logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: Send-to-PocketBook
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2020-08-19 06:20
Poradnik: Push to Kindle i Push to PocketBook – WYSYŁKA WWW wprost na czytnik

Usługa Push to Kindle oraz Push to PocketBook doczekała się nowego wyglądu i (przy okazji) dwoistej nazwy. Do tej pory znana była jako Push to Kindle. Jak się można domyślić wykorzystywała amazonową usługę bezprzewodowej wysyłki plików Send to Kindle na czytniki marki Kindle. Ale nie tylko, umożliwiała wysyłkę także przy użyciu analogicznej usługi Send-to-PocketBook na PocketBooki. Teraz jej nazwa zmienia się w zależności od wybranego czytnika, a twórcy postanowili skonsumować popularność swojej usługi i sugerują przejście na jej płatną wersję. Wciąż jednak można z niej korzystać bezpłatnie.

 

Push to Kindle jest obecnie najbardziej wszechstronną usługą przesyłania na czytniki stron WWW (źródło: www.fivefilters.org)

 

Co to jest Push to Kindle i Push to PocketBook?

Usługa polega na przesyłaniu treści artykułów ze stron WWW na adres poczty elektronicznej czytnika bez treści reklamowych. Po co to komu? Ano przydaje się choćby takim osobom jak ja, które jak coś dłuższego mają przeczytać w przeglądarce WWW na ekranie komputera, to czasem sobie odpuszczają. Ale ten sam tekst na ekranie czytnika, do tego bez reklam - to już zupełnie co innego!

 

Dodawanie rozszerzenia do przeglądarki Opera

 

Aby skorzystać z usługi, należy zainstalować w przeglądarce WWW wtyczkę Push to Kindle. Powinna być dostępna jako rozszerzenie (wtyczka, dodatek) do najbardziej popularnych przeglądarek: Chrome, Edge, Firefox, Opera oraz Safari (kolejność alfabetyczna). Po zainstalowaniu powinno być widoczne jako kolejny przycisk na górnym pasku programu. Wtyczkę uruchamia się gdy w przeglądarce jest otwarta strona, która ma zostać przesłana do czytnika.

 

Rozszerzenie Push to Kindle zainstalowane w Operze jest widoczne jako ikonka w prawym górnym rogu przeglądarki

 

Aby ta operacja się powiodła, trzeba wtyczkę jeszcze skonfigurować. W tym celu należy podać adres naszego czytnika. W przypadku Kindle będzie to domena @free.kindle.com (lub @kindle.com), dla PocketBooka @pbsync.com. Adres posiadanego czytnika Kindle znajdziemy np. w menu Settings/Your Account/Sent-to-Kindle E-mail lub w ustawieniach konta (na amazon.com). Adres czytnika PocketBook jest zapisany np. w menu Ustawienia/Konto i synchronizacja/Send-to-PocketBook jako „E-mail urządzenia”. 

 

List z PocketBooka, potwierdzający przesyłkę z usługi Push to PocketBook

 

Aby trafiały do nas przesyłki z wtyczki Push to Kindle, w obydwu przypadkach do „zaufanych” musi być dodany adres „kindle@fivefilters.org”. W przypadku czytników Kindle, trzeba to zrobić na swoim koncie w księgarni Amazon (lista takich adresów znajduje się w sekcji „Approved Personal Document E-mail List” ustawień „Your Content and Devices”). Po dodaniu tego adresu, pliki będą akceptowane przez nasz czytnik. Dla PocketBooków otrzymamy informację z usługi Send-to-PocketBook o nowej przesyłce (podczas pierwszej próby przesłania czegoś w ten sposób). Trzeba potwierdzić chęć otrzymywania przesyłek ze wspomnianego adresu (odsyłacz „Dodaj do białej listy” w liście, który otrzymamy). Za kolejnym - nie będzie to już konieczne. Pliki zostaną zaakceptowane przez nasz czytnik.

 

Przy pierwszej wysyłce z wykorzystaniem Push to PocketBook należy podać we wtyczce adres naszego czytnika

 

Jeśli nie chcemy, nie musimy koniecznie wysyłać strony WWW prosto do czytnika. Można ją także przetworzyć na żądany format i zapisać na dysku. To wygodne rozwiązanie, szczególnie jeśli posiadamy czytnik innej marki niż Kindle czy PocketBook. jak to wygląda w innych markach? Różnie. Na przykład czytniki Kobo mają zintegrowaną analogiczną usługę Pocket, która działa podobnie jak Push to Kindle. Ale zapisanie pliku przyda się np. posiadaczom czytników takich marek jak Tolino czy Bookeen. Otóż na dysku komputera można zapisać plik MOBI, EPUB, PDF lub TXT i w odpowiedniej chwili przesłać sobie do czytnika np. przez kabel.

 

Wtyczka Push to Kindle może zapisać stronę WWW także w postaci pliku akceptowanego przez różne czytniki

 

Push to Kindle na urządzenia mobilne

Jest także wersja Push to Kindle w postaci aplikacji mobilnej. Przykładowo wersja androidowa kosztuje 17,99 PLN. Zakupiłem ją po części zachęcony pozytywną opinią jednego z moich czytelników i doświadczonego weterana cyfrowego czytania, która pojawiła się pod wpisem „Jak wysyłać stronę WWW z urządzenia mobilnego na czytnik Kindle lub PocketBook”. Aplikacja sprawdza się w działaniu, więc spokojnie i ja mogę ją polecić.

 

Możliwości wysyłki i zapisu plików w mobilnej aplikacji Push to Kindle

 

Przy pierwszym uruchomieniu aplikacji mobilnej także trzeba ją skonfigurować, podobnie jak wtyczki do przeglądarek komputerowych. Należy w niej podać adres poczty elektronicznej czytnika, na który chcemy wysyłać. Potem w mobilnej przeglądarce WWW możemy już wybrać ikonkę „dzielenia się” daną treścią, a tam wśród dostępnych opcji powinna być także aplikacja Push to Kindle. Jest wskazanie uruchamia przesyłanie w tle. Po chwili mielenia powinna pojawić się wiadomość „Sent! Check Kindle...”, nawet jeśli wysyłamy do PocketBooka. W każdym razie przesyłka dociera. Czas, jaki jest na to potrzebny zależy zarówno od sprawności serwerów Push to Kindle jak i odpowiednich usług producentów czytników Kindle czy PocketBook. Ale zazwyczaj przesyłki docierają w kilka, może kilkanaście minut.

 

Menu mobilnej przeglądarki WWW z opcją wysłania ("Udostępnij") tekstu ze strony internetowej przez Push to Kindle 

 

Podsumowanie

Aplikacja nie jest idealna. Obecnie strony WWW bywają celowo tak skonstruowane, aby ogłupić czytelnika i skierować go raczej na reklamy niż właściwą treść strony. Wiele serwisów z tego przecież żyje. Nie jest więc zaskoczeniem, że i omawianej usłudze nie zawsze udaje się „oddzielić ziarna od plew”. Bywa, że w tekście przesłanym na czytnik i tak jest sporo elementów reklamowych, których nie udało się usunąć. Bywa, że właściwy tekst zostanie „niesłusznie” obcięty, bo potraktowano jego części jako wstawki reklamowe. Ale najczęściej jest kłopot ze zdjęciami, które są wycinane zapewne i jako potencjalne reklamy i jako elementy obciążające serwery usługi Push to Kindle. Mimo wszystko gra jest warta świeczki. A przed ewentualnym zakupem aplikacji mobilnej lub płatną subskrypcją wersji na przeglądarki komputerowe, zawsze możemy spróbować jak usługa (wciąż jeszcze) działa w wersji bezpłatnej.

 

 Informacja o udanej wysyłce jest teraz uzupełniona o liczbę pozostałych "kredytów" - jeden "kredyt" to jedna wysyłka pliku z danej przeglądarki WWW

 

Obecnie autorzy usługi ograniczyli ilość bezpłatnie przesłanych treści do 30 na miesiąc z jednej przeglądarki internetowej. Zachęcają do płacenia 1, 2 lub 5 USD na miesiąc szczególnie tych, którzy wysyłają więcej.

 

Zachęta do finansowego wsparcia twórców Push to Kindle

 

Trudno mi wyobrazić sobie wygodne czytanie długaśnych artykułów w przeglądarce WWW na komputerze czy smartfonie. Często więc przesyłam sobie teksty, które na czytniku znacznie lepiej odbieram. Push to Kindle czy Push to PocketBook ma dla mnie tę zaletę, że wspiera obydwie marki czytników, które często używam i na które kieruję treści ze stron WWW.

 

Like Reblog Comment
text 2018-04-20 20:15
Jak wysyłać stronę WWW z urządzenia mobilnego na czytnik Kindle lub PocketBook

Niezbyt lubię czytać długie teksty ze stron WWW na ekranie komputerowym. Jeszcze mniej mam cierpliwości do takiego czytania na smartfonie. Niniejszy wpis kieruję głównie do osób o podobnych upodobaniach. Gdy nie mam wyboru, to trudno, ale jeśli do dyspozycji jest czytnik, telefon i internet - dlaczego ich nie połączyć?

 

PocketBook InkPad 3 na tle strony WWW oferującej usługę Push to Kindle

 

No i właśnie dziś taka sytuacja: jadę sobie zastępczą komunikacją autobusową, tłukę się przez miasto w lekko dusznej autobusowej atmosferze, co jakiś czas przystajemy w korkach, zamiast pomykać po torach. Na telefonie przychodzą różne powiadomienia. Jak raz trafiam na ciekawy tekst, który został polecony na Twitterze, i co? Otwieram stronę WWW, a tu kilkanaście ekranów tekstu na telefonie, do tego jeszcze jakieś reklamy... od razu mi się odechciało czytać! Na szczęście wszystkie wspomniane wyżej elementy układanki miałem ze sobą, więc w chwilę później mogłem spokojnie oddać się lekturze wpisu ze strony WWW, na ekranie PocketBooka. Jeśli miewasz podobne rozterki w podróży, ten wpis jest właśnie dla Ciebie :)

 

A może aplikacja mobilna?

Wydaje się, że najprościej pobrać lub kupić aplikację mobilną z funkcją przesyłania stron WWW na czytniki. Jest przynajmniej kilka takich, które obiecują wysyłkę na Kindle. A chyba tylko jedna obsługująca zarówno czytniki z Amazonu jak i PocketBooki. Mam z nią jednak pewien problem. Ostatni raz była ona aktualizowana w 2014 roku. A twórcy serwisów WWW nie śpią! Prześcigają się w „uatrakcyjnieniu” serwisów różnymi dodatkami, które np. mnożą wpływy z reklam ale skutecznie utrudniać mogą odbiór tekstu, na którym mi przecież zależy. Stwierdziłem więc, że oprę się na bezpłatnym rozwiązaniu. Dostarcza go serwis fivefilters.org, zresztą autor wspomnianej aplikacji mobilnej jak i wtyczki do przeglądarki WWW, której używam na co dzień.

 

 

 

Push to Kindle obsługuje wysyłkę zarówno na czytniki Kindle jak i PocketBooki (źródło: play.google.com)

 

Telefon - internet - czytnik

Jak już wspomniałem, sytuacja jest realna, a rozwiązanie (choć może nieoczywiste na pierwszy rzut oka) w sumie bardzo proste. Do rozwiązania problemu potrzebny jest smartfon z dostępem do internetu oraz sam czytnik. Warto wspomnieć, że telefon  musi mieć możliwość udostępnienia łącza internetowego przy pomocy sygnału wi-fi.

 

 

Krok pierwszy - adres WWW:

Od adresu ciekawego wpisu wszystko się zaczyna. W moim przypadku pochodzi on na przykład z Twittera. Strona WWW otwarta z tego serwisu, może mieć w prawym górnym rogu menu (trzy kropki), w którym wybrać należy opcję „kopiuj link”. Podobnie można postąpić w przypadku innych aplikacji czy przeglądarki stron WWW.

 

 

URL wpisu trzeba skopiować (tu np. „Kopiuj link”) do pamięci urządzenia mobilnego

 

Krok drugi - otwarcie serwisu fivefilters.org:

Strona fivefilters.org dostarcza wersję przeglądarkową usługi polegającej na przesyłaniu stron WWW na czytniki. Zazwyczaj korzystam z wtyczki „Push to Kindle” ale nie jest ona dostępna dla mobilnych przeglądarek WWW (zastępuje ją wspomniana wcześniej aplikacja). Na szczęście po otwarciu w telefonie strony WWW http://fivefilters.org/kindle-it/, możemy uzyskać taki sam efekt. Skopiowany wcześniej adres strony WWW, wkleić należy w pole „Enter article URL” i wybrać przycisk „Preview”. Po chwili powinniśmy zobaczyć podgląd dokumentu wygenerowanego przez usługę.

 

 

Mobilna wersja strony Push to Kindle (po lewej) gotowa do wklejenia adresu strony WWW (po prawej). Teraz trzeba wybrać przycisk „Preview” (źródło: fivefilters.org)

 

 

Krok trzeci - wysyłka:

Teraz w polu „Send to” trzeba wpisać adres poczty elektronicznej czytnika. W przypadku Kindle będzie to domena @free.kindle.com a dla PocketBooków @pbsync.com. Serwis samodzielnie przygotuje plik MOBI dla Kindle i EPUB dla PocketBooka.

Aby otrzymywać przesyłki z serwisu, musimy mieć dodany adres kindle@fivefilters.org do zaufanych nadawców, skąd czytnik będzie pobierał przesyłki. W przypadku czytników Kindle, trzeba to zrobić na swoim koncie w księgarni Amazon (lista znajduje się w sekcji „Approved Personal Document E-mail List” ustawień „Your Content and Devices”). Po dodaniu tego adresu, pliki będą akceptowane przez Send to Kindle (więcej o tej usłudze we wpisie: „Jak wgrać książki do czytnika Amazon Kindle?”).

Dla PocketBooków otrzymamy informację z usługi Send-to-PocketBook o nowej przesyłce. Za pierwszym razem trzeba potwierdzić chęć otrzymywania przesyłek ze wspomnianego adresu. Za kolejnym - nie będzie to już konieczne. Pliki zostaną zaakceptowane przez usługę Send-to-PocketBook (więcej o tej usłudze we wpisie „PocketBook Touch Lux 3 – pierwsze kroki z czytnikiem – poradnik”).

 

Strona WWW przetworzona przez serwis Push to Kindle, gotowa do wysyłki (źródło: fivefilters.org)

 

Pozostaje wybranie przycisku „Send!” i oczekiwanie na wysyłkę. Warto też zaznaczyć pole „Remember me?”, dzięki któremu nie będziemy musieli następnym razem wprowadzać ręcznie adresu pocztowego czytnika.

 

Krok czwarty - odbiór pliku:

Czytnik musi mieć możliwość odebrania przesyłki. Jeśli w okolicy nie ma wi-fi, można sobie poradzić poprzez udostępnienie internetu w telefonie. Ta funkcja nazywa się zazwyczaj „hotspot” i powinna być obecna w każdym nowszym smartfonie. Po uzyskaniu przez czytnik połączenia, przesłany przez fivefilters.org plik powinien trafić na czytnik. Pozostaje oddać się lekturze na przyjaznym ekranie z papieru elektronicznego.

 

 

Tekst w czytniku, niestety bez ilustracji. Prawdopodobnie zostały potraktowane jako reklamy

 

Podsumowanie

Opisany sposób wykorzystuje bezpłatne, łatwo dostępne narzędzia. Mam nadzieję, że przyda się do czytania ciekawych tekstów również w podróży bez dostępu do komputera, jako pośrednika w przygotowaniu plików z tekstami ze stron WWW. Może na co dzień nie będzie potrzebna, ale w czasie wakacyjnych wyjazdów...

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2015-05-24 11:54
Czytnik pełen bajerów - recenzja czytnika książek elektronicznych PocketBook Ultra - część II

 

W pierwszej części testu PB 650 przedstawiłem konstrukcję czytnika i nową wersję menu urządzeń marki PocketBook. W części drugiej skupię się bardziej na moich wrażeniach z korzystania czytnika w ciągu ostatnich kilku miesięcy w zakresie dość typowych funkcji.

 

PocketBook 650 w wersji białej

 

Wgrywanie książek

Podobnie jak inne nowe czytniki PocketBook z dotykowym ekranem, tak i Ultra została wyposażona w cały wachlarz możliwości wgrywania dokumentów. Można to zrobić na kilka sposobów:

- z komputera poprzez kabel USB;

- z komputera na kartę microSD, którą następnie umieszczamy w czytniku;

- poprzez synchronizację z dyskiem internetowym Dropbox (aplikacja Dropbox PocketBook);

- dzięki wysyłce bezpośrednio z księgarni (usługa Send-to-PocketBook);

- przy użyciu własnej skrzynki poczty elektronicznej (usługa Send-to-PocketBook).

W pierwszych dwóch przypadkach zarówno czytnik jak i kartę microSD traktujemy jako zewnętrzną pamięć podłączoną do komputera, a plik (np. EPUB) należy skopiować np. do katalogu Books w pamięci urządzenia. Chcąc wgrać książkę poprzez Dropbox, należy plik umieścić na dysku sieciowym w katalogu utworzonym przez aplikację umieszczoną w czytniku. Ten katalog to „Aplikacje/Dropbox PocketBook”. Ostatnia opcja wgrywania książek wymaga zarejestrowania w usłudze Send-To-PocketBook i umożliwia przesyłanie plików (np. EPUB, ACSM) na otrzymany adres poczty elektronicznej (w domenie @pbsync.com).

 

Do PocketBooka można też wysłać plik *.acsm (widoczny w lewym dolnym rogu), jeśli mamy książkę zabezpieczoną przez DRM. Czytnik sam pobierze autoryzowaną publikację (tak, przyznaję się, mam taką jedną książkę z Woblinka)

 

Od czasu, gdy recenzowałem PocketBook Basic Touch, kolejne polskie księgarnie dołączyły do swojej oferty możliwość wysyłki zakupionych książek poprzez usługę Send-To-PocketBook. Pierwszym sklepem był ebookpoint.pl, a obecnie można wysyłać swoje książki również ze swojej półki w woblink.com i publio.pl.

 

Rejestracja w usłudze Send-To-PocketBook jest bardzo prosta i szybka

 

Nie bez znaczenia w funkcjonalności PocketBooków jest możliwość wykorzystania usługi Send-To-PocketBook do wysyłania na czytnik stron WWW, a to dzięki wtyczce „Push to Kindle”. Wtyczka dostępna jest dla przeglądarek Chrome, Firefox, Safari oraz dla Opery. Wystarczy, że w ustawieniach wtyczki wpiszemy adres naszego czytnika i całkiem przyzwoicie przechwycone teksty ze stron WWW trafią na ekran naszego PocketBooka. Jest też płatna aplikacja mobilna tej samej firmy dla Androida, Kindle Fire, Windows Phone oraz iOS (nie testowałem jej).

 

We wtyczce "Push to Kindle" wystarczy podać adres czytnika i wybrać domenę pbsync.org

 

Czytanie

Na otwarcie książki każdorazowo trzeba chwilę odczekać. Szczególnie większe pliki nie są otwierane błyskawicznie, ale po 2-5 sekundach. Jednak otwarty dokument czytać można już całkiem wygodnie. Strony zmieniają się bardzo płynnie, szybko, prawie bez migotania, tak charakterystycznego dla wcześniejszych generacji ekranów z papieru elektronicznego. W zasadzie brak jest "duchów", czyli pozostałości po tekście na poprzednich stronach, co także jest typową cechą ekranów wykonanych w technologii E-Ink. W tym przypadku zastosowanie ekranu Carta znakomicie się sprawdziło.

W czytniku PB 650, w porównaniu z wcześniejszymi czytnikami, nie ma możliwości wyboru aplikacji, w której otwierane są dokumenty (ta opcja pojawiła się ponownie w najnowszym oprogramowaniu w wersji 5.7). Sądzę, że to krok w dobrą stronę. Zainteresowani i zaawansowani użytkownicy wciąż chyba mogą tę opcję włączyć poprzez edycję odpowiednich plików konfiguracyjnych. A ci, którzy chcą po prostu otworzyć plik i czytać - wystarczy, że wskażą go na ekranie.

Czytnik tradycyjnie posiada spore możliwości formatowania wyświetlanego tekstu. Do tych ustawień można dotrzeć włączając dolne menu, gdy otwarta jest książka (np. poprzez wciśnięcie prawego przycisku pod ekranem).

 

Dolne menu wywoływane w otwartym dokumencie

 

W dolnej części ekranu umieszczono pięć ikon i suwak do przemieszczania się w tekście. Kolejne ikony od lewej to:

- Ustawienia - formatowanie tekstu umożliwia wybór jednej z kilkunastu zainstalowanych (lub dogranych przez użytkownika) krojów czcionek z płynnie regulowaną wielkością, zmianę odstępu między liniami tekstu, trójstopniową regulację wielkości marginesów oraz włączenia dzielenia wyrazów. O dzieleniu wyrazów pisałem więcej przy okazji recenzji PocketBook Basic Touch. Zainteresowanych odsyłam do tego tekstu oraz udostępnionego tam pliku (autorstwa Arta z forum.eksiazki.org) zawierającego polskie reguły podziału słów.

- Obróć - obracanie tekstu na ekranie (co 90º);

- Na głos - włączanie funkcji głośnego czytania (TTS) opisanej w dalszej części recenzji;

- Notatka - możliwość tworzenia notatek w postaci podkreśleń, odręcznego kreślenia na tekście lub zrzutu ekranu;

 

Podpowiedź na temat tworzenia notatek

 

- Słownik - wyświetlenie na tekście okna słownika, do którego możemy wpisywać lub wskazywać na ekranie słowa do tłumaczenia.

 

Słownik wywołany poprzez zaznaczenie słowa w tekście, Coca-Coli nie znaleziono...

 

W przypadku analogicznego menu dla otwartego pliku PDF pierwsza ikona zamiast „Ustawienia” to „Tryb”. Można wybrać szereg sposobów wyświetlania plików PDF począwszy od rozpływu (tzw. tryb reflow), poprzez tryb kolumnowy, a na obcinaniu marginesów kończąc. Czytnikowi niestraszne są nawet pliki z marginesami różnie zdefiniowanymi na stronach parzystych i nieparzystych. Można ręcznie zdefiniować ich różne obcinanie. Tryb reflow został znacznie poprawiony w porównaniu z poprzednim oprogramowaniem, obecnym w starszych czytnikach firmy. Lepiej można dostosować ustawienia poszczególnych stron dokumentu PDF na ekranie, stronę można też skalować poprzez szczypanie ekranu.

 

Możliwości sposobów wyświetlania plików PDF jest sporo, ale z niektórymi i tak bywa ciężko

 

Ale i tak najlepiej się sprawdza czytanie plików PDF w trybie poziomym (landscape) z obciętymi marginesami. Dzięki ekranowi o wysokiej rozdzielczości tekst jest czytelny nawet przy małym rozmiarze czcionki.

 

Jeśli nie sprawdzają się opcje automatyczne, plik PDF można ręcznie pozbawić marginesów. Działa to także w plikach złożonych ze skanów

 

Po wywołaniu menu dolnego także u góry ekranu pojawiają się opcje umożliwiające wyjście z tekstu, przejście do spisu treści, przeszukiwanie tekstu lub przejście do listy zakładek w obrębie otwartej książki. Jest też możliwość umieszczenia informacji o czytanej książce w serwisie ReadRate.

PocketBook posiada więc duże możliwości formatowania tekstu jak i pracy z książką. Formatowanie, zakładki, notatki, podkreślenia, słowniki, to świadectwo gotowych do wykorzystania, sporych możliwości drzemiących w PB 650.

Do jednego niestety nie mogę się przekonać w nowym oprogramowaniu PocketBooków, a mianowicie do obsługi przypisów. Wygląda to tak:

- wybieram w tekście odpowiednio numerowany odnośnik

- otwiera się strona z przypisami z całej książki. Czytam przypis, chcę wrócić do tekstu... i tu zaczynają się schody.

- powrót powinien się odbyć po wskazaniu odpowiedniego przycisku w lewym dolnym rogu ekranu. Jednak naciśnięcie go nie odnosi pożądanego skutku.

 

Oprogramowaniu w wersji 5.5 niektóre odsyłacze przeciąga do końca strony (nie zauważyłem tego problemu w wersji 5.7)

 

Ten sam problem w liście przypisów praktycznie uniemożliwia wybranie ikony kierującej do strony (tutaj str. 22) , z której został przypis wybrany. Prawie zawsze trafimy na stronę, na której jest przypis 10

 

Dzieje się tak dlatego, że wspomniany przycisk jest wyświetlony na tle jakiegoś przypisu i czytnik zamiast wrócić do ostatnio czytanej strony - skacze do lokalizacji właśnie tego innego przypisu w tekście. Treść tego przypisu na samym dole strony jest aktywna i tylko czasem udaje mi się trafić w sam przycisk powrotu. Przy książce z większą ilością odsyłaczy zwykle miotam się między kolejnymi przypisami, aż mam tego dość i zamykam, a potem otwieram książkę od nowa. Albo wręcz rezygnuję z lektury przypisów...

Bezpośrednio przed publikacją tej recenzji, ukazała się aktualizacja oprogramowania w wersji 5.7. Oprogramowanie na razie nie jest dostępne na stronie polskojęzycznej. Trafi tam zapewne niedługo. Po jej wgraniu, nie zauważyłem występowania opisywanego wyżej problemu z obsługą przypisów. Mam nadzieję, że problem został naprawiony więc polecam uwadze posiadaczy PocketBooków najnowszą wersję firmware'u.

Po raz kolejny miło byłem zaskoczony podziałem ekranu na strefy reagowania na dotyk. W PocketBookach zarówno lewa jak i prawa strona ekranu w większej części służy do przejścia na kolejną stronę czytanego tekstu. Tylko prawy i lewy dolny róg ekranu po dotknięciu przenosi nas na poprzednią stronę. To bardzo wygodne rozwiązanie, a w połączeniu z fizycznymi przyciskami daje ogromną swobodę w posługiwaniu się urządzeniem. Górne rogi ekranu mają inne funkcje: zamknięcie książki (lewy górny) i utworzenie zakładki (prawy górny).

Bez względu na sposób umieszczenia czytnika, strony zmienia się w nim wygodnie, bez zasłaniania sobie ręką tekstu. Nie pogniewałbym się gdyby ten standard rozmieszczenia funkcji dotykowych ekranu przyjęli również inni producenci czytników.

 

Czytanie tekstu na głos (TTS)

Pośród unikalnych funkcji, w które wyposażono PocketBooka Ultrę, na pierwszy plan pod względem użyteczności wysuwa się chyba czytanie na głos (TTS - ang. Text-To-Speech). Polega to na tym, że tekst aktualnie wyświetlony na ekranie czytnika odczytywany jest na głos przez specjalny program. Po przeczytaniu jednej strony, czytnik automatycznie przechodzi do następnej.

 

Wgrane do pamięci czytnika pakiety instalujące polskie głosy Ivony wyglądają jak książki

 

Miałem już do czynienia z opcją mechanicznego przetwarzania tekstu na mowę w czytniku Kindle 3 Keyboard. Jednak ze względu na brak języka polskiego, nie korzystałem z tej możliwości. Trochę nadziei na lepszą implementację budzi przejęcie firmy autorów syntezatora Ivona przez Amazon, ale na razie nie widać przełożenia tej transakcji na rynek czytników. W PB 650 do dyspozycji mamy głosy dostosowane do wymowy w języku polskim, ale i dwunastu innych językach.

Ivona nie jest idealnym lektorem, ma swoje wady, ale jest chyba najlepszym z mechanicznych, jakie słyszałem. Nie ma oczywiście porównania do dobrego, profesjonalnego lektora, ale w przypadku Ultry syntezator daje dość pozytywne odczucia. Poprzez próby należy dostosować odpowiednie ustawienia programu czytającego do własnych preferencji. Kłopoty pojawiają się, gdy ustawiona zostanie większa prędkość czytania. Można ją ustawić w zakresie od 1 do 10. Dla mnie sprawdziło się ustawienie na 4. Przy szybszym czytaniu pojawiało się pomijanie kilku słów przy każdorazowej zmianie strony w czytniku. Zdarzało mi się też, że w jednej z książek nie były czytane liczby (a konkretnie lata). Przykład działania Ivony na czytniku PocketBook Ultra można zobaczyć na krótkim filmie (słyszalne w tle stuki pochodzą z autofocusa aparatu).

Wyobrażam sobie, że z ta funkcja może być bardzo przydatna np. dla osób niedowidzących lub mających kłopoty z ciągłą zmianą stron w czytniku. Ivona może też być dobra dla tych, którzy chcą uczyć się obcego języka czytając tekst jednocześnie słuchając jego wymowy. Widzę jeszcze jedno zastosowanie, gdy np. ruszamy w drogę, a korci nas, aby książkę dokończyć - można wtedy „dosłuchać”...

 

Głosy Ivony zajmują sporo miejsca w pamięci czytnika

 

Aby korzystać z TTS, głosy do Ivony należy pobrać ze strony producenta: http://www.pocketbook-int.com/pl/support/pocketbook-ultra (pakiety w części Text-to-Speech). Następnie pliki trzeba wgrać do czytnika i otworzyć (jak książkę). W ten sposób następuje instalacją i po chwili polskie głosy są już dostępne w menu Ivony.

 

Odtwarzacz audio (MP3)

Dziś zarówno wyjście słuchawkowe jak i możliwość odtwarzania audiobooków są w czytnikach coraz większą rzadkością. Aplikacja audio w PB 650 została dobrze zaprojektowana. Można tworzyć listy odtwarzania, przenosić się w różne miejsca w obrębie odtwarzanego pliku, przeskakiwać pomiędzy ścieżkami. Odtwarzacz audio nie jest więc wypadkiem przy pracy, ale w pełni funkcjonalnym dodatkiem. Dźwięk zarówno w słuchawkach jak i odtwarzany przez wzmacniacz jest dobrej jakości. Jedyne, do czego można mieć zastrzeżenia, to delikatne trzaski słyszalne (szczególnie w słuchawkach) podczas przechodzenia między poszczególnymi utworami/plikami MP3.

 

Odtwarzacz mp3 uruchomiony, słuchawki podpięte, audiobooka można słuchać (czytnik nie ma wbudowanego głośnika)

 

Można się oczywiście zastanawiać nad potrzebą takiej funkcjonalności w czytniku książek. Ja osobiście uważam, że odtwarzacz audio jest przydatny. Można słuchać muzyki, podczas czytania książki, w charakterze zagłuszacza rozmów (szczególnie telefonicznych) toczących się w przedziale wagonu kolejowego lub sąsiednich siedzeniach w autobusie. Można też obok e-booków mieć w czytniku i audiobooki, a więc już naprawdę cała elektroniczna biblioteczka w czytniku. Nie miałoby to sensu bez obszernej pamięci, ale dzięki obsłudze kart microSD o pojemności do 32 GB, miejsca nie powinno zabraknąć. PocketBooka powinny docenić w tym względzie szczególnie osoby nie posiadające osobnego odtwarzacza MP3 czy smartfona z obsługą kart pamięci.

 

Zapraszam, na trzecią i ostatnią część recenzji, w której przedstawiam unikalne cechy PB 650, nieobecne w innych czytnikach dostępnych na rynku

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2015-04-30 21:56
Automagiczna wysyłka e-booków na czytniki PocketBook również w księgarni publio.pl

Miesiąc temu chwaliłem księgarnię woblink.com za uruchomienie (jako druga po ebookpoint.pl) usługi wysyłki książek na czytniki PocketBook. Kolejna miła informacja dla użytkowników PocketBooków przychodzi z księgarni Publio. W informacji udzielonej na początku roku autorowi bloga bezdruku.pl, Paulina Wasilewicz z Centrum Wsparcia Użytkownika napisała, że wysyłka powinna się pojawić w księgarni „jeszcze w tym kwartale”. I z niewielkim poślizgiem, ale i bez wielkich fanfar, usługa właśnie ruszyła z końcem kwietnia.

 

W Publio przy książkach na półce pojawiła się opcja "Wyślij do PocketBooka" (źródło: publio.pl)

 

Takie rozwiązanie znacznie ułatwia zakupy i skraca drogę od księgarni do czytnika. Przetestowałem to przy okazji recenzowania czytnika PocketBook Basic Touch. Z funkcjonowania rozwiązania wdrożonego przez producenta czytników i (wtedy) zaproponowanej klientom przez czeskie księgarnie, byłem zadowolony. PocketBook uzyskał funkcjonalność, którą użytkownicy wcześniej chwalili sobie w czytnikach Kindle. Wraz z wdrożeniem w trzeciej polskiej księgarni, usługa nabiera większego znaczenia.

 

Mechanizm działania jest podobny do opisywanego już przeze mnie wysyłania w księgarniach czeskich, czy polskich. Wszystkie podmioty korzystają przecież z jednej usługi - Send-to-Pocketbook. Tak więc ci, którzy wcześniej korzystali z tej funkcji, wystarczy, że wpiszą adres czytnika w ustawieniach konta w księgarni publio.pl. Można to zrobić po zalogowaniu wchodząc w „Mój profil/Pobieranie” i przechodząc do sekcji „Konfiguracja wysyłki na Pocketbooka”.

 

Podpowiedź, jak uruchomić wysyłkę z Publio (źródło: publio.pl)

 

Księgarnia zadbała o kilka słów zwięzłego wyjaśnienia. Oto, co napisano na stronie ustawień:

Jak to działa

1. Na swoim czytniku PocketBook otwórz Menu i wejdź do "Ustawień" a następnie wybierz "Konto i synchronizacja".

2. Z listy dostępnych tam opcji wybierz "Send-to-PocketBook".

3. Zarejestruj się w usłudze, następnie otrzymasz maila z systemu PocketBooka, z linkiem do aktywacji usługi.

4. Po udanej aktywacji usługi uzyskasz adres Twojego czytnika w domenie @pbsync.com, który wpisz w polu "Twój adres email" w powyższym formularzu.

5. Pliki są wysyłane na czytnik z adresu pocketbook@publio.pl, przy pierwszej przesyłce pliku otrzymasz na własny adres mailowy wiadomość, w której należy dodać ten adres do listy zaufanych adresów.

6. Dodatkowo możesz wskazać czy i jakie formaty plików mają być automatycznie wysyłane na czytnik bezpośrednio po zakupie.”

 

To kolejny przyjazny gest w stronę użytkowników czytników innych niż Kindle, które to czytniki, jak wiemy, dominują na rynku. Kindleki, nawet najtańsze, to bardzo dobre urządzenia i cieszą się zasłużonym uznaniem użytkowników. Ale warto doceniać także klientów z mniej licznej grupy i za to kolejnej księgarni - Publio - należą się słowa pochwały.

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2015-03-23 22:55
Automagiczna wysyłka książek do czytników PocketBook już dostępna w księgarni woblink.com

 

W listopadzie 2014 roku napisałem o docenieniu użytkowników czytników firmy PocketBook przez czeskich księgarzy. Przetestowałem to przy okazji recenzji czytnika PocketBook Basic Touch. Rajknih.cz oraz alza.cz umożliwiły wtedy wysyłkę zakupionych książek nie tylko do czytników Amazona, ale także PocketBooków właśnie. Pierwszą księgarnią w Polsce, która błyskawicznie zdecydowała się na podobny krok, był ebookpoint.pl. Kilka miesięcy później, inne polskie sklepy, wypowiadały się dość ostrożnie na temat wdrożenia takiej funkcjonalności. Podpytywał je na tę okoliczność Łukasz Sporyszkiewicz na łamach bloga „Bez Druku”. W jego tekście została zacytowana wypowiedź Ewy Pałki z działu PR Woblinka. Przedstawicielka firmy powiedziała m.in.: „...mogę powiedzieć, że opcję wdrożymy..”. I oto jest druga jaskółka w postaci działającej usługi wysyłki do PocketBooków w księgarni woblink.com.

 

Nowa opcja wysyłki książek zakupionych w Woblinku - PocketBook

 

Send-to-PocketBook

Wdrożona przez woblink.com usługa wykorzystuje istniejącą już funkcjonalność czytników PocketBook. Polega ona na tym, że korzystając z adresu poczty elektronicznej przypisanego do konkretnego czytnika, można do niego samodzielnie wysyłać dokumenty (m.in. EPUB, PDF). Zarówno czeskie księgarnie jak i polskie umożliwiają korzystanie z tej usługi na podobnych zasadach. Chociaż mam wrażenie, że w Woblinku zostało to jeszcze bardziej uproszczone.

Co trzeba zrobić, aby wysyłka do PocketBooka zadziałała, opisałem już wcześniej tutaj. Ale przypomnę, że trzeba wykonać kilka kroków:

i) rejestracja (jeśli tego jeszcze nie zrobiliśmy) czytnika w usłudze (Send-to-PocketBook) oferowanej przez producenta czytnika;

ii) otrzymanie adresu poczty elektronicznej (domena @pbsync.com), który zostaje przypisany do czytnika;

iii) podanie adresu pocztowego czytnika w ustawieniach naszego konta w księgarni;

iv) zezwolenie na otrzymywanie przesyłek z serwera pocztowego księgarni;

v) wybranie opcji wysyłki do PocketBooka (wyświetlonej przy zakupionej książce).

Woblink całą procedurę uprościł dla tych, którzy już z usługi Send-to-PocketBook wcześniej korzystali. Można w przypadku tej księgarni pominąć krok czwarty. W ustawieniach konta w Woblinku (sekcja „Wysyłka plików”) musimy tylko wpisać adres, którego używamy aby, przy pomocy Send-to-PocketBook, wysyłać samodzielnie dokumenty. Zezwalanie na wysyłkę z nowego adresu nie będzie potrzebne. Zamiast wysyłać i otrzymywać książki „ze sklepu” wysyłamy książki „od siebie”.

Nie znalazłem na stronach Woblinka opisu nowej funkcjonalności. Może dlatego księgarnia wysyłką do PocketBooków jeszcze się nie chwali. No to ja postanowiłem pochwalić :)

 

Wysyłkę na czytniki Kindle oraz PocketBook można skonfigurować w ustawieniach konta - sekcja "Wysyłka plików"

 

Dobrze, że polskie księgarnie zauważają i doceniają użytkowników czytników innych niż Kindle. Nie, żeby z kindelkami coś było nie tak. To bardzo dobre czytniki i zasłużenie cieszą się dobrą opinią oraz popularnością. Przekonałem się o tym testując najtańszy model - Kindle 7. Ale monokultura nigdy nie jest dobra.

Sądzę, że sprzedawcy e-booków zdają sobie sprawę, że absolutna dominacja czytników Amazona na naszym rynku to z jednej strony dobre zjawisko, bo np. wdrażając usługę „wyślij na Kindle” można wyjść naprzeciw oczekiwaniom większości klientów. Ale z drugiej strony, krajowy rynek e-booków znajduje się bezustannie w cieniu pytania z lat '80 XX w. - „wejdą czy nie wejdą?”. Wtedy odnosiło się to do czołgów Armii Czerwonej - dziś do Amazona. Oczywiście jest więcej pytań... Czy Amazon zdecyduje się otworzyć polski oddział? Jeśli tak, to jakie szanse w starciu z nim będą miały polskie podmioty zajmujące się e-bookami? Jak wtedy zareagują posiadacze czytników Kindle? Ich czytniki są przecież naturalnymi elementami ekosystemu Amazona. Warto więc chyba zawczasu, choćby na wszelki wypadek, zadbać o tych, którzy mają inne czytniki niż kindelki a z Amazonem (nawet polskim) niekoniecznie im po drodze.

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?