logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: abonament
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2016-08-24 09:23
PocketBook i Legimi łączą siły - najszersza oferta abonamentowa polskich e-booków

Wypożyczalnie e-booków to w niektórych krajach całkiem popularna forma dostępu do literatury. Niestety, większość tego typu ofert bazuje na aplikacjach, które nie działają na czytnikach książek. Pozytywnym wyjątkiem (poza granicami naszego kraju) jest na przykład oferta Amazonu sprzężona z czytnikami Kindle (tzw. „Kindle Unlimited”) czy abonament holenderskiej Biblioteki Królewskiej (wpis „Sprzedaż i wypożyczenia e-booków rosną - w Holandii”). Wypożyczalnie książek elektronicznych, funkcjonujące na polskim rynku, nie wzbudziły do tej pory mojego uznania. Wyrażałem już na tym blogu moje opinie na temat korzystania z oferty IBUK Libra (wpis „IBUK Libra - miesiąc w wypożyczalni e-booków”), czasczytania.pl (wpis „czasczytania.pl - nowa czytelnio-księgarnia”) czy aplikacji Legimi (przy okazji recenzowania czytnika Icarus Illumina XL). Krótko rzecz biorąc, nie były one pozytywne. Teraz jednak sytuacja się zmienia, ponieważ od dziś z wypożyczalni Legimi można korzystać także na czytniku PocketBook Touch Lux 3. Jeśli ktoś szuka połączenia porządnego czytnika z ciekawą ofertą abonamentową – warto zastanowić się nad dzisiejszą nowością.

 

Od dziś czas w Legimi płynie inaczej, abonament dostępny jest również na czytniku PocketBook Touch Lux 3

 

PocketBook Touch Lux 3 - flagowy model firmy

Do tej pory, aby korzystać z wypożyczalni Legimi na czytniku, trzeba było się zdać na ograniczoną ofertę urządzeń, pochodzących z dystrybucji firmy ArtaTech. Skończył się monopol, księgarnia otwarła się na inny sprzęt. Od teraz z abonamentu Legimi mogą korzystać także posiadacze flagowego, najpopularniejszego modelu PocketBooka – Touch Lux 3. W przyszłości można się spodziewać udostępnienia usługi również na innych czytnikach firmy (prawdopodobnie PB Sense i PB Ultra). PocketBook nie podaje jednak, jakie mogą to być modele. Jako, że PocketBook Touch Lux 2 ma to samo oprogramowanie wewnętrzne co trójka - zapewne i na nim Legimi będzie działać.

PocketBook podaje, że Touch Lux 3 jest obecnie najczęściej kupowanym czytnikiem tej marki. W tym roku ukazała się jego nowa wersja kolorystyczna – PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red (wpis „PocketBook Touch Lux 3 Ruby Red – eczytanie w kolorze rubinowym”). Samo urządzenie jest już na rynku od ponad roku i doczekało się pozytywnych opinii. Model określany też jako PocketBook 626 ma dotykowy ekran z papieru elektronicznego (E-Ink Carta o rozdzielczości HD) 1024x758 (212 ppi) i przekątnej 6 cali. Umożliwia komfortowe czytanie w słabych warunkach oświetleniowych dzięki wbudowanemu oświetleniu. Dla mnie ważne są także zamontowane w nim fizyczne przyciski, służące do zmiany stron. Umieszczone są one na froncie czytnika, poniżej ekranu. Książki można wgrywać do pamięci wewnętrznej o pojemności 4 GB, z możliwością rozszerzenia kartą microSD (do 32 GB). Całość napędza procesor 1 GHz z 256 MB pamięci RAM. W polskich sklepach internetowych można go już znaleźć w cenie od ok. 460 PLN.

 

Abonament Legimi na czytniku PocketBook Touch Lux 3

Aplikacja Legimi instaluje się na czytniku, zastępując księgarnię BookLand. Pierwsze uruchomienie nowej funkcji, wymaga zalogowania się na istniejące konto Legimi.

 

Jeśli aplikacja Legimi nie jest widoczna po aktualizacji oprogramowania, należy wybrać ikonę "Sklep"

 

Jeśli po raz pierwszy używamy usługi Legimi, to początkowe kroki warto wykonać przy użyciu komputerowej przeglądarki WWW lub aplikacji mobilnej. Dzięki nim można wybrać dostępne w abonamencie książki, które będą potem widnieć w księgozbiorze na czytniku. Po odszukaniu interesującej nas pozycji, należy wskazać opcję „Pobierz na półkę”. Teraz można przejść do działań na czytniku.

 

Zarządzanie książkami czytanymi w ramach abonamentu musi odbywać się poza PocketBookiem - na stronie WWW księgarni lub w aplikacji mobilnej (źródło: legimi.com)

 

Aplikacja Legimi w wersji na czytniki PocketBooku została znacznie uproszczona i wtopiona w oprogramowanie czytnikia. Okno programu w PocketBooku podzielone jest na trzy główne części.

 

Ekran startowy aplikacji Legimi w PocketBooku

 

Po starcie widzimy „Moje Legimi”, gdzie wyświetlane są informacje na temat rodzaju abonamentu i statystykami czytania. Tu niestety spotkał mnie lekki zawód, ponieważ informacje o postępach w czytaniu, w moim przypadku mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Na przykład kilka godzin ciągłej lektury zaowocowało słupkiem opisanym wartością „39 min.”. Jako, że ta opcja również w androidowej aplikacji Legimi działała podobnie, nie przejąłem się tym zbytnio. Sądzę jednak, że skoro statystyki czytelnictwa zostały umieszczone na pierwszym miejscu, powinny działać sprawniej.

 

W oknie "Moje książki" widoczne są pozycje zakupione w księgarni jak i wypożyczone w ramach abonamentu

 

Druga opcja to „Moje książki”. Tu powinny pojawić się książki zakupione w księgarni Legimi, lub te, które zostały dodane na półkę w ramach abonamentu. Przy każdej okładce widnieje napis „Pobierz” lub „Otwórz”. Trochę niewygodne jest to, że nie można księgozbioru w żaden sposób sortować w obrębie aplikacji Legimi. Wyświetlone są e-booki od najstarszych do najnowszych. Ja bym akurat wolał domyślnie odwrotne sortowanie. Choć muszę się przyznać, że pierwszej książki zakupionej w Legimi w 2011 roku, wciąż nie przeczytałem... Książki z abonamentu, widoczne są na samym końcu listy. Aby je jednak zobaczyć, należy najpierw uruchomić synchronizację.

 

Menu zarządzania programem Legmi w PocketBooku

 

Trzecia opcja w aplikacji Legimi, pozwala właśnie na synchronizację półki. Po wykonaniu tej czynności, zobaczymy nasz zakupiony lub wypożyczony księgozbiór. Można tu także wybrać opcję pobrania od razu wszystkich plików na czytnik. Dzięki temu, nawet będąc poza zasięgiem sieci, można na przykład rozpocząć lekturę nowej książki. W tym menu można też wywołać informację o statusie subskrypcji i wylogować się.

 

Książki z Legimi wyświetlane są w FB Readerze, który wygląda tak samo, jak ten standardowo instalowany do tej pory w czytnikach PocketBook

 

Pobrane książki nie są już otwierane w aplikacji Legimi, jak ma to miejsce w urządzeniach mobilnych. Do czytania służy zmodyfikowana wersja FB Readera. Tu Legimi znakomicie wpisuje się w sposób funkcjonowania PocketBooków, ponieważ wykorzystuje program domyślnie służący w nich do otwierania e-booków. Użytkownik w tym przypadku nie odczuje zmiany w sposobie korzystania z czytnika.

 

Wśród opcji zmiany wyglądu tekstu w menu FB Readera, brak jest justowania, czego mi akurat brakuje

 

Integracja z czytnikiem objawia się również tym, że pobrane e-booki widoczne są jako zwyczajne pliki w czytnikowej biblioteczce. Tak więc bez względu na to, czy książki znajdują się na karcie pamięci, zostały wgrane samodzielnie, pochodzą z Dropboksa czy z Legimi – widoczne są jako jeden wspólny księgozbiór w menu „Książki”. Można go w jednym miejscu wyświetlać, sortować, przeglądać czy przeszukiwać wedle uznania (bo opcji tych PocketBook posiada całą masę). Tym samym rozwiązany został problem, który mnie irytuje podczas korzystania z czytnika pracującego pod kiepsko dopracowanym androidem (np. Icarus Illumina XL). Tam każda aplikacja ma swój własny księgozbiór, który jest niewidoczny dla innych programów czy nawet samego czytnika. bardzo mi odpowiada takie podejście do tematu.

 

Integracja konta Legimi z PocketBookiem to między innymi wyświetlanie książek z księgarni na równi z księgozbiorem z innych źródeł

 

Abonament Legimi – ile to kosztuje

Przed zawarciem umowy, warto mieć na uwadze całość oferty, związanych z tym opłat, zysków i strat. Jedna z najważniejszych korzyści to wygodny dostęp do prawie 16 tys. tytułów bez konieczności zastanawiania się nad cenami poszczególnych tytułów. Rodzaje abonamentów nakładają jednak na nas limit przeczytanych stron. Tylko najdroższy z nich daje możliwość czytania ile tylko damy radę (oraz dodatkowo dostęp do audiobooków). Warto mieć też na uwadze, że książki dostępne są tak długo, jak płacimy za subskrypcję.

I w końcu - ceny. Jeśli jesteśmy zainteresowani zakupem usługi wraz z czytnikiem, podobnie jak do tej pory, cena urządzenia (499 zł) rozłożona jest na raty w ramach odpowiednio droższego abonamentu. Do 31 sierpnia obowiązuje cena promocyjna, wynosząca 49,99 zł miesięcznie. Od września ta sama oferta będzie najprawdopodobniej dostępna w cenie regularnej - 54,99 zł/mies. Do każdej długoterminowej umowy, abonent otrzymuje jeden miesiąc bezpłatnego korzystania z usługi, bezpłatną wysyłkę czytnika wraz z ochronnym etui.

 

Cennik abonamentu Legimi z czytnikiem PocketBook (źródło: legimi.com)

 

I tak przy wyborze umowy na 24 miesiące z czytnikiem, sumaryczna opłata wyniesie 1200,76 zł. Przy umowie rocznej cały wydatek to prawie 899 zł, a przy półrocznej – prawie 729 zł. Na wspomniane ceny składają się opłaty za czytnik i abonament, czyli:

1 zł + 24 miesiące po 49,99 zł;

299 zł + 12 mies. po 49,99 zł;

429 zł + 6 mies. po 49,99 zł.

Jak łatwo zauważyć, Legimi zachęca nas do zawarcia umowy na dwa lata. W takim przypadku niemal cała cena czytnika (poza początkową opłatą 1 zł) rozłożona jest na raty (w abonamencie).

A co, jeżeli nie chcemy czytnika z Legimi lub już go mamy? Można wtedy wybrać na przykład roczną umowę (32,99 zł/mies.) i zapłacić za ten okres czytania w sumie 395,88 PLN. Szczególy cennika abonamentu Legimi bez czytnka można znaleźć tutaj (http://www.legimi.com/pl/cennik/).

 

PocketBook Touch Lux 3 z abonamentem Legimi – nowe oprogramowanie

Aby korzystać z Legimi w czytnikach PocketBook, muszą być one posiadać specjalnie przygotowaną wersję oprogramowania wewnętrznego (aktualnie jest to firmware w wersji 5.14.615). Do tej pory można było zamiennie używać różnych wersji oprogramowania, dostępnych np. dla czytników np. z rynku niemieckiego czy ukraińskiego – teraz sytuacja ulegnie zmianie. Oprogramowanie przystosowane do obsługi Legimi jest unikalne i dostosowane do firmowych zabezpieczeń przed kopiowaniem plików.

Jeśli chcemy używać Legimi na czytnikach, które zostały zakupione poza dystrybucją Legimi – można zaktualizować je samodzielnie. W tym celu należy pobrać nową wersję oprogramowania wewnętrznego z oficjalnej strony PocketBooka i wgrać do katalogu głównego w czytniku wypakowany z archiwum plik SWUPDATE.BIN a następnie uruchomić procedurę aktualizacji. Powinna być ona poprzedzona naładowaniem akumulatora i powrotem do ustawień fabrycznych czytnika (Ustawienia/Konserwacja/Ustawienia fabryczne). Samą aktualizację można wywołać z menu (Ustawienia/Oprogramowanie/Aktualizacja oprogramowania) lub wykonać ją przy okazji restartu czytnika. Taki restart wykonuje się poprzez włączenie czytnika, przy jednoczesnym naciśnięciu obydwu przycisków zmiany stron. Gdy czytnik zaczyna startować, należy puścić wyłącznik i trzymać klawisze zmiany stron do momentu ukazania się napisu „Updating firmware”. Jeśli, pomino aktualizacji, na czytniku nie pojawi się Legimi, lub nie będzie możliwe zalogowanie - należy skontaktować się ze wsparciem PocketBooka lub Legimi z prośbą o włączenie Legimi i przesłać numer seryjny posiadanego czytnika (np. pisząc na help@pocketbook-int.com; numer seryjny można znaleźć wchodząc w czytniku do menu ustawień a następnie - O urządzeniu/Model urządzenia)

Ale tu uwaga! Po zainstalowaniu oprogramowania Legimi, nie udało mi się już go z czytnika usunąć i wrócić do pierwotnych, fabrycznych ustawień. Dlaczego zwracam na to uwagę? Choć aplikacja Legimi jest wkomponowana w oprogramowanie czytnika, to część funkcji z niego „wypycha”. Może nie są one powszechnie używane w Polsce, ale dla niektórych użytkowników, mogą akurat być ważne. Pierwszą zmianą jest wyłączenie dostępu do usługi „PocketBook Cloud”. Ona akurat nie jest skierowana do polskich użytkowników, więc nie ma czego żałować. Pisałem o niej więcej przy okazji jej premiery na rynku niemieckojęzycznych e-booków (wpis: „Chmura PocketBook w nowej wersji oprogramowania czytników”). Drugą ważną zmianą jest brak możliwości korzystania z Adobe Readera, jako alternatywnego programu do wyświetlania e-booków pochodzących z wypożyczalni Legimi. Wybranie go z menu, i tak powoduje otwarcie informacji o uszkodzonym pliku. Ostatnia zmiana w nowym oprogramowaniu, to usunięcie księgarni Bookland. Ale po niej to akurat nikt chyba płakał nie będzie, ponieważ jej oferta jest bardzo skromna. Jedyne obawy mam w przypadku zakupu oferowanych tam różnorodnych słowników, opracowanych specjalnie dla PocketBooków. Nie wiem, czy można teraz będzie je kupić.

Aplikację Legimi używam od niecałego tygodnia, będę ją jeszcze testował i informował o ewentualnych zmianach. Mam nadzieję, że w następnych wersjach firmware'u, uda się powrócić do możliwości korzystania z wyżej wymienionych funkcji. 

 

Podsumowanie

Połączenie czytników PocketBook i abonamentu Legimi pozwoliło na stworzenie nowej oferty dla zwolenników dostępu do e-booków w subskrypcji. To obecnie najatrakcyjniejsza tego typu oferta na polskim rynku. Tworzy ją z jednej strony objętość biblioteki, liczącej prawie 16 tys. książek elektronicznych, a z drugiej – różnorodność czytników zgodnych z usługą. PocketBook Touch Lux 3 to bardzo dobry czytnik i powinien sprawdzić się również jako integralna część czytelni Legimi.

Należy pamiętać, że abonament Legimi to usługa polegająca na wypożyczaniu e-booków. Mamy dostęp do biblioteki dopóty, dopóki płacimy miesięczne opłaty. Jednak wybierając ofertę z czytnikiem, nawet jeśli po zakończeniu umowy nie zostaną nam na dysku pliki z książkami, będziemy mieć w ręku przynajmniej porządny sprzęt. A na nim można przecież czytać i w abonamencie i bez niego.

 

Oficjalna reklama usługi Legimi na PocketBook (źródło: youtube.com)

 

Oficjalna strona oferty: http://legimi.com/pocketbook/

 

Plusy:

- najobszerniejsza oferta abonamentowego dostępu do e-booków w Polsce;

- możliwość korzystania na różnych czytnikach książek elektronicznych;

- integracja usługi z czytnikiem;

- możliwość korzystania z e-booków Legimi jak z innych książek wgranych do pamięci czytnika (korzystanie ze słowników - np. słownik języka polskiego sjp.pl w wersji przygotowanej przez athame, zaznaczanie tekstu, wykonywanie notatek);

- możliwość czytania książek z wypożyczalni przez 30 dni bez podłączenia do sieci w czasie ważności konta (po pobraniu książek na czytnik).

 

Minusy:

- brak możliwości samodzielnego dopracowania wyglądu e-booków (np. włączenie justowania) w zewnętrznym programie, jeśli nie odpowiada nam formatowanie;

- brak podziału wyrazów na końcach linii;

- wyłączenie niektórych standardowych opcji czytnika (np. PocketBook Cloud, księgarnia BookLand);

- po okresie opłacania abonamentu, tracimy dostęp do przeczytanych e-booków.

 

P.S.

Zapraszam do lektury poradnika, jak rozpocząć czytanie z PocketBookiem: "PocketBook Touch Lux 3 – pierwsze kroki z czytnikiem - poradnik".

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2015-09-20 10:21
czasczytania.pl - nowa czytelnio-księgarnia

 

Serwis czasczytania.pl to nowa na naszym rynku inicjatywa związana z publikacjami elektronicznymi. Stanowi połączenie „tradycyjnej” księgarni internetowej oraz wypożyczalni książek elektronicznych. Z materiałów zamieszczonych na stronie WWW wynika, że firma widzi swoją rolę w dystrybucji e-treści dla podmiotów, które można określić, że są „firmami szukającymi skutecznych form budowania wizerunku poprzez realizację działań z obszaru CSR/CCR”. Co ja rozumiem jako np. fundowanie przez firmy/instytucje swoim pracownikom/klientom dostępu do czytelni e-booków. Tyle teorii, a jak wygląda praktyka?

 

Logowanie użytkownika, czyli "wybierz firmę, dzięki której masz dostęp" (źródło: czasczytania.pl)

 

Strona WWW serwisu

czasczytania.pl zawiera opcje logowania zarówno dla firm, jak i wydawnictw oraz czytelników. Ci pierwsi mogą administrować wykupionymi usługami abonamentowymi. Drudzy regulują dostęp do udostępnianych treści. Nas interesują przede wszystkim ci ostatni. Czytelnicy natomiast mają możliwość zalogowania się jako kupujący e-booki lub korzystający z wypożyczalni.

 

Logowanie przewidziano dla trzech typów użytkowników (źródło: czasczytania.pl)

 

Księgarnia czasczytania.pl na pewno nie zachęca do swojej oferty cenami e-booków. Sprawdziłem kilkanaście książek, których zakupem jestem zainteresowany. Nie dokonywałem w tym przypadku szerokich porównań. Po prostu wyszukiwałem to, co planuję kupić. Ceny kształtowały się na poziomie najwyższych, jakie wykazują porównywarki cen e-booków w polskich księgarniach. Nie wszystkie poszukiwane przeze mnie tytuły można kupić w księgarni czasczytania.

 

Kategorie e-booków w serwisie czasczytania.pl

Książki w wypożyczalni można przeszukiwać na przykład według kategorii (źródło: czasczytania.pl)

 

Druga, ważniejsza część serwisu, to wypożyczalnia. Do niej trzeba zalogować się osobno. Pełną funkcjonalność e-biblioteki uzyskać można po wykupieniu abonamentu. Czas pozostały do końca abonamentu wyświetlony jest zaraz po zalogowaniu lub w dolnej części menu aplikacji mobilnej.

 

Półka czytelnika w czasczytania.pl

Na koncie w wypożyczalni można mieć jednocześnie do 4 e-booków (źródło: czasczytania.pl)

 

Już na pierwszy rzut oka po wejściu do części e-biblioteka, można stwierdzić, że w tym zakresie oferta serwisu jest raczej ograniczona. Otrzymujemy dostęp do kilkuset książek, ale w zasadzie wyłącznie z oferty Wydawnictwa WAB. Trudno ocenić mi dokładnie ich ilość, ponieważ niektóre tytuły na kolejnych ekranach pojawiają się więcej niż jeden raz. Przykładowo „Wyspa” Dmitrija Strielnikoffa na liście książek do wypożyczenia jest wyświetlana trzykrotnie. Być może dlatego, że oferowana jest w trzech formatach (EPUB, MOBI, PDF). Wśród oferowanych pozycji są mniej i bardziej znane nazwiska, których WAB na pewno się nie wstydzi. Do tej liczby należy dodać osiem e-booków Wydawnictwa Uroboros, trzynaście pozycji Wydawnictwa Buchmann oraz dwadzieścia książek z E-bookowo.

 

Strona czasczytania.pl w przeglądarce internetowej na Tolino Vision 2

Przeglądarki WWW zainstalowane w czytnikach (np. Tolino Vision 2, Kindle Paperwhite 3) nie mogą współpracować z serwisem

 

Aplikacja mobilna

Za najważniejszy element serwisu, z punktu widzenia czytelnika, uważam aplikację mobilną. Wypożyczalnia działa co prawda w przeglądarce WWW (poprzez API Virtualo), można całkiem sprawnie czytać książki, ale chyba nie o to chodzi w takim serwisie.

 

W aplikacji mobilnej także należy wybrać rodzaj konta przy logowaniu

 

Aplikację mobilną można pobrać na urządzenia pracujące pod kontrolą Androida lub iOS. Do wykorzystania są więc przede wszystkim telefony i tablety. Działanie aplikacji w wersji 1.0.2 przetestowałem na androidowym tablecie (HP) i smartfonie (Samsung) oraz w wersji 1.0 na iPadzie Mini (iOS 9).

 

Aplikacja na Androida po prostu zepsuła mi radość czytania. Działa źle i już! Do najważniejszych wad należy obcinanie fragmentów tekstu. Zrazu dziwiło mnie, że niektóre rozdziały kończą się trochę dziwnie. Ale czytałem dość specyficznie napisaną książkę, więc uznałem to za zamierzone działania autora. Jednak w pewnym momencie nie wytrzymałem i dla sprawdzenia zacząłem „kartkować” tekst równolegle na tablecie i telefonie. Okazało się, że były istotne różnice! Na tablecie (Android) niemal co chwilę tekst był obcięty. Czasami pomagało cofnięcie się o stronę, co pozwalało doczytać „przeoczony” fragment. Ale nie zawsze. Porzuciłem tablet na rzecz telefonu. Było lepiej, ale tylko do czasu. Błąd pojawił się tutaj również (Android 4.4.2).

 

W aplikacji na Androida nie działały mi spisy treści e-booków

 

Do dalszych wad aplikacji mobilnej należy ciągłe wczytywanie pliku z tekstem na nowo i „zapominanie”, gdzie lektura została przerwana. Czasami nie trzeba nawet przerywać działania aplikacji. Pozostawienie jej w tle może spowodować konieczność ponownego wczytywania pliku e-booka i konieczność szukania ostatnio czytanej strony. W takim przypadku niemożliwa jest także synchronizacja między różnymi urządzeniami. Książka zamknięta np. w tablecie, nie otworzy się w ostatnim czytanym miejscu na telefonie. To niestety nie koniec kłopotów. Sprawdzone przeze mnie książki pozbawione były ważnych cech e-booków. Nie działały w nich spisy treści i przypisy.

 

Również przypisy nie działają w aplikacji androidowej

 

Przy tym wszystkim całkiem małym problemem wydaje się oporne działanie aplikacji objawiające się głównie widocznym (długim) wczytywaniem kolejnych rozdziałów jak i braku dzielenia wyrazów. Warto również wspomnieć o niestabilnej pracy programu, braku obsługi słowników, wstawiania zakładek, zaznaczania tekstu czy robienia notatek.

 

Warto podkreślić, że korzystanie z głównej usługi serwisu, czyli wypożyczalni, możliwe jest wyłącznie pod kontrolą firmowej aplikacji.

 

Pobranie pliku w aplikacji mobilnej nie zawsze jest możliwe, mimo połączenia z wypożyczalnią

 

Aplikacja (w wersji 1.0) na Apple iOS zrazu sprawia znacznie lepsze wrażenie. Działa o niebo lepiej, bo co prawda książki wczytują się również dość długo (ok. 15 sekund), ale przynajmniej od początku widać aktywne spisy treści i odsyłacze. Niestety, dobre wrażenie stopniowo mija. Wspomniane odsyłacze ze spisu treści prowadzą co prawa na początek poszczególnych rozdziałów, ale już próba zmiany strony na kolejną, przenosi nas na początek tekstu książki. Z kolei wybranie przypisu przeniosło mnie na początek innego rozdziału.

 

Dzielenie się cytatami w Facebooku w aplikacji na iOS nie działa, choć pierwszy krok wygląda obiecująco

 

W aplikacji na iOS działa w miarę sprawnie to, z czym jest fundamentalny problem w wersji androidowej. A więc można czytać! Nie znikają fragmenty książek, kolejne wczytanie książki otwiera ją na ostatnio czytanym miejscu. Ponadto działa zaznaczanie fragmentów tekstu, łatwo uzyskać dostęp do paska szybkiej zmiany stron. Mogę więc pomarudzić na, w tej sytuacji, drugoplanowe niedociągnięcia. A na pierwszym miejscu należy wskazać niewielką możliwość regulacji wielkości czcionki. Do wyboru są cztery rozmiary. Otrzymujemy zakres zmian pomiędzy mikroskopijną a małą (choć wielkości w menu programu nazywają się oczywiście inaczej). Z pewnością będzie to stanowić kłopot dla osób starszych czy mających kłopoty ze wzrokiem, choć dla większości powinno wystarczyć. Świecący ekran iPada czy iPhone'a także nie będzie też dla nich ułatwieniem. Brakuje też podziału wyrazów na końcach linijek, nie działa udostępnianie zaznaczanych fragmentów (np. przez Facebook), brakuje obsługi słowników, ale o tym chyba na razie szkoda marzyć...

 

Możliwości zmiany wyglądu tekstu w aplikacji na iOS

 

Bardzo dużym plusem sposobu funkcjonowania aplikacji mobilnej, jest możliwość czytania pobranych książek off-line - bez ciągłego połączenia z internetem. Dodatkowo, na jednym koncie można mieć do 4 pobranych (wypożyczonych) jednocześnie książek. Daje to możliwość czytania w miejscach, gdzie brak jest dostępu do sieci. To bardzo fajne rozwiązanie, którego mi brakowało np. podczas korzystania z aplikacji CzytajKRK! Umożliwia to również organizowanie akcji promujących e-czytelnictwo wśród osób do tej pory średnio zainteresowanych i nieposiadających mobilnego dostępu do internetu oraz doświadczenia w korzystaniu z takich usług. Za przykład może służyć akcja zorganizowana przez Gminne Centrum Kultury w Okuniewie...

 

GCK w Okuniewie

Plakat akcji w Okuniewie (źródło: http://gckgminahalinow.pl/)

 

Podsumowanie

Nie korzystałem do tej pory z żadnej wypożyczalni e-booków. Choć w sumie akcja CzytajKRK! może być za takową uznana... No więc, e-wypożyczalnia czasczytania jest moim drugim doświadczeniem w tym zakresie. I jakoś nie czuję się zachęcony...

 

Dla mnie, jako czytelnika, usługa nie sprawdza się. Przynajmniej na obecnym etapie rozwoju. Winna jest temu przede wszystkim aplikacja mobilna, dostępna wyłącznie na urządzenia działające pod kontrolą systemu Android lub iOS. Ani tablety, ani telefon, które testowałem z aplikacją, nie zapewniły podstawowego komfortu użytkowania, porównywalnego do korzystania z prostego czytnika e-booków. Niestety aplikacja czasczytania.pl (szczególnie androidowa) działa po prostu wadliwie, co psuje frajdę, która powinna płynąć z lektury. Bez poprawienia podstawowych błędów aplikacji i rozszerzenia oferty książek, trudno mi, póki co, polecić korzystanie z serwisu. Ale rozpoczętą książkę, mimo wszystko, spróbuję dokończyć czytać na iPadzie. No i nie udało mi się znaleźć żadnego cennika wypożyczalni na stronie serwisu, ale może słabo szukałem.

 

Mam nadzieję, że wskazane przeze mnie niedogodności w korzystaniu z serwisu przez czytelnika, pomogą usprawnić czasczytania.pl.

 

Małe „rozdajo!” - czyli sprawdź, czy moja opinia jest słuszna

Od serwisu czasczytania.pl otrzymałem, dla czytelników mojego bloga, kody na tygodniowy abonament pozwalający na wypożyczenie jednej książki. Każdy (posiadacz odpowiedniego sprzętu) może przetestować działanie wypożyczalni i samodzielnie przekonać się, czy taka usługa jest dla niego atrakcyjna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu przez e-mail, na adres podany w nagłówku strony.

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?