logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: helion
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2020-08-13 16:55
PocketBook Color – po co komu KOLOR?

PocketBook Color jest urządzeniem, które w końcu może coś zmienić na rynku czytników. To pierwszy dostępny poza Chinami model z kolorowym ekranem wykonanym w nowej technologii E-Ink Kaleido. Ekran ten wyświetla 4096 kolorów (100 ppi) oraz standardowy tekst (300 ppi). Skoro mam już czytnik w rękach, postanowiłem go przede wszystkim przetestować z książkami, w których kolor jest ważny. Wybrałem tytuły, przy lekturze których może się szczególnie przydać.

 

PocketBook Color

 PocketBook Color - tu byłem

 

Ekran E-Ink Kaleido - pierwsze wrażenia

PocketBookowi należą się na pewno brawa za to, że firma chce być pionierem, za to, że zmierzyła się z nową technologią i za próbę upowszechnienia koloru w czytnikach. Na pełną recenzję czytnika przyjdzie czas po dłuższych testach. Ale tak czy inaczej PocketBook Color, ze względu na kolor właśnie, jest tak wyjątkowy, że warto napisać już teraz kilka słów.

 

O parametrach czytnika pisałem już podczas jego premiery („Premiera: PocketBook Color – sześciocalowy czytnik Z KOLOROWYM ekranem”). PocketBook Color wprowadza kilka nowości, ale sześciocalowy dotykowy ekran E-Ink Kaleido jest tu zdecydowanie najważniejszą z nich. Za wyświetlanie tekstu odpowiada w nim jedna warstwa (300 ppi) a za kolory druga (100 ppi). Ma to wpływ na wyraźnie mniejszy kontrast w porównaniu do aktualnej wersji czarno-białych urządzeń z ekranem E-Ink Carta (np. w modelu PocketBook Touch HD 3 czy Kindle Paperwhite 4). W porównaniu np. do PocketBooka Touch HD 3 tło ekranu w nowym modelu jest wyraźnie ciemniejsze a i litery są lekko przyćmione przez drobniutką siateczkę punktów (widocznych po wpatrzeniu się w ekran) umieszczoną nad warstwą tekstową. Dobre wrażenia z lektury można uzyskać czytając albo przy silnym świetle zewnętrznym, albo przy stale włączonym oświetleniu ekranu. I tak właśnie korzystam z tego czytnika, ustawiając natężenie oświetlenia na poziomie ok. 20-30% przy „zwykłych” e-bookach a 40-50% przy komiksach (na innych czytnikach czytam zwykle bez włączania wbudowanego oświetlenia). Przy włączonym oświetleniu mniej widać wspomnianą siateczkę punktów (tło jest mniej szare) a i kolory prezentują się chyba najlepiej. Wpływa to niestety wyraźnie na czas pracy czytnika na jednym ładowaniu. Nie mam jeszcze na ten temat konkretów, ale ładowałem PocketBooka już w pierwszym tygodniu użytkowania, co do tej pory w czytnikach tej marki nie zdarzało mi się. Poświęcę ekranowi więcej miejsca w kolejnym wpisie. PocketBook Color, jak się można było spodziewać, nie wyświetla tak dobrze kolorów jak współczesne tablety lub smartfony. Jednak te cztery tysiące kolorów może pomóc jeśli ktoś (jak ja) długo czytać na ekranie LCD nie daje rady, a na przykład chce na długie godziny zagłębić się w lekturze.

 

Po co komu kolor?

Wraz z zakupem pierwszego czytnika porzuciłem czytanie na palmtopie z kolorowym ekranem. Od wielu lat korzystam z czytników, gdzie standardem jest 16 odcieni szarości i przeczytałem już na takowych urządzeniach setki książek. Ale z drugiej strony, bywały takie momenty, że jednak kolor by się przydał. Postaram się teraz te sytuacje odtworzyć.

 

Przewodniki

A w przewodnikach głównie mapy i plany. Wielokrotnie w czasie wyjazdów korzystałem z przewodników w wersji elektronicznej. Zawsze to lepiej w podróży tachać jeden czytnik niż kilka książek, to jasne. Ale w przypadku map i planów to się często nie sprawdzało, bo ich czytelność przy braku kolorowego ekranu bywała problematyczna.

 

 PocketBook Color

W przewodniku ważne są zdjęcia...

 

Z tego co zauważyłem, w księgarni Ebookpoint największą popularnością cieszą się teraz przewodniki po Polsce, a w szczególności tzw. travelbooki Wydawnictwa Bezdroża. Akurat w tym roku nie skorzystam za bardzo z przewodników „w terenie”, ale choć „na sucho” musiałem się przekonać jak one wyglądają w PocketBooku z kolorowym ekranem. Wydawnictwo ma w swojej ofercie opracowania dotyczące wielu regionów Polski, wśród najczęściej kupowanych znalazłem: „Mazury i Warmia”, „Podlasie i Suwalszczyzna”, „Bieszczady”, „Góry Świętokrzyskie” czy „Kraków i okolice”.

 

PocketBook Color

...i ważne są mapy 

 

Sens koloru od razu widać w przypadku zdjęć ilustrujących przewodniki. Ale przy mapach dopiero mogłem w pełni docenić funkcjonalność, której do tej pory w PocketBookach brakowało – a mianowicie powiększanie ilustracji zawartych w tekście. Bez tego, nawet kolor by nie pomógł w czytaniu map, które na sześciocalowym ekranie i przy rozdzielczości 100 ppi zazwyczaj są wciąż słabo czytelne. Nową funkcję wywołuje się poprzez trochę dłuższe dotknięcie grafiki. Na środku pojawi się wtedy ikonka z czterema strzałkami. Wywołuje ona tryb skalowania przy pomocy gestu szczypania ekranu („Podgląd”). W prawym górny rogu pojawia się też wtedy ikona menu korekcji obrazu. Można zmienić nasycenie, kontrast, jasność oraz korekcję gamma. Przy wyjściu z tego trybu („×” w lewym górnym rogu ekranu) czytnik pyta, czy zapamiętać dokonane korekty sposobu wyświetlania grafiki. W prawy górnym rogu tego ekranu znajduje się też opcja zerowania ustawień oraz ich zapamiętywania.

 

PocketBook Color

Ekran z ustawieniami regulacji sposobu wyświetlania grafiki w czytniku PocketBook Color

 

Takie rozwiązanie może papierowej mapy turystycznej nie zastąpi, ale plan fragmentu miasta, czemu nie? Albo choćby ułatwi orientację w terenie, gdy z mapy papierowej skorzystać się nie da (np. podczas czytania w ciemnym autobusie, przed dotarciem w miejsce docelowe). Może się przydać, choć akurat w Travelbookach jest tylko orientacyjna mapa omawianego regionu.

 

Reportaże, książki podróżnicze, biografie

Te trzy typy publikacji łączy jedna wspólna rzecz, która w kolorze nabiera nowego życia. To oczywiście fotografie, które takim książkom dodają życia lub są wręcz ich integralną częścią. Jeśli są to zdjęcia czarno-białe, nie ma problemu. Jeśli wydawca przygotował specjalną wersję dostosowaną do czytników i przekształcił kolorowe grafiki na odcienie szarości – bardzo dobrze. Ale, gdy e-book jest odzwierciedleniem książki papierowej, która ma przyciągać czytelnika między innymi kolorowymi zdjęciami, wtedy zaczynały się kłopoty. I właśnie w takim przypadku czytnik z kolorowym ekranem może pokazać swoją użyteczność.

 

PocketBook Color

 Tu byłem. Tony Halik...

 

Czasem sobie uświadamiam, że przecież wiele osób oglądanych kiedyś na czarno-białych filmach czy w czarno-białej telewizji znam właśnie w czerni i bieli. Nie inaczej jest z moim wyobrażeniem Tony'ego Halika. Czytając wydaną przez Agorę książkę Mirosława Wlekłego o Tonym Haliku („Tony Halik. Tu byłem”) na czarno-białym ekranie czytnika, w dalszym ciągu postrzegałem jej bohatera w kategoriach czarno-białej postaci. Taki obraz miałem w głowie, a czarno-białe zdjęcia w książce tylko to potwierdzały. Programy telewizyjne z udziałem Tony'ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej pamiętam przecież z dzieciństwa z czarno-białego odbiornika z wypaloną w środku kineskopu dziurą. A potem w domu pojawił się kolorowy telewizor w postaci radzieckiego Rubina. Ta technologia daleka była od ideału, ale to jednak był skok jakościowy. Teraz może łatwiej mi docenić podobną zmianę jaką wprowadza PocketBook Color w porównaniu do czarno-białych czytników. W każdym razie książkę Mirosław Wlekłego dokończyłem już w kolorze i teraz Tony Halik nabrał w moich oczach opalenizny, choć jego koszule wciąż pozostały wypłowiałe. Tylko do końca nie wiem, czy to bardziej od południowoamerykańskiego słońca czy od sposobu działania ekranu E-Ink Kaleido... Tak swoją drogą książka „Tony Halik. Tu byłem” to bardzo dobra lektura. Polecam!

 

Wracając do Wydawnictwa Bezdroża. Oferuje nie tylko przewodniki ale i książki podróżnicze czy reportażowe. Gdzieś w okolicach tej tematyki znalazła się kolejna pozycja, którą chciałem przeczytać w kolorze, a mianowicie „Piekło-Niebo. Zrozumieć Koreę” Rafała Tomańskiego. Tu niestety się zawiodłem. Książka jest chyba zbiorem wpisów z pisanego na bieżąco bloga, który może być ciekawy w sieci, ale w zwartej postaci książkowej się nie sprawdza. W kolejnych (mikro)rozdziałach raz po raz powtarzają się te same stwierdzenia, opinie, informacje i sformułowania. Zaczyna to drażnić już po kilkunastu stronach. Do tego jeszcze autor pisząc o Korei Północnej nie jest w stanie wyzwolić się z okowów amerykańskiego sposobu widzenia świata. To, czego dowiadujemy się z książki o tym kraju zdaje się być groteskowe i absurdalne. Dopiero podpis pod jedną z fotografii „Noc w świątyni Bongeunsa w Seulu jest pełna świateł i kolorów” spowodował, że (choć jednak nie idealnie) PocketBook Color pokazał swoją wartość. Ale raczej jest to wina jakości zdjęć zamieszczonych w książce niż samego czytnika.

 

PocketBook Color

„Piekło-Niebo. Zrozumieć Koreę” Rafała Tomańskiego na ekranie czytnika PocketBook Color (w pełnym słońcu) 

 

Przy okazji zacząłem też czytać „Blondynkę nad Gangesem” Beaty Pawlikowskiej. Zrazu nastawiłem się bardzo pozytywnie, ale mój entuzjazm opadł już przy pierwszej ilustracji. Ktoś się postarał i dostosował książkę do wyświetlania na czytnikach czarno-białych, bo takie są fotografie w e-booku. Więc z kolorów w tym przypadku nici. [Aktualizacja: na końcu książki są jednak i kolorowe zdjęcia wykonane przez autorkę]

 

PocketBook Color

Nie wszystkie e-booki mają kolorowe ilustracje. W „Blondynce nad Gangesem” Beaty Pawlikowskiej zdjęcia w środku są czarno-białe

 

W kolejce czekają kolejne tytuły Wydawnictwa Agora: „Księga zachwytów” Filipa Springera, „Komu bije Big Ben” Mileny Rahid Chehab, „Powstanie Warszawskie. Rozpoznani” Izy Michalewicz i Macieja Piwowarczuka, „Fotografie, które nie zmieniły świata” Krzysztofa Millera oraz „1968” Ewy Winnickiej i Cezarego Łazarewicza.

 

Książki przyrodnicze

Z tej grupy wydawnictw sięgnąłem po e-booki Adama Wajraka. Czytając na nowym PocketBooku np. „To zwierzę mnie bierze” także można docenić kolorowy ekran. Akurat tę książkę kupiłem już dość dawno temu (nie powiem ile lat temu, ale na szczęście da się je policzyć na palcach jednej ręki). Ale dopiero kolorowy ekran czytnika skłonił mnie do sięgnięcia po nią! Na szczęście tekst się nie zestarzał, a zdjęcia nawet stały się jakby bardziej aktualne (bo w kolorze). Zdecydowanie lepiej czyta się np. o kolorowym upierzeniu ptaków, kiedy rzeczywiście można zobaczyć to na zdjęciu. Dla takiego miastowego chłopaka jak ja, wszystko co lata za oknem (poza krakowskimi gołębiami) to jeżyki, sikorki, czasem wróbelki a reszta to „takie sikorki w innym kolorze”. Dzięki Wajrakowi trochę bardziej już naszą awifaunę ogarniam. Choć nie tylko o ptakach można w tej książce przeczytać...

 

PocketBook Color

„To zwierzę mnie bierze” Adama Wajraka nabiera kolorów na ekranie czytnika PocketBook Color

 

W kolejce do czytania czekają więc już kolejne e-booki Adama Wajraka z Publio („Wilki” oraz „Zwierzaki Wajraka”), po które bym jeszcze pewnie długo nie sięgnął, gdyby nie zdjęcia w kolorze.

 

PocketBook Color

W książkach Adama Wajraka zawsze można liczyć na ładne zdjęcia dzikich zwierząt, a mnie z kadru nawet psina uciekła (po lewej)

 

Komiksy

Nie czytuję obecnie komiksów, choć kapitan Kloss, kapitan Żbik czy Kajko i Kokosz to ważni bohaterowie mojego dzieciństwa. Papierowych publikacji nie mam ochoty teraz kupować, a wersji elektronicznych w polskich księgarniach nie uświadczy (Kloss w formacie PDF to chyba jedyny wyjątek). Dopiero teraz do mnie dotarło, dlaczego raz po raz widzę w sieci udostępnione pliki ze skanami papierowych wydań. Zwyczajnie e-booków nie można w naszych księgarniach kupić. Trochę słabo. Z tego wszystkiego musiałem chwilę poszukać treści, które mógłbym przetestować na kolorowym czytniku. Padło na dwa zeszyty pochodzące z Amazonu – „Avatar” oraz „Motorcycle Samurai”. Ten pierwszy przerobiłem sobie na „komiksowy” format CBZ, a ten drugi nawet udało mi się od razu pobrać w takiej formie.

 

PocketBook Color

Komiks "Avatar" na ekranie czytnika PocketBook Color (na górze) i iPada Mini (na dole)

 

Jak się można spodziewać, sześciocalowy ekran jest trochę za mały aby docenić komiksy. PocketBook posiada szereg narzędzi przydatnych zarówno przy czytaniu PDFów jak i komiksów. Przede wszystkim można samodzielnie zdefiniować w jaki sposób zostaną przycięte marginesy. To szczególnie ważne, gdy ekran czytnika jest znacznie mniejszy od pierwotnej strony drukowanej publikacji. Po przycięciu w czytniku marginesów, ewentualnie obróceniu do orientacji poziomej czytało mi się całkiem znośnie. Dymki były czytelne.

 

PocketBook Color

Komiks "Avatar" na ekranie czytnika PocketBook Touch HD 3 (po lewej) oraz PocketBook Color (po prawej)

 

Jednak to co najważniejsze w nowym czytniku - kolory dodały wyrazistości historii, bo co tu dużo gadać kolor bywa w komiksach ważny. A więc tak, PocketBook Color się sprawdził, choć do komiksów to jednak lepiej mieć większy ekran. Zapaleni czytelnicy komiksów, których podpytywałem o ich czytniki, wskazywali na modele z większymi ekranami (np. PocketBook InkPad 3) jako wygodniejsze do tego typu lektury.

 

Okładki

No i na koniec element, który może nie jest najważniejszy, ale jednak istotny. A mianowicie kolorowe okładki. Wielokrotnie przekonywałem się o tym, podczas dyskusji o książkach. Ktoś kogoś pyta, czy czytał to czy owo. A zapytana osoba nie do końca kojarzy daną pozycję. I wtedy często pada stwierdzenie w rodzaju „pokaż mi okładkę”. Wówczas trybiki zaskakują, autor dokleja się do tytułu, a tytuł do treści i wszystko składa się w jedną całość. Jeśli czytnik może wyświetlać poprawnie okładki książek i do tego w kolorze, to zarówno wydawca, jak i czytelnik mogą tylko na tym zyskać. I właśnie w takim przypadku czytnik z kolorowym ekranem też pokazuje swoją wartość.

 

PocketBook Color

Nie pamiętam, jaka to książka, ale okładka była niebieska...

 

Podsumowanie

Jakość kolorów w czytniku PocketBook Color nie robi aż takiego wrażenia, jak w nowoczesnych smartfonach czy tabletach. Liczby są tu bezlitosne i 4 tysiące kolorów przy 100 ppi trudno porównywać z milionami w 400 ppi. Jednak dłużej czytając na kolorowym ekranie E-Ink, przekonałem się, że i tak wolę te słabsze kolory na czytniku niż wpatrywanie się w ekran LCD, od którego zwyczajnie bolą mnie oczy. Mam też wrażenie, że niektóre e-booki otrzymują „drugie życie”, gdy odbiera się je w kolorze. Do tej pory po lekturze na czytniku, „podglądałem” grafiki zawarte w e-bookach na komputerze. Teraz tego nie muszę już robić i całkiem mi z tym dobrze. Do tego dochodzi bardzo ważna funkcja, która w końcu trafiła do oprogramowania PocketBooków – powiększanie rycin. Oby jak najszybciej trafiła ona także do pozostałych modeli producenta.

 

P.S.

Dziękuję księgarni Publio za udostępnienie publikacji Wydawnictwa Agora, a Wydawnictwu Bezdroża za zniżkę przy zakupie e-booków na potrzeby niniejszego tekstu.

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-11-05 02:12
Szóste urodziny księgarni ebookpoint.pl – dodatkowe 24 godziny promocji

 

Księgarnia Eboookpoint zdecydowała się przedłużyć swoją urodzinową promocję, o 24 godziny. Urodzinowe ceny będą obowiązywać do północy w niedzielę 5 XI 2017 r. Polecam jeszcze raz wcześniejszy wpis, w którym podałem przykłady najbardziej przecenionych e-booków oraz nowości, które trafiły do tej grupy. Znajdziecie tam także spis wszystkich tytułów zebranych w jednym w pliku (format Excela). Teraz sprawdziłem, jakie książki w poszczególnych kategoriach wskazywane są jako najbardziej popularne. Umieściłem je poniżej (w wybranych kategoriach).

 

Jeszcze 24 godziny...

 

Biznes i ekonomia

Kiedy pieniądz umiera. Prawdziwy koszmar hiperinflancji

Adam Fergusson

37,99 PLN (48%)

19,90 PLN

Twitter. Prawdziwa historia o bogactwie, władzy, przyjaźni i zdradzie

Nick Bilton

39,90 PLN (50%)

19,90 PLN

 

Dla dzieci

Doktor Dolittle i jego zwierzęta (nowe wyd.)

Hugh Lofting

12,00 PLN (42%)

6,90 PLN

Wojny konsolowe

Blake J. Harris

54,89 PLN (64%)

19,90 PLN

 

Dla młodzieży

E-prasa

Edukacja

Historia

To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki

Marek Wałkuski

39,90 PLN (50%)

19,90 PLN

Niemcy. Opowieści niepoprawne politycznie cz.III

Piotr Zychowicz

37,90 PLN (47%)

19,90 PLN

 

Informatyka

Odliczając do dnia zero. Stuxnet, czyli prawdziwa historia cyfrowej broni

Kim Zetter

39,90 PLN (50%)

19,90 PLN

Java. Podstawy. Wydanie X

Cay S. Horstmann

99,00 PLN (80%)

19,90 PLN

 

Inne

Języki obce

Język angielski - Ćwiczenia oraz repetytorium gramatyczne

Maciej Matasek

26,00 PLN (43%)

14,90 PLN

Nowoczesna korespondencja biznesowa po angielsku

Agnieszka Drummer Beata Williamson

33,90 PLN (41%)

19,90 PLN

 

Kultura i sztuka

Lektury szkolne

Mistrz i Małgorzata

Michaił Bułhakow

27,90 PLN (47%)

14,90 PLN

Morderstwo w Orient Expressie

Agata Christie

16,99 PLN (42%)

9,90 PLN

 

Literatura

Oskarżenie

Remigiusz Mróz

31,91 PLN (38%)

19,90 PLN

Czarna Madonna

Remigiusz Mróz

31,91 PLN (38%)

19,90 PLN

 

Nauki przyrodnicze

Nauki społeczne

Obcojęzyczne

Popularnonaukowe i akademickie

Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym

Daniel Kahneman

44,90 PLN (56%)

19,90 PLN

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły

Adele Faber, Elaine Mazlish

29,00 PLN (49%)

14,90 PLN

 

Poradniki do gier

Poradniki

Prawo

Przewodniki i podróże

Lawa, owce i lodowce. Zadziwiająca Islandia

Agnieszka Rezler

26,40 PLN (44%)

14,90 PLN

To nie jest miejsce dla gringo

Sergiusz Prokurat

39,90 PLN (50%)

19,90 PLN

 

Psychologia

Religia

Sport, fitness, diety

Technika i mechanika

 

Stronę całej promocji znajdziecie tutaj.

 

 

 

Kupując książki, korzystając z moich odsyłaczy, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-11-02 23:50
Szóste urodziny księgarni ebookpoint.pl – ponad dziesięć tysięcy e-booków od 6,90 do 19,90 PLN oraz konkurs z czytnikami PocketBook

 

Szóste urodziny księgarni Ebookpoint są, jak we wcześniejszych latach, okazją do masowej i czasem nawet całkiem znaczącej obniżki cen. W tym roku katalog książek objętych promocją to ponad 10 tys. pozycji. Akcja trwa dziś (w piątek) i jutro (w sobotę).

 

Urodzinowa promocja księgarni Ebookpoint, to ponad 10 tys. przecenionych książek elektronicznych

 

Są to zarówno e-booki jak i 519 audiobooków. Wśród wspomnianych publikacji znalazły się m.in. pozycje takich wydawnictw, jak: Afera, Axis Mundi, Bezdroża, Copernicus Center Press, Cztery Głowy, Czwarta Strona, Dom Wydawniczy PWN, Dom Wydawniczy Rebis, E-bookowo, Editio, edu-Libri, Egmont Polska, Erica, Filia, Helion, Jaguar, Marginesy, Media Rodzina, Nasza Księgarnia, Novae Res, Siedmioróg, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wydawnictwo Kobiece, Wydawnictwo Literackie, Smak Słowa, SQN, Zysk i S-ka.

 

Oficjalna strona promocji: 6. urodzin księgarni Ebookpoint.

 

Cztery zakresy cenowe: od 9,90 do 19,90 PLN

Książki podzielono na pułapy cenowe: 6,90 PLN, 9,90 PLN, 14,90 PLN oraz 19,90 PLN. Zdecydowanie największe rabaty dotyczą książek wydawanych przez grupę Helion. W tym przypadku obniżki sięgają aż 93%.

 

Księgarnia przygotowała plik w postaci arkusza kalkulacyjnego, w którym znajdziecie wszystkie pozycje objęte akcją. Można go pobrać tutaj: 6. URODZINY EBOOKPOINT.PL.  Tu znajdziecie wersję w Google Docs. Da się go sortować wg cen, procentowej obniżki, kategorii, dacie wydania czy wydawnictwie.

 

Całą ofertę znajdziecie w pliku, przygotowanym przez księgarnię. Można go pobrać tutaj (zawiera odsyłacze do poszczególnych książek)

 

E-booki przecenione 75% i więcej

Wśród najbardziej przecenionych e-booków znajdziemy głównie fachową literaturę programistyczną. Wyróżniają się wydawnictwa grupy Helion. O 75%, lub więcej, przeceniono ponad trzysta pozycji, w tym także tegoroczne premiery. Są to m.in.:

 

 

Autor

Tytuł

Stara cena/nowa cena

[PLN]

Aswath Damodaran

Finanse korporacyjne. Teoria i praktyka. Wydanie II

291,68

19,90

Paweł Zakrzewski

Kompendium DTP. Adobe Photoshop, Illustrator, InDesign i Acrobat w praktyce. Wydanie III

199,00

19,90

Herbert Schildt

Java. Kompendium programisty. Wydanie IX

179,00

19,90

Mark Lutz

Python. Wprowadzenie. Wydanie IV

149,00

19,90

Robert Sedgewick, Kevin Wayne

Algorytmy. Wydanie IV

149,00

19,90

Bjarne Stroustrup

Język C++. Kompendium wiedzy. Wydanie IV

149,00

19,90

Steve McConnell

Kod doskonały. Jak tworzyć oprogramowanie pozbawione błędów. Wydanie II

129,00

19,90

praca zbiorowa

Indie północne. Nepal i Goa. Orientalna mozaika. Wydanie 1

99,90

19,90

Al Sweigart

Automatyzacja nudnych zadań z Pythonem. Nauka programowania

89,00

19,90

Rogers Cadenhead, Jesse Liberty

C++ w 24 godziny. Wydanie VI

79,00

19,90

John Walkenbach

Excel 2016 PL. Biblia

109,00

19,90

 

E-booki przecenione 50-74%

Tu znajdziemy już większą różnorodność tematyczną ofert, jak i pozycje z różną ceną końcową. Uwagę zwracają m.in.:

 

 

Autor

Tytuł

Stara cena/nowa cena

[PLN]

John W. Foreman

Mistrz analizy danych. Od danych do wiedzy

77,00

19,90

Robert C. Martin

Czysty kod. Podręcznik dobrego programisty

69,00

19,90

David Flanagan, Yukihiro Matsumoto

Ruby. Programowanie

69,00

19,90

Robert Maciąg

Tysiąc szklanek herbaty. Spotkania na Jedwabnym Szlaku

29,90

9,90

Katarzyna Głuc

Berlin. Przewodnik - Celownik. Wydanie 1

29,90

9,90

Aleksander Strojny

Praga. Przewodnik-celownik. Wydanie 2

29,90

9,90

Santiago Siguero

Cristiano Ronaldo

29,90

9,90

Jakub Ćwiek

Chłopcy 4. Największa z przygód

29,90

9,90

Chris McNab

Elita Hitlera. SS w latach 1933-1945

59,90

19,90

Richard L. Brandt

Jednym kliknięciem. Historia Jeffa Bezosa i rosnącej potęgi Amazon.com

34,90

14,90

Daniel Kahneman

Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym

44,90

19,90

Jacek Dukaj

Lód

44,90

19,90

Sean Howe

Niezwykła historia Marvel Comics

44,90

19,90

Ian Tregillis

Mechaniczny. Wojny alchemiczne. Tom I

34,90

14,90

Ryszard Ćwirlej

Trzynasty dzień tygodnia

32,00

14,90

Frank Herbert

Diuna, t.1

39,90

19,90

Maria Toorpakai

Pakistańska córka

31,91

14,90

Arundhati Roy

Ministerstwo niezrównanego szczęścia

39,90

19,90

Marek Wałkuski

To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki

39,90

19,90

 

To tylko niewielki ułamek urodzinowej oferty. Sądzę, że jest jeszcze wiele perełek, na które nie zwróciłem uwagi. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie.

 

Konkurs

W tym roku do wygrania są trzy czytniki PocketBook. Można zawalczyć o model PocketBook Aqua 2, PocketBook Basic Lux lub PocketBook Basic 3. Zadanie konkursowe nie jest łatwe a nagrodzona ma być kreatywność w wizualizacji fabuły ulubionej książki. Szczegóły konkursu znajdziecie na oficjalnej stronie konkursu.

 

W urodzinowym konkursie do wygrania są trzy czytniki PocketBook

 

[Aktualizacja 5 XI 2017 r.]

Promocja została przedłużona jeszcze na dziś (5 XI) do północy. We wpisie "Szóste urodziny księgarni ebookpoint.pl – dodatkowe 24 godziny promocji" zebrałem kilka najpopularniejszych (wg księgarni) pozycji z poszczególnych działów. Jeśli ktoś nie zdążył z "napromocyjnymi" zakupami lub się pogubił w ilości e-booków, może według kategorii będzie łatwiej.

 

Kupując książki, korzystając z moich odsyłaczy, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Like Reblog Comment
text 2016-03-06 12:53
Tydzień E-Książki w Bibliotece Głównej - podsumowanie

 

Zakończyła się impreza „Tydzień E-Książki w Bibliotece Głównej”, zorganizowana przez Bibliotekę Główną Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Jedyne, co mi przychodzi do głowy jako ilustracja tego, w czym uczestniczyłem, to poniższa fotografia.

 

 

Fotografia: © Copyright Chris Downer and licensed for reuse under this Creative Commons Licence

 

 

Impreza miała kilka odsłon. Przez cały czas trwała wystawa zorganizowana w holu Biblioteki Głównej. Tematyka dotyczyła oczywiście e-booków, a zdjęcia mówią chyba same za siebie.

 

Wystawa w ramach "Tygodnia e-książki"...

 

Część informacyjna: wady i zalety PDF

 

Część tekstowa i gablotka wystawy

 

Najjaśniejszym punktem całego programu była prezentacja czytników marki PocketBook w pierwszym dniu imprezy. Ktoś przygotowujący imprezę, najwyraźniej nie odrobił zadania domowego, bo PocketBooki zostały w programie opisane jako „czytniki elektroniczne”. Spodziewam się, że takie określenie na pewno dużo powiedziało studentom kierunków humanistycznych i niezawodnie zachęciło ich do odwiedzenia w tym dniu biblioteki...

 

Pierwszy dzień to prezentacja czytników PocketBook w praktyce

 

W czasie, kiedy bawiłem się ośmiocalowym inkPadem (PB 840), została nawet przyprowadzona grupka studentów. Nie wiem, czy w ramach zajęć, czy po zajęciach. Ale pojawiła się pani, która spytała, czy „jej studenci dotarli”... Największy ruch na korytarzu Biblioteki związany był jednak nie z korzystaniem przez studentów z wypożyczalni czy trwającą imprezą e-bookową. Wynikał z gorączkowego malowania, sprzątania i wymianą starych bibliotecznych komputerów na nowsze, przed nadchodzącą wizytą ministra nauki i szkolnictwa wyższego... Przed moimi oczyma, zamiast tłumu studentów zainteresowanych książkami papierowymi czy też elektronicznymi, przewijał się więc głównie korowód służb uczelnianych, zaaferowanych przygotowaniami do ministerialnej wizyty.

 

 

Drugi dzień imprezy poświęcono na spotkanie z historią e-booków. Co prawda temat prezentacji brzmiał „E-booki – książki bez kartek”, ale w zasadzie dotyczył etapów rozwoju książek elektronicznych od powstania Projektu Gutenberg po najważniejsze (zdaniem prelegentki) serwisy internetowe związane z e-bookami. Podano najważniejsze daty w rozwoju książki elektronicznej, jak na przykład rok 1997, w którym założono E-Ink Corporation czy rok 2007. W tym właśnie roku „firma APPLE Inc. wprowadza na rynek nowość - iPhone, który w krótkim czasie staje się najpopularniejszym czytnikiem e-książek na świecie”.

 

Slajd z prezentacji „E-booki – książki bez kartek”

 

Okazało się przy okazji, że jestem przedstawicielem prehistorycznego gatunku, a to dlatego, że zacząłem czytać e-booki po polsku zanim jeszcze zaczęła się ich historia! Jednak w sumie miło się dowiedzieć, że dziesiątki e-booków, które przeczytałem na moim palmtopie nie mieszczą się w ramach historii. A ta zaczęła się oficjalnie w naszym kraju w roku 2000, wraz z wydaniem książki Olgi Tokarczuk „Dom dzienny, dom nocny”. Również współczesność książki elektronicznej w Polsce odbiega w moim mniemaniu od tego, czego się dowiedziałem z prezentacji. Z wielką ciekawością sprawdziłem więc polecaną na pierwszym miejscu księgarnię internetową. I mimo najszczerszych chęci nie znalazłem żadnego e-booka w sklepie www.ibook.net.pl...

 

Księgarnie polecane w prezentacji „E-booki – książki bez kartek”

 

Dobrze, że na spotkanie została doprowadzona (przez nauczycieli) młodzież szkolna, bo poza mną i prelegentką by nie było nikogo.

 

Prezentacja czytelni IBUK miała miejsce w trzecim dniu

 

Trzeci dzień „Tygodnia E-Książki” poświęcony był na prezentację komercyjnych czytelni książek elektronicznych dostępnych w tutejszej Bibliotece. Zaprezentowano sposób korzystania z wypożyczalni IBUK (PWN) oraz NASBI (Helion). W obydwu przypadkach, oczywiście dla wygody czytelników, ograniczono w nich dostęp do książek tylko do przeglądarek WWW. Żadnej książki oferowanej przez te serwisy nie można otworzyć i wygodnie używać na urządzeniach dedykowanych, czyli czytnikach książek elektronicznych. Czytnik myIBUK na przeglądarkach czytnikowych po prostu nie działa. Książki z NASBI podobno otworzyć można, ale przedstawiciel firmy stwierdził, że „to działanie nie jest naszym zdaniem satysfakcjonujące dla czytelnika”. Przedstawiciele obydwu czytelni w sumie nie widzieli jednak suma sumarum w tym nic złego, ale pojawiło się stwierdzenie, że producenci czytników już zauważyli swój błąd (m.in. przewagę tabletów) i „to oni próbują teraz nadgonić ten rynek”. Kto wie, może za chwilę Kindle, czy Kobo zrezygnuje z zainstalwoanych w czytnikach aplikacji do czytania e-booków i wszystkie będą wyświetlać książki przez WWW?

 

Druga prezentacja dotyczyła projektów e-bookowych grupy Helion

 

Tym razem sala głównej czytelni była pełna, dzięki doprowadzonej na prezentacje grupie studentów. Prezentacja z dnia czwartego została przesunięta na dzień wcześniejszy z powodu wspomnianej wcześniej wizyty ministerialnej.

 

Ostatnia prezentacja imprezy - "Od papieru do e-booka"

 

Ostatni, piąty dzień imprezy, poświęcono problemowi digitalizacji wydawnictw papierowych. Trzech przedstawicieli Biblioteki Głównej pokazało etapy przetwarzania książek poprzez skanowanie, obróbkę plików graficznych, rozpoznawanie tekstu (OCR) po generowanie pliku PDF a potem ewentualne przetwarzanie pliku PDF do bardziej przyjaznego nowoczesnemu czytelnikowi pliku EPUB. Na szczęście odchodzi się od tworzenia książek w formacie DjVu, które sami pracownicy Biblioteki określili jako kłopotliwe w użyciu. Nastał więc czas książek elektronicznych w formacie PDF (częściowo przerabianych z DjVu). Tu również bibliotekarze zauważyli, że jest to format nieprzystający do współczesnych potrzeb czytelnika, ale „chodzi też o pieniądze”. Oprogramowanie zakupione przez bibliotekę komercyjny format PDF wspiera, a na przykład otwartego EPUBa już nie.

 

Droga do EPUBa wiedzie przez PDF - slajd z prezentacji "Od papieru do e-booka"

 

 

Tym razem również dopisała widownia w postaci, doprowadzonej przez nauczycieli, młodzieży szkolnej.

 

Autorzy prezentacji "Od papieru do e-booka" zdecydowanie polecają Świat Czytników

 

Podsumowanie

W sumie zaskoczył mnie brak spontanicznej, niezorganizowanej obecności studentów na „Tygodniu E-Książki”. Przecież chyba nie wiedzieli z góry, że na prezentacjach zostaną przekazane głównie treści historyczne lub nieprzystające dla potrzeb nowoczesnego czytelnika. Mimo to, nie przyszli... W czasie, gdy ja studiowałem (koniec mezozoiku), objawieniem były (nieliczne) kserografy. Pozwoliły one uwolnić się od ślęczenia w czytelni nad pojedynczymi podręcznikami. Pozwoliły one uwolnić się od czatowania na moment, kiedy poprzednia osoba przygotowująca się np. do egzaminu, będzie mogła przekazać zaczytany egzemplarz komuś następnemu. Podłej jakości fotokopie rozwiązały problem dostępności i mobilności treści. Dziś podobną funkcję spełniają skany krążące w internetach czy wprost przekazywane między studentami. Studenci owszem czytają, ale głównie na swoich czytnikach, tabletach i innych mobilnych urządzeniach, bo tak im po prostu wygodniej. Przykuwanie ich od nowa do stacjonarnego komputera czy przeglądarki WWW na pewno takie nie jest. Może to przyczyna braku zainteresowania imprezą? Może dlatego w uniwersytecie, w którym przebywa jednocześnie kilka tysięcy osób, nikt spontanicznie na odczytach się nie pojawił? A może czas na zmianę podejścia do czytelników?

Piszę ten tekst z punktu widzenia czytelnika. Korzystam z bibliotek mniej lub bardziej intensywnie od kilkudziesięciu lat. Mam w pamięci żywe wspomnienie wpisania się do miejskiej biblioteki „dla dorosłych” tylko po to, by z półki wziąć opasłe tomy „Władcy Pierścieni”, których nie było w bibliotecznym oddziale „dla dzieci”. Później pomału odchodziłem od wypożyczania książek papierowych na rzecz krążących wśród studentów kserokopii a potem wersji elektronicznych (na przykład plików niemal profesjonalnie przygotowywanych przez grupę SCAN-DAL, jeszcze w czasach FidoNetu). Teraz zaopatruję się w e-booki poprzez księgarnie internetowe, które dorosły już do potrzeb czytelnika-klienta. Może podobny czas nadejdzie również w bibliotekach? Na razie chyba nie naszych, choć przykład Niderlandów i Luksemburga, opisany przeze mnie niedawno, wskazuje, że można...

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?