logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: kobo-aura-one
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
review 2019-08-10 14:43
Kobo Aura ONE – RECENZJA pionierskiego czytnika Rakuten Kobo

Po czytnik Kobo Aura ONE sięgnąłem nie bez poważnej przyczyny. Należy on do grupy pionierskich produktów, które zmieniły rynek. Był to pierwszy czytnik, w którym zastosowano regulowaną temperaturę barwową oświetlenia.

 

Kobo Aura ONE

Kobo Aura ONE

 

Utorowało to drogę następcom. Teraz już każda licząca się marka (poza francuskim Bookeenem) ma w swojej ofercie model z podobną funkcją. Ale sytuacja w roku 2016 sytuacja na rynku była całkiem inna. Rakuten Kobo, wypuszczając ten czytnik z ekranem o najwyższej dostępnej rozdzielczości (300 ppi) i do tego wodoodporny, zwyczajnie pozostawił konkurentów w tyle. Choć Kobo Aura ONE był bardzo drogi (230 EUR), to jednak odniósł sukces, który nawet trochę zaskoczył producenta. Niestety, Kobo Aura ONE nie jest już produkowany. W styczniu 2019 roku zniknął z oficjalnej strony producenta. Został zastąpiony przez model Kobo Forma. Nie zmienia to faktu, że Aura ONE to wciąż ciekawy sprzęt, któremu warto się przyglądnąć bliżej.

 

Kobo Aura ONE

Umiarkowanie ciepłe oświetlenie Kobo Aury ONE (po lewej) na tle Kindle Paperwhite 1 (w środku) i Kindle Paperwhite 4 (po prawej)

 

Ze względu na fakt, że czytnik nie jest już produkowany, tym razem mój wpis będzie raczej krótszym przeglądem niż pełną recenzją. Skupię się na najważniejszych cechach oraz moich wrażeniach z użytkowania tego modelu Kobo przez ostatni miesiąc. Zapraszam do lektury, tym bardziej, że to jedyna recenzja Kobo Aury ONE w polskim internecie.

 

Ekosystem Kobo

Kobo Aura ONE jest częścią ekosystemu Kobo. Niewątpliwą tego zaletą jest możliwość przesyłania artykułów ze stron WWW do zintegrowanej z czytnikiem aplikacji Pocket. Dzięki temu można wygodnie czytać na ekranie z papieru elektronicznego tekst pozbawiony tych wszystkich śmieci, które zazwyczaj przeszkadzają w lekturze podczas korzystania z komputerowej przeglądarki internetowej. Logując się na konto w czytniku uzyskujemy też dostęp do firmowej księgarni oraz synchronizację zakupów oraz postępów czytania między czytnikiem i aplikacjami mobilnymi. W czytniku są także dostępne bezpłatnie słowniki dla obsługiwanych języków. Nie ma wśród nich polskiego. Kobo w różnych krajach współpracuje z popularnymi usługami bibliotecznymi (np. OverDrive w Stanach Zjednoczonych) czy abonamentowymi (np. Kobo Plus w Niderlandach). Nijak nie dotyczy to rynku polskiego niestety.

 

Przy konfiguracji Kobo, warto od razu zaglądnąć do menu "Accounts" i zalogować się do Pocket

 

Do najważniejszej z wad ekosystemu Kobo należy zaliczyć brak możliwości bezprzewodowej wysyłki własnych książek. O ile e-booki z firmowej księgarni są na naszym koncie (i czytniku) zaraz po kupieniu, to własne pliki trzeba kopiować przy pomocy kabla USB. Po ostatniej aktualizacji oprogramowania wewnętrznego, nie działa nawet pobieranie plików z Dropboksa przy pomocy wbudowanej przeglądarki WWW. W czytniku nie znajdziemy też polskiego menu, klawiatury, reguł dzielenia wyrazów czy słowników uwzględniających język polski. W firmowej księgarni praktycznie brak też polskojęzycznych e-booków. Choć czytniki Kobo otwierają zarówno pliki EPUB jak i MOBI, to z najlepszej strony pokazują się przy e-bookach w formacie KEPUB. W takim przypadku można korzystać na przykład ze statystyk czytania.

 

Statystyki czytania dla pliku KEPUB

 

Podsumowując, ekosystem Kobo nie jest dostosowany do wymagań polskiego czytelnika. Trzeba z tego zdawać sobie sprawę przed wew. decyzją o zakupie. Jednak inne walory czytników Kobo mogą świadczyć (i przeważyć) na jego korzyść.

 

Gdzie kupić czytnik Kobo Aura ONE?

Ze względu na zakończenie produkcji Aury ONE, zakup nowych urządzeń może być trudny. Nawet w krajach, gdzie Rakuten Kobo prowadzi dystrybucję swoich czytników, oferty nowych egzemplarzy zdarzają się już tylko sporadycznie. Pozostaje rynek wtórny. Sporo ofert można znaleźć na przykład w serwisie eBay, ale ceny mogą czasami zbić z nóg. Często są wyższe niż cena tego czytnika, gdy był w ofercie sklepowej.

 

Kobo Aura ONE

Kobo Mini (najmniejszy) i Kobo Aura ONE (największy w chwili premiery) model Kobo

 

Aktualna oferta w Amazonie, to używki w cenie ok. 300 EUR (z dostawą do Polski). Tak więc chyba Kobo Aura ONE to wciąż kupowany sprzęt.

 

Jeden ze sprzedawców (yoused GmbH) wysyła czytniki do Polski

 

Kobo Aura ONE od strony technicznej

Kobo Aura ONE to już piąty recenzowany przeze mnie (i jednocześnie największy) czytnik marki Kobo. Zastosowano w nim ekran z papieru elektronicznego o przekątnej prawie dwudziestu centymetrów (7,8 cala). Wykorzystano wersję Carta o najwyższej dostępnej rozdzielczości 300 ppi. Ekran Aury ONE bardzo dobrze wyświetla czerń liter. Sprawnie zmieniają się strony. Trudno jest dostrzec charakterystyczne dla technologii E-Ink artefakty z poprzednich stron (tzw. ghosting). Ogólnie sprawia bardzo pozytywne wrażenie.

 

Porównanie podstawowych cech aktualnej oferty czytników z ekranem 7-8 cali

 

Kobo Aura One

PocketBook InkPad 3

(PB 740)

Kindle Oasis 3 (2019)

Tolino Epos

Kobo Forma

moja recenzja

tak

tak

nie

tak

nie

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

17,7 cm (7”)

19,81 cm (7,8”)

20,4 cm (8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1680×1264 (300 ppi)

E-Ink Carta

1872 × 1404 (300 ppi)

E-Ink Carta Mobius

1440 × 1920 (300 ppi)

płaski front

tak

nie

tak

tak

tak

ekran dotykowy

tak

tak

tak

tak

tak

wodoodporność

tak

nie

(tak w wersji Pro)

tak

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(ComfortLight PRO)

tak

(SMARTlight)

tak

tak

(smartLight)

tak

(ComfortLight PRO)

pamięć wewnętrzna [GB]

8

8

(16 GB w wersji Pro)

8/32

8

8/32

procesor [GHz]

1,0

1,0 (dwurdzeniowy)

1

1,0

1,0

masa [g]

230

210

(225 w wersji Pro)

188

260

197

wymiary [mm]

195,1 × 138,5 × 6,9

195 × 136,5 × 8

159×141×3,4–8,4

209 × 140 × 8,2

177,7 × 160 × 8,5-4,2

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak

tak

nie

tak

kolor obudowy

czarny

ciemnobrązowy, czarny (metaliczny szary w wersji Pro)

grafitowy, złoty

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket, zgodny z wypożyczalnią Rakuten OverDrive, produkcja zakończona

karta microSD do 32 GB, żyroskop, audio (TTS i MP3), Send-to-PocketBook, Dropbox, zgodny z wypożyczalnią Legimi

(bez gniazda microSD, z łącznością BT i etui wsuwka w wersji Pro)

Send to Kindle, żyroskop, chmura Amazon, opcja 3G, zgodny z Kindle Unlimited

integracja z chmurą Tolino Cloud 25 GB, zgodny z wypożyczalnią Onleihe

zintegrowana usługa Pocket, żyroskop, zgodny z wypożyczalnią Rakuten OverDrive

premiera rynkowa [rok]

2016

2018

(2019 wersja Pro)

2019

2017

2018

cena katalogowa

230 EUR

1 099 PLN

(1 149 PLN wersja Pro)

230/260 EUR

249 EUR

280 EUR

 

Oświetlenie nie jest tak równomiernie rozprowadzane jak w najnowszych i najlepszych czytnikach jak Kindle Oasis czy PocketBook InkPad 3. Jednak zauważalne cienie na dole ekranu nie przeszkadzają w czytaniu. Regulacja temperatury barwowej ma dość duży zakres, choć przesunięty w stronę ciepłych barw. Zaczyna się on od lekko chłodnego a kończy na intensywnie bursztynowym. Nie uświadczymy w Kobo sinoniebieskiej barwy oświetlenia. I bardzo dobrze! Takie rozłożenie zakresu będzie odpowiadać osobom preferującym (jak ja) raczej cieplejsze odcienie oświetlenia. Zastosowane rozwiązanie pozawala użytkownikowi samodzielnie dopasować kolor oświetlenia do pory dnia, zewnętrznego światła i indywidualnych preferencji. Można zdać się także na automatyczną regulację. W tym celu należy ustawić, o której godzinie zwykle kładziemy się spać i włączyć opcję „Auto” przy ustawieniu „Natural light”. Czytnik będzie stopniowo podnosił temperaturę barwową. Ja jednak wolę ustawiać to samodzielnie.

 

Kobo Aura ONE

Kobo Aura ONE ma wyłącznik na tylnej części obudowy

 

Kobo Aura ONE sprawia wrażenie najsolidniejszego spośród recenzowanych przeze mnie modeli Kobo. Czuć, za co się płaci. A to głównie dzięki bardzo porządnemu plastikowi obudowy i miłej w dotyku fakturze na pleckach. Z tyłu umieszczono łatwy do wyczucia wyłącznik. Trochę nietypowa (podobnie jak w Kindle Voyage) lokalizacja przycisku wymusza stosowanie odpowiedniej okładki, a ze znalezieniem takowej mogą być kłopoty. Ja korzystam z filcowej, więc z włączeniem raczej nie mam kłopotu. Dzięki takiej lokalizacji wyłącznikowi łatwiej się z niego korzysta, gdy np. czytnik umieszczamy często na podstawce. Większość czytników, które mają wyłączniki na dolnej krawędzi trzeba podnosić, aby je włączyć. Atutem jest płaski front, co w połączeniu z wodoodpornością pozawala utrzymać czytnik w czystości. Odporność na wodę oznacza także lepsze zabezpieczenie elektroniki przed wilgocią i pyłem. Zrezygnowano z gniazda kat pamięci, więc użytkownikowi musi wystarczyć ok. 7 GB dostępnej pamięci wewnętrznej. W Japonii i Stanach Zjednoczonych była także sprzedawana wersja z 32 GB, ale to rzadkość.

 

Kobo Aura ONE

Gniazdo microUSB znajduje się na dolnej krawędzi obudowy

 

Do pełni szczęścia zabrakło Aurze ONE na pewno jednego – fizycznych przycisków zmiany stron. Ten brak uzupełniono w nowszym modelu – Kobo Forma, ale to już trochę inna historia (także cenowa).

 

Kobo Aura ONE – oprogramowanie wewnętrzne

Recenzowany czytnik działa z takim samym oprogramowaniem, jak reszta urządzeń marki Kobo. Firma dba o to, aby nawet bardzo stare czytniki otrzymywały te same aktualizacje, co najnowsze modele. Rakuten Kobo nie zostawia swoich klientów na lodzie (jak wielu innych producentów elektroniki) tylko dlatego, że korzystają ze starszego sprzętu. To miłe! Przygotowując niniejszy tekst, korzystałem z najnowszej dostępnej wersji firmware - 4.15.12920 z 28 maja 2019 r.

 

W Kobo można kartkować e-booki. Na początku pracy z czytnikiem, możemy dokształcić się z niektórych podpowiedzi wyświetlanych na ekranie

 

Początek pracy z czytnikiem wymaga wybrania języka menu i połączenia z siecią lub do komputera z uruchomioną aplikacją Kobo Desktop. Po potwierdzeniu strefy czasowej, w której jesteśmy, należy zalogować się na konto Kobo. Dlatego przed pierwszym uruchomieniem, warto utworzyć sobie konto na www.kobo.com.

 

Oprogramowanie Kobo jest bardzo stabilne. Jeśli jakieś funkcje są w menu, to działają. Jednak relatywnie duża łatwość modyfikacji oprogramowania oraz brak niektórych funkcji, skłania bardziej zaawansowanych użytkowników do wprowadzania wielu modyfikacji. Czasem dość zaawansowanych. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na forum MobileRead.

 

W Kobo można eksportować notatki, ale nie da się w nich używać polskich znaków (brak na klawiaturze ekranowej)

 

Wyróżnikiem czytników marki Kobo są m.in. statystyki czytania (dla plików KEPUB) oraz obecność wspomnianej usługi Pocket. Również definiowanie wyglądu tekstu jest bardzo zaawansowane w porównaniu do konkurencji. Tekst książki można w dużym zakresie zarówno powiększać jak i pogrubiać. Płynnie także (choć nie w wielkim zakresie) regulowane są odstępy między wierszami oraz marginesy. Konkurencyjne czytniki oferujące kilka wielkości czcionek lub trzy wartościami odstępów i marginesów wyglądają przy Kobo po prostu blado. W czytnikach Kobo działa także bez problemu eksportowanie notatek użytkownika, co nie jest taką oczywistą funkcją w innych markach. Ciekawą opcją (które podobnie działa w czytnikach Kindle) jest „My Words”, czyli gromadzenie (np. do późniejszego powtarzania) słów, które tłumaczone były w słowniku podczas czytania. Jest przynajmniej jeszcze jeden fajny wyróżnik – nagrody za czytanie. Ale zdaje się to obecnie działać raczej umiarkowanie. Inne postępy zdobywania „odznaczeń” wyświetlają mi się w aplikacji mobilnej a inne w czytniku. Chyba ten temat został porzucony przez producenta.

 

Lista "My Words" w Kobo

 

Na ekran startowy składa się górny pasek ikon wraz z wejściem do menu oraz poniżej kolejno: listy ostatnio czytanych książek, odesłania do biblioteczki i rekomendacji tytułów z firmowej księgarni. Biblioteczka zorganizowana jest według kolekcji. Można sortować i filtrować książki wg pochodzenia (np. ukończone, zakupione), autora, tytułu czy typów plików. Z poziomu czytnika można usuwać książki z pamięci czy przypisywać do kolekcji.

 

Ekran startowy Kobo

 

Podsumowując, Kobo daje bardzo duże możliwości samodzielnego decydowania o wyglądzie ekranu od temperatury barwowej oświetlenia poprzez czcionki i ustawienia tekstu. Zaawansowani użytkownicy mogą w znacznym stopniu modyfikować oprogramowanie czytnika, choć szkoda, że to oni muszą wynajdywać ukryte przez producenta funkcje lub dodawać własne.

 

Kob Aura ONE – codzienne czytanie

Trochę obawiałem się, że ekran w Kobo będzie za duży jak na mobilne urządzenie. Ale podobne doświadczenia z PocketBookiem InkPadem 3 wskazują, że ekran o przekątnej 18,81 cm (7,8 cala) jest wciąż wygodny i „przenośny”. Tym bardziej, że Kobo Aura ONE zmieścił mi się (trochę na wcisk) w filcową uniwersalną okładkę, z której już korzystałem przy okazji testu modelu Kobo Aura H2O. W sumie więc pod tym względem nie odczułem różnicy w stosunku do mniejszego modelu (Kobo Aura H2O ma ekran o przekątnej 17,2 cm – 6,8”).

 

Kobo Aura ONE

Kobo Aura ONE - większy ekran jest atutem (więcej tekstu, mniej zmieniania stron)

 

Choć czytnik posiada większy ekran, w porównaniu do poprzedników, to procesor jaki bateria wyglądają na niezmienione. Skutkuje to trochę wolniejszym działaniem i trochę krótszą pracą na jednym ładowaniu, w porównaniu np. do ostatnio recenzowanej przeze mnie Kobo Clary HD. W Aurze ONE sporadycznie muszę dwa razy dotknąć ekran, aby coś zadziałało. W Clarze mi się to nie zdarzało.

 

Kroje czcionek w Kobo

 

Czytanie na Aurze ONE ogólnie jest przyjemnością, zarówno ze względu na jakość ekranu jak i możliwości samodzielnego definiowania (w szerokim zakresie) wyglądu tekstu. Czcionki szeryfowe (Caecilia, Kobo Nickel) zainstalowane w Kobo należą do moich ulubionych. Gorzej, bo obecne w czytniku kroje bezszeryfowe mają kłopoty z wyświetlaniem polskich znaków. Na szczęście Kobo umożliwia instalację własnych czcionek. Kilka miesięcy temu wprowadzono możliwość wyłączenia nagłówków i stopek, które mnie tak (marnotrawstwem powierzchni ekranu) denerwowały w poprzednich wersjach oprogramowania.

 

Niestety, w codziennym korzystaniu denerwuje mnie na dłuższą metę konieczność wgrywania książek przez kabel. Korzystając z czytników Kindle czy PocketBook, przyzwyczaiłem się, że codzienna prasa, czy zakupione e-booki trafiają automagicznie do pamięci czytnika. Konieczność podłączania kablem widzę teraz jako pewną uciążliwość. W obecnej wersji oprogramowania wciąż działa kopiowanie kablem OTG z urządzeń mobilnych (obok kopiowania z komputera). Jednak nie udało mi się zalogować z czytnika na jakieś konto w chmurze (np. Dropbox). Odsyłam przy okazji do wpisu „Jak wgrać książki do czytnika Kobo?”.

 

Kobo Aura ONE i Calibre

Zdecydowanie warto zainstalować sobie Calibre, aby w pełni korzystać z możliwości oprogramowania czytników Kobo. Dzięki ustawieniu konwersji plików na format KEPUB, uzyskamy (zazwyczaj poprawny) taki e-book, jakby pochodził z firmowej księgarni. Pomoże to cieszyć się wszystkimi funkcjami czytnika, które nie zawsze są dostępne w przypadku korzystania z plików MOBI czy EPUB. W tym celu należy umieścić format KEPUB na pierwszym miejscu listy plików przesyłanych do czytnika oraz odhaczyć na niej EPUB. Alternatywnym rozwiązaniem jest też samodzielny program do konwersji na ten format - kepubify.

 

W Calibre można wymusić konwersję w locie do KEPUB

 

PDF na Kobo Aura ONE

Czytanie książek w formie plików PDF w czytnikach Kobo nie jest pozytywnym doświadczeniem. W Aurze ONE nie jest wiele lepiej, choć większy ekran bardziej pozawala na czytelne wyświetlanie PDFów bez przeskalowania czy obcinania stron. Brak jest jednak narzędzi, które by mogły przystosować większe strony do rozmiaru czytnikowego ekranu. W zasadzie o czytaniu książek w formie PDFów można więc zapomnieć. Jeśli tekst jest za mały, lektura będzie po prostu mordęgą. Aura ONE zdaje się też wolniej zmieniać strony w plikach PDF niż jest to np. w mniejszej Clarze HD.

 

Podsumowanie

Kobo Aura ONE ma dwie niewątpliwe zalety – większy (niż standardowo) ekran z papieru elektronicznego o najwyższej dostępnej rozdzielczości oraz regulowaną temperaturę barwową oświetlenia. Zapisał się w historii czytników książek jako pierwszy czytnik, w którym to użytkownik decyduje o barwie oświetlenia. Dziś to już standard, choć na razie w droższych modelach. Recenzowany model nie jest już produkowany, co nie zmienia faktu, że to wciąż bardzo dobry sprzęt, którego oprogramowanie będzie zapewne jeszcze długo aktualizowane. Polityka producenta jest w tym zakresie wzorowa. Zapewnia on poprawki jak i nowe funkcje nawet dla bardzo starych modeli.

 

Kobo Aura ONE

W Kobo Aura ONE brak polskiego menu, ale polskie e-booki wyświetla poprawnie

 

Porada konsumencka na dziś brzmi: jeśli poszukujesz Kobo z większym ekranem, to inwestycja w Kobo Aura ONE jest dobrym pomysłem. A jeśli trafi się niedroga używka, to już nawet bardzo dobry pomysł, szczególnie w przypadku miłośników platformy Kobo. Przed ewentualnym zakupem, warto zdawać sobie sprawę z wad i zalet ekosystemu i sprzętu Kobo.

 

Plusy

- solidna konstrukcja;

- większy niż przeciętnie, bardzo dobry ekran;

- regulacja temperatury barowej oświetlenia;

- wirtualne nagrody za czytanie;

- znakomita integracja z usługą Pocket;

- powiększanie rycin zawartych w książce;

- wodo/pyłoodporność;

- ładne czcionki (np. Caecilia, Kobo Nickel);

- możliwość instalowania własnych czcionek;

- słowniki języków obsługiwanych przez czytnik;

- możliwość powiększenia tekstu w menu;

- możliwość instalacji własnego wygaszacza ekranu;

- szerokie możliwości modyfikacji oprogramowania przez bardziej zaawansowanych użytkowników.

 

Minusy

- wysoka cena;

- brak spolszczenia (menu, klawiatury, słowników);

- konieczność wybrania słownika dla każdego dokumentu (w razie korzystania z funkcji tłumaczenia);

- trudna instalacja własnych słowników;

- brak bezprzewodowej wysyłki e-booków;

- trochę wolniejszy od innych czytników Kobo;

- krótsza praca baterii na jednym ładowaniu w porównaniu do innych modeli Kobo;

- słaba obsługa PDF;

- cztery zainstalowane czcionki źle wyświetlają polskie znaki;

- brak trybu poziomego wyświetlania tekstu w plikach EPUB;

- niewielka dostępność dopasowanych okładek.

 

Dane techniczne (według producenta):

Wymiary: 195,1 × 138,5 × 6,9 mm;

Masa: 230 g;

Ekran: przekątna 19,81 cm (7,8”) Carta E-Ink, 1872 × 1404 piksele, 300 ppi, dotykowy, wbudowane przednie oświetlenie z płynną regulacją poziomu natężenia i temperatury barowej;

Procesor: 1 GHz;

Łączność bezprzewodowa Wi-Fi (802.11 b/g/n);

Kolor: czarny;

Pamięć wewnętrzna: 8 Gb (ok. 7 GB na pliki użytkownika);

Złącze USB Micro USB 2.0;

Czcionki: 11 krojów (możliwość instalacji własnych krojów czcionek) z płynną regulacją wielkości (55 stopni);

Obsługiwane języki (menu oraz słowniki): angielski, chiński, francuski, niemiecki, hiszpański, holenderski, japoński, włoski, portugalski, turecki;

Obsługiwane formaty e-booków: EPUB, EPUB3, PDF, MOBI, TXT, HTML, XHTML, RTF, CBZ, CBR, również z Adobe DRM;

Dodatkowe cechy: wodoodporność;

Instrukcja obsługi (plik PDF): Kobo Aura ONE- User Guide

 

Like Reblog Comment
text 2019-07-21 07:30
WŁASNY wygaszacz ekranu w CZYTNIKU Kobo - poradnik

Przy okazji recenzji czytników Kobo podkreślam, że mają one oprogramowanie wewnętrzne o wielkich możliwościach. Ale te możliwości są, nie wiedzieć czemu, często ukryte przed użytkownikami i niewykorzystane. Posiadacze czytników Kobo raz po raz odkopują kolejną właściwość lub dodają coś ciekawego, lekko modyfikując obecne mechanizmy. Podobnie jest, jak się okazuje, z własnym wygaszaczem ekranu.

 

Własny wygaszacz w czytniku, na warsztacie Kobo Aura ONE

 

Oficjalnie czytniki Kobo mają możliwość korzystania z dwóch wygaszaczy. Można wyświetlać okładkę właśnie czytanej książki albo czysty ekran z napisem informującym o uśpieniu (bądź wyłączeniu) czytnika. Całkiem nieźle, niektóre czytniki nie mają nawet tego. Ale okazuje się, że można także zrobić wygaszacz z własną grafiką.  Procedurę opublikował davidfor na forum mobileread.com. Rozwiązanie zostało przetestowane na czytnikach z najnowszą wersją oprogramowania wewnętrznego (firmware 4.15.12920).

 

Przygotowując własny wygaszacz, warto dopasować parametry grafiki do możliwości ekranu

 

Dodanie własnej grafiki jako wygaszacza nie jest trudne i nie wymaga specjalnych umiejętności. Na początku warto przygotować sobie przynajmniej jeden plik graficzny, który będziemy chcieli wyświetlić na ekranie czytnika. Najlepiej jeśli będzie to grafika czarno-biała lub maksymalnie w szesnastu odcieniach szarości. Kolorowe lub bardziej „bogate” w odcienie szarości obrazy mogą nie wyglądać ładnie. Wynika to z właściwości ekranu z papieru elektronicznego. Ważne są także wymiary pliku. Aby uzyskać ładny efekt bez przeskalowania, najlepiej dopasować je już w komputerze do rozdzielczości ekranu. Ja z powodzeniem przetestowałem procedurę korzystając z plików w formacie JPG oraz PNG. Mogą to być choćby własne zdjęcia czy grafiki pobrane z internetów (lub z innego czytnika, jak w moim przypadku).

 

Rozdzielczość ekranu w wybranych modelach czytników Kobo

Model Kobo

Rozdzielczość ekranu [piksele]

Kobo Aura

1024 × 758

Kobo Aura (edycja 2)

1024 × 768

Kobo Aura H2O (także druga edycja)

1430 × 1080

Kobo Aura HD

1440 × 1080

Kobo Aura ONE

1872 × 1404

Kobo Clara HD

1448 × 1072

Kobo Forma

1440 × 1920

Kobo Glo HD

1448 × 1072

Kobo Touch 2.0

800 × 600

 

Konfiguracja własnego wygaszacza ekranu w Kobo

Kiedy już mamy przygotowane w komputerze pliki, dalsze działanie jest proste. Oto, co należy zrobić:

i) podłączyć czytnik do komputera kablem USB i wyświetlić zawartość pamięci;

ii) utworzyć (w pamięci czytnika) podkatalog „screensaver” w katalogu „.kobo”;

iii) wgrać przygotowane pliki graficzne do utworzonego katalogu;

iv) bezpiecznie wysunąć czytnik i odłączyć kabel;

v) w ustawieniach „Settings/Energy saving and privacy” włączyć „Show current read” oraz „Show book covers full screen”;

vi) wyłączyć czytnik i cieszyć się efektem.

 

Jeśli wgramy jeden plik, to on będzie wygaszaczem. Przy większej ilości, obrazy powinny być wybierane losowo. W razie chęci powrotu do „tradycyjnego” wygaszacza, wystarczy wyłączyć w ustawieniach opcję „Show book covers full screen” (będą się pokazywać okładki) lub „Show current read” (będą się wyświetlać napisy). Trudno powiedzieć, jak zostaną potraktowane pliki wygaszacza przy aktualizacji oprogramowania wewnętrznego Kobo. Możliwe, że trzeba je będzie wgrywać ponownie. Cała operacja wygląda bezpieczną i nie powinna wpłynąć na stabilność działania czytników. U mnie spisuje się dobrze.

Like Reblog Comment
text 2018-03-19 15:12
Kindle Paperwhite 3 taniej o 45 EUR w ramach promocji wielkanocnej

 

Dziś rano ruszyła w niemieckim Amazonie wielkanocna promocja. Obejmuje ona wiele produktów, w tym czytniki Kindle. Kindle Paperwhite 3 został przeceniony aż o 45 EUR. Nie wiem, czy kiedyś była tak duża obniżka ceny tego modelu. Oferta świąteczna obejmuje także Kindle 8.

 

W niemieckim Amazonie trwa tydzień ofert wielkanocnych (źródło: amazon.de)

 

Za czytnik Kindle Paperwhite 3 zapłacimy teraz 98,18 EUR (ok. 415 PLN). Dostępna jest wersja z białą lub czarną obudową. Dziś zamówiony sprzęt, powinien zostać dostarczony pod polski adres między 22 a 23 III (przy bezpłatnej dostawie). Z kolei podstawowy czytnik, Kindle 8, kupimy do Polski za 62 EUR (ok. 265 PLN). Tu czas oczekiwania może być dłuższy, bo paczka może przyjść między 23 a 26 III (dotyczy to zarówno wersji z białą jak i czarną obudową). Do Polski wciąż nie można zakupić Kindle Oasis.

 

 

Kindle 8 (biały, wi-fi, bez reklam)

62 EUR (ok. 265 PLN)

Kindle 8 (czarny, wi-fi, bez reklam)

62 EUR (ok. 265 PLN)

Kindle Paperwhite 3 (czarny, wi-fi, bez reklam)

144,70 EUR

98,18 EUR (ok. 415 PLN)

Kindle Paperwhite 3 (biały, wi-fi, bez reklam)

144,70 EUR

98,18 EUR (ok. 415 PLN)

 

Podsumowanie zamówienia Kindle Paperwhite 3 (źródło: amazon.de)

 

Używane 20% taniej!

Jeśli ktoś szuka okazji cenowych, to na czytnikach Kindle tegoroczna oferta się nie kończy. Dotyczy to niektórych produktów używanych, na które właśnie ogłoszono rabat w wysokości 20%. Obejmuje to produkty sprzedawane przez Amazon (wśród używek są też inni oferenci, trzeba więc wskazać produkt opisany jako "Realizacja przez Amazon").

 

 

 

Produkty oferowane w ramach "Amazon Warehouse" są przecenione o 20% (źródło: amazon.de)

 

Wśród ciekawych ofert znajdziemy m.in. na prawdę niedrogi a całkiem udany czytnik – Tolino Page. Oferowany jest za 39,99 EUR (ok. 170 PLN). Niestety, na razie można zamówić, ale czas dostawy nie jest znany. Z kolei dla poszukiwaczy czegoś z większym ekranem, dziś używane czytniki Kobo Aura One oferowane są po 190,63 EUR (ok. 810 PLN). W ich przypadku podobnie jest z dostawą, termin zostanie podany przez sklep

 

Podsumowanie oferty Tolino Page (źródło: amazon.de)

 

Podsumowanie oferty Kobo Aura One (źródło: amazon.de)

 

A może tańszy Kindle z reklamami?

Można zaoszczędzić kilka(naście) euro przy zakupie czytnika przez pocztowego pośrednika. Dotyczy to ofert czytników z reklamami, które są tańsze, ale nie wysyła ich Amazon do Polski. Sposób opisałem 15 XI 2014 roku, gdy nie można było do nas zamawiać czytników z amazon.de. Mam nadzieję, że pomogłem w ten sposób wielu osobom. Sam także kupowałem tą drogą czytniki.

 

 

Kindle 8 (czarny, z reklamami)

69,99 EUR

teraz 49,99 EUR (ok. 212 PLN)  + przesyłka z Mailboxde

Kindle 8 (biały, z reklamami)

69,99 EUR

teraz 49,99 EUR (ok. 212 PLN)  + przesyłka z Mailboxde

Kindle Paperwhite 3 (czarny, wi-fi, z reklamami)

119,99 EUR

74,99 EUR (ok. 320 PLN) + przesyłka z Mailboxde

Kindle Paperwhite 3 (biały, wi-fi, z reklamami)

119,99 EUR

74,99 EUR (ok. 320 PLN) + przesyłka z Mailboxde

 

 

 

Poradnik dla tych, co pierwszy raz

Tak niska cena czytników Kindle, zasłużenie cieszących się dobrą opinią, to dobra okazja, aby zacząć cyfrowe czytanie. Dla tych, którzy do tej pory rzadko robili zakupy w niemieckim oddziale Amazonu, przygotowałem krótki poradnik:

- sklep wysyła zakupy o wartości od 39 EUR na polski adres bez dodatkowych opłat za wysyłkę;

- dane do logowania w amerykańskim Amazonie czy europejskich oddziałach są takie same;

- ceny podane w sklepie mają uwzględnioną niemiecką stawkę VATu, po podaniu polskiego adresu dostawy, cena zostanie przeliczona wg polskiej (wyższej) stawki. Dlatego wartość zakupów w koszyku będzie inna niż na sklepowej stronie danego produktu;

- za zakupy w amazon.de najlepiej płacić kartą rozliczaną w EUR. Można także płacić polską kartą płatniczą. Także wtedy (zazwyczaj) lepiej wybrać płatność w EUR i pozwolić, aby to bank dokonał przewalutowania;

- przeliczenie cen czytników podaję orientacyjnie, ostatecznie to od kursu euro i opłat w naszym banku zależy sposób przeliczenia na złotówki;

- do Polski wysyłane są czytniki Kindle bez reklam (opisane jako „Ohne Spezialangebote”);

- obciążenie karty płatniczej następuje po wysłaniu paczki. Przy pierwszym zakupie w Amazonie, karta może być chwilowo obciążona kwotą 1 EUR (która zostanie zwrócona po kilku dniach);

 

W ramach świątecznej oferty jest także wiele innych produktów w atrakcyjnych cenach. Warto zaglądnąć na stronę akcji (źródło: amazon,de)

 

Korzystając z moich odsyłaczy przy zakupach Kindle, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Like Reblog Comment
text 2018-03-05 05:10
Czytnik Kobo Aura One Manga Edition dostępny w Stanach i Japonii

 Minęło półtora roku od premiery najdroższego i największego czytnika Kobo – Kobo Aura One. W Stanach Zjednoczonych Ameryki oraz w Japonii zadebiutowała jego nowa wersja przeznaczona do komiksów.

 

Kobo Aura One Limited Edition (źródło: kobo.com)

 

Ale zacznijmy od Amazonu. Niezbyt często chwalę tę firmę za odważne pomysły. Odnoszę wrażenie, że lider rynku wykazuje ostatnimi czasy mniej niż umiarkowany entuzjazm do eksperymentowania z nowymi rozwiązaniami w czytnikach. Gdy już się na to zdobywa, wychodzi różnie - raz gorzej (Kindle Oasis), raz lepiej (Kindle Oasis 2). To całkiem zrozumiałe, choć po firmie z takim potencjałem finansowym spodziewać się można więcej. Ale pomysł, aby specjalnie na rynek japoński opracować czytnik w wersji „manga”, najwyraźniej spodobał się. Wprowadzony pod koniec roku 2016 w Japonii Kindle Paperwhite 3 Manga Edition (wpis: „Kindle Paperwhite 3 z 32 GB pamięci – w Japonii”) doczekał się konkurencji w postaci nowej wersji czytnika Kobo.

 

Kobo Aura One Manga Edition w ofercie japońskiego sklepu Bic Camera (źródło: www.biccamera.com)

 

Rakuten Kobo wprowadził w Stanach i Japonii nową wersję swojego największego i najdroższego modelu - Kobo Aura One Manga Edition. Ogłoszony został wtedy, co Kindle Oasis 2, a trafił do sprzedaży na początku grudnia zeszłego roku. Podobnie jak wspomniany Paperwhite, nie różni się niczym szczególnym od pierwowzoru. Jedyna różnica, jaką udało mi się dostrzec w specyfikacji nowego Kobo, to zwiększona do 32 GB pamięć wewnętrzna (do dyspozycji użytkownik ma w Kobo ok. 28,6 GB). Zupełnie podobnie jak w mangowym Kindelku. W oficjalnym ogłoszeniu („Announcing Kobo Aura ONE Limited Edition with Expanded Storage”) nowy czytnik określono jako Kobo Aura ONE Limited Edition, ale w japońskich sklepach widnieje jako „Manga Edition”. Według producenta, nowy model ma też trochę inne oprogramowanie, które zapewnia szybszą zmianę stron. Chodzi zapewne o kartkowanie, które jednak nie działa tak sprawnie jak w dedykowanym komiksom modelu Kindle. W Stanach cena mangowego Kobo jest o 50 USD wyższa, niż modelu z 8 GB pamięci.

 

Nowy Kobo - najlepiej sprzedający się (w ostatnim tygodniu) czytnik tej marki w sklepie Bic Camera (źródło: www.biccamera.com)

 

Parametry dwóch wersji Kobo Aura One

 

Kobo Aura One Manga Edition

Kobo Aura One

ekran (przekątna)

19,81 cm (7,8”)

19,81 cm (7,8”)

ekran [piksele]

E-Ink Carta

1872×1404 (300 ppi)

E-Ink Carta

1872×1404 (300 ppi)

płaski front

tak

tak

ekran dotykowy

tak

tak

wodoodporność

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

(ComfortLight PRO)

tak

(ComfortLight PRO)

pamięć wewnętrzna [GB]

32

8

procesor [GHz]

1,0

1,0

masa [g]

230

230

wymiary [mm]

195,1 × 138,5 × 6,9

195,1 × 138,5 × 6,9

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

nie

kolor obudowy

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket, funkcja kartkowania tekstu, model tylko na rynek amerykański i japoński

zintegrowana usługa Pocket

premiera rynkowa [rok]

2017

2016

cena katalogowa

26 800 JPY (ok. 870 PLN)

280 USD (ok. 960 PLN)

229,99 EUR (ok. 970 PLN)

 

Kobo Aura One Limited Edition (źródło: kobo.com)

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-11-12 12:50
Jaki czytnik e-booków wybrać? (listopad 2017 r.)

Otrzymuję wiele pytań, dotyczących wyboru (pierwszego lub kolejnego) czytnika książek. Z odpowiedzi udzielanych czytelnikom bloga, uskładało się całkiem sporo tekstu. Postanowiłem to uporządkować i przedstawić w formie miniporadnika „jaki czytnik kupić?”.

 

Jaki czytnik?

 

Do lektury niniejszego wpisu, szczególnie zapraszam wszystkich, którzy szukają pierwszego czytnika e-booków, lub chcą zmienić szwankujący model na coś lepszego. Moje rekomendacje i wybory są subiektywne, oparte przede wszystkim na własnych doświadczeniach. Jak łatwo sprawdzić, przez moje ręce w ostatnich latach przewinęło się sporo urządzeń. Na blogu regularnie staram się recenzować to, co jest na rynku. Z góry przepraszam wszystkich, którzy nie znajdą informacji o wszystkich modelach, które są oferowane w sklepach. To, że jakiegoś czytnika nie ma w zestawieniu, nie znaczy, że go skreśliłem (choć może i tak być). Nie jestem w stanie kupować wszystkiego, co pojawia się w sprzedaży. Zwyczajnie mnie na to nie stać. Czasami też po prostu szkoda mi pieniędzy nie niektóre „wynalazki”. Przy tym zestawieniu, nie stronię więc także od opinii innych użytkowników (głównie z forum.eksiazki.org), których znam lub też nie znam, ale mam przeświadczenie, że nie pracują dla producentów czy dystrybutorów czytników. Postaram się, w miarę możliwości i dostępności nowych modeli, aktualizować ten tekst i publikować go ponownie co jakiś czas.

 

Wybór czytnika, co jest (dla mnie) ważne?

Przy wyborze czytnika, największą uwagę zwracam na ekran. Mój pierwszy zakup, Kindle 3 Keyboard, okazał się wzorcem, który ukształtował moją wrażliwość w tym względzie. Jego ekran i sposób działania stał się punktem wyjścia przy późniejszych porównaniach. Jeszcze dziś widuję w sprzedaży czytniki np. z gorszym ekranem i używalnością, niż w leciwym kindelku. Takie omijam szerokim łukiem.

 

Współczesne czytniki "podstawowe" mogą mieć taką samą jakość ekranu jak Kindle 3 Keyboard z 2010 roku (Kindle 3 Keyboard po lewej i Tolino Page po prawej)

 

Drugim ważkim elementem jest ergonomia działania. Czytnik ma ułatwiać czytanie, a nie utrudniać. Książki powinny być łatwe do odszukania, zebrane w jednym miejscu, uporządkowane. Tylko tyle i aż tyle. Wstyd to przyznać, ale po dziesięciu latach obecności czytników na rynku, wielu producentów tego nie docenia.

 

Obecne na rynku czytniki wielu firm, różnią się (w obrębie jednaj marki) głównie od strony sprzętowej, natomiast funkcje, czy wręcz całe oprogramowanie mają niemal identyczne. Tak jest w przypadku czytników Tolino, Kobo, Cybook. Również odnosi się to do czytników Kindle, choć regułę zmienił tegoroczny Kindle Oasis 2 (ma m.in. dodany m.in. tryb nocny - białe litery na czarnym tle). Trochę inaczej ma się sprawa z czytnikami PocketBook, tu zróżnicowanie funkcjonalności jest większe. Niektóre modele otrzymały np. obsługę wypożyczalni Legimi (Sense, Touch Lux 2, Touch Lux 3, Touch HD). Modele bez dotykowego ekranu, muszą mieć inną obsługę i w konsekwencji, także funkcjonalność (brak przeglądarki internetowej). Okazuje się, że wybierając czytnik porządnego producenta, czy model droższy czy tańszy - i tak otrzymujemy pełnowartościowy produkt. Tańsze urządzenia mają słabsze parametry techniczne (np. rozdzielczość ekranu) ale trudno im zarzucić, że są wybrakowane. Najlepszym przykładem może być Kindle 8, który działa szybciej niż droższe modele tej marki.

 

Wszystkie wymienione wyżej cechy (w większości lub w całości), spełniają bieżące modele marek takich jak: Kindle, Kobo, PocketBook, Tolino czy Cybook. Zarówno pomiędzy tymi markami jak i pośród produktów jednej firmy, są różnice, które pozwalają potencjalnemu użytkownikowi, wybrać coś dla siebie. 

 

O różnicach między markami

Wszystkie wymienione wyżej marki czytników cechuje bardzo wysoka jakość i funkcjonalność. Jednak urządzenia poszczególnych firm różnią się od siebie nie tylko pod względem wyglądu ale i funkcji. Poniżej staram się pokazać najważniejsze (subiektywnie wybrane i dość uogólnione) mocne i słabe strony poszczególnych marek czytników.

 

Marka czytników

Mocne strony

Słabe strony

Bookeen (Cybook, Saga)

  • fizyczne przyciski zmiany stron;
  • spolszczenie menu;
  • ładna czcionka (Caecilia);
  • dobra obsługa PDF;
  • tzw. "tryb nocny" (białe litery na czarnym tle);
  • brak dzielenia wyrazów wg polskich reguł;
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne (w tym języka polskiego);
  • brak bezprzewodowej wysyłki własnych plików;

Amazon Kindle

  • stabilność działania;
  • szybkość działania;
  • ładne czcionki (Caecilia, Bookerly);
  • szybka obsługa PDF;
  • wodoodporność (najdroższy model);
  • bezprzewodowa przesyłka własnych plików;
  • fizyczne/ciśnienieowe przyciski zmiany stron (droższe modele);
  • dostępne polskojęzyczne słowniki komercyjne i niekomercyjne (w tym języka polskiego);
  • obsługa wypożyczalni Legimi (ograniczona oferta);
    • tzw. "tryb nocny" (białe litery na czarnym tle) - tylko Kindle Oasis 2;
  • brak spolszczenia;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron (tańsze modle);
  • brak możliwości dodania własnego wygaszacza (np. okładki książki);

Rakuten Kobo

  • zintegrowana usługa Pocket;
  • wodoodporność (droższe modele);
  • ładne czcionki (Caecilia, Kobo Nickel);
  • stabilność działania;
  • brak spolszczenia;
  • brak bezprzewodowej wysyłki własnych plików;
  • fatalna obsługa PDF;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron;
  • brak trybu poziomego wyświetlania e-booków (jest tylko w PDFach);
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne (w tym języka polskiego);

 

PocketBook

  • najlepsza (w czytnikach) obsługa plików PDF;
  • fizyczne przyciski zmiany stron;
  • spolszczenie menu;
  • obsługa wypożyczalni Legimi (niektóre modele, np. PocketBook Touch HD) w tym oferty bibliotecznej;
  • bezprzewodowa przesyłka własnych plików;
  • zainstalowany słownik angielsko-polski (poza najtańszymi modelami);
  • dostępne słowniki komercyjne i niekomercyjne (w tym języka polskiego);
  • wodoodporność (tylko Aqua 2);
  • możliwość korzystania bez rejestracji, zakładania konta itp.;
  • długi start po całkowitym wyłączeniu;
  • wolniejsza (niż u konkurencji) zmiana stron;
  • sporadyczna czkawka przy zmianie stron (dwie zamiast jednej w Touch Lux 3);

Tolino

  • 25 GB na e-booki w chmurze;
  • wodoodporność (droższe modele);
  • kłopoty z wybieraniem odsyłaczy do przypisów;
  • fatalna obsługa PDF;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron;
  • brak spolszczenia;
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne;

 

 

Gdzie kupić?

Kupuję czytniki w różnych sklepach. Najczęściej jednak w internetowych. Co jakiś czas przeglądam również ofertę krajowych sklepów stacjonarnych, ale zazwyczaj kończy się to porażką (zobacz np. wpis: „Nie! Nie warto kupować przedpotopowych czytników w kosmicznych cenach!”). Nie ma dziś większego kłopotu z dostawą zakupów ze sklepów zlokalizowanych na terenie Unii. Najpewniejszym źródłem czytników Kindle pozostaje niemiecki Amazon. Poza pewnością pochodzenia urządzeń, ważna jest tu także bezpłatna dostawa, bardzo częste obniżki cen oraz dostępność zarówno nowych jak i używanych kindelków. Sporo osób zamawiało takie czytniki „z drugiej ręki” oferowane przez Amazon i generalnie oferta jest chwalona. Sam również przetestowałem i jestem zadowolony. Zakupiony przeze mnie czytnik praktycznie nie ma śladów używania. Lekko sfatygowane i otwierane miał tylko pudełko. Z kolei czytniki Tolino można kupić zarówno w Amazonie jak i niemieckich księgarniach. Są one oczywiście objęte normalną gwarancją niemieckich sklepów.

 

Niestety, nie mogę zbytnio polecić zakupów za pośrednictwem polskich portali ogłoszeniowych (choć oczywiście są na nich również oferty uczciwych sprzedawców). Raz po raz natykam się na oferty dalekie od uczciwej prezentacji produktu. Używane czytniki oferowane są niby jako „nowe” i z pudełkami, które zostały „otwarte tylko do sprawdzenia” (oczywiście w trosce o kupującego, bo przecież producent mógł sprzedać cegłówkę, zamiast elektroniki w oryginalnie zaklejonym pudełku). Żałosne ukrywanie, że sprzęt jest uszkodzony („wszystko widać na zdjęciach”) też nie należy do rzadkości. Zbyt często jest tak, że trzeba się dobrze znać na sprzęcie i niezwykle uważnie prześwietlić ofertę, żeby nie dać się oszukać. Przykre, ale prawdziwe - oferty cwaniaków przytłaczają sprzedaż używanego sprzętu przez „normalnych” użytkowników tych serwisów.

 

„Nowy” Tolino Vision 4 HD w otwartym pudełku i odklejoną z ekranu folią, w ofercie na Allegro (źródło: allegro.pl)

 

Podsumowując – polecam zakupy w krajowych i zagranicznych sklepach internetowych. Natomiast oferta polskich sklepów stacjonarnych i portali ogłoszeniowych zbyt często daleka bywa od rzetelnej oferty. Poniżej podaję zakresy cenowe poszczególnych grup czytników. Jako wyznacznik biorę pod uwagę ceny katalogowe, warto pamiętać, że np. w Amazonie można czasem kupić używane (ale na gwarancji) czytniki np. grupy średniej w cenie czytnika podstawowego. W tabelach podaję więc także przykładowe ceny używek.

 

Podstawowy czytnik Amazonu to Kindle 8, który różni się od poprzednika (Kindle 7 - na zdjęciu) tylko obudową

 

Czytnik podstawowy (300 - 400 PLN)

Jaki jest dziś podstawowy model czytnika? Wyznacza go głównie cena oraz słabsze parametry – zazwyczaj ekran. Ich cena zaczyna się od 300 złotych, ale w czasie promocji może spaść nawet do ok. 180. Na szczęście nawet najtańsze modele wymienionych przeze mnie producentów, obecne teraz na rynku, oferują (nawet bardzo) przyzwoite możliwości i parametry. Nie zbywa im także na funkcjonalności oprogramowania. Wszystkie czytniki w tej grupie mają ekran z papieru elektronicznego tej samej wielkości – o przekątnej ok. 15,2 cm (sześciu cali).

 

 

Tolino Page

PocketBook Basic 3

Kindle 8

PocketBook Basic Lux

moja recenzja

tak

nie

tak (Kindle 7)

tak

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

nie

ekran dotykowy

tak

nie

tak

nie

wodoodporność

nie

nie

nie

nie

wbudowane oświetlenie

nie

nie

nie

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

-

-

-

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

4

8

4

8

masa [g]

170

170

161

170

wymiary [mm]

175×116×9,7

174,4×114,6×8,3

160×115×9,1

174,4×114,6×8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak

nie

tak

kolor obudowy

beżowy

czarny, biały

czarny, biały

brązowy

dodatkowe uwagi

 -

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa kart microSD do 32 GB

premiera rynkowa

2016

2017

2016

2017

cena katalogowa

69 EUR (ok. 300 PLN)

329 PLN

88,32 EUR (ok. 380 PLN)

409 PLN

do kupienia:

nowe/używane

55,90 EUR / 52,80 EUR

299 PLN / 63,66 EUR

82,68 EUR / -

379 PLN / 72,75 EUR

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- Tolino Page – pełną funkcjonalność w najtańszym czytniku tej marki;

- Kindle 8 – szybkie i sprawne działanie; bardzo dobry kontrast ekranu;

- PocketBook Basic 3 – fizyczne przyciski zmiany stron;

- PocketBook Basic Lux – bardzo dobry kontrast ekranu o wysokiej rozdzielczości; wbudowane oświetlenie; fizyczne przyciski zmiany stron; 8 GB pamięci wewnętrznej.

 

PocketBook Touch HD to obecnie najbardziej zaawansowany czytnik tej marki i jednocześnie najlepszy obsługujący wypożyczalnię Legimi

 

Czytnik klasy średniej (400 - 800 PLN)

Zakres cenowy od 480 do 770 złotych pozwala korzystać ze wszystkich możliwych w czytnikach udogodnień. Znajdziemy tu już ekrany 300 ppi, regulację temperatury barwowej oraz wodoodporność. Wszystkie te luksusy zawiera w sobie tylko Tolino, ale jeśli nie są potrzebne wszystkie jednocześnie – pozostałe czytniki też mają wiele do zaoferowania.

 

 

PocketBook Touch Lux 3

Kindle Paperwhite 3

PocketBook Touch HD

Tolino Vision 4 HD

moja recenzja

tak (PocketBook Touch Lux 2)

tak

tak

nie

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość w pikselach na cal)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

tak

wodoodporność

nie

nie

nie

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

nie

nie

tak

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4

8

8

masa [g]

180

205

180

175

wymiary [mm]

174,4×114,6×8,3

169×117×9,1

113,5×175×9

163×114×8,1

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

nie

tak

nie

kolor obudowy

czarny, biały, ciemnoszary, bordowy, złoty

czarny, biały

czarny, bordowy

czarny

dodatkowe uwagi

obsługa wypożyczalni Legimi;

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa wypożyczalni Legimi;

dostępna wersja z 3G

obsługa wypożyczalni Legimi;

obsługa TTS i mp3;

obsługa kart microSD do 32 GB

autoregulacja temperatury barwowej oświetlenia

premiera rynkowa

2015

2015

2016

 

cena katalogowa

479 PLN

150,42 EUR (ok. 650 PLN)

679 PLN

179 EUR (ok. 770 PLN)

do kupienia:

nowe/używane

449 PLN / 89,58 EUR

144,70 EUR / -

629 PLN / 134,56 EUR

159 EUR / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- PocketBook Touch Lux 3 – fizyczne przyciski; wszechstronność (m.in. obsługa PDF, wypożyczalni Legimi);

- Kindle Paperwhite 3 – bardzo dobry ekran 300 ppi, najlepszy stosunek jakości do ceny (w czasie akcji promocyjnych), szybkie i sprawne działanie;

- Tolino Vision 4 HD – wprowadzenie regulacji temperatury barwowej oświetlenia do czytników klasy średniej, bardzo dobry ekran 300 ppi;

- PocketBook Touch HD – najlepsze wrażenia, wśród czytników obsługujących wypożyczalnię Legimi; za fizyczne przyciski zmiany stron, bardzo dobry ekran 300 ppi.

 

Kobo Kobo Aura H2O (pierwsza edycja) zyskał dość niespodziewane uznanie u klientów dzięki ekranowi oraz połączeniu mobilności z większą (niż standardowa) powierzchnią ekranu

 

Czytnik na bogato (800 - 1 100 PLN)

Tu pojawiają się aż dwa czytniki Kobo oraz Kindle. Kobo Aura H2O miała być w założeniu raczej marginesem sprzedaży Kobo, a okazała się sporym sukcesem. Mogę to potwierdzić, mam pierwszą wersję i uważam, że to jeden z najlepszych czytników, jakie miałem w rękach. Nie dziwi więc, że Kobo Aura One, to również sprzęt o najlepszych parametrach jak i równie wysokiej cenie. Jego atutem jest ekran oraz wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową.

 

Kindle Oasis 2 być może spełni w Amazonie podobną rolę, co Aura One w Kobo. Po niezbyt udanym wprowadzeniu Kindle Oasis w kosmicznej cenie, tym razem wiadomo, za co się płaci – za ekran o przekątnej prawie osiemnastu centymetrów (siedem cali). Również jego cena lekko zapiera dech w piersiach, ale pierwsze recenzje są raczej pozytywne, choć nie tak entuzjastyczne, jak w przypadku pierwszego Oasisa. Warto pamiętać, że nie obsługuje on wypożyczalni Legimi (w odróżnieniu od innych dotykowych modeli tej marki).

 

 

Kobo Aura H2O edycja 2

Kindle Voyage

Kobo Aura One

Kindle Oasis 2

moja recenzja

tak (Kobo Aura H2O)

nie

nie

tak

ekran (przekątna)

17,3 cm (6,8”)

15,2 cm (6”)

19,8 cm (7,8”)

17,8 cm (7”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 1440×1080 (265 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1872×1404 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1680×1264 (300 ppi)

płaski front

nie

tak

tak

tak

wodoodporność

tak

nie

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

nie

tak

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4

8/32

8/32

masa [g]

207

180

230

194

wymiary [mm]

172×129×8,8

162×115×7,6

195,1×138,5×6,9

159×141×3,4– 8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak (ciśnieniowe)

nie

tak

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket;

obsługa wypożyczalni Legimi;

dostępna wersja z 3G;

autoregulacja natężenia oświetlenia

autoregulacja temperatury barwowej oświetlenia;

zintegrowana usługa Pocket;

dostępna wersja z 3G;

autoregulacja natężenia oświetlenia;

obsługa formatu audible (przez BT);

akcelerometr przełączający sposób wyświetlania

premiera rynkowa

2017

2014

2016

2017

cena katalogowa

179,99 EUR (ok. 770 PLN)

196,38 EUR (ok. 840 PLN)

229,99 EUR (ok. 985 PLN)

252,04 EUR (ok. 1080 PLN)

do kupienia:

nowe/używane

168,84 EUR / -

196,38 EUR / 164,34 EUR

220,92 EUR / 162,78

252,04 EUR / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- Kobo Aura H2O edycja 2 – znakomity ekran (wielkość, kontrast), wodoodporność; udane połączenie mobilności i większego ekranu;

- Kindle Voyage – (ciśnieniowe) przyciski zmiany stron; bardzo dobry ekran (kontrast); to dla mnie najlepszy czytnik z rodziny Kindle;

- Kindle Oasis 2 – fizyczne przyciski zmiany stron; wodoodporność (pierwsze recenzje są pozytywne, ale to wciąż trochę niewiadoma);

- Kobo Aura One – wodoodporność, bardzo dobry ekran i regulację temperatury barwowej.

 

Podsumowanie

To pierwszy cykl wpisów z cyklu „Jaki czytnik e-booków wybrać?”, ale nie ostatni. Kolejne będą krótsze i (mam nadzieję) uzupełniane o nowe modele czytników. Jeśli macie jakieś uwagi czy propozycje na przyszłość, bardzo proszę o przekazywanie na adres cyfranekblog@protonmail.com, lub w komentarzach.

 

Oferta jednego producenta, może już przyprawić o zawrót głowy, a co dopiero kilku (bieżąca oferta PocketBooka na Targach Książki w Krakowie 2017 r.)

  

[Aktualizacja 12 XI 2018 r.]

Nowości roku 2018 przedstawiłem we wpisieCzytnikowe NOWOŚCI roku 2018 WARTE uwagi.

 

Kupując czytniki, korzystając z moich odsyłaczy, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

More posts
Your Dashboard view:
Need help?