logo
Wrong email address or username
Wrong email address or username
Incorrect verification code
back to top
Search tags: poradnik
Load new posts () and activity
Like Reblog Comment
show activity (+)
text 2017-11-12 12:50
Jaki czytnik e-booków wybrać? (listopad 2017 r.)

 

Otrzymuję wiele pytań, dotyczących wyboru (pierwszego lub kolejnego) czytnika książek. Z odpowiedzi udzielanych czytelnikom bloga, uskładało się całkiem sporo tekstu. Postanowiłem to uporządkować i przedstawić w formie miniporadnika „jaki czytnik kupić?”.

 

Jaki czytnik?

 

Do lektury niniejszego wpisu, szczególnie zapraszam wszystkich, którzy szukają pierwszego czytnika e-booków, lub chcą zmienić szwankujący model na coś lepszego. Moje rekomendacje i wybory są subiektywne, oparte przede wszystkim na własnych doświadczeniach. Jak łatwo sprawdzić, przez moje ręce w ostatnich latach przewinęło się sporo urządzeń. Na blogu regularnie staram się recenzować to, co jest na rynku. Z góry przepraszam wszystkich, którzy nie znajdą informacji o wszystkich modelach, które są oferowane w sklepach. To, że jakiegoś czytnika nie ma w zestawieniu, nie znaczy, że go skreśliłem (choć może i tak być). Nie jestem w stanie kupować wszystkiego, co pojawia się w sprzedaży. Zwyczajnie mnie na to nie stać. Czasami też po prostu szkoda mi pieniędzy nie niektóre „wynalazki”. Przy tym zestawieniu, nie stronię więc także od opinii innych użytkowników (głównie z forum.eksiazki.org), których znam lub też nie znam, ale mam przeświadczenie, że nie pracują dla producentów czy dystrybutorów czytników. Postaram się, w miarę możliwości i dostępności nowych modeli, aktualizować ten tekst i publikować go ponownie co jakiś czas.

 

Wybór czytnika, co jest (dla mnie) ważne?

Przy wyborze czytnika, największą uwagę zwracam na ekran. Mój pierwszy zakup, Kindle 3 Keyboard, okazał się wzorcem, który ukształtował moją wrażliwość w tym względzie. Jego ekran i sposób działania stał się punktem wyjścia przy późniejszych porównaniach. Jeszcze dziś widuję w sprzedaży czytniki np. z gorszym ekranem i używalnością, niż w leciwym kindelku. Takie omijam szerokim łukiem.

 

Współczesne czytniki "podstawowe" mogą mieć taką samą jakość ekranu jak Kindle 3 Keyboard z 2010 roku (Kindle 3 Keyboard po lewej i Tolino Page po prawej)

 

Drugim ważkim elementem jest ergonomia działania. Czytnik ma ułatwiać czytanie, a nie utrudniać. Książki powinny być łatwe do odszukania, zebrane w jednym miejscu, uporządkowane. Tylko tyle i aż tyle. Wstyd to przyznać, ale po dziesięciu latach obecności czytników na rynku, wielu producentów tego nie docenia.

 

Obecne na rynku czytniki wielu firm, różnią się (w obrębie jednaj marki) głównie od strony sprzętowej, natomiast funkcje, czy wręcz całe oprogramowanie mają niemal identyczne. Tak jest w przypadku czytników Tolino, Kobo, Cybook. Również odnosi się to do czytników Kindle, choć regułę zmienił tegoroczny Kindle Oasis 2 (ma m.in. dodany m.in. tryb nocny - białe litery na czarnym tle). Trochę inaczej ma się sprawa z czytnikami PocketBook, tu zróżnicowanie funkcjonalności jest większe. Niektóre modele otrzymały np. obsługę wypożyczalni Legimi (Sense, Touch Lux 2, Touch Lux 3, Touch HD). Modele bez dotykowego ekranu, muszą mieć inną obsługę i w konsekwencji, także funkcjonalność (brak przeglądarki internetowej). Okazuje się, że wybierając czytnik porządnego producenta, czy model droższy czy tańszy - i tak otrzymujemy pełnowartościowy produkt. Tańsze urządzenia mają słabsze parametry techniczne (np. rozdzielczość ekranu) ale trudno im zarzucić, że są wybrakowane. Najlepszym przykładem może być Kindle 8, który działa szybciej niż droższe modele tej marki.

 

Wszystkie wymienione wyżej cechy (w większości lub w całości), spełniają bieżące modele marek takich jak: Kindle, Kobo, PocketBook, Tolino czy Cybook. Zarówno pomiędzy tymi markami jak i pośród produktów jednej firmy, są różnice, które pozwalają potencjalnemu użytkownikowi, wybrać coś dla siebie. 

 

O różnicach między markami

Wszystkie wymienione wyżej marki czytników cechuje bardzo wysoka jakość i funkcjonalność. Jednak urządzenia poszczególnych firm różnią się od siebie nie tylko pod względem wyglądu ale i funkcji. Poniżej staram się pokazać najważniejsze (subiektywnie wybrane i dość uogólnione) mocne i słabe strony poszczególnych marek czytników.

 

Marka czytników

Mocne strony

Słabe strony

Cybook

fizyczne przyciski zmiany stron;

spolszczenie menu;

ładna czcionka (Caecilia);

dobra obsługa PDF;

brak dzielenia wyrazów wg polskich reguł;

dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne (w tym języka polskiego);

brak bezprzewodowej wysyłki własnych plików;

Kindle

stabilność działania;

szybkość działania;

ładne czcionki (Caecilia, Bookerly);

szybka obsługa PDF;

wodoodporność (najdroższy model);

bezprzewodowa przesyłka własnych plików;

fizyczne/ciśnienieowe przyciski zmiany stron (droższe modele);

dostępne polskojęzyczne słowniki komercyjne i niekomercyjne (w tym języka polskiego);

brak spolszczenia;

brak fizycznych przycisków zmiany stron (tańsze modle);

brak możliwości dodania własnego wygaszacza (np. okładki książki);

Kobo

zintegrowana usługa Pocket;

wodoodporność (droższe modele);

ładne czcionki (Caecilia, Kobo Nickel);

stabilność działania;

brak spolszczenia;

brak bezprzewodowej wysyłki własnych plików;

fatalna obsługa PDF;

brak fizycznych przycisków zmiany stron;

brak trybu poziomego wyświetlania e-booków (jest tylko w PDFach);

dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne (w tym języka polskiego);

 

PocketBook

najlepsza (w czytnikach) obsługa plików PDF;

fizyczne przyciski zmiany stron;

spolszczenie menu;

obsługa wypożyczalni Legimi (niektóre modele);

bezprzewodowa przesyłka własnych plików;

zainstalowany słownik angielsko-polski (poza najtańszymi modelami);

dostępne słowniki komercyjne i niekomercyjne (w tym języka polskiego);

wodoodporność (tylko Aqua 2);

długi start po całkowitym wyłączeniu;

wolniejsza (niż u konkurencji) zmiana stron;

sporadyczna czkawka przy zmianie stron (dwie zamiast jednej w Touch Lux 3);

Tolino

25 GB na e-booki w chmurze;

wodoodporność (droższe modele);

kłopoty z wybieraniem odsyłaczy do przypisów;

fatalna obsługa PDF;

brak fizycznych przycisków zmiany stron;

brak spolszczenia;

dostępne tylko niekomercyjne słowniki polskojęzyczne;

 

 

Gdzie kupić?

Kupuję czytniki w różnych sklepach. Najczęściej jednak w internetowych. Co jakiś czas przeglądam również ofertę krajowych sklepów stacjonarnych, ale zazwyczaj kończy się to porażką (zobacz np. wpis: „Nie! Nie warto kupować przedpotopowych czytników w kosmicznych cenach!”). Nie ma dziś większego kłopotu z dostawą zakupów ze sklepów zlokalizowanych na terenie Unii. Najpewniejszym źródłem czytników Kindle pozostaje niemiecki Amazon. Poza pewnością pochodzenia urządzeń, ważna jest tu także bezpłatna dostawa, bardzo częste obniżki cen oraz dostępność zarówno nowych jak i używanych kindelków. Sporo osób zamawiało takie czytniki „z drugiej ręki” oferowane przez Amazon i generalnie oferta jest chwalona. Sam również przetestowałem i jestem zadowolony. Zakupiony przeze mnie czytnik praktycznie nie ma śladów używania. Lekko sfatygowane i otwierane miał tylko pudełko. Z kolei czytniki Tolino można kupić zarówno w Amazonie jak i niemieckich księgarniach. Są one oczywiście objęte normalną gwarancją niemieckich sklepów.

Niestety, nie mogę zbytnio polecić zakupów za pośrednictwem polskich portali ogłoszeniowych (choć oczywiście są na nich również oferty uczciwych sprzedawców). Raz po raz natykam się na oferty dalekie od uczciwej prezentacji produktu. Używane czytniki oferowane są niby jako „nowe” i z pudełkami, które zostały „otwarte tylko do sprawdzenia” (oczywiście w trosce o kupującego, bo przecież producent mógł sprzedać cegłówkę, zamiast elektroniki w oryginalnie zaklejonym pudełku). Żałosne ukrywanie, że sprzęt jest uszkodzony („wszystko widać na zdjęciach”) też nie należy do rzadkości. Zbyt często jest tak, że trzeba się dobrze znać na sprzęcie i niezwykle uważnie prześwietlić ofertę, żeby nie dać się oszukać. Przykre, ale prawdziwe - oferty cwaniaków przytłaczają sprzedaż używanego sprzętu przez „normalnych” użytkowników tych serwisów.

 

„Nowy” Tolino Vision 4 HD w otwartym pudełku i odklejoną z ekranu folią, w ofercie na Allegro (źródło: allegro.pl)

 

Podsumowując – polecam zakupy w krajowych i zagranicznych sklepach internetowych. Natomiast oferta polskich sklepów stacjonarnych i portali ogłoszeniowych zbyt często daleka bywa od rzetelnej oferty. Poniżej podaję zakresy cenowe poszczególnych grup czytników. Jako wyznacznik biorę pod uwagę ceny katalogowe, warto pamiętać, że np. w Amazonie można czasem kupić używane (ale na gwarancji) czytniki np. grupy średniej w cenie czytnika podstawowego. W tabelach podaję więc także przykładowe ceny używek.

 

Podstawowy czytnik Amazonu to Kindle 8, który różni się od poprzednika (Kindle 7 - na zdjęciu) tylko obudową

 

Czytnik podstawowy (300 - 400 PLN)

Jaki jest dziś podstawowy model czytnika? Wyznacza go głównie cena oraz słabsze parametry – zazwyczaj ekran. Ich cena zaczyna się od 300 złotych, ale w czasie promocji może spaść nawet do ok. 180. Na szczęście nawet najtańsze modele wymienionych przeze mnie producentów, obecne teraz na rynku, oferują (nawet bardzo) przyzwoite możliwości i parametry. Nie zbywa im także na funkcjonalności oprogramowania. Wszystkie czytniki w tej grupie mają ekran z papieru elektronicznego tej samej wielkości – o przekątnej ok. 15,2 cm (sześciu cali).

 

 

Tolino Page

PocketBook Basic 3

Kindle 8

PocketBook Basic Lux

moja recenzja

tak

nie

tak (Kindle 7)

nie

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 800×600 pikseli (167 ppi)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

nie

wodoodporność

nie

nie

nie

nie

wbudowane oświetlenie

nie

nie

nie

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

-

-

-

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

4

8

4

8

masa [g]

170

170

161

170

wymiary [mm]

175×116×9,7

174,4×114,6×8,3

160×115×9,1

174,4×114,6×8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak

nie

tak

kolor obudowy

beżowy

czarny, biały

czarny, biały

brązowy

dodatkowe uwagi

 -

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa kart microSD do 32 GB

premiera rynkowa

2016

2017

2016

2017

cena katalogowa

69 EUR (ok. 300 PLN)

329 PLN

88,32 EUR (ok. 380 PLN)

409 PLN

do kupienia:

nowe/używane

55,90 EUR / 52,80 EUR

299 PLN / -

82,68 EUR / -

379 PLN / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- Tolino Page – pełną funkcjonalność w najtańszym czytniku tej marki;

- Kindle 8 – szybkie i sprawne działanie; bardzo dobry kontrast ekranu;

- PocketBook – fizyczne przyciski zmiany stron;

- PocketBook Basic Lux – bardzo dobry kontrast ekranu o wysokiej rozdzielczości; wbudowane oświetlenie; fizyczne przyciski zmiany stron; 8 GB pamięci wewnętrznej.

 

PocketBook Touch HD to obecnie najbardziej zaawansowany czytnik tej marki i jednocześnie najlepszy obsługujący wypożyczalnię Legimi

 

Czytnik klasy średniej (400 - 800 PLN)

Zakres cenowy od 480 do 770 złotych pozwala korzystać ze wszystkich możliwych w czytnikach udogodnień. Znajdziemy tu już ekrany 300 ppi, regulację temperatury barwowej oraz wodoodporność. Wszystkie te luksusy zawiera w sobie tylko Tolino, ale jeśli nie są potrzebne wszystkie jednocześnie – pozostałe czytniki też mają wiele do zaoferowania.

 

 

PocketBook Touch Lux 3

Kindle Paperwhite 3

PocketBook Touch HD

Tolino Vision 4 HD

moja recenzja

tak (PocketBook Touch Lux 2)

tak

tak

nie

ekran (przekątna)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

15,2 cm (6”)

ekran (rozdzielczość w pikselach na cal)

E-Ink Carta 1024×758 (212 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

płaski front

nie

nie

nie

tak

wodoodporność

nie

nie

nie

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

nie

nie

nie

tak

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4

8

8

masa [g]

180

205

180

175

wymiary [mm]

174,4×114,6×8,3

169×117×9,1

113,5×175×9

163×114×8,1

fizyczne przyciski zmiany stron

tak

nie

tak

nie

kolor obudowy

czarny, biały, ciemnoszary, bordowy, złoty

czarny, biały

czarny, bordowy

czarny

dodatkowe uwagi

obsługa wypożyczalni Legimi;

obsługa kart microSD do 32 GB

obsługa wypożyczalni Legimi;

dostępna wersja z 3G

obsługa wypożyczalni Legimi;

obsługa TTS i mp3;

obsługa kart microSD do 32 GB

autoregulacja temperatury barwowej oświetlenia

premiera rynkowa

2015

2015

2016

 

cena katalogowa

479 PLN

150,42 EUR (ok. 650 PLN)

679 PLN

179 EUR (ok. 770 PLN)

do kupienia:

nowe/używane

449 PLN / -

144,70 EUR / -

629 PLN / -

159 EUR / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- PocketBook Touch Lux 3 – fizyczne przyciski; wszechstronność (m.in. obsługa PDF, wypożyczalni Legimi);

- Kindle Paperwhite 3 – bardzo dobry ekran 300 ppi, najlepszy stosunek jakości do ceny (w czasie akcji promocyjnych), szybkie i sprawne działanie;

- Tolino Vision 4 HD – wprowadzenie regulacji temperatury barwowej oświetlenia do czytników klasy średniej, bardzo dobry ekran 300 ppi;

- PocketBook Touch HD – najlepsze wrażenia, wśród czytników obsługujących wypożyczalnię Legimi; za fizyczne przyciski zmiany stron, bardzo dobry ekran 300 ppi.

 

Kobo Kobo Aura H2O (pierwsza edycja) zyskał dość niespodziewane uznanie u klientów dzięki ekranowi oraz połączeniu mobilności z większą (niż standardowa) powierzchnią ekranu

 

Czytnik na bogato (800 - 1 100 PLN)

Tu pojawiają się aż dwa czytniki Kobo oraz Kindle. Kobo Aura H2O miała być w założeniu raczej marginesem sprzedaży Kobo, a okazała się sporym sukcesem. Mogę to potwierdzić, mam pierwszą wersję i uważam, że to jeden z najlepszych czytników, jakie miałem w rękach. Nie dziwi więc, że Kobo Aura One, to również sprzęt o najlepszych parametrach jak i równie wysokiej cenie. Jego atutem jest ekran oraz wbudowane oświetlenie z regulowaną temperaturą barwową.

Kindle Oasis 2 być może spełni w Amazonie podobną rolę, co Aura One w Kobo. Po niezbyt udanym wprowadzeniu Kindle Oasis w kosmicznej cenie, tym razem wiadomo, za co się płaci – za ekran o przekątnej prawie osiemnastu centymetrów (siedem cali). Również jego cena lekko zapiera dech w piersiach, ale pierwsze recenzje są raczej pozytywne, choć nie tak entuzjastyczne, jak w przypadku pierwszego Oasisa. Warto pamiętać, że nie obsługuje on wypożyczalni Legimi (w odróżnieniu od innych dotykowych modeli tej marki).

 

 

Kobo Aura H2O edycja 2

Kindle Voyage

Kobo Aura One

Kindle Oasis 2

moja recenzja

tak (Kobo Aura H2O)

nie

nie

nie

ekran (przekątna)

17,3 cm (6,8”)

15,2 cm (6”)

19,8 cm (7,8”)

17,8 cm (7”)

ekran (rozdzielczość)

E-Ink Carta 1440×1080 (265 ppi)

E-Ink Carta HD 1448×1072 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1872×1404 (300 ppi)

E-Ink Carta HD 1680×1264 (300 ppi)

płaski front

nie

tak

tak

tak

wodoodporność

tak

nie

tak

tak

wbudowane oświetlenie

tak

tak

tak

tak

regulacja temperatury barwowej oświetlenia

tak

nie

tak

nie

pamięć wewnętrzna [GB]

8

4

8/32

8/32

masa [g]

207

180

230

194

wymiary [mm]

172×129×8,8

162×115×7,6

195,1×138,5×6,9

159×141×3,4– 8,3

fizyczne przyciski zmiany stron

nie

tak (ciśnieniowe)

nie

tak

kolor obudowy

czarny

czarny

czarny

czarny

dodatkowe uwagi

zintegrowana usługa Pocket;

obsługa wypożyczalni Legimi;

dostępna wersja z 3G;

autoregulacja natężenia oświetlenia

autoregulacja temperatury barwowej oświetlenia;

zintegrowana usługa Pocket;

dostępna wersja z 3G;

autoregulacja natężenia oświetlenia;

obsługa formatu audible (przez BT);

akcelerometr przełączający sposób wyświetlania

premiera rynkowa

2017

2014

2016

2017

cena katalogowa

179,99 EUR (ok. 770 PLN)

196,38 EUR (ok. 840 PLN)

229,99 EUR (ok. 985 PLN)

252,04 EUR (ok. 1080 PLN)

do kupienia:

nowe/używane

168,84 EUR / -

196,38 EUR / -

220,92 EUR / -

252,04 EUR / -

 

Za co najbardziej cenię wymienione powyżej czytniki:

- Kobo Aura H2O edycja 2 – znakomity ekran (wielkość, kontrast), wodoodporność; udane połączenie mobilności i większego ekranu;

- Kindle Voyage – (ciśnieniowe) przyciski zmiany stron; bardzo dobry ekran (kontrast); to dla mnie najlepszy czytnik z rodziny Kindle;

- Kindle Oasis 2 – fizyczne przyciski zmiany stron; wodoodporność (pierwsze recenzje są pozytywne, ale to wciąż trochę niewiadoma);

- Kobo Aura One – wodoodporność, bardzo dobry ekran i regulację temperatury barwowej.

 

Podsumowanie

To pierwszy cykl wpisów z cyklu "Jaki czytnik e-booków wybrać?", ale nie ostatni. Kolejne będą krótsze i (mam nadzieję) uzupełniane o nowe modele czytników. Jeśli macie jakieś uwagi czy propozycje na przyszłość, bardzo proszę o przekazywanie na adres cyfranekblog@protonmail.com, lub w komentarzach.

 

Oferta jednego producenta, może już przyprawić o zawrót głowy, a co dopiero kilku (bieżąca oferta PocketBooka na Targach Książki w Krakowie 2017 r.)

 

Kupując czytniki, korzystając z moich odsyłaczy, motywujecie mnie do dalszej pracy :)

 

Like Reblog Comment
review 2017-09-13 23:20
E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników – recenzja e-booka

 

Jutro odbędzie się premiera książki „E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników”. Bardzo podoba mi się pomysł na poradnik dla osób zaczynających przygodę z e-bookami.

 

"To może być ostatnia książka, którą przeczytasz w wersji papierowej"... oby :)

 

Niezmiennie zadziwia mnie, jak dużo osób, nawet młodych, ma kłopoty z przejściem ze świata lektury papierowej do elektronicznej. Trafiają do mnie na temat e-booków wciąż bardzo podobne, proste pytania – więc jest potrzeba udzielania prostych odpowiedzi. Taką lukę powinno zapełniać się na co dzień i od święta. Próbuje tego dokonać również Bartosz Danowski, autor książki „E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników”. Cieszę się, że ukazała taka książka trafia właśnie do sprzedaży. Mam nadzieję, że osoby zainteresowane tematem, bądź na przykład obdarowane czytnikiem, będą mogły łatwiej wciągnąć się w świat e-booków. Jednocześnie, jako autor bloga o tematyce związanej z e-bookami, czuję się wręcz zobligowany do zrecenzowania tej pozycji, jak i do własnego komentarza.

Niniejsza recenzja niestety przerodziła się, w trakcie pisania, w listę spraw, które ja osobiście bym sprecyzował, uzupełnił czy wręcz poprawił. Może to sprawiać wrażenie narzekania, ale ja to widzę raczej jako erratę do publikacji. Jako autor książek wiem, ile ich przygotowanie wymaga pracy. Tak więc przy całym szacunku dla wysiłku włożonego w publikację, mam wrażenie, że zabrakło w niej jednego – niezależnej recenzji osoby z zewnątrz, która by pokazała autorowi jego dzieło z innej perspektywy... A przy okazji pozwoliła uniknąć kilku wpadek. Jeśli zdecydujecie się czytać dalej ten tekst, traktujcie go jako uwagi recenzenta, do ewentualnego „drugiego, poprawionego i uzupełnionego wydania”. Jako praktyk i bloger, nie muszę mieć racji w stu procentach i autor oczywiście nie musi uznać zasadności moich uwag, ale gdyby tak było, to bym się ucieszył.

 

Co w środku?

„Poradnik dla początkujących e-czytelników” nie jest zbyt obszerną pozycją. Wydanie papierowe liczy sobie 168 stron, na co w dużej mierze (jak to w poradniku) składają się ilustracje. Jest to wiadomością z jednej strony dobrą, z drugiej też dobrą. Dobrą, bo książka zawiera tylko podstawowe informacje, które mogą ułatwić pierwsze kroki z e-bookami. W sam raz na początek. Z drugiej strony nie da się w poradniku dla początkujących zmieścić wszystkiego i to też dobrze...

Recenzowany poradnik podzielony jest na pięć części:

  • Wprowadzenie do świata e-booków;
  • Jak kupić e-book;
  • Czytnik Amazon Kindle;
  • PocketBook – bardzo dobra alternatywa dla czytnika Kindle;
  • Przydatne informacje.

 

1. Wprowadzenie do świata e-booków

Autor, w pierwszym rozdziale, próbuje ułatwić czytelnikowi zrozumienie podstawowych zagadnień związanych z e-bookami. Wspomina m.in. o różnicach między formatami plików, o wadach i zaletach e-booków oraz co trzeba zrobić od strony technicznej, aby móc czytać książki elektroniczne. To kluczowa część książki.

W podsumowaniu tej części wskazano także wady i zalety e-booków. W przypadku wskazanych zalet autor powinien być bardziej dokładny, żeby nie było potem rozczarowań. Otóż wspomniano, że „możemy kupić e-book w dowolnej księgarni internetowej na świecie i po chwili znajdzie się on na naszym czytniku”. Niestety, tak się nie da. Jest sporo księgarń (nawet w UE), w których (jako mieszkańcy Polski) nawet nie założymy konta, a co dopiero mówić o dokonywaniu zakupów czy pobieraniu plików. Świat cyfrowej rozrywki w XXI wieku nie jest taki idealny, jakby się wydawało.

 

Bywa, że pobieranie e-booka jest możliwe tylko np. na terenie Włoch (źródło: www.athesiabuch.it)

 

Kolejny problem dotyczy korekty w e-bookach. Choć sytuacja poprawia się, to wciąż wiele wydań elektronicznych sprawia złe wrażenie, a to z powodu różnych błędów (w tym ortograficznych). To, co w teorii wygląda ładnie, w praktyce szwankuje. Autor poradnika zachwala, że „w przypadku e-booka każda poprawka to jedynie drobna edycja pliku, trwająca dosłownie chwilę; nowa wersja książki może więc błyskawicznie trafić do wszystkich osób, które dokonały jej zakupu”. Przykre, ale to po prostu nie działa na naszym rynku. Przykład? Właśnie mija drugi miesiąc, odkąd złożyłem reklamację na książkę. I co? No właśnie nic... I nie jest to bynajmniej przykład odosobniony.

 

2. Jak kupić e-book

Drugi rozdział zawiera krótki przewodnik po dwóch wybranych polskich księgarniach – (Ebookpoint i Empik) oraz porównywarkach cen e-booków (Świat Czytników i upolujebooka.pl). Celem tej części jest pokazanie, że zakup e-booka w naszych warunkach nie jest czymś trudnym. Choć z drugiej strony, do błyskawicznego zakupu z poziomu czytnika to może jeszcze trochę nam brakuje.

W opisie dokonywania zakupu zazgrzytała mi informacja, jakoby potrzebne do tego było „konto bankowe z dostępem przez internet lub karta kredytowa”. Wiem, że w we współczesnej polszczyźnie wiele słów zatraciło swoje prawdziwe znaczenie - sklepy zamieniły się w „salony”, a bary ze śmieciowym jedzeniem w „restauracje”. Jednak w przypadku poradnika zakupowego, warto odróżniać karty kredytowe od np. debetowych. O ile te drugie są powszechne w portfelach Polaków, o tyle te pierwsze wciąż uważane są za niepotrzebne, czy wręcz niedostępne. Natrafiłem na dane NBP, które potwierdzają moją opinię. W zeszłym roku było na naszym rynku 36,3 mln kart płatniczych, wśród których kredytowe stanowiły tylko ok. 16%. Małe przejęzyczenie (?) w tekście, a wykluczona została większa część potencjalnych klientów, chcących zapłacić za e-booki np. kartą debetową. I do tego może się okazać, że czytelnicy odbiorą e-booki jako coś niedostępnego, bo przecież można za nie zapłacić tylko z konta lub mając „kartę kredytową” właśnie.

Z drugiej strony, autor wykazał się nadmiernym optymizmem, przy omawianiu porównywarek cen e-booków. Wiele lat kupuję w polskich księgarniach, ale jakoś nie mogę stwierdzić, że „zdarzają się również przeceny sięgające kilkuset procent”.

 

3. Czytnik Amazon Kindle

Trzecia część poświęcona jest prezentacji marki czytników, które stanowią większość (około 2/3) tego typu urządzeń używanych w naszym kraju. Trudno się dziwić, że właśnie o kindelkach jest spora część recenzowanego poradnika. Co ciekawe, autor w sprawie zakupu urządzenia odsyła wprost do Świata Czytników, wspominając tylko, że są różne strony internetowe Amazonu (np. japońska). Przekreślono tym samym całe lata pracy inżynierów z Amazonu, którzy walczą w pocie czoła o maksymalne uproszczenie procesu zakupu w tym sklepie. Amerykański gigant handlu internetowego nawet opatentował zakup „jednym kliknięciem”. A tutaj, w poradniku na temat e-booków, dowiedzieć się można, że „strony Amazona okresowo się zmieniają i instrukcja, która obowiązuje dzisiaj, za kilka miesięcy przypuszczalnie straci ważność”. I dlatego nie ma co opisywać sposobu zakupu kindelków... Mogę tylko podpowiedzieć autorowi, że taka sama prawidłowość dotyczy sporej części jego książki. A mimo tego w innych kwestiach podjął on wysiłek, aby pomóc swoim czytelnikom. I słusznie!

Posiadacze nowych, świeżo zakupionych czytników Kindle mogą jednak poczuć się lekko zagubieni, gdy będą próbowali zaznajomić się ze swoim sprzętem, bazując na recenzowanym poradniku. Autor podaje przykład wstępnej konfiguracji czytnika Kindle na modelu Kindle Classic, który nie jest już produkowany ani oferowany w sklepie! Potencjalni nabywcy tej książki mają więc w sumie niewielkie szanse korzystać z modelu Kindle'a bez dotykowego ekranu. Pokazywanie na takim przykładzie konfiguracji czy poszczególnych opcji, zdecydowanie nie jest najlepszym pomysłem. W tego typu książce powinno się uwzględnić najbardziej prawdopodobny scenariusz (podobnie jak uwzględniono najpopularniejsze marki czytników), a nie przeszłość. Należało raczej pokazać konfigurację czy możliwości modyfikacji wyglądu e-booka na przykładzie Kindle'a z dotykowym ekranem. Wszystkie one mają teraz w zasadzie takie samo oprogramowanie, więc nieważne czy wybierzemy Kindle 8, Kindle Paperwhite 3 czy Kindle Voyage – każdy z tych wyborów jest (dla celów poradnikowych) o niebo lepszy niż Kindle Classic. Trudno mi zrozumieć, dlaczego autor nie podjął się wzięcia do ręki (i opisania) któregokolwiek z oferowanych obecnie modeli.

Trochę też nie rozumiem, braku zaufania autora do Amazonu, w sprawie wysyłki e-booków. Czytelnicy poradnika mogą się dowiedzieć, że w razie kłopotów z dostarczeniem pliku do czytnika, „za ewentualne opóźnienia winę ponosi firma Amazon, która od czasu do czasu ma problem z przetwarzaniem przesyłanych treści i dostarcza je z opóźnieniem”. Doprawdy, czy tylko Amazon ma z tym problemy? Czy nasze księgarnie, na przykład, są bez winy? Zawsze ich serwery działają bez zarzutu i błyskawicznie wysyłają książki na konta czytników? Hmmm...

Krótka publikacja powinna zawierać najważniejsze informacje i siłą rzeczy nie może obejmować wszystkiego, ale powinna też trzymać się realiów. Czytelnicy raz po raz, przy opisie funkcji czytników Kindle, odsyłani są do instrukcji obsługi. Zupełnie, jakby autor nie zauważał, że brak takowej w naszym ojczystym języku. Mam nieodparte wrażenie, że dla całkiem sporej grupy osób, które mogą mieć problemy z anglojęzycznym menu czytników Kindle, elektroniczna wersja instrukcji obsługi po angielsku będzie jeszcze większym wyzwaniem.

W tekście zabrakło mi wzmianki na temat słabych stron czytników Kindle. Brak brak wyszukiwania słów z polskimi znakami, wskazać można jako przykład, że nie wszystko jest takie idealne jak się wydaje.

 

4. PocketBook – bardzo dobra alternatywa dla czytnika Kindle

Drugą marką czytników szeroko omówioną w poradniku, jest PocketBook. I słusznie, bo to solidne urządzenia, a do tego są łatwo dostępne w polskich sklepach. Tak więc stanowią alternatywę, co zaznaczono w tytule rozdziału. No i posiadają polską instrukcję obsługi, której autor niestety nie zauważa. Zamiast tego dość enigmatycznie (jak na taki poradnik), zachęca użytkowników do poznawania bardziej zaawansowanych funkcji, „we własnym zakresie”.

Podobnie jak, przy kindelkach, omówiona została wstępna konfiguracja PocketBooków. No właśnie – omówiona. Dlaczego potraktowano PocketBooki „gorzej” niż czytniki Kindle? Autor pisze, że „z uwagi na brak możliwości wykonania zrzutów ekranu pokazujących ten proces postanowiłem opisać go w kilku czytelnych punktach”. Szkoda, że nie sięgnął po aparat fotograficzny, jak ja to robię przy recenzjach czytników. No i mamy omówienie konfiguracji czytnika Kindle z obrazkami krok po kroku a PocketBooka poznajemy „tekstowo” punkt po punkcie.

Autor wskazuje na różne możliwości wgrywania e-booków, w tym przez usługę PocketBook Cloud. Jako, że nie jest to usługa dostępna dla polskich użytkowników, myślę, że szkoda o niej pisać w takim poradniku. Ale za to ja bym wspomniał, że kabel, który jest używany do przesyłania plików to nie bynajmniej „miniUSB (to taki sam kabel jak ten, którego używasz do ładowania swojego smartfona)”. Chyba już dawno nie ma w sklepach smartfonów z gniazdem miniUSB. Ten fragment zdecydowanie powinien brzmieć np. jak „microUSB, który jest dostarczony przez producenta w opakowaniu wraz z czytnikiem PocetBook”.

Warto tu też zauważyć, że obsługa ekranu dotykowego w PocketBookach odbywa się inaczej, niż to opisał autor. Dotknięcie większej części krawędzi ekranu po prawej czy lewej stronie zmienia stronę na kolejną, a tylko dolna część służy do powrotu na stronę wcześniejszą. Dla posiadacza PocketBooka Touch Lux 2, powinno to być jasne. Mam nadzieję, że fragment mówiący, że „powrót do poprzedniej strony wymaga dotknięcia ekranu przy jego lewej krawędzi” nie spowoduje zalewu narzekań użytkowników PocketBooków, że coś z tym sprzętem jest nie tak.

 

5. Przydatne informacje

Ostatnia część poświęcona jest omówieniu m.in. aplikacji mobilnej księgarni Ebookpoint i Empiku. Pokazano także możliwości konwersji i synchronizacji plików. Nie do końca rozumiem sens ostatniego fragmentu, czyli przydługiego poradnika na temat synchronizacji między Dropboksem a Google Drive. Oby się to komuś przydało.

 

Podsumowanie

To, że ukazał się pierwszy poradnik na temat e-booków należy uznać za sukces. Czytelnicy w jednym miejscu mogą poczytać o wielu podstawowych i ważnych kwestiach, które pozwolą im w bardziej świadomy sposób zanurzyć się w świat e-booków. Mam nadzieję, że moje uwagi będą mogły komuś posłużyć jako errata do zakupionego poradnika. Podobnie jak inne wpisy na moim blogu :)

 

Recenzowaną książkę można już kupić w księgarni ebookpoint.pl

 

P.S.

Dziękuję wydawnictwu Helion za udostępnianie książki „E-booki. Poradnik dla początkujących e-czytelników” do celów niniejszej recenzji. E-booka można kupić na stronie księgarni ebookpoint.pl. Dziś jeszcze w promocyjnej cenie, w ramach przedsprzedaży, za 13,93 PLN.

 

Like Reblog Comment
text 2017-07-13 08:30
Jak anulować Amazon Prime – poradnik

 

Mam nadzieję, że udało Wam się coś fajnego kupić w Amazonie, przy okazji Prime Day. Do mnie jedzie kolejny czytnik do recenzji. Czy fajny, to się okaże... No ale do rzeczy. Jeśli zakupy już zostały wysłane, a oferta Amazon Prime przeglądnięta, można podjąć decyzję co do dalszego udziału w programie.

 

Magnesem, który mnie ciągnął do usługi Prime, był program „The Grand Tour” (źródło: Amazon Video)

 

Ja osobiście miałem nadzieję na polskie napisy w ofercie wideo. No dobra, nie w całej ofercie. W zasadzie jedynym magnesem, który mnie przyciąga do oferty Amazonu jest „The Grand Tour”. To dość luźna „kontynuacja” znanego programu BBC - „Top Gear”. Zainstalowałem więc na tę okoliczność odpowiednie programy i pobrałem pierwszy odcinek. Niestety, ścieżka dźwiękowa jest tylko po angielsku lub niemiecku a napisy wyłącznie po niemiecku. Jakoś mnie to specjalnie nie zachęciło. Zgodnie z zastrzeżeniem sklepu, oferta jest skierowana jak widać, głównie do klientów z RFN i Austrii. Czas więc, w moim przypadku, na rezygnację z udziału w programie Prime.

 

Jak wyłączyć Amazon Prime?

Jeśli zapisaliście się na miesięczny okres testowy, a oferta Prime wam się podobała, to nic nie trzeba robić. Wystarczy, aby co miesiąc na karcie płatniczej były odpowiednie środki do kontynuowania subskrypcji. A co, jeśli jednak Prime do niczego się nie przyda? Wtedy przed upływem 30 dni należy z usługi zrezygnować.

 

Podczas zapisu do Prime, niemiecki Amazon informuje, że usługa nie jest skierowana do klientów z Polski (źródło: amazon.de)

 

Jeśli podejmiemy decyzję o rezygnacji, radzę poczekać do otrzymania zakupów i sprawdzenia, że wszystko jest jak należy. W razie, gdyby coś trzeba było odsyłać. Rezygnacja z usługi Prime jest prosta i zaczyna się się od wejścia w ustawienia konta. Trzeba więc się wcześniej zalogować. Sam proces trwa chwilę, ponieważ kilka razy będziemy proszeni o potwierdzenie naszej niezłomnej woli rezygnacji z usługi. Potem trzeba tę wolę jeszcze podtrzymać, a w końcu oświadczyć, że rzeczywiście chcemy zrezygnować. Poniżej pokazuję, jak rezygnacja wyglądała w moim przypadku.

 

Po zalogowaniu, należy wybrać z menu konta: „Moje członkostwo w programie Prime” (źródło: amazon.de)

 

W kolejnym kroku wybieramy „Anuluj członkostwo” (źródło: amazon.de)

 

 

W następnych kilku krokach potwierdzamy parę razy naszą niezłomną wolę rezygnacji (źródło: amazon.de)

 

 

W moim przypadku, okres próbny zakończy się automatycznie 9 VIII 2017 r. (źródło: amazon.de)

 

 [Aktualizacja 14 VII 2017 r.]

A następnego dnia powinniśmy otrzymać list z potwierdzeniem rezygnacji z programu Prime.

 

Potwierdzenie zakończenia udziału w programie Amazon Prime

Like Reblog Comment
show activity (+)
review 2017-07-11 10:47
"Poradnik pozytywnego myślenia" Matthew Quick
Poradnik pozytywnego myślenia - Joanna Dziubińska,Maria Borzobohata-Sawicka,Matthew Quick

Czasem trzeba wziąć na warsztat coś lekkiego. Coś, co nie będzie się wiązało z sci-fi, fantastyką, magią, horrorem czy też kryminałem. Tym razem, postanowiłem, że mój wybór padnie na coś o czym absolutnie nie słyszałem. No dobra wiem tylko tyle, że był film, którego i tak nie miałem ochoty oglądać, ale poza tym nic. Z takim czystym podejściem, bez żadnych oczekiwań i wymagań podszedłem do lektury. I wiecie co? Było fajnie.

 

Pat jakiś czas temu trafił do "złego miejsca". Przed sobą nie jest w stanie tego przyznać, ale my wiemy, że to szpital psychiatryczny. Nie jest tam szczęśliwy, ale szczęśliwie dla niego mama postanowiła przekonać lekarza, że może kontynuować terapię w domowych pieleszach. Tym sposobem nasz bohater trafia na łono społeczeństwa. Wszystko co robi Pat jest podporządkowane próbie przekonania swojej żony do zakończenia "rozłąki" jak to nazywa. Dlatego więc staje się maniakiem ćwiczeń i biegania, czyta książki, które kiedyś Nikki mu polecała i co najważniejsze stara się być miłym dla innych a nie stawiać na swoim. I oczywiście wierzy w szczęśliwe zakończenia. Cokolwiek by się nie stało, on zawsze jest pozytywnie nastawiony do życia. To wręcz przerażające na dłuższą metę. Podczas swojego nowego życia spotyka dziewczynę z sąsiedztwa, Tiffany, która jakiś czas temu straciła męża i się zagubiła. To spotkanie odmienia ich obydwoje. 

 

Czy nie wydaje się wam to nieco naiwne? Dwójka ludzi po przejściach odnajduje siebie i dzięki temu maja szansę wrócić do normalności. To bardzo oklepany sposób na połączenie głównych bohaterów. Tak i ja myślę, ale mimo tego jest coś pogodnego i świeżego w tej książce. Może to, że Pat często swoim pozytywnym nastawieniem prowokuje zabawne sytuacje, albo to ,że on wcale nie patrzy na inne kobiety. To Tiffany musi się dwoić i troić, żeby go  zainteresować. Poza tym bardzo ważny i ciekawy jest wątek rodziców głównego bohatera, a dokładnie jego ojca. Facet, którego nastrój uzależniony jest od wyników ulubionej drużyny footbolu amerykańskiego. Dopóki wygrywają jest super. Gdy zaczyna się zła passa rodzina przestaje istnieć. Ot ciekawy związek ze sportem.

 

"Poradnik pozytywnego myślenia" to miły w odbiorze przerywnik miedzy czymś poważniejszym. Miły zarówno w czytaniu, jak i w słuchaniu, bo w moim przypadku do ucha szeptał mi Zbigniew Zamachowski, który świetnie sprawdził się w tej roli. Chyba poszukam wiecej audiobooków w jego wykonaniu. Jeżeli chcecie się trochę pośmiać a trochę zadumać to jest to idealna pozycja. Jeżeli szukacie czegoś poważniejszego, to tutaj nie szukajcie.

Like Reblog Comment
review 2017-04-17 04:35
[BOOK TOUR] Beata Jurasz "Uwolnij ptaka"


Autor:
Beata Jurasz
Tytuł: 
Uwolnij ptaka
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Beata Jurasz

Organizatorka akcji:
Marta z bloga Rudym spojrzeniem
Regulamin




Zatrzymaj się na chwilę i zastanów, o czym marzysz. Czy podjęłaś jakieś działania, by swoje marzenia spełnić? Co Cię powstrzymuje? Przejmujesz się, co powiedzą inni, odkładasz je ciągle na potem czy po prostu brak Ci wiary w siebie? Jeśli tak przedstawia się sytuacja, "Uwolnij ptaka" to książka właśnie dla Ciebie.
Beata Jurasz swój poradnik kieruje do kobiet, które pragną szczęścia, ale w dążeniu do niego ograniczają je różne rzeczy. Często winne są stereotypowe myślenie, obawa przed reakcją otoczenia, niewystarczająca wiara we własne możliwości czy też zwykłe lenistwo. Autorka dzieli się swoimi spostrzeżeniami i poradami, jak przezwyciężyć trudności, które stają nam na drodze do realizacji marzeń. Przekonuje, że zasługujemy na to, co najlepsze i że wszystko jest możliwe. Musimy tylko zacząć działać. Pomogą nam w tym różne zadania i wyzwania zamieszczone w kolejnych rozdziałach książki oraz lista 33 pozytywnych nawyków.
"Uwolnij ptaka" to poradnik o olbrzymim ładunku pozytywnej energii. Każda strona zalewa falą optymizmu i motywuje do działania. Autorka przekonuje nas, że droga do szczęścia jest prosta. Trzeba jednak nauczyć się doceniać to, co mamy (zamiast skupiać się na rzeczach, których nam brakuje), uwierzyć we własne siły i krok po kroku spełniać kolejne marzenia. Działając w zgodzie ze swoją hierarchią wartości, nawet wbrew społecznym oczekiwaniom, uwolnimy się z niewygodnej klatki narzuconych schematów i przekonań. Każda z nas jest bowiem jak piękny, kolorowy ptak. Wystarczy tylko rozwinąć skrzydła i zacząć latać.
Polecam!
Source: ogrodksiazek.blogspot.com/2017/04/book-tour-beata-jurasz-uwolnij-ptaka.html
More posts
Your Dashboard view:
Need help?