logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: kobieta
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
quote 2018-04-15 17:22
Podglądanie jest jak fotografowanie przyrody. Nie ingeruje się w naturę.
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-12-29 20:43
Magiczny, świąteczny czas, gdy wszystko jest możliwe - "Świąteczne marzenie" Amandy Prowse
Autor: Amanda Prowse
Tytuł: Świąteczne marzenie
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 23 listopada 2017
 
Lubicie powieści w świątecznym klimacie? Amanda Prowse niewątpliwie potrafi wprowadzić w czytelnika w ten wyjątkowy bożonarodzeniowy nastrój. Sam czas akcji to nie wszystko, w pakiecie dostaniecie też niespodziewane rodzinne spotkanie, romantyczne chwile wśród wirujących płatków śniegu oraz aromatyczne wypieki, którym nie sposób się oprzeć. To jak, skusicie się?
Los zdecydowanie nie oszczędzał Megan Hope. Wychowała się w rodzinach zastępczych, pielęgnując w sobie jedno marzenie - o idealnych świętach spędzonych z rodziną przy odświętnie nakrytym stole i pięknie przystrojonej choince. Nigdy nie porzuciła nadziei, że któregoś dnia na progu zjawi się jej mama i zabierze ją do domu. Gdy straciła Billa, jej życie rozpadło się na kawałki. Dopiero praca w cukierni Plum Patisserie w Londynie i przyjaźń z właścicielkami postawiły ją na nogi. Zbliżają się święta, a Meg pragnie przygotować wyjątkową Gwiazdkę dla swojego 4-letniego synka. Niespodziewanie okazuje się, że musi polecieć do Nowego Jorku i pomóc rozwiązać poważny problem, z jakim boryka się nowa filia Plum's jeszcze przed otwarciem. Czy uda jej się zażegnać kryzys? Co wyniknie ze spotkania z przystojnym architektem?
Powieść Amandy Prowse bez wątpienia jest niezwykle klimatyczna. Zimowo-świąteczny nastrój emanuje z jej kart, oczarowując czytelnika i wciągając go do tego wyjątkowego, niemal baśniowego świata. Historię Meg czyta się szybko i przyjemnie, choć nie brakuje w niej przygnębiających momentów. Największe wrażenie zrobiły na mnie fragmenty dotyczące jej trudnej przeszłości i to one najbardziej mnie poruszyły. Choć jednak została tak mocno doświadczona przez życie, nie miało to odzwierciedlenia w podejmowanych przez nią decyzjach. Jej łatwowierność niezmiennie mnie irytowała. Także przyjaciele, którym tak bardzo zależało, by była wreszcie szczęśliwa i przez lata troszczyli się o nią, w ostatecznym rozrachunku wypadli mało przekonująco. Zbyt łatwo i zbyt szybko dali się przekonać Eddowi, co nieco mnie rozczarowało. No i nie da się zaprzeczyć, że fabuła była całkowicie przewidywalna.
"Świąteczne marzenie" to powieść lekka i niewymagająca, która bez problemu wprowadza w bożonarodzeniowy nastrój. Choć ma swoje wady, czyta się ją szybko i przyjemnie, a chwilami może nawet poruszyć Wasze serca. To nie tylko opowieść o miłości pojawiającej się w najmniej spodziewanym momencie. To także zachęta do refleksji nad tym, co tak naprawdę się najbardziej liczy i jak wielki wpływ doświadczenia z dzieciństwa wywierają na całe dalsze życie człowieka. Muszę przyznać, że dałam się wciągnąć, choć książka Amandy Prowse nie rzuciła mnie na kolana. Myślę jednak, że wielbicielom romansów w świątecznym klimacie powinna się spodobać.
 
Za egzemplarz recenzencki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Kobiecemu :)
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/12/magiczny-swiateczny-czas-gdy-wszystko.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-08-09 19:59
Kobieta na schodach - Bernhard Schlink

„Kobieta na schodach” jest drugą książką Bernharda Schlinka, z jaką miałam okazję się zapoznać. Tym razem autor bestsellerowego „Lektora” rozpoczyna swoją opowieść od ukazania nam zagadkowej historii obrazu namalowanego przez niejakiego Karla Schwinda. Dzieło przedstawia kobietę schodzącą ze schodów. Jak się dowiadujemy jest to kochanka artysty – intrygująca i tajemnicza Irene - sam obraz zaś powstał na zlecenie jej męża – Petera Gaudlacha. Nad płótnem wisi jednak swego rodzaju klątwa… Jej efekty powodują nieustanny konflikt między twórcą, a zarazem renowatorem w/w obrazu, a jego mocodawcą. W związku z tym w relacjach obu mężczyzn pośredniczy pewien niemiecki prawnik, który jak się okazuje w młodości podobnie, jak obaj jego klienci kochał się w Irene.

 

Historia obrazu jest według mnie w niniejszej powieści jedynie kanwą do opowieści o miłości trzech diametralnie różniących się od siebie mężczyzn do tej samej kobiety.  Odmalowuje także słowem portret tajemniczej, nietuzinkowej i pełnej magnetyzującej energii kobiety.

 

Autor w sposób bardzo plastyczny ukazuje meandry ludzkiego losu, uświadamia czytelnikowi, iż teraźniejszość i przyszłość na zawsze pozostają nierozerwalnie związane z przeszłością, która była naszym udziałem. Wykreowani przez Schlinka bohaterowie są wyrazistymi oraz bardzo różnorodnymi przykładami tego, jak odmienność ludzkich postaw, a co za tym idzie dokonywanych przez nich wyborów i podejmowanych decyzji wpływa na to, kim dziś są i dokąd aktualnie doprowadziła ich ścieżka życia.

 

Powieść ta jest interesującym studium relacji międzyludzkich oraz retrospekcji, jakich dokonują bohaterowie na temat własnej egzystencji i pokonywania różnorakich barier, które na swej drodze życia napotykać może istota ludzka. Bernhard Schlink niezwykle sugestywnie nakreśla dla czytelnika całą gamę postawy wobec kwestii ostatecznych.

 

Jeśli macie ochotę zapoznać się z metaforyczną, a jednocześnie bardzo dobrze czytającą się opowieścią o ludzkich losach, emocjach i pragnieniach oraz kształtowanym przez nie spojrzeniu na życie i samego siebie to zapraszam do lektury książki „Kobieta na schodach”.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2017/08/co-kryje-w-sobie-metaforyczna-kobieta.html

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-11-26 20:27
Bridget Jones znowu w akcji
Bridget Jones. Szalejąc za facetem - Helen Fielding

Bridget Jones, znana nam dotychczas jako trzydziestokilkuletnia singielka desperacko szukająca miłości, powraca w nowej odsłonie. 10 lat małżeństwa z Markiem praktycznie nic w niej nie zmieniło. Nadal jest tą niezdarną, ale zabawną kobietą z lekką nadwagą, zaliczającą przy każdej okazji (i bez okazji też) niezliczone wpadki. Niemniej tym razem to już 51-letnia wdowa wychowująca samotnie dwójkę dzieci...

Wyścigi do miejsc parkingowych, wspólne odrabianie lekcji, walka z pilotami od telewizora czy gotowanie obiadów (niepokojąco często kończące się pożarem) wypełniają teraz jej codzienność. Do tego pisanie scenariusza uwspółcześnionej wersji "Heddy Gabler" Ibsena (chociaż początkowo myli go z Czechowem), którym właśnie zainteresowała się wytwórnia filmowa. W tym wszystkim Bridget czuje się jednak ogromnie samotna. Za namową przyjaciół wkracza więc do świata mediów społecznościowych i portali randkowych. Co z tego wyniknie? Czy związek z Roxsterem ma szansę przetrwać mimo różnicy wieku i ataku wszy?
Lekka, ciepła i przyjemna lektura z solidną dawką humoru - właśnie tego oczekiwałam od kolejnej części przygód Bridget i nie zawiodłam się. Zabawne rozterki, ciągłe wpadki, prześmieszne rozmowy i wymiany SMS-ów zapewniły mi naprawdę sporo rozrywki. Muszę jednak przyznać, że czegoś mi w tej części brakowało. Nieobecność Marka dała się mocno odczuć. I tej pustki po nim nie udało się wypełnić uroczymi Mabel i Billym, Roxsterem czy przyjaciółmi Bridget. Nawet Daniela było jakoś mało... Ten niedosyt częściowo złagodziła wprawdzie końcówka powieści, a jedna postać wywołała u mnie duże zaskoczenie. Jeśli tęsknicie za Bridget i macie ochotę się pośmiać, możecie śmiało sięgnąć po tę książkę. Nie oczekujcie jednak więcej niż po pierwszych dwóch częściach, bo w moim odczuciu mimo wszystko nie utrzymuje ich poziomu.
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2016/11/bridget-jones-znowu-w-akcji-szalejac-za.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2016-11-23 10:23
O nierównej walce z kilogramami
Lardzelka - Wanda Szymanowska
 
Osoby z nadwagą są bardzo często w naszym społeczeństwie dyskryminowane. Traktuje się je jak osoby gorszej kategorii, które nie potrafią zadbać o siebie. Złośliwe komentarze, krytyczne spojrzenia, traktowanie z góry czy niedocenianie w pracy to dla nich codzienność. Niestety wiele z nich ma tak niską samoocenę, że nie protestują, choć przecież wcale sobie na to nie zasłużyły.
 
Zofia należy niestety do tej kategorii - ma sporą nadwagę, dlatego uważa, że jej się należy... Nikt nie zechce z nią być, więc musi być wdzięczna jak już kogoś ma, nawet jeśli ten facet to zwykły palant (i tak, zasłużył sobie na to określenie w 100%). W pracy nigdy nie dostaje ważnych zadań i trzyma się ją z dala od klientów ze względu na jej wygląd. A do sklepu wstydzi się pójść i chodzi ciągle w byle jakich ciuchach. Kiedy Andrzej (ten wredny palant) nagle odchodzi, porównując naszą bohaterkę do balii do prania, ona postanawia wreszcie zawalczyć o siebie i schudnąć. Bierze urlop i zapisuje się na specjalny turnus o nazwie "Lardżelka". Łatwo nie będzie, ale Zofia ma przecież do zyskania o wiele więcej niż tylko szczuplejszą sylwetkę.
"Lardżelka" to kolejna książka Wandy Szymanowskiej, którą przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie - osoby z nadwagą inspirację, wsparcie i garść dobrych rad (a do tego nawet kilka przepisów!), a pozostali szansę na zrozumienie i wczucie się w sytuację tych pierwszych (i zmianę nastawienia). Ta lektura podniesie na duchu, przekazując jakże ważną prawdę, że o wartości człowieka nie decydują kilogramy i absolutnie ich nadmiar nie może stać się pretekstem do gorszego traktowania. Istotne problemy społeczne w połączeniu z lekkim stylem autorki i jej poczuciem humoru to dla mnie strzał w dziesiątkę. Wam również szczerze polecam, a sama czekam z niecierpliwością na kolejne książki pani Wandy.
Za ebooka serdecznie dziękuję Autorce!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2016/11/o-nierownej-walce-z-kilogramami.html
More posts
Your Dashboard view:
Need help?