logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: inkbook-lumos
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2018-09-11 20:28
inkBook Lumos – jest także DRUGA RECENZJA

 

Wczoraj pisałem o recenzji czytnika inkBook Lumos, która ukazała się w serwisie Good e-Reader. Czytnik oceniono najniżej jak to możliwe. inkBook Lumos trafił także kilka tygodni temu do autora bloga „The Digital Reader”. Mamy więc okazję poznać drugą recenzję tego czytnika. Jakie opinie o inkBooku można spotkać w tej recenzji? Równie kiepskie, krótko mówiąc. Nate Hoffelder pisze wprost: kupcie coś innego (ang. „Buy something else”). Czym uzasadnia swój werdykt? Zobaczmy...

 

inkBook Lummos w rękach autora serwisu The Digital Reader (źródło: https://the-digital-reader.com)

 

W recenzji zamieszczonej na The Digital Reader możemy znaleźć garść pozytywnych jak i negatywnych uwag. Autor zaznacza, że da radę korzystać z ekranu o niskiej rozdzielczości. Podoba mu się regulacja temperatury barwowej oświetlenia. I na tym chyba koniec dobrych cech wspomnianych w tej recenzji inkBooka Lumosa. Do negatywów zaliczono przede wszystkim oprogramowanie czytnika. Czytnik reklamowany jest jako dający możliwość korzystania z zewnętrznych aplikacji - „Dodaj funkcjonalności, których potrzebujesz”. Problem w tym, że z tej funkcji nie udało się recenzentowi skorzystać (przynajmniej w przypadku amazonowej aplikacji Kindle). Lektura trzech e-booków na inkBooku skłoniła do konstatacji, że Lumos ma zawierającą błędy i działającą niestabilnie aplikację do czytania (ang. „runs a buggy and unstable reading app”). Był także sfrustrowany działaniem fizycznych klawiszy zmiany stron. W sumie recenzent sugeruje zapłacić trochę więcej np. za Kobo Clarę HD i mieć porządny sprzęt z porządnym oprogramowaniem.

 

Czytnik reklamuje hasło „Dodaj funkcjonalności, których potrzebujesz”, jednak recenzentowi nie udało się dodać aplikacji do czytania, której potrzebował (źródło: inbook.pl)

 

W komentarzach pod recenzją, dwie (ukrywające się pod pseudonimami) osoby piszące z sieci komputerowej firmy Arta Tech, próbowały poprawić wizerunek czytnika. Tłumaczyły, że inkBook Lumos to nie tablet, ma wystarczającą ilość RAMu a system zainstalowany w czytniku jest wystarczający. Jest jednak jeden problem – praktyka wykazała w czasie testu, że tak stary system jednak nie jest wystarczający. Według recenzentów czytnik jest ospały a oprogramowanie niestabilne. No i nie można korzystać z aktualnych wersji programów do czytania e-booków. Nie wiem, jak Wam, ale mnie już recenzji inkBooka Lumosa wystarczy.

 

Pełna recenzja dostępna jest na stronie serwisu The Digital Reader: „InkBook Lumos Review: Buy Something Else”.

 

Like Reblog Comment
text 2018-09-10 15:00
inkBook Lumos – jest już PIERWSZA RECENZJA

inkBook Lumos to najnowszy, podstawowy czytnik rodziny inkBooków, dostarczany właśnie do sklepów przez wrocławski ArtaTech. Jeden z egzemplarzy tego modelu trafił do rąk autorów znanego serwisu Good e-Reader, od 2009 roku zajmującego się m.in. czytnikami oraz rynkiem e-booków. Kanadyjczycy mieli więc szansę w pierwszej kolejności opublikować recenzję tego urządzenia. Ukazała się ona z datą 9 IX 2018 r.

 

iknBook Lumos ma podobno „wszystko, czego potrzebujesz”. Recenzenci najwyraźniej się z tym nie zgadzają... (źródło: inkbook.pl)

 

Najnowsza propozycja opatrzona logo inkBook „na papierze” wygląda obiecująco (jak na swoją cenę), choć oczywiście bez fajerwerków. To obecnie najtańszy, w ofercie ArtaTechu, czytnik z wbudowanym oświetleniem. Na oficjalnej stronie produktu przeczytamy ponadto: „Wszystko, czego potrzebujesz - inkBOOK Lumos zapewnia najważniejsze funkcje czytnika ebooków: doświetlenie, wsparcie dla książkowych formatów, zmianę wyglądu tekstu”. Jak się okazuje, parametry wyszczególnione w specyfikacji, to nie wszystko.

 

Parametry inkBooka Lumos wg producenta (źródło: inkbook.pl)

 

 

inkBook Lumos został oceniony w recenzji serwisu Good e-Reader najniżej jak tylko można. Dostał jedną „gwiazdkę” na dziesięć możliwych. Wśród pozytywnych cech czytnika wspomniano m.in. wsparcie dla Adobe DRM, wbudowane oświetlenie, odczyt wielu formatów plików, obecność systemu Android i dostęp do (Google Drive) Midiapolis Drive. Dość dobrze prezentuje się także aplikacja do czytania e-booków. Lista negatywów jest już znacznie dłuższa i poważniejsza. W recenzji narzekania dotyczą przede wszystkim powolnego działania, słabego ekranu, przestarzałego androida (na którym mało co dziś się uruchomi), niedziałających funkcji (np. słownik), nieprzyjaznego i niestabilnego oprogramowania, kłopotów ze zmianą stron. To wszystko prowadzi do konstatacji, że prosta czynność czytania została w inkBooku zamieniona w bolesne doświadczenie (ang. „make the simple act of reading an agonising experience”).

 

 

inkBook Lumos oceniony 1/10 wg Good e-Reader (źródło: goodereader.com)

 

Recenzja zaczyna się stwierdzeniem, że „Czytnik inkBook Lumos to być może najgorszy czytnik jaki zrobiono w ciągu ostatnich czterech lat” (ang. „The Inkbook Lumos e-reader might be the worst e-reader made in the past four years.”), a kończy się zdaniem: „Unikałbym tego czytnika za wszelką cenę, nawet jeśli kosztuje 99 EUR” (ang. „I would avoid this e-reader at all costs, even if it costs 99 euros.”). Ja osobiście nowego inkBooka jeszcze nie miałem w rękach. Pozostaje poczekać na recenzje kolejnych osób, które także już otrzymały Lumosa z Arta Techu do zaprezentowania w swoich serwisach.

 

Pełna recenzja dostępna jest na stronie serwisu Good eReader: „Inkbook Lumos E-Reader Review

 

[Aktualizacja 15 IX 2018 r.]

Druga recenzja tego czytnika jest zatytułowana „Recenzja inkBook Lumos: kup coś innego" (ang. „InkBook Lumos Review: Buy Something Else”). Więcej we wpisie „inkBook Lumos – jest także DRUGA RECENZJA”.

More posts
Your Dashboard view:
Need help?