jeśli uda się pozamykać wyskakujące okienka, to już pobranie pliku (poprzez menu umieszczone na prawo od nazwy) nie powinno być kłopotliwe.

 

Okno logowania do serwisu Dropbox w czytnikowej przeglądarce WWW (Kobo Aura H2O)

 

Nie ma natomiast większych kłopotów z polskimi księgarniami. Na przykład w Publio da się pobrać e-booka poprzez otwarcie strony mobilnej logowania https://m.publio.pl/klient/logowanie.html. Dalsze postępowanie wygląda jak w komputerowej przeglądarce – trzeba przejść do własnego księgozbioru i pobrać plik EPUB. W Woblinku otwieramy stronę https://woblink.com/logowanie i otwieramy „Moją półkę”. Pobranie EPUBa nie stanowi kłopotu. Podobnie w Virtualo, po otwarciu https://virtualo.pl/logowanie i przy wykorzystaniu menu w prawym górnym rogu strony, wszystko przebiegło dość sprawnie. W Empiku i księgarni Ebookpoint nie udało mi się pobrać żadnego pliku, ewidentnie wychodzi tu brak mobilnej wersji stron sklepów.

Posługiwanie się czytnikową przeglądarką WWW nie należy do najwygodniejszych, ale awaryjnie da się przez nią pobrać książki.

 

Okno logowania do księgarni Publio w czytnikowej przeglądarce WWW (Kobo Aura H2O)

 

Karta pamięci

Nowsze czytniki Kobo (podobnie jak Tolino i Kindle), pozbawione są gniazda kart pamięci. Ostatnim sprzedawanym obecnie modelem tej marki, który obsługuje zewnętrzne nośniki, jest Kobo Aura H2O (pierwsza edycja). Czytnik odczytuje pliki zawarte w katalogu ale nie ma możliwości skopiowania ich do pamięci wewnętrznej.

 

Usługa Pocket

Jedną z najmocniejszych funkcji oprogramowania czytników Kobo jest integracja z usługą Pocket. Korzystanie z usługi jest proste, póki co bezpłatne i pozbawione reklam. Pocket służy do czytania artykułów ze stron WWW bez połączenia z siecią (ang. off-line). Wysłane z przeglądarki WWW teksty, są automatycznie pobierane na czytnik w bardzo dobrze przygotowanej, czytelnej formie – bez pierdyliona reklam w jakie obecnie obrosły strony WWW. Narzędzie nie jest skuteczne w stu procentach, ponieważ czasami w wersji czytnikowej brak jest ilustracji oryginalnie zamieszczonych na stronie WWW.

 

Komputerowa przeglądarka WWW Firefoks ma zintegrowaną usługę Pocket

 

Usługa z poziomu przeglądarki realizowana jest przez wtyczki. Uprzywilejowany jest w tym przypadku Firefox, który posiada integrację z usługą bez potrzeby doinstalowywania czegokolwiek. Aby wtyczka działała, trzeba zalogować się przez nią na swoje konto w usłudze. Potem już można pobierać strony WWW, które automatycznie będą trafiać na konto Pocket oraz synchronizować się z czytnikiem Kobo. Podczas samego zapisu można także uzupełniać zapisany plik o słowa kluczowe. Może to później ułatwić przeszukiwanie (w wersji zaawansowanej dostępne jest to w płatnej wersji usługi Pocket).

Wszystkie atuty usługi Pocket nie zmieniają jednak faktu, że nie można w ten sposób wysłać własnego e-booka w formacie EPUB. Działa to tylko dla stron WWW. Warto także pamiętać, że usługa nie zadziała na stronach wymagających logowania.

 

Własne pliki w Kobo – podsumowanie

Brak bezprzewodowej wysyłki plików mi osobiście komplikuje życie z Kobo. Co prawda usługa Pocket trochę łagodzi tę niedogodność, ale do pełni szczęścia jednak daleko. Mam nadzieję, że powyższy tekst pomoże użytkownikom czytników Kobo w codziennym z nich korzystaniu.

 

O tym, jak zaktualizować oprogramowanie wewnętrzne (firmware) czytników Kobo przeczytasz we wpisie „Kobo – jak zaktualizować oprogramowanie (firmware)?”;

O tym, jak wgrać polski słownik do czytników Kobo przeczytasz we wpisie „Jak zainstalować własny słownik w czytniku Kobo – poradnik”.

 

​Księgarnie, z których korzystam:

Ebookpoint

Empik

Gandalf

Legimi

Publio

Virtualo

Woblink

 

Porównywarki cen e-booków, z których korzystam:

http://bookto.pl

Bookto

https://ebooki.swiatczytnikow.pl

Świat Czytników

http://upolujebooka.pl

Upoluj Ebooka

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-11-02 07:52
Czytaj PL – można już wypożyczać książki

 

Jest już dostępna nowa wersja aplikacji mobilnej Woblink, która obsługuje tegoroczną edycję Czytaj PL. Można więc zacząć czytanie i słuchanie. Testowałem ją od wczoraj, wczytując i wsłuchując się w "Sekretne życie drzew"...

 

Plakaty promujące akcję trafią do ponad trzydziestu miast (źródło: materiały prasowe Czytaj PL)

 

Czytaj PL 2017

Akcja Czytaj PL rozrasta się terytorialnie z roku na rok. W tym roku będzie promowana na ulicach ponad trzydziestu miast. Miastami partnerskimi akcji zostały: Kraków, Poznań, Łódź, Wrocław, Gdańsk, Katowice, Lublin, Toruń, Częstochowa, Opole, Gdynia, Rzeszów. Ale plakaty pojawią się również m.in. w Warszawie, Białymstoku, Bydgoszczy, Bytomiu, Chorzowie, Mysłowicach, Rybniku, Sosnowcu, Szczecinie czy Tychach. Dodatkowo w 450 miejscowościach, gdzie znajdują się szkoły biorące udział w akcji także zawisną plakaty z kodami QR. Mają być one eksponowane w instytucjach tak, by uczniowie mogli łatwo skorzystać z wypożyczalni Czytaj PL. Organizatorzy zapowiadają także konkursy dla uczniów, ale w rozesłanej informacji prasowej, brak jest szczegółów na ten temat. Po raz pierwszy plakaty trafią do dziesięciu miast za granicą: Barcelony, Dublina, Dundee, Dunedin, Edynburga, Lwowa, Norwich, Nottingham, Pragi i Reykjaviku – noszącego teraz tytuł Miasta Literatury UNESCO.

 

Lokalizację plakatów można sprawdzić na mapie (źródło: czytajpl.pl)

 

Aplikacja Woblink

Do wypożyczania dwunastu dostępnych tytułów służy aplikacja mobilna księgarni Woblink. Aplikacja jest dostępna na urządzenia mobilne z Androidem lub iOS. Aby rozpocząć czytanie/słuchanie udostępnionych książek, należy zeskanować kod QR, odszukując go na plakatach (czy koszulkach) reklamujących akcję. Taki kod znajdziecie także we wcześniejszym wpisie na moim blogu „Czytaj PL 2017 – znowu 12 bestsellerów do czytania i słuchania za darmo”, w którym anonsowałem start wypożyczalni.

 

W aplikacji mobilnej trzeba znaleźć zakładkę Czytaj PL

 

Program jest prosty w obsłudze, działa stabilnie i na razie nie sprawia mi takich kłopotów, jak jego poprzednie wersje. Zachęcam więc do instalacji i korzystania. Trochę denerwujące jest to, że za każdym razem startuje na ekranie wyświetlającym moją biblioteczkę, zamiast na ostatnio czytanej stronie. Jak na razie jednak najważniejszy problem, na jaki napotkałem (androidowy telefon), to niedziałające przypisy. Zacząłem czytać/słuchać „Sekretne życie drzew” i nie mam możliwości przejścia do objaśnień, które znajdują się w książce (widać je na końcu rozdziałów). Nie wiem, czy to wada e-booka, czy aplikacji.

 

Tekst e-booka w aplikacji jest justowany :) ale bez podziału wyrazów :(

 

Autorzy aplikacji nie poradzili sobie niestety z optymalnym wykorzystaniem ekranu. Wokół tekstu pozostają ogromne marginesy. Zarówno na androidowym telefonie jak i na tablecie z iOS. Na szczęście tekst jest wyrównywany do prawego i lewego marginesu (justowany), więc wygląda dość schludnie. Szkoda, że aplikacja wciąż nie posiada funkcji podziału wyrazów na końcach linii, co skutkuje niekiedy wielkimi, pustymi przestrzeniami między wyrazami.

 

Pobranie kolejnej książki, kasuje poprzednio czytaną w ramach akcji

 

W aplikacji można mieć pobraną jedną książkę udostępnioną w Czytaj PL. Listę tytułów także podałem we, wspomnianym już, moim wcześniejszym wpisie. Pobranie innego tytułu, kasuje ten, który mieliśmy poprzednio. Aplikacja nie zapamiętuje postępu czytania w skasowanym pliku. Jeśli więc przerwiemy lekturę jednej książki, pobierzemy inną, a potem jednak wrócimy do tej pierwszej – trzeba samodzielnie dotrzeć do ostatnio czytanego fragmentu.

 

Audiobook może być pobrany do pamięci urządzenia

Co ciekawe, jeśli wybierzemy pozycję udostępnioną jako e-book i audiobook, można je pobrać do pamięci urządzenia w tym samym czasie i korzystać z nich naprzemiennie. Można też słuchać audiobooka bez pobierania plików, korzystając z przesyłania strumieniowego. Niestety, zabrakło synchronizacji postępu czytania/słuchania. Czyli np. zakończenie czytania jakiegoś rozdziału w e-booku nie przeniesie nas do tego miejsca, gdy włączymy w aplikacji słuchanie audiobooka.

 

Może kiedyś doczekamy się wersji na czytniki... (źródło: materiały prasowe Czytaj PL)

 

Pomimo braku wsparcia dla czytników i wspomnianych niedogodności w działaniu aplikacji, gorąco zachęcam do czytania udostępnionych książek, bo jest w czym wybierać!

 

Like Reblog Comment
text 2017-10-31 10:26
Czytaj PL 2017 – znowu 12 bestsellerów do czytania i słuchania za darmo

 

Jutro rusza kolejna edycja akcji Czytaj PL. Organizatorzy zapowiadają dostęp do wersji elektronicznych (e-book i/lub audiobook) dwunastu bestsellerów. Nie będę się więc przyznawał publicznie, że kilka z nich widzę pierwszy raz na oczy. Ale o to właśnie też w akcji chodzi, żeby zobaczyć, pobrać spróbować bez strachu, że wydało się pieniądze na coś nowego, nieznanego, niepewnego. Jeśli się nie spodoba, zawsze można sięgnąć po następną pozycję z katalogu akcji.

 

Woblink rozpoczął szerszą promocję akcji już na Targach Książki w Krakowie 

 

e-booki dostępne w Czytaj PL 2017

- Filip Springer „Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast”;

- Wojciech Drewniak „Historia bez cenzury 2. Polskie koksy”;

- Jon Ronson „#WstydźSię!”;

- Marek Kamiński „Marek i Czaszka Jaguara”;

- Krzysztof Piskorski „Czterdzieści i cztery”;

- Jakub Małecki „Ślady”.

 

e-booki i audiobooki dostępne w Czytaj PL 2017

- Elżbieta Cherezińska „Korona śniegu i krwi”;

- Gregory David Roberts „Shantaram”;

- Anna Kamińska „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz”;

- Peter Wohlleben „Sekretne życie drzew”

- Dan Ariely „Szczera prawda o nieuczciwości. Jak okłamujemy wszystkich, a zwłaszcza samych siebie”;

- Camilla Läckberg „Księżniczka z lodu”.

 

Cieszy zainteresowanie również osób starszych, akcją promowaną na Targach Książki w Krakowie

 

Podobnie, jak poprzednio, akcja będzie promowana zarówno na ulicach polskich miast jak i w szkołach, bibliotekach oraz przez internet. Organizatorzy rozesłali już np. tysiąc koszulek, które trafią do ambasadorów akcji. Trwa dystrybucja papierowych plakatów.

 

Koszulki akcji Czytaj PL rozesłano już do ambasadorów (źródło: czytajpl.pl)

 

Czytanie nie będzie niestety możliwe na czytnikach. Do dyspozycji pozostają tablety i smartfony. Całość (od strony technicznej) obsługuje Woblink, a więc dostęp otrzymamy przez mobilną aplikację tej księgarni. Program dostępny jest na urządzenia mobilne pracujące pod Androidem bądź iOSem. Po zainstalowaniu aplikacji, trzeba odnaleźć plakat akcji z kodem QR i zeskanować go. To otworzy dostęp do książek biorących udział w akcji. Można też skorzystać z kodu zamieszczonego poniżej. Wersja aplikacji, obsługującej tegoroczną akcję Czytaj PL, powinna pojawić się dziś lub jutro w Play Store i iTunes Store.

 

Ten kod QR należy zeskanować w aplikacji mobilnej Woblinka (w nowej wersji, która powinna być dostępna dziś lub jutro)

 

Na pobranie i czytanie książek mamy cały listopad. W grudniu będzie zapewne jeszcze tydzień, na dokończenie pobranej lektury. Pozostaje czekać na dostępność książek.

 

[Aktualizacja 2 XI 2017 r.]

Są już dostępne nowe wersje aplikacji, w których można wczytać książki. Kilka słów na ten temat we wpisie "Czytaj PL – można już wypożyczać książki".

Like Reblog Comment
text 2017-10-30 21:43
21. Targi Książki w Krakowie – e-bookowe podsumowanie (i konkurs z e-bookiem)

 

Morze papieru przelewało się przez hale targowe w ciągu tegorocznych Targów Książki w Krakowie. Naocznie przekonałem się o tym, trafiając na kolejkę osób chcących wziąć udział w akcji „Z półki na półkę”. Pierwsze osoby ustawiły się w kolejce tuż po otwarciu hal targowych w niedzielę, na cztery godziny przez rozpoczęciem wymiany.

 

Popularność akcji "Z półki na półkę", także zrobiła na mnie wrażenie

 

Ale, jak już pisałem wcześniej (wpis: 21. Targi Książki w Krakowie 2017 – dzień drugi Targów – na tropie e-booków), nad promocją e-czytelnictwa pracowało u podstaw kilku wystawców. Szczególne uznanie należy się PocketBookowi i Publio. Szkoda, że inne firmy z e-bookowego rynku, nie stanęły do walki o świadomość czytelników (i przyszłych klientów). Wśród osób tłumnie odwiedzających Targi, zapewne jest całkiem sporo takich, które jeszcze nie odkryły zalet czytników oraz książek elektronicznych. Chcąc budować rynek e-booków, trzeba przekonywać nieprzekonanych. A tacy czytelnicy są pod ręką na Targach w Krakowie. Kupują bilety, odwiedzają stoiska, szukają kontaktu z autorami, wciąż kupują i dźwigają do domów książki papierowe...

 

Aplikacja targowa

O tym, jak trudna jest droga do cyfryzacji na Targach w XXI wieku, przekonało mnie kolejne podejście do aplikacji mobilnej, firmowanej przez organizatorów. W sumie szkoda miejsca, na pisanie o niej po raz kolejny. Po prostu się nie sprawdziła. Jej funkcjonalność, a przede wszystkim niedziałające przypomnienia, stawiają sens jej istnienia pod znakiem zapytania. Mam nadzieję, że przynajmniej nie była droga we wdrożeniu.

  

PocketBook

PocketBook zaprezentował cały asortyment swojej bieżącej oferty. Każdy, kto chciał, mógł czytników dotknąć, na nich poczytać i poradzić się w sprawie wyboru konkretnego modelu. Przysłuchiwałem się rozmowom prowadzonym na stoisku. Często padały pytania o modele PocketBook Touch Lux 3 i Touch HD, czasami w kontekście dostępu do Legimi. Sporo osób testowało oświetlenie oraz obsługę PDFów. W niedzielę nie widziałem już egzemplarzy okazjonalnego (papierowego) wydawnictwa „Abecadło e-czytania”.

 

Jeden z PocketBooków trafia do rąk zwycięzcy kolejnego z konkursów

 

Przedstawiciel firmy potwierdził, że jeszcze w tym roku można się spodziewać dwóch nowych modeli czytników tej firmy. Zapowiadają się ciekawie. Pierwszy z nich ma mieć premierę w połowie listopada. A na razie zapowiedziano na ten tydzień start usługi Legimi na PocketBooku Touch HD, o czym informowałem już we wpisie „PocketBook Touch HD – wypożyczalnia Legimi w trybie wysokiej rozdzielczości”.

 

Na stoisku PocketBooka można było przetestować bieżącą ofertę czytników

 

Publio

Jedną z głównych akcji firmowanych przez Publio, była akcja „Książka za książkę”. Jej powodzenie przerosło oczekiwania księgarni. Bezpłatny e-book z Publio był zapewne mocnym magnesem. W tym roku, już w sobotę około południa (przedostatni dzień Targów), rozdano 700 wydrukowanych wcześniej kuponów. Rok temu w ciągu całych targów rozeszło się takowych około 500. Trzeba więc było na miejscu znaleźć drukarkę, aby dla nikogo kodów nie zabrakło. Mimo wszystko przedstawiciele księgarni i tak zapraszają do wzięcia udziału w akcji w przyszłym roku. Jak zapewniano mnie na stoisku akcji „Książka za książkę”, przekazane tomy zostaną zagospodarowane.

 

Choć główna nagroda w postaci PocketBooka już czeka na przekazanie, układanie konkursowych puzzli dalej trwa na stoisku Publio

 

Legimi (także w bibliotece)

Mam dobre wieści dla bibliotecznych czytelników z Krakowa, korzystających z e-booków w ramach abonamentu Legimi. Z rozmów na stoiskach wynika, że Biblioteka Kraków powinna do końca roku utrzymać dostępność abonamentu. Z kolei Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Krakowie zapewnia, że w przyszłorocznym budżecie znajdą się fundusze, na zakup usługi dla czytelników z Małopolski. Oby te prognozy się spełniły.

 

O spotkaniu zorganizowanym przez Legimi, informowałem już szerzej we wpisie z drugiego dnia Targów

 

Legimi prezentowało się na Targach na spotkaniu, którym już wspomniałem w poprzednim wpisie. Włączenie do potencjalnych odbiorców wypożyczalni usługi abonamentowej, zapewne zmieni trochę rozkład

 

Woblink

Zastanawiam się, czy nawet ze względów wizerunkowych obecność Woblinka na Targach ma sens. Może promowanie akcji Czytaj PL jest tego warte, a może koszty nie są jakieś kosmiczne. W każdym razie, po raz kolejny, spadła, skierowana do zwiedzających, aktywność księgarni na miejscu.

 

Konkurs – e-book gratis

Postanowiłem przekazać jeden z kodów, które uzyskałem z Publio, w zamian za oddanych pięć papierowych książek (w ramach akcji „Książka za książkę”). Odbędzie się to w postaci konkursu. Konkurs skierowany jest do czytelników mojego bloga, którzy oznaczą mnie, na samodzielnie wykonanym zdjęciu, umieszczonym na własnym koncie w serwisie Instagram. Do zdjęcia, przedstawiającego bieżącą lekturę, należy dodać tag @Cyfranek. Mój profil to właśnie https://www.instagram.com/cyfranek/. Na Wasze zdjęcia czekam do północy 3 XI. 4 XI przekażę kod wybranej osobie. E-booka będzie można pobrać ze strony Publio (http://www.publio.pl/darmowy) do 5 XI 2017 r. Powodzenia!

 

Efekt tegorocznej akcji "Książka za książkę" - również moje książki złożyły się na to co widać na zdjęciu

 

Podsumowanie

Krakowskie Targi Książki to wciąż impreza papierowa. Po tłumach odwiedzających hale wystawowe, można sądzić, że w Krakowie czytelnictwo ma się nieźle. Choć publikowane raz po raz szacunki i statystyki ogólnopolskie nie brzmią specjalnie optymistycznie. Cieszy tym bardziej bardzo aktywna obecność Publio i PocketBooka. Oby im się nie znudziło, a konkurencję zachęciło...

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?