logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: poradnik
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
text 2018-04-16 13:52
PocketBook – co ustawić (usunąć lub dodać) na początku

 

Przy okazji recenzji PocketBooków zazwyczaj zachęcam do dodawania różnych opcji (jak własne czcionki czy polskie reguły dzielenia wyrazów). Jest jednak też w nich całkiem sporo funkcji, które są dla mnie nadmiarowe, bez których czytnik może stać się nawet bardziej poręczny.

 

PocketBook Basic Lux (pod spodem) i PocketBook InkPad 3 (na wierzchu)

 

Na szczęście PocketBook pozostawia użytkownikowi całkiem spory margines w dostosowaniu urządzenia do własnych upodobań. Niniejszy wpis jest próbą zebrania porad dotyczących początkowej konfiguracji PocketBooków. Większość z poniższych wskazówek zamieszczałem już w recenzjach poszczególnych modeli a teraz zebrałem w jednym miejscu. Dotyczą one zarówno rozszerzania jak i ograniczania funkcji i zawartości czytników. Nie dotyczą jednak konfigurowania podstawowych usług, jak np. Send-To-PocketBook czy Dropbox (o tym więcej we wpisie: „PocketBook Touch Lux 3 – pierwsze kroki z czytnikiem - poradnik”). Mam nadzieję, że ułatwią one i wam korzystanie z PocketBooków. Na początku zaznaczę jeszcze, że obecne na rynku czytniki mają trzy, trochę różne, typy oprogramowania wewnętrznego:

- dla czytników z ekranem niedotykowym (jak np. PocketBook Basic Lux);

- dla starszych urządzeń z ekranem dotykowym (jak np. PocketBook Touch Lux 3);

- dla najnowszych modeli (jak np. PocketBook Touch HD 2, PocketBook InkPad 3).

Nie wszystko, co poniżej napiszę, da się zastosować do każdego PocketBooka. Oczywiście nie z każdej porady trzeba też korzystać! Zakładam jednak, że przynajmniej część z nich może się każdemu przydać. Porady uporządkowałem mniej więcej według pilności wprowadzenia po pierwszym uruchomieniu. Zatem, co można zrobić po pierwszym uruchomieniu PocketBooka?

 

Pierwsze uruchomienie

W dobie powszechnej elektronicznej inwigilacji, czytniki marki PocketBook mogą być pozytywnym przykładem dbania o prywatność. Jeśli tylko chcemy, to możemy ich używać bez konieczności podłączania do internetu, wymiany plików przez chmurę czy przesyłania producentowi statystyk czytelnictwa. Po pierwszym uruchomieniu, wystarczy zgodzić się na warunki użytkowania i pominąć dalsze kroki konfiguracji (w tym podłączenie do internetu). Od tej pory czytnik jest przygotowany do czytania. Można wgrywać własne książki i gotowe. Z tak radykalnego rozwiązania ja akurat nie korzystam, ale wielokrotnie spotkałem się z narzekaniami na temat niepotrzebnego rozsiewania w sieci własnych danych. PocketBook umożliwia dbanie o prywatność.

 

PocketBooka można z powodzeniem używać nie podłączając go nigdy do internetu

 

Reakcja czytnika przy podłączeniu do komputera

Podczas testów, bardzo często podłączam czytnik do komputera. Ciągłe potwierdzanie, czy chcę aby ładowała się bateria, czy też zamierzam coś kopiować do pamięci urządzenia, jest dość uciążliwe. W menu ustawień wchodzę więc do „konserwacja” i tam wskazuję, że „Tryb USB” ma być zawsze jako „Połączenie z PC”.

 

Konfigurowanie zachowania czytnika po podłączeniu do komputera

 

Bezpłatne książki, zdjęcia i instrukcje obsługi

Choć sortowanie biblioteczki czytnikowej nie stanowi większego problemu, to wolę jednak mieć w niej te pozycje, które są mi potrzebne. Zazwyczaj więc przy pierwszym podłączeniu PocketBooka do komputera, kasuję bezpłatne książki dostarczone przez producenta. Najlepiej zrobić to przy użyciu pecetowego menedżera plików. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany tymi pozycjami, można spokojnie usunąć z pamięci urządzenia wszystkie (lub wybrane) katalogi, opisane jako: Čeština, Dansk, Deutsch, English, Español, Français, Italiano, Nederlands, Polski, Português, Slovenčina, Български, Русский, Українська.

Podobnie można postąpić z instrukcjami użytkownika, które znajdują się w głównym katalogu. Są to pliki PDF. Zostawić warto polskojęzyczną wersję, która może być nazwana np. „User_Guide_PL.pdf” czy „PocketBook Basic 3 PL.pdf”. Instrukcje obcojęzyczne pojawią się w czytniku ponownie, po ewentualnej aktualizacji oprogramowania.

Usuwam także zdjęcia, które znajdują się w katalogu „Photo”. W to miejsce wgrywam czasami własny wygaszacz ekranu. W dalszej części wpisu wyjaśniam, jak go ustawić.

 

Własne czcionki

Dostarczone przez producenta czcionki nie zyskały, póki co, mojego uznania. Zazwyczaj korzystanie z PocketBooków zaczynam więc od wgrania mojego ulubionego kroju. Na szczęście można do tego użyć zarówno plików w formacie OTF jak i TTF skopiowanych do katalogu „system/fonts” urządzenia. W niektórych komputerach czytnikowy katalog „system” może nie być wyświetlany. Należy w takim przypadku włączyć wyświetlanie plików i folderów ukrytych czy systemowych.

Ja akurat korzystam najczęściej z czcionki Bitter, Bookerly lub Rokkitt (Rockwell MT). W starszych modelach (z ekranem o mniejszej rozdzielczości czy słabszym kontraście) lepsze mogą być kroje pogrubione (np. Ember Bold).

 

Rockwell MT w PocketBooku

 

Wskaźnik LED

Niezbyt przydatne jest świecenie przycisku wyłącznika, które w PocketBookach informuje o pracy urządzenia. Zwykle tę opcję więc ustawiam na „off” w menu ustawienia/Ustawiania osobiste/Wskaźnik LED.

 

Odświeżanie strony

Na ekranach nowszych PocketBooków nie ma praktycznie artefaktów. Dlatego pełne odświeżanie strony ustawiam na „nigdy” w nemu ustawienia/Ustawienia osobiste/Całkowite odświeżanie strony”. Ekran rzadziej miga a i tak jest czyszczony przy różnych okazjach, np. podczas włączania menu. Gdyby artefakty się pojawiały, zawsze można zwiększyć częstotliwość odświeżania.

 

Własne słowniki

Jest dla PocketBooków np. słownik języka polskiego. Oparty został na bazie sjp.pl. Dla PocketBooków przystosował go athame z forum.eksiazki.org. W celu instalacji, plik sjp.dic należy wgrać do katalogu system/dictionaries (w pamięci głównej czytnika) a następnie aktywować w ustawieniach językowych (menu Ustawiania/Języki/Dostępne słowniki). Pozostałe, nieużywane słowniki, odznaczam w tymże menu. Najlepiej korzystać z polskiego słownika, gdy książki wyświetlane są w FB Readerze (dotyczy to starszych modeli). Więcej na ten temat można przeczytać we wpisie „Słownik języka polskiego dla czytników PocketBook”. W podobny sposób można wgrać również inne słowniki.

 

Polskie reguły dzielenia wyrazów

Najnowsze modele PocketBooków posiadają reguły, według których odbywa się dzielenie wyrazów w polskich tekstach. Wcześniejsze tego jednak nie miały. Wystarczy jednak wgrać odpowiedni plik. Na potrzeby czytników (również PocketBooków), rozbudowaną wersję przygotował Ar't. Po rozpakowaniu archiwum (do pobrania tutaj), plik „hyph_pl.dic” należy skopiować do katalogu system/adobe/hyphenDicts w czytniku. Od tego momentu książki (w formacie tekstowym np. EPUB) powinny automagicznie uzyskać podział wyrazów zgodny z polskimi zasadami. Działa to w przypadku otwierania e-booków w programie Adobe Reader (nie zadziała w FB Readerze).

 

W najnowszych PocketBookach wystarczy włączyć opcję dzielenia wyrazów, umieszczoną w menu formatowania e-booka

 

Start

Niektóre (szczególnie starsze) PocketBooki stosunkowo długo się uruchamiają z pełnego wyłączenia, jeśli mają od razu otworzyć ostatnio czytaną stronę. Czasami lepiej jest ustawić włączanie Pocketbooka na ekranie startowym i potem samodzielnie otwierać ostatnio czytaną pozycję. Takie rozwiązanie sprawdzało mi się np. w Basic Lux. Czas startu trzeba sprawdzić w swoim własnym czytniku, bo nie na każdym to się sprawdzi. Na przykład PocketBook InkPad 3 szybciej startuje na ostatnio otwartej książce (ok. 12 sek.) niż na ekranie startowym (ok. 14 sek. a do tego dochodzi kilka sekund na samodzielne otwarcie e-booka).

 

Własny wygaszacz ekranu

Okładkę czytanej książki jako wygaszacz definiuje się w menu ustawień – Ustawienia osobiste/Logo wyłączania. Aby zdefiniować tak samo własny plik graficzny, trzeba go odpowiednio przygotować. Najlepiej aby był w odcieniach szarości o wymiarach ekranowych danego czytnika.

 

PocketBook

Rozdzielczość grafiki wygaszacza [piksele]

Aqua, Basic, Basic 2, Basic 3, Basic Touch, Basic Touch 2, Touch, Mini

800 × 600

Touch Lux, Touch Lux 2, Touch Lux 3, Sense, Ultra, Basic Lux, Aqua 2

1024 × 758

Inkpad, Inkpad 2

1600 × 1200

Touch HD, Touch HD 2

1448 × 1072

InkPad 3

1872 × 1404

 

Tak przygotowaną grafikę należy wgrać z komputera (przez kabel USB) do katalogu „Photo” w pamięci czytnika. Po odłączeniu czytnika, trzeba uruchomić aplikację „Galeria” i wyświetlić ten obraz. Po dotknięciu ekranu, w prawym górnym rogu pokazuje się podręczne menu. Tu kluczowa jest opcja „Logo wyłączenia”. Po pierwszym lub drugim wyłączeniu czytnika będziemy się mogli cieszyć własnym wygaszaczem.

 

Własny wygaszacz ustawiamy w aplikacji „Galeria”

 

Wypożyczalnia Legimi

Czytniki PocketBook oferują najwygodniejszy sposób korzystania z wypożyczalni Legimi. Warto o tym pamiętać, choćby dlatego, że całkiem sporo bibliotek ma tę usługę wykupioną i oferuje ją nieodpłatnie swoim czytelnikom (więcej we wpisie: „Legimi w bibliotece – za darmo...”). Nie na każdym PocketBooku skorzystać można z wypożyczalni. Zgodne czytniki to (stan na kwiecień 2018 r.): Touch Lux 2, Touch Lux 3, Sense, Touch HD, Touch HD 2. Ale nawet jeśli mamy wspomniany model, nie zawsze usługa jest od razu dostępna. Jeśli chcemy ją uruchomić, trzeba dodać numer seryjny urządzenia do firmowej bazy danych. W tym celu wspomniany numer odczytujemy (np. z pudełka lub z menu Ustawienia/O urządzeniu/Model urządzenia) i przesyłamy do działu wsparcia Legimi lub PocketBooka (help@pocketbook-int.com). Po dodaniu do bazy producenta, usługa pojawi się w czytniku. Warto pamiętać, że aktywacja Legimi może spowodować zastąpienie np. usługi PocketBook Cloud (o ile wcześniej była obecna).

 

Numer seryjny znajdziemy w sekcji „O urządzeniu”

 

ReadRate

Nie używam serwisu ReadRate i nie znam nikogo, kto by miał tam konto. Dlatego w menu Ustawiania/Konto i synchronizacja/ReadRate wyłączam pojawianie się tejże usługi w czytniku.

 

Status usługi ReadRate na „off”

 

Czytnikowe aplikacje

Z jednej strony nie jestem zwolennikiem wyposażania czytników w masę dodatkowych funkcji, z drugiej – zdarza mi z nich skorzystać choć są mało „czytnikowe”. Są jednak takie, których nie planuję używać. Chętnie więc odchudzam menu PocketBooka, choćby z szachów (zawsze przegrywam) czy czytnika RSS (jest niefunkcjonalny). Aby pozbyć się ich z menu, zmieniam nazwę rozszerzenia pliku odpowiedzialnego za ich uruchamianie (np. z *.app na *.a). Jeśli się rozmyślę, w każdej chwili będę mógł do nich powrócić, przywracając pierwotną nazwę. Wspomniane pliki znajdują się w katalogu „applications”.

Lista aplikacji w katalogu PocketBooka

Nazwa pliku w czytniku

Aplikacja

Zostawiam/wyłączam

bookstore.app

księgarnia

+

calc.app

kalkulator

+

chess.app

szachy

-

Dictionary.app

słownik

+

dropboxctl.app

Dropbox

+

kosynka.app

pasjans

+

pocketnews.app

czytnik RSS

-

scribble.app

szkicownik

-

SendToPocketbook.app

Send-to-PocketBook

+

sudoku.app

sudoku

-

webbrowser.app

przeglądarka WWW

+

 

Zmieniona zawartość katalogu „applications” w PocketBooku

 

Dane użytkownika

Jeśli zgłaszałem jakieś problemy do wsparcia technicznego, to w pierwszej odpowiedzi zazwyczaj pojawia się to samo pytanie – czy wykonałem reset urządzenia do ustawień fabrycznych. Wygląda więc na to, że zbieranie danych o urządzeniu jest zbędne. Dlatego wyłączam opcję „Diagnostyka i użytkowanie” w menu Ustawienia/Konserwacja/Prywatność.

 

Wyłączone zapisywanie danych diagnostycznych

 

Podsumowanie

Jeśli są jeszcze jakieś modyfikacje lub ustawienia, które są ważne z punktu widzenia ergonomii korzystania z PocketBooków, napiszcie w komentarzach.

 

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2018-03-13 09:28
Wybierać miłość zamiast lęku - "Wszechświat cię wspiera" Gabrielle Bernstein
Autor: Gabrielle Bernstein
Tytuł: Wszechświat cię wspiera
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 18 stycznia 2018
 
Czy jesteście gotowi, by otworzyć się na miłość i zacząć doświadczać cudów? Zrezygnować z osądów i spojrzeć na drugiego człowieka jak na odbicie samego siebie? Poczuć prawdziwą wolność, odrzucając lęk? Jeśli tak, wysłuchajcie Gabrielle Bernstein, aktywistki duchowej, która pokaże Wam, jak zaufać Wszechświatowi i dać się poprowadzić do szczęścia.
Nie trzeba się długo zastanawiać, by zauważyć, że życiem większości z nas kieruje lęk. Boimy się przeróżnych nieszczęść, porażek, odrzucenia, niezrozumienia, samotności, chorób, śmierci... To uczucie towarzyszy nam na każdym kroku, choć ze wszystkich sił staramy się przed nim chronić. Próbujemy planować i kontrolować wszystko, co się nam przytrafia. Tymczasem Gabby przekonuje, że spokój ducha i szczęśliwe życie są na wyciągnięcie ręki. Oddzielając się od strachu i zwracając ku miłości, doświadczamy prawdziwej wolności. Musimy jedynie dokonać wyboru. Odpuścić i pozwolić się prowadzić sile wyższej, Bogu, duchowi czy po prostu Wszechświatowi, jak to uniwersalnie nazywa Gabrielle. Zawierzając mu, otwieramy się na niezliczone możliwości, zaczynamy doświadczać zjawisk synchroniczności, a Wszechświat daje nam znaki, że droga, którą podążamy, jest tą właściwą.
"Wszechświat cię wspiera" to poradnik napisany prostym, bezpośrednim językiem. Autorka dzieli się w nim swoimi doświadczeniami i wypracowanym przez lata światopoglądem, tworząc intymną, pełną zaufania atmosferę. Czytając jej słowa, czułam się niemal tak, jakbym słuchała opowieści dobrej przyjaciółki. Gabrielle ofiarowuje czytelnikowi szereg wskazówek, porad, modlitw i medytacji, które mają mu pomóc osiągnąć stan harmonii ze Wszechświatem. 
Nie mamy kontroli nad tym, co nam się w życiu przytrafia, możemy jednak wybrać, jaka będzie nasza reakcja na dane wydarzenie. Możemy porzucić lęk, wybierając wiarę w pełen miłości Wszechświat, który czuwa nad nami i prowadzi nas ku najwyższemu dobru. Jeśli czujecie potrzebę, by odmienić swoje życie, poradnik Gabrielle Bernstein jest na tyle uniwersalny, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Nie musicie powtarzać mantr i medytować, możecie natomiast zainspirować się jej słowami i spojrzeć na świat z innej, bardziej optymistycznej perspektywy. Warto sięgnąć po tę książkę choćby tylko dla zmniejszenia codziennego stresu i ograniczenia negatywnych emocji.
 
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2018/03/wybierac-miosc-zamiast-leku-wszechswiat.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-11-25 19:59
Poradnik astrologiczny z przymrużeniem oka - Brad Kronen "Miłość zapisana w gwiazdach"
Autor: Brad Kronen
Tytuł: Miłość zapisana w gwiazdach. Jak znaleźć drugą połówkę dzięki astrologii
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 27 października 2017

 

 
Chcielibyście wiedzieć, z kim macie największe szanse stworzyć udany związek? Który znak zodiaku jest najbardziej zgodny z Waszym? Jakie przeszkody mogą stanąć Wam na drodze i w jaki sposób sobie z nimi poradzić? Brad Kronen, Doradca do Spraw Miłosnych, uzbrojony w astrologiczną wiedzę, chętnie udzieli odpowiedzi.
Czy wiedzieliście, że z astrologicznego punktu widzenia najlepiej pasują do siebie osoby urodzone pod znakami należącymi do tego samego żywiołu? Dobrze zapowiadają się również związki żywiołów uzupełniających się: ogień + powietrze lub ziemia + woda. Najbliżsi zodiakalni sąsiedzi pozostają z kolei w sytuacji neutralnej - ani dobrej, ani złej, lecz aby coś z tego wyszło, trzeba nimi porządnie potrząsnąć. A co z tymi najbardziej niekorzystnymi kombinacjami? Spokojnie, nawet taka relacja nie jest z góry skazana na porażkę, choć będzie pewnie wymagała dużo więcej wysiłku i wielu kompromisów.
"Miłość zapisana w gwiazdach" to poradnik astrologiczny, w którym znajdziecie wszystkie możliwe kombinacje znaków zodiaku. Każdej z nich autor poświęcił odrębny rozdział, prezentując w nim cechy charakteru obu stron, poziom zgodności danego połączenia znaków, mocne strony ich związku oraz możliwe przeszkody, jakie mogą napotkać. Kronen nie pretenduje jednak do roli wyroczni, lecz przedstawia wszystko z przymrużeniem oka, przemycając do publikacji olbrzymią dawkę humoru. Na każdym kroku podkreśla też, że każdy związek może się udać, bez względu na to, czy dotyczy znaków astrologicznie zgodnych, czy też nie. Każdy może również zakończyć się armagedonem czy scenami rodem z filmu o Godzilli.
Poradnik Brada Kronena to przemyślana i bogata w informacje lektura. Zawarte w niej porady z pewnością pomogą w budowaniu trwałego i szczęśliwego związku. Przy tym autor cały czas przeplata je z pełnymi humoru uwagami. Dodajmy do tego lekki styl i obrazowe, zabawne porównania, a otrzymamy pozycję, która oprócz swej podstawowej funkcji poradnika zapewnia również solidną dawkę rozrywki. Możecie śmiało po nią sięgać, nawet jeśli astrologia nie należy do kwestii, jakie bierzecie pod uwagę, dokonując miłosnych wyborów. Polecam.


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu!

Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/11/poradnik-astrologiczny-z-przymruzeniem.html
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-11-12 12:50
Jaki czytnik e-booków wybrać? (listopad 2017 r.)

 

Otrzymuję wiele pytań, dotyczących wyboru (pierwszego lub kolejnego) czytnika książek. Z odpowiedzi udzielanych czytelnikom bloga, uskładało się całkiem sporo tekstu. Postanowiłem to uporządkować i przedstawić w formie miniporadnika „jaki czytnik kupić?”.

 

Jaki czytnik?

 

Do lektury niniejszego wpisu, szczególnie zapraszam wszystkich, którzy szukają pierwszego czytnika e-booków, lub chcą zmienić szwankujący model na coś lepszego. Moje rekomendacje i wybory są subiektywne, oparte przede wszystkim na własnych doświadczeniach. Jak łatwo sprawdzić, przez moje ręce w ostatnich latach przewinęło się sporo urządzeń. Na blogu regularnie staram się recenzować to, co jest na rynku. Z góry przepraszam wszystkich, którzy nie znajdą informacji o wszystkich modelach, które są oferowane w sklepach. To, że jakiegoś czytnika nie ma w zestawieniu, nie znaczy, że go skreśliłem (choć może i tak być). Nie jestem w stanie kupować wszystkiego, co pojawia się w sprzedaży. Zwyczajnie mnie na to nie stać. Czasami też po prostu szkoda mi pieniędzy nie niektóre „wynalazki”. Przy tym zestawieniu, nie stronię więc także od opinii innych użytkowników (głównie z forum.eksiazki.org), których znam lub też nie znam, ale mam przeświadczenie, że nie pracują dla producentów czy dystrybutorów czytników. Postaram się, w miarę możliwości i dostępności nowych modeli, aktualizować ten tekst i publikować go ponownie co jakiś czas.

 

Wybór czytnika, co jest (dla mnie) ważne?

Przy wyborze czytnika, największą uwagę zwracam na ekran. Mój pierwszy zakup, Kindle 3 Keyboard, okazał się wzorcem, który ukształtował moją wrażliwość w tym względzie. Jego ekran i sposób działania stał się punktem wyjścia przy późniejszych porównaniach. Jeszcze dziś widuję w sprzedaży czytniki np. z gorszym ekranem i używalnością, niż w leciwym kindelku. Takie omijam szerokim łukiem.

 

Współczesne czytniki "podstawowe" mogą mieć taką samą jakość ekranu jak Kindle 3 Keyboard z 2010 roku (Kindle 3 Keyboard po lewej i Tolino Page po prawej)

 

Drugim ważkim elementem jest ergonomia działania. Czytnik ma ułatwiać czytanie, a nie utrudniać. Książki powinny być łatwe do odszukania, zebrane w jednym miejscu, uporządkowane. Tylko tyle i aż tyle. Wstyd to przyznać, ale po dziesięciu latach obecności czytników na rynku, wielu producentów tego nie docenia.

 

Obecne na rynku czytniki wielu firm, różnią się (w obrębie jednaj marki) głównie od strony sprzętowej, natomiast funkcje, czy wręcz całe oprogramowanie mają niemal identyczne. Tak jest w przypadku czytników Tolino, Kobo, Cybook. Również odnosi się to do czytników Kindle, choć regułę zmienił tegoroczny Kindle Oasis 2 (ma m.in. dodany m.in. tryb nocny - białe litery na czarnym tle). Trochę inaczej ma się sprawa z czytnikami PocketBook, tu zróżnicowanie funkcjonalności jest większe. Niektóre modele otrzymały np. obsługę wypożyczalni Legimi (Sense, Touch Lux 2, Touch Lux 3, Touch HD). Modele bez dotykowego ekranu, muszą mieć inną obsługę i w konsekwencji, także funkcjonalność (brak przeglądarki internetowej). Okazuje się, że wybierając czytnik porządnego producenta, czy model droższy czy tańszy - i tak otrzymujemy pełnowartościowy produkt. Tańsze urządzenia mają słabsze parametry techniczne (np. rozdzielczość ekranu) ale trudno im zarzucić, że są wybrakowane. Najlepszym przykładem może być Kindle 8, który działa szybciej niż droższe modele tej marki.

 

Wszystkie wymienione wyżej cechy (w większości lub w całości), spełniają bieżące modele marek takich jak: Kindle, Kobo, PocketBook, Tolino czy Cybook. Zarówno pomiędzy tymi markami jak i pośród produktów jednej firmy, są różnice, które pozwalają potencjalnemu użytkownikowi, wybrać coś dla siebie. 

 

O różnicach między markami

Wszystkie wymienione wyżej marki czytników cechuje bardzo wysoka jakość i funkcjonalność. Jednak urządzenia poszczególnych firm różnią się od siebie nie tylko pod względem wyglądu ale i funkcji. Poniżej staram się pokazać najważniejsze (subiektywnie wybrane i dość uogólnione) mocne i słabe strony poszczególnych marek czytników.

 

Marka czytników

Mocne strony

Słabe strony

Bookeen Cybook

  • fizyczne przyciski zmiany stron;
  • spolszczenie menu;
  • ładna czcionka (Caecilia);
  • dobra obsługa PDF;
  • tzw. "tryb nocny" (białe litery na czarnym tle);
  • brak dzielenia wyrazów wg polskich reguł;
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne (w tym języka polskiego);
  • brak bezprzewodowej wysyłki własnych plików;

Amazon Kindle

  • stabilność działania;
  • szybkość działania;
  • ładne czcionki (Caecilia, Bookerly);
  • szybka obsługa PDF;
  • wodoodporność (najdroższy model);
  • bezprzewodowa przesyłka własnych plików;
  • fizyczne/ciśnienieowe przyciski zmiany stron (droższe modele);
  • dostępne polskojęzyczne słowniki komercyjne i niekomercyjne (w tym języka polskiego);
  • obsługa wypożyczalni Legimi (ograniczona oferta);
    • tzw. "tryb nocny" (białe litery na czarnym tle) - tylko Kindle Oasis 2;
  • brak spolszczenia;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron (tańsze modle);
  • brak możliwości dodania własnego wygaszacza (np. okładki książki);

Rakuten Kobo

  • zintegrowana usługa Pocket;
  • wodoodporność (droższe modele);
  • ładne czcionki (Caecilia, Kobo Nickel);
  • stabilność działania;
  • brak spolszczenia;
  • brak bezprzewodowej wysyłki własnych plików;
  • fatalna obsługa PDF;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron;
  • brak trybu poziomego wyświetlania e-booków (jest tylko w PDFach);
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne (w tym języka polskiego);

 

PocketBook

  • najlepsza (w czytnikach) obsługa plików PDF;
  • fizyczne przyciski zmiany stron;
  • spolszczenie menu;
  • obsługa wypożyczalni Legimi (niektóre modele, np. PocketBook Touch HD) w tym oferty bibliotecznej;
  • bezprzewodowa przesyłka własnych plików;
  • zainstalowany słownik angielsko-polski (poza najtańszymi modelami);
  • dostępne słowniki komercyjne i niekomercyjne (w tym języka polskiego);
  • wodoodporność (tylko Aqua 2);
  • możliwość korzystania bez rejestracji, zakładania konta itp.;
  • długi start po całkowitym wyłączeniu;
  • wolniejsza (niż u konkurencji) zmiana stron;
  • sporadyczna czkawka przy zmianie stron (dwie zamiast jednej w Touch Lux 3);

Tolino

  • 25 GB na e-booki w chmurze;
  • wodoodporność (droższe modele);
  • kłopoty z wybieraniem odsyłaczy do przypisów;
  • fatalna obsługa PDF;
  • brak fizycznych przycisków zmiany stron;
  • brak spolszczenia;
  • dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne;

 

 

Gdzie kupić?

Kupuję czytniki w różnych sklepach. Najczęściej jednak w internetowych. Co jakiś czas przeglądam również ofertę krajowych sklepów stacjonarnych, ale zazwyczaj kończy się to porażką (zobacz np. wpis: „Nie! Nie warto kupować przedpotopowych czytników w kosmicznych cenach!”). Nie ma dziś większego kłopotu z dostawą zakupów ze sklepów zlokalizowanych na terenie Unii. Najpewniejszym źródłem czytników Kindle pozostaje niemiecki Amazon. Poza pewnością pochodzenia urządzeń, ważna jest tu także bezpłatna dostawa, bardzo częste obniżki cen oraz dostępność zarówno nowych jak i używanych kindelków. Sporo osób zamawiało takie czytniki „z drugiej ręki” oferowane przez Amazon i generalnie oferta jest chwalona. Sam również przetestowałem i jestem zadowolony. Zakupiony przeze mnie czytnik praktycznie nie ma śladów używania. Lekko sfatygowane i otwierane miał tylko pudełko. Z kolei czytniki Tolino można kupić zarówno w Amazonie jak i niemieckich księgarniach. Są one oczywiście objęte normalną gwarancją niemieckich sklepów.

 

Niestety, nie mogę zbytnio polecić zakupów za pośrednictwem polskich portali ogłoszeniowych (choć oczywiście są na nich również oferty uczciwych sprzedawców). Raz po raz natykam się na oferty dalekie od uczciwej prezentacji produktu. Używane czytniki oferowane są niby jako „nowe” i z pudełkami, które zostały „otwarte tylko do sprawdzenia” (oczywiście w trosce o kupującego, bo przecież producent mógł sprzedać cegłówkę, zamiast elektroniki w oryginalnie zaklejonym pudełku). Żałosne ukrywanie, że sprzęt jest uszkodzony („wszystko widać na zdjęciach”) też nie należy do rzadkości. Zbyt często jest tak, że trzeba się dobrze znać na sprzęcie i niezwykle uważnie prześwietlić ofertę, żeby nie dać się oszukać. Przykre, ale prawdziwe - oferty cwaniaków przytłaczają sprzedaż używanego sprzętu przez „normalnych” użytkowników tych serwisów.

 

„Nowy” Tolino Vision 4 HD w otwartym pudełku i odklejoną z ekranu folią, w ofercie na Allegro (źródło: allegro.pl)

 

Podsumowując – polecam zakupy w krajowych i zagranicznych sklepach internetowych. Natomiast oferta polskich sklepów stacjonarnych i portali ogłoszeniowych zbyt często daleka bywa od rzetelnej oferty. Poniżej podaję zakresy cenowe poszczególnych grup czytników. Jako wyznacznik biorę pod uwagę ceny katalogowe, warto pamiętać, że np. w Amazonie można czasem kupić używane (ale na gwarancji) czytniki np. grupy średniej w cenie czytnika podstawowego. W tabelach podaję więc także przykładowe ceny używek.

 

Podstawowy czytnik Amazonu to Kindle 8, który różni się od poprzednika (Kindle 7 - na zdjęciu) tylko obudową

 

Czytnik podstawowy (300 - 400 PLN)

Jaki jest dziś podstawowy model czytnika? Wyznacza go głównie cena oraz słabsze parametry – zazwyczaj ekran. Ich cena zaczyna się od 300 złotych, ale w czasie promocji może spaść nawet do ok. 180. Na szczęście nawet najtańsze modele wymienionych przeze mnie producentów, obecne teraz na rynku, oferują (nawet bardzo) przyzwoite możliwości i parametry. Nie zbywa im także na funkcjonalności oprogramowania. Wszystkie czytniki w tej grupie mają ekran z papieru elektronicznego tej samej wielkości – o przekątnej ok. 15,2 cm (sześciu cali).

 

 

Tolino Page

PocketBook Basic 3

Kindle 8

PocketBook Basic Lux

moja recenzja

tak

nie

tak (Kindle 7)

tak

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

nie

ekran dotykowy

tak

nie

tak

nie

wodoodporność

nie

nie

nie

nie

wbudowane oświetlenie

nie

nie

nie

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

-

-

-

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

4

8

4

8

masa [g]

170

170

161

170

wymiary [mm]

175×116×9,7

174,4×114,6×8,3

160×115×9,1

174,4×114,6×8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak

nie

tak

kolor obudowy

beżowy

czarny, biały

czarny, biały

brązowy

dodatkowe uwagi

 -

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa kart microSD do 32 GB

premiera rynkowa

2016

2017

2016

2017

cena katalogowa

69 EUR (ok. 300 PLN)

329 PLN

88,32 EUR (ok. 380 PLN)

409 PLN

do kupienia:

nowe/używane

55,90 EUR / 52,80 EUR

299 PLN / 63,66 EUR

82,68 EUR / -

379 PLN / 72,75 EUR

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- Tolino Page – pełną funkcjonalność w najtańszym czytniku tej marki;

- Kindle 8 – szybkie i sprawne działanie; bardzo dobry kontrast ekranu;

- PocketBook Basic 3 – fizyczne przyciski zmiany stron;

- PocketBook Basic Lux – bardzo dobry kontrast ekranu o wysokiej rozdzielczości; wbudowane oświetlenie; fizyczne przyciski zmiany stron; 8 GB pamięci wewnętrznej.

 

PocketBook Touch HD to obecnie najbardziej zaawansowany czytnik tej marki i jednocześnie najlepszy obsługujący wypożyczalnię Legimi

 

Czytnik klasy średniej (400 - 800 PLN)

Zakres cenowy od 480 do 770 złotych pozwala korzystać ze wszystkich możliwych w czytnikach udogodnień. Znajdziemy tu już ekrany 300 ppi, regulację temperatury barwowej oraz wodoodporność. Wszystkie te luksusy zawiera w sobie tylko Tolino, ale jeśli nie są potrzebne wszystkie jednocześnie – pozostałe czytniki też mają wiele do zaoferowania.

 

 

PocketBook Touch Lux 3

Kindle Paperwhite 3

PocketBook Touch HD

Tolino Vision 4 HD

moja recenzja

tak (PocketBook Touch Lux 2)

tak

tak

nie

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość w pikselach na cal)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

tak

wodoodporność

nie

nie

nie

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

nie

nie

tak

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4

8

8

masa [g]

180

205

180

175

wymiary [mm]

174,4×114,6×8,3

169×117×9,1

113,5×175×9

163×114×8,1

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

nie

tak

nie

kolor obudowy

czarny, biały, ciemnoszary, bordowy, złoty

czarny, biały

czarny, bordowy

czarny

dodatkowe uwagi

obsługa wypożyczalni Legimi;

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa wypożyczalni Legimi;

dostępna wersja z 3G

obsługa wypożyczalni Legimi;

obsługa TTS i mp3;

obsługa kart microSD do 32 GB

autoregulacja temperatury barwowej oświetlenia

premiera rynkowa

2015

2015

2016

 

cena katalogowa

479 PLN

150,42 EUR (ok. 650 PLN)

679 PLN

179 EUR (ok. 770 PLN)

do kupienia:

nowe/używane

449 PLN / 89,58 EUR

144,70 EUR / -

629 PLN / 134,56 EUR

159 EUR / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- PocketBook Touch Lux 3 – fizyczne przyciski; wszechstronność (m.in. obsługa PDF, wypożyczalni Legimi);

- Kindle Paperwhite 3 – bardzo dobry ekran 300 ppi, najlepszy stosunek jakości do ceny (w czasie akcji promocyjnych), szybkie i sprawne działanie;

- Tolino Vision 4 HD – wprowadzenie regulacji temperatury barwowej oświetlenia do czytników klasy średniej, bardzo dobry ekran 300 ppi;

- PocketBook Touch HD – najlepsze wrażenia, wśród czytników obsługujących wypożyczalnię Legimi; za fizyczne przyciski zmiany stron, bardzo dobry ekran 300 ppi.

 

Kobo Kobo Aura H2O (pierwsza edycja) zyskał dość niespodziewane uznanie u klientów dzięki ekranowi oraz połączeniu mobilności z większą (niż standardowa) powierzchnią ekranu

 

Czytnik na bogato (800 - 1 100 PLN)

Tu pojawiają się aż dwa czytniki Kobo oraz Kindle. Kobo Aura H2O miała być w założeniu raczej marginesem sprzedaży Kobo, a okazała się sporym sukcesem. Mogę to potwierdzić, mam pierwszą wersję i uważam, że to jeden z najlepszych czytników, jakie miałem w rękach. Nie dziwi więc, że Kobo Aura One, to również sprzęt o najlepszych parametrach jak i równie wysokiej cenie. Jego atutem jest ekran oraz wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową.

Kindle Oasis 2 być może spełni w Amazonie podobną rolę, co Aura One w Kobo. Po niezbyt udanym wprowadzeniu Kindle Oasis w kosmicznej cenie, tym razem wiadomo, za co się płaci – za ekran o przekątnej prawie osiemnastu centymetrów (siedem cali). Również jego cena lekko zapiera dech w piersiach, ale pierwsze recenzje są raczej pozytywne, choć nie tak entuzjastyczne, jak w przypadku pierwszego Oasisa. Warto pamiętać, że nie obsługuje on wypożyczalni Legimi (w odróżnieniu od innych dotykowych modeli tej marki).

 

 

Kobo Aura H2O edycja 2

Kindle Voyage

Kobo Aura One

Kindle Oasis 2

moja recenzja

tak (Kobo Aura H2O)

nie

nie

nie

ekran (przekątna)

17,3 cm (6,8”)

15,2 cm (6”)

19,8 cm (7,8”)

17,8 cm (7”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 1440×1080 (265 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1872×1404 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1680×1264 (300 ppi)

płaski front

nie

tak

tak

tak

wodoodporność

tak

nie

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

nie

tak

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4

8/32

8/32

masa [g]

207

180

230

194

wymiary [mm]

172×129×8,8

162×115×7,6

195,1×138,5×6,9

159×141×3,4– 8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak (ciśnieniowe)

nie

tak

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket;

obsługa wypożyczalni Legimi;

dostępna wersja z 3G;

autoregulacja natężenia oświetlenia

autoregulacja temperatury barwowej oświetlenia;

zintegrowana usługa Pocket;

dostępna wersja z 3G;

autoregulacja natężenia oświetlenia;

obsługa formatu audible (przez BT);

akcelerometr przełączający sposób wyświetlania

premiera rynkowa

2017

2014

2016

2017

cena katalogowa

179,99 EUR (ok. 770 PLN)

196,38 EUR (ok. 840 PLN)

229,99 EUR (ok. 985 PLN)

252,04 EUR (ok. 1080 PLN)

do kupienia:

nowe/używane

168,84 EUR / -

196,38 EUR / 164,34 EUR

220,92 EUR / -

252,04 EUR / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- Kobo Aura H2O edycja 2 – znakomity ekran (wielkość, kontrast), wodoodporność; udane połączenie mobilności i większego ekranu;

- Kindle Voyage – (ciśnieniowe) przyciski zmiany stron; bardzo dobry ekran (kontrast); to dla mnie najlepszy czytnik z rodziny Kindle;

- Kindle Oasis 2 – fizyczne przyciski zmiany stron; wodoodporność (pierwsze recenzje są pozytywne, ale to wciąż trochę niewiadoma);

- Kobo Aura One – wodoodporność, bardzo dobry ekran i regulację temperatury barwowej.

 

Podsumowanie

To pierwszy cykl wpisów z cyklu "Jaki czytnik e-booków wybrać?", ale nie ostatni. Kolejne będą krótsze i (mam nadzieję) uzupełniane o nowe modele czytników. Jeśli macie jakieś uwagi czy propozycje na przyszłość, bardzo proszę o przekazywanie na adres cyfranekblog@protonmail.com, lub w komentarzach.

 

Oferta jednego producenta, może już przyprawić o zawrót głowy, a co dopiero kilku (bieżąca oferta PocketBooka na Targach Książki w Krakowie 2017 r.)

 

Kupując czytniki, korzystając z moich odsyłaczy, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Like Reblog Comment
review 2017-09-13 23:20
E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników – recenzja e-booka

 

Jutro odbędzie się premiera książki „E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników”. Bardzo podoba mi się pomysł na poradnik dla osób zaczynających przygodę z e-bookami.

 

"To może być ostatnia książka, którą przeczytasz w wersji papierowej"... oby :)

 

Niezmiennie zadziwia mnie, jak dużo osób, nawet młodych, ma kłopoty z przejściem ze świata lektury papierowej do elektronicznej. Trafiają do mnie na temat e-booków wciąż bardzo podobne, proste pytania – więc jest potrzeba udzielania prostych odpowiedzi. Taką lukę powinno zapełniać się na co dzień i od święta. Próbuje tego dokonać również Bartosz Danowski, autor książki „E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników”. Cieszę się, że ukazała taka książka trafia właśnie do sprzedaży. Mam nadzieję, że osoby zainteresowane tematem, bądź na przykład obdarowane czytnikiem, będą mogły łatwiej wciągnąć się w świat e-booków. Jednocześnie, jako autor bloga o tematyce związanej z e-bookami, czuję się wręcz zobligowany do zrecenzowania tej pozycji, jak i do własnego komentarza.

Niniejsza recenzja niestety przerodziła się, w trakcie pisania, w listę spraw, które ja osobiście bym sprecyzował, uzupełnił czy wręcz poprawił. Może to sprawiać wrażenie narzekania, ale ja to widzę raczej jako erratę do publikacji. Jako autor książek wiem, ile ich przygotowanie wymaga pracy. Tak więc przy całym szacunku dla wysiłku włożonego w publikację, mam wrażenie, że zabrakło w niej jednego – niezależnej recenzji osoby z zewnątrz, która by pokazała autorowi jego dzieło z innej perspektywy... A przy okazji pozwoliła uniknąć kilku wpadek. Jeśli zdecydujecie się czytać dalej ten tekst, traktujcie go jako uwagi recenzenta, do ewentualnego „drugiego, poprawionego i uzupełnionego wydania”. Jako praktyk i bloger, nie muszę mieć racji w stu procentach i autor oczywiście nie musi uznać zasadności moich uwag, ale gdyby tak było, to bym się ucieszył.

 

Co w środku?

„Poradnik dla początkujących e-czytelników” nie jest zbyt obszerną pozycją. Wydanie papierowe liczy sobie 168 stron, na co w dużej mierze (jak to w poradniku) składają się ilustracje. Jest to wiadomością z jednej strony dobrą, z drugiej też dobrą. Dobrą, bo książka zawiera tylko podstawowe informacje, które mogą ułatwić pierwsze kroki z e-bookami. W sam raz na początek. Z drugiej strony nie da się w poradniku dla początkujących zmieścić wszystkiego i to też dobrze...

Recenzowany poradnik podzielony jest na pięć części:

  • Wprowadzenie do świata e-booków;
  • Jak kupić e-book;
  • Czytnik Amazon Kindle;
  • PocketBook – bardzo dobra alternatywa dla czytnika Kindle;
  • Przydatne informacje.

 

1. Wprowadzenie do świata e-booków

Autor, w pierwszym rozdziale, próbuje ułatwić czytelnikowi zrozumienie podstawowych zagadnień związanych z e-bookami. Wspomina m.in. o różnicach między formatami plików, o wadach i zaletach e-booków oraz co trzeba zrobić od strony technicznej, aby móc czytać książki elektroniczne. To kluczowa część książki.

W podsumowaniu tej części wskazano także wady i zalety e-booków. W przypadku wskazanych zalet autor powinien być bardziej dokładny, żeby nie było potem rozczarowań. Otóż wspomniano, że „możemy kupić e-book w dowolnej księgarni internetowej na świecie i po chwili znajdzie się on na naszym czytniku”. Niestety, tak się nie da. Jest sporo księgarń (nawet w UE), w których (jako mieszkańcy Polski) nawet nie założymy konta, a co dopiero mówić o dokonywaniu zakupów czy pobieraniu plików. Świat cyfrowej rozrywki w XXI wieku nie jest taki idealny, jakby się wydawało.

 

Bywa, że pobieranie e-booka jest możliwe tylko np. na terenie Włoch (źródło: www.athesiabuch.it)

 

Kolejny problem dotyczy korekty w e-bookach. Choć sytuacja poprawia się, to wciąż wiele wydań elektronicznych sprawia złe wrażenie, a to z powodu różnych błędów (w tym ortograficznych). To, co w teorii wygląda ładnie, w praktyce szwankuje. Autor poradnika zachwala, że „w przypadku e-booka każda poprawka to jedynie drobna edycja pliku, trwająca dosłownie chwilę; nowa wersja książki może więc błyskawicznie trafić do wszystkich osób, które dokonały jej zakupu”. Przykre, ale to po prostu nie działa na naszym rynku. Przykład? Właśnie mija drugi miesiąc, odkąd złożyłem reklamację na książkę. I co? No właśnie nic... I nie jest to bynajmniej przykład odosobniony.

 

2. Jak kupić e-book

Drugi rozdział zawiera krótki przewodnik po dwóch wybranych polskich księgarniach – (Ebookpoint i Empik) oraz porównywarkach cen e-booków (Świat Czytników i upolujebooka.pl). Celem tej części jest pokazanie, że zakup e-booka w naszych warunkach nie jest czymś trudnym. Choć z drugiej strony, do błyskawicznego zakupu z poziomu czytnika to może jeszcze trochę nam brakuje.

W opisie dokonywania zakupu zazgrzytała mi informacja, jakoby potrzebne do tego było „konto bankowe z dostępem przez internet lub karta kredytowa”. Wiem, że w we współczesnej polszczyźnie wiele słów zatraciło swoje prawdziwe znaczenie - sklepy zamieniły się w „salony”, a bary ze śmieciowym jedzeniem w „restauracje”. Jednak w przypadku poradnika zakupowego, warto odróżniać karty kredytowe od np. debetowych. O ile te drugie są powszechne w portfelach Polaków, o tyle te pierwsze wciąż uważane są za niepotrzebne, czy wręcz niedostępne. Natrafiłem na dane NBP, które potwierdzają moją opinię. W zeszłym roku było na naszym rynku 36,3 mln kart płatniczych, wśród których kredytowe stanowiły tylko ok. 16%. Małe przejęzyczenie (?) w tekście, a wykluczona została większa część potencjalnych klientów, chcących zapłacić za e-booki np. kartą debetową. I do tego może się okazać, że czytelnicy odbiorą e-booki jako coś niedostępnego, bo przecież można za nie zapłacić tylko z konta lub mając „kartę kredytową” właśnie.

Z drugiej strony, autor wykazał się nadmiernym optymizmem, przy omawianiu porównywarek cen e-booków. Wiele lat kupuję w polskich księgarniach, ale jakoś nie mogę stwierdzić, że „zdarzają się również przeceny sięgające kilkuset procent”.

 

3. Czytnik Amazon Kindle

Trzecia część poświęcona jest prezentacji marki czytników, które stanowią większość (około 2/3) tego typu urządzeń używanych w naszym kraju. Trudno się dziwić, że właśnie o kindelkach jest spora część recenzowanego poradnika. Co ciekawe, autor w sprawie zakupu urządzenia odsyła wprost do Świata Czytników, wspominając tylko, że są różne strony internetowe Amazonu (np. japońska). Przekreślono tym samym całe lata pracy inżynierów z Amazonu, którzy walczą w pocie czoła o maksymalne uproszczenie procesu zakupu w tym sklepie. Amerykański gigant handlu internetowego nawet opatentował zakup „jednym kliknięciem”. A tutaj, w poradniku na temat e-booków, dowiedzieć się można, że „strony Amazona okresowo się zmieniają i instrukcja, która obowiązuje dzisiaj, za kilka miesięcy przypuszczalnie straci ważność”. I dlatego nie ma co opisywać sposobu zakupu kindelków... Mogę tylko podpowiedzieć autorowi, że taka sama prawidłowość dotyczy sporej części jego książki. A mimo tego w innych kwestiach podjął on wysiłek, aby pomóc swoim czytelnikom. I słusznie!

Posiadacze nowych, świeżo zakupionych czytników Kindle mogą jednak poczuć się lekko zagubieni, gdy będą próbowali zaznajomić się ze swoim sprzętem, bazując na recenzowanym poradniku. Autor podaje przykład wstępnej konfiguracji czytnika Kindle na modelu Kindle Classic, który nie jest już produkowany ani oferowany w sklepie! Potencjalni nabywcy tej książki mają więc w sumie niewielkie szanse korzystać z modelu Kindle'a bez dotykowego ekranu. Pokazywanie na takim przykładzie konfiguracji czy poszczególnych opcji, zdecydowanie nie jest najlepszym pomysłem. W tego typu książce powinno się uwzględnić najbardziej prawdopodobny scenariusz (podobnie jak uwzględniono najpopularniejsze marki czytników), a nie przeszłość. Należało raczej pokazać konfigurację czy możliwości modyfikacji wyglądu e-booka na przykładzie Kindle'a z dotykowym ekranem. Wszystkie one mają teraz w zasadzie takie samo oprogramowanie, więc nieważne czy wybierzemy Kindle 8, Kindle Paperwhite 3 czy Kindle Voyage – każdy z tych wyborów jest (dla celów poradnikowych) o niebo lepszy niż Kindle Classic. Trudno mi zrozumieć, dlaczego autor nie podjął się wzięcia do ręki (i opisania) któregokolwiek z oferowanych obecnie modeli.

Trochę też nie rozumiem, braku zaufania autora do Amazonu, w sprawie wysyłki e-booków. Czytelnicy poradnika mogą się dowiedzieć, że w razie kłopotów z dostarczeniem pliku do czytnika, „za ewentualne opóźnienia winę ponosi firma Amazon, która od czasu do czasu ma problem z przetwarzaniem przesyłanych treści i dostarcza je z opóźnieniem”. Doprawdy, czy tylko Amazon ma z tym problemy? Czy nasze księgarnie, na przykład, są bez winy? Zawsze ich serwery działają bez zarzutu i błyskawicznie wysyłają książki na konta czytników? Hmmm...

Krótka publikacja powinna zawierać najważniejsze informacje i siłą rzeczy nie może obejmować wszystkiego, ale powinna też trzymać się realiów. Czytelnicy raz po raz, przy opisie funkcji czytników Kindle, odsyłani są do instrukcji obsługi. Zupełnie, jakby autor nie zauważał, że brak takowej w naszym ojczystym języku. Mam nieodparte wrażenie, że dla całkiem sporej grupy osób, które mogą mieć problemy z anglojęzycznym menu czytników Kindle, elektroniczna wersja instrukcji obsługi po angielsku będzie jeszcze większym wyzwaniem.

W tekście zabrakło mi wzmianki na temat słabych stron czytników Kindle. Brak brak wyszukiwania słów z polskimi znakami, wskazać można jako przykład, że nie wszystko jest takie idealne jak się wydaje.

 

4. PocketBook – bardzo dobra alternatywa dla czytnika Kindle

Drugą marką czytników szeroko omówioną w poradniku, jest PocketBook. I słusznie, bo to solidne urządzenia, a do tego są łatwo dostępne w polskich sklepach. Tak więc stanowią alternatywę, co zaznaczono w tytule rozdziału. No i posiadają polską instrukcję obsługi, której autor niestety nie zauważa. Zamiast tego dość enigmatycznie (jak na taki poradnik), zachęca użytkowników do poznawania bardziej zaawansowanych funkcji, „we własnym zakresie”.

Podobnie jak, przy kindelkach, omówiona została wstępna konfiguracja PocketBooków. No właśnie – omówiona. Dlaczego potraktowano PocketBooki „gorzej” niż czytniki Kindle? Autor pisze, że „z uwagi na brak możliwości wykonania zrzutów ekranu pokazujących ten proces postanowiłem opisać go w kilku czytelnych punktach”. Szkoda, że nie sięgnął po aparat fotograficzny, jak ja to robię przy recenzjach czytników. No i mamy omówienie konfiguracji czytnika Kindle z obrazkami krok po kroku a PocketBooka poznajemy „tekstowo” punkt po punkcie.

Autor wskazuje na różne możliwości wgrywania e-booków, w tym przez usługę PocketBook Cloud. Jako, że nie jest to usługa dostępna dla polskich użytkowników, myślę, że szkoda o niej pisać w takim poradniku. Ale za to ja bym wspomniał, że kabel, który jest używany do przesyłania plików to nie bynajmniej „miniUSB (to taki sam kabel jak ten, którego używasz do ładowania swojego smartfona)”. Chyba już dawno nie ma w sklepach smartfonów z gniazdem miniUSB. Ten fragment zdecydowanie powinien brzmieć np. jak „microUSB, który jest dostarczony przez producenta w opakowaniu wraz z czytnikiem PocetBook”.

Warto tu też zauważyć, że obsługa ekranu dotykowego w PocketBookach odbywa się inaczej, niż to opisał autor. Dotknięcie większej części krawędzi ekranu po prawej czy lewej stronie zmienia stronę na kolejną, a tylko dolna część służy do powrotu na stronę wcześniejszą. Dla posiadacza PocketBooka Touch Lux 2, powinno to być jasne. Mam nadzieję, że fragment mówiący, że „powrót do poprzedniej strony wymaga dotknięcia ekranu przy jego lewej krawędzi” nie spowoduje zalewu narzekań użytkowników PocketBooków, że coś z tym sprzętem jest nie tak.

 

5. Przydatne informacje

Ostatnia część poświęcona jest omówieniu m.in. aplikacji mobilnej księgarni Ebookpoint i Empiku. Pokazano także możliwości konwersji i synchronizacji plików. Nie do końca rozumiem sens ostatniego fragmentu, czyli przydługiego poradnika na temat synchronizacji między Dropboksem a Google Drive. Oby się to komuś przydało.

 

Podsumowanie

To, że ukazał się pierwszy poradnik na temat e-booków należy uznać za sukces. Czytelnicy w jednym miejscu mogą poczytać o wielu podstawowych i ważnych kwestiach, które pozwolą im w bardziej świadomy sposób zanurzyć się w świat e-booków. Mam nadzieję, że moje uwagi będą mogły komuś posłużyć jako errata do zakupionego poradnika. Podobnie jak inne wpisy na moim blogu :)

 

Recenzowaną książkę można już kupić w księgarni ebookpoint.pl

 

P.S.

Dziękuję wydawnictwu Helion za udostępnianie książki „E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników” do celów niniejszej recenzji. E-booka można kupić na stronie księgarni ebookpoint.pl. Dziś jeszcze w promocyjnej cenie, w ramach przedsprzedaży, za 13,93 PLN.

 

More posts
Your Dashboard view:
Need help?